Dziecko płaczące przy piersi

16.04.12, 12:15
Moja córcia ma już pięć tygodni. Pierwsze dwa tygodnie jej życia spędziłyśmy w szpitalu ponieważ malutka miała wrodzone zapalenie płuc. Od urodzenia karmiłam ją piersią pomimo choroby i wielu trudności (mała leżała w inkubatorze, była dokarmiana sztucznie). Po powrocie do domu rozpoczął się prawdziwy koszmar związany z karmieniem i tak trwa już 3 tygodnie. Dziecko po przystawieniu do piersi ssie 1-3 min (czasami udaje się do 5min) a potem zaczyna się prężyć, kopać nóżkami i strasznie płakać. Po karmieniu ciężko malutką uspokoić i bardzo mało śpi zdarza się, że nie śpi ciągiem 7-8h. Wydaje się głodna, szuka piersi, a po przystawieniu znów zaczyna się płacz. Dzisiaj dodatkowo pojawiła się u niej lekka wysypka na buzi i troszkę na brzuszku, ale nie wiem czy to ma związek ze sprawą. Położna i lekarz obstawiają, że problemy wynikają z bólu brzuszka - podajemy jej od dwóch tygodni espumisan, a od tygodnia Delicol i Debridat, ale nic się nie zmienia. Jestem zrozpaczona, karmienie piersią jest dla nas obu bardzo trudne - nie czuję żeby budowała się między nami jakaś więź. Każde karmienie kończy się płaczem i nerwami. Ciągle mam poczucie, że nie mogę skutecznie nakarmić mojego dziecka, a malutkiej pierś kojarzy się chyba tylko z bólem i czymś nieprzyjemnym. Jednocześnie pokarmu mam raczej dużo więc nie jest to kwestia tego, że jej brakuje. Błagam o pomoc, bo tracę już siły!
    • mad_die Re: Dziecko płaczące przy piersi 16.04.12, 12:41
      5-6 tygodni to czas na pojawienie się trądziku niemowlęcego, więc krostami się nie przejmuj - nieładnie wyglądają, ale znikną szybko same z siebie.

      Jak mała na wadze przybiera?
      Jak się karmicie?
      Jak często? Jak długo? Je w nocy?
      W jakiej pozycji ssie?
      Jak ją dostawiasz?
      • do_ris85 Re: Dziecko płaczące przy piersi 16.04.12, 12:54
        Do tej pory ładnie przybierała na wadze. Urodziła się 2900, a po miesiącu ważyła 4030. Z tym, że ja mam wrażenie, że ona teraz je coraz krócej i co za tym idzie coraz mniej. Sytuacja zamiast się poprawiać to się pogarsza.

        Karmie ją tylko piersią, siedząc na fotelu. Przytulam ją brzuszek do brzuszka i nakładam na pierś. Raczej ładnie ssie i głęboko chwyta brodawkę, ale przez ten płacz i złoszczenie się i tak się zawsze powietrza nałyka i odbija jej się bardzo głośno. Jeżeli chodzi o częstotliwość karmień, to nie ma w tym żadnej reguralności, czasami domaga się jedzenia co 1,5h, czasami potrafi spać 5h i się nie budzić na jedzenie. Niezależnie od pory dnia czy nocy. Każde karmienie trwa od 1 do 5 min (przerywane płaczem)
        • mad_die Re: Dziecko płaczące przy piersi 16.04.12, 15:06
          No to przybiera rewelacyjnie! Gratulacje! :)
          Je krócej, bo rośnie i ma co raz więcej siły jeść szybciej i efektywniej :) Brawo!
          Z Twojego opisu wynika, że mała zachowuje się jak normalny mały ssaczek :)
          Możesz spróbować karmienia w innej pozycji, może pod górkę? A na leżaco?
          Na polykanie powietrza pomaga wlasnie karmienie pod górkę no i odbijanie w trakcie karmienia, jesli juz dziecię się złosci bardzo. Zmiana piersi też czasami pomaga.
          A czasami po prostu dziecko złoszczeniem chce nam oznajmić, że właśnie zakończyło posiłek i teraz to ono poprosi i spacer :) Wiec trzeba wstać i pokazywać świat :)
    • 4abi Re: Dziecko płaczące przy piersi 16.04.12, 17:31
      U nas Debridat zaczął działać dopiero po około 2 tygodniach- podawałam 3 razy dziennie po 2,5ml.Tylko ten lek pomógł synkowi na problemy z brzuszkiem-reguluje pracę jelit.Wcześniej synek robił kupki rzadziej niż raz w tygodniu , za to puszczał miliony śmierdzących bączków- po tym lekarstwie wszystko się uregulowało-kupki są codziennie i dziecko bardziej szczęśliwe.
    • katriel Re: Dziecko płaczące przy piersi 16.04.12, 22:49
      > Dziecko po przystawieniu do piersi s
      > sie 1-3 min (czasami udaje się do 5min) a potem zaczyna się prężyć, kopać nóżka
      > mi i strasznie płakać.
      I co wtedy robisz? Bo ja swojego... podnosiłam do odbicia. Strasznie ciężko mu to
      przychodziło, dłużej czekał na odbicie niż ssał, wkurzał się niemiłosiernie że chce
      ssać a nie może, ale w końcu mu się udawało - i wtedy wracał do piersi (koniecznie
      tej samej). Po 2-3 cyklach albo się najadał, albo zasypiał, albo prosił o drugą pierś.
      Zresztą dalej mam podobnie, tylko że młody ma już dwa miesiące, trochę się wyrobił
      i przeważnie potrafi odbić w kilkanaście sekund.
      • do_ris85 Re: Dziecko płaczące przy piersi 17.04.12, 09:49
        Ja też wtedy podnoszę malutką żeby jej się odbiło i czekam kilka minut, ale nawet jak jej się odbije to nie ma mowy oo powrocie do piersi. Ponownie przystawiona zaczyna z miejsca płakać i wierzgać nóżkami.

        Właśnie wczoraj była u nas położna żeby zważyć dzidzię no i wyniki nie są rewelacyjne, chociaż na razie nie traci na wadze. Jednak w ciągu 5u dni przybrała tylko 50g.
        • mad_die Re: Dziecko płaczące przy piersi 17.04.12, 10:43
          A czy poprzednio byla na tej samej wadze ważona?
          Czy mała jest zdrowa? Co się zmieniło od poprzedniego ważenia?
          Na razie nie ma powodu do paniki, ale zważ ją za kolejne 5-7 dni i zobacz jak bede tendencja. Dzieci rosną skokowo, więc moze się okazać, ze teraz nadrobi zaległosci.
          Trzymaj reke na pulsie.
          Smoczków mala nie zna?
          • do_ris85 Re: Dziecko płaczące przy piersi 17.04.12, 11:01
            Tak, na tej samej wadze.

            Była badana w czwartek przez lekarza i nie stwierdził, żeby coś było nie tak. Właśnie się zastanawiam czy by nie zrobić analizy krwi i moczu.
            Od poprzedniego ważenia zmieniło się tyle, że coraz krócej ssie i coraz szybciej zaczyna płakać przy piersi.
            W czwartek znów ma nas odwiedzić położna na ważenie.
            Smoczki zna i bardzo lubi. Przed porodem zarzekałam się, że nie dam dziecku smoczka, ale życie zweryfikowało moje zamiary...
            • ona1983.10 Re: Dziecko płaczące przy piersi 17.04.12, 11:30
              no to mozesz miec winowajce - wywal smoka na 2-3 tyg i zobaczysz roznice, mozliwe ze smok wam szkodzi i to bardzo. Twoje dziecko ma lubiec Twoja piers a nie smoka. Sprobuj odstawic smoka i popraw technika bo mogla sie zmienic, a nawet tego nei zauwazylas.
              Dziecku smoczeknie jest do niczego potrzebny - sama kiedys dalam sie namowic przez pediatre na zatkanie smokiem dzieck abo za duzooo jadlo i mialo kolki - byl to moj wielki blad.
            • mad_die Re: Dziecko płaczące przy piersi 17.04.12, 12:36
              Ale mała lubi smoczki? Ona ma lubić pierś i jak widać, smoczek jej w tym przeszkadza.
              Niestety, ale musisz pożegnać się ze smoczkiem i to jak najprędzej, bo sama widzisz, że mała nie umie już z piersi jeść jak dawniej.
              Na ukojenie dawaj pierś, zawsze w każdym momencie. I po kilku dniach zauważysz, że mała już nie złości się przy piersi jak dawniej.
              • do_ris85 Re: Dziecko płaczące przy piersi 17.04.12, 13:08
                Niestety problemy z piersią pojawiły się najpierw, a dopiero potem wszedł smoczek.

                Próbowałam dawać jej pierś na ukojenie, ale po kilku mlaśnięciach była jeszcze bardziej zdenerwowana niż wcześniej.
                • ona1983.10 Re: Dziecko płaczące przy piersi 17.04.12, 13:21
                  Sprobuj chociaz isc za radą i wyrzuc smoka na jakis czas - smok poglebia problem, a jesli pojawia sie problem ze ssaniem to błędem jest podawanie czegos co moze doprowadzic do wielkich problemow z kp np smok czy butelka. Nie wszystkie dzieci mają umiejętnosc radzenia sobie i ze smokiem i butelka i potrafią prz tym spokojnie jesc z piersi.
                  Twoje dziecko lubi smoka i preferuje go bardziej niz piers to logiczne jest, że pozbywamy sie "rywala" bo co zrobisz jak dziecko porzuci piers? Przestanie przybierać na wadze? Bo zamist ssac piers ssie silikon? Mniej przy piersi, mniej ssania = mniej mleka, gorsze stymulowanie piersi, gorsza technika. poporstu sprobuj - bez smoka da sie zyc.
                • mad_die Re: Dziecko płaczące przy piersi 17.04.12, 13:55
                  Najpierw czyli kiedy dokładnie? Bo już się pogubiłam trochę.

                  Pozbycie się smoczka teraz pozwoli dziecku spędzic więcej czasu przy piersi. Bo dziecko zamiast ssać smoczka bedzie ssało pierś.
                  Piersi podczas ssania Cię nie bolą? Mała nie poraniła Ci brodawek?
                  • do_ris85 Re: Dziecko płaczące przy piersi 17.04.12, 15:04
                    Problemy z piersią zaczęły się ze 3 tyg temu, a smoka dostała tydzień temu.

                    Czasami jest to jedyny sposób żeby w ogóle ją przystawić. Jak się zaczyna denerwować od razu na początku karmienia, to daje jej smoka na kilka chwil i później łatwiej przystawić ją do piersi, jak smok ją trochę uspokoi.

                    Na prawdę nawet położna, która na zajęciach w szkole rodzenia mówiła, że smok to samo zło, to stwierdziła, że u nas jego użycie jest jak najbardziej zasadne.

                    Z brodawkami wszystko ok, a karmienie mnie nie boli. Tylko serce mi pęka jak moje dziecko płacze, a wręcz krzyczy przy piersi, a potem widzę jak szuka znów jedzonka, a przystawiona do piersi złości się znów. Mam wrażenie, że nie mogę nakarmić mojego dziecka i nie je tyle, ile potrzebuje.

                    Boje się właśnie, że mi siądzie przez to laktacja, ale po każdym karmieniu ściągam resztę pokarmu z piersi laktatorem.

                    Tak bardzo chcę ją karmić piersią, ale już sama nie wiem. Może jakbym jej dała butlę, to byłoby lepiej - przynajmniej jadła by tyle ile potrzebuje. Załamuje mnie to trochę...
                    • mad_die Re: Dziecko płaczące przy piersi 17.04.12, 16:17
                      A wcześniej smoczka ani butelki nie znała?
                      Teraz smoczek problem pogłębia, więc tak szybko jak go podałaś lepiej go odstaw.

                      I pomyśl, co się stało 3 tygodnie temu, że mała zaczęła inaczej jeść z piersi? Szczepienia nie było wtedy? Chora nie była? Ty nie byłaś chora? Zadnych leków nie brałaś?

                      Skoro denerwuje się już na początku ssania, to może po prostu ssanie ją boli? Uszy ma w porządku? Plesniawek nie ma?
                      Albo jest jej niewygodnie? Nie za cieplo jest ubrana? Próbowałaś karmić ją w innej pozycji? Może chodząc? Miarowe kroki, ruch w ogóle uspokaja takie maluchy bardzo.
                      • tootsie25 Re: Dziecko płaczące przy piersi 17.04.12, 17:06
                        U mnie było podobnie, tzn. płacz i wierzganie przy karmieniu. Potrafił pociągnąć kilka razy i ryk.
                        Okazało się, że mały ma refluks, choć nie brałam tego pod uwagę, bo nie ulewał.
                        Teraz pije syrop na refluks dziecięcy i je w miarę spokojnie.
                        Może mala ma ulubioną pozycję karmienia? Tak jak pisała Madie, mojego małego w napadach histerii karmiłam na stojąco i pomagało, choć nie zawsze ;)
                    • auszrine Re: Dziecko płaczące przy piersi 17.04.12, 21:34
                      Czyli problem pojawił się zaraz po wyjściu ze szpitala? gdzie dziecko dokarmiane było butelką? w takim razie może ono w ogóle nie nauczyło się prawidłowo ssać (bo nie miało kiedy)? Bierzesz to pod uwagę?
                      • do_ris85 Re: Dziecko płaczące przy piersi 18.04.12, 10:14
                        Dziecko w szpitalu było dokarmiane strzykawką na gazik. Też myślałam, że może ma problemy ze ssaniem, ale położna twierdzi że jest ok, a ja z brodawkami nie mam problemów.
                        • mad_die Re: Dziecko płaczące przy piersi 18.04.12, 11:29
                          No jakis problem jest skoro dziecko tak reaguje na piers.
                          Proponuje wizyte u dobrego doradcy laktacyjnego - skad jestes, moze jakas mama kogos poleci?

                          A w szpitalu maluch ssal piers?
                          W ogole czy byl kiedykolwiek na samej piersi? bez dokarmiania?
    • ninka909 Re: Dziecko płaczące przy piersi 19.04.12, 23:10
      Witam, miałam ten sam problem po 3 tyg moja mała zaczęła płakać przy piersi. Wyrywała się, kręciła strasznie główką i biła się po niej. Robiłam wszystko żeby jej pomóc, uspakajałam i znowu przystawiałam. Ale niestety mała znowu zaczynała "przedstawienie". Dodatkowo mała ma wąskie przegrody nosowe i przy piersi mi się dusiła. Dlatego przeszła na butelke. Odciągam sobie pokarm i podaje w butelce. Mała jest spokojna. Je ładnie- bez płaczu i lamentu.

      Wiem co przeżywasz. Ja płakałam, bo tak bardzo chciałam karmić piersią. A jak widziałam jak mała się męczy to wmawiałam sobie że to moja wina bo nie umiem jej przystawiać. Teraz jestem szczęśliwa, bo mala jest spokojna. A i tatuś może brać udział w karmieniu :)
      • do_ris85 Re: Dziecko płaczące przy piersi 20.04.12, 08:56
        No właśnie mi się też płakać chce przy każdym karmieniu. Bardzo zależy mi na karmieniu piersią, ale na prawdę już mam chwile zwątpienia czy gra jest warta świeczki.

        Zaczęłam się zastanawiać czy to nie są też objawy jakiejś alergii, bo mała od kilku dni ma na twarzy lekką wysypkę i taką chropowatą w dotyku skórę.

        Jestem z Lublina, więc jakby ktoś znał dobrego doradcę laktacyjnego to będę wdzięczna.
        • mad_die Re: Dziecko płaczące przy piersi 20.04.12, 10:58
          A ile dziecię ma? Bo wysypka nie od razu alergię oznaczać musi, to moze być zwykły trądzik niemowlęcy. Lub podrażnienie skóry kontaktowe - od proszku, mydła, plynu, perfum, kremu itp.
          • do_ris85 Re: Dziecko płaczące przy piersi 20.04.12, 11:55
            Ma 5,5 tyg. Właśnie wiem, że to nie musi być od razu alergia pokarmowa. jednak z drugiej strony alergia może objawiać się też bólami brzuszka. Stąd podejrzewam, że to może jest to.
            • mad_die Re: Dziecko płaczące przy piersi 20.04.12, 12:13
              5,5tyg to jak znalazl trądzik, wiec alergia sobie glowy nie zaprzataj
              a ból brzucha? no coz, dziecie jest male, dopiero sie uczy zyc na tym swiecie. nie kazdy placz i krzywa minka oznacza ból brzucha.
              prawidlowa pozycja podczas karmienia, odbijanie podczas karmienia, prawidlowe ssanie i CZAS pomoga :)
              cierpliwosci!
            • mad_die Re: Dziecko płaczące przy piersi 20.04.12, 12:26
              I jak sika maluch? Kupy robi? byłaś go zwazyc ostatnio?
              • do_ris85 Re: Dziecko płaczące przy piersi 20.04.12, 12:31
                Sika prawie w każdą pieluszkę, ale kupy robi rzadko - raz na dobę albo i rzadziej.

                Nie może spać wogóle. cały czas ziewa, a jak tylko przyśnie to słychać bulgotanie w tym brzuszku i się budzi z płaczem. I tak cały dzień. Widzę, że ona już jest zmęczona i ja padam na twarz.
                • ninka909 Re: Dziecko płaczące przy piersi 22.04.12, 23:09
                  Jakbym moją Darusie widziała. Heh. Ona też ma wysypke chropowatą na twarzy i dekolcie. Moja położna powiedziała, że to skaza(ja mam za dużo białka w mleku), a lekarze znów że przy karmieniu piersią no trzeba przejmować się skazą- dziecko dopiero uczy się żyć na tym świecie i różnie reaguje. Kto ma rację -nie wiem.
                  Wracając do wysypki. Daria też jest strasznie nerwowa i płaczliwa. Nie potrafi zasnąć, a już jest zmęczona. I wydaje mi się, że to może przez ta wysypke. Ona może swędzić i denerwować maleństwo.
                  Sprawdź czy maluszek ma pleśniawki- moja ma i to też utrudnia karmienie bo to boli :(
                  Odwiedziłam już tylu lekarzy, bo Malutka ma jak się niedawno okazało wrodzoną wiotkość krtani i nasłuchałam się troszku.

                  Mamy bardzo podobny problem.
                  • mad_die Re: Dziecko płaczące przy piersi 23.04.12, 14:02
                    > Sprawdź czy maluszek ma pleśniawki- moja ma i to też utrudnia karmienie bo to
                    > boli :(

                    Jak ma pleśniawki, to się te plesniawki leczy - przecież to grzyb.
                    Juz po jednej dawce leku będzie mała lepiej ssała, a po skończonej kuracji będzie inne dziecko :)
                    • ninka909 Re: Dziecko płaczące przy piersi 23.04.12, 17:43
                      to że się leczy to wiem, bo już to robie. radziłam sprawdzić mamie która założyła ten wątek.
                • toya666 Re: Dziecko płaczące przy piersi 23.04.12, 10:58
                  Moze sprobuj nosic mala w pionie? Moze w chuscie? U nas to pomaga, masaz brzuszek do brzuszka sprawia, ze gazy szybciej i czesciej odchodza i maly jest szczesliwy :) Poza tym czesto spimy w pozycji brzuszek do brzuszka lub przynajmniej tak odpoczywamy. Ja wtedy robie brzuchem "fale", zeby malego lepiej pomasowac. Sprobuj, moze u Was tez zadziala.
    • won-ia Re:Do doris autorki postu!!! 01.06.12, 19:02
      Jestem ciekawa czy znalazłaś przyczynę takiego zachowania przy piersi???Mam synka 7tyg. i od 4tyg. identycznie się zachowuje...Jestem załamana bo jak nie śpi nie chce ssać piersi( pociągnie trochę i płacz:((( ) nakarmie go tylko jak śpi(tzn. w nocy lub jak jest na półsenny) Narazie przyrosty wagowe są ok.Narazie się nie poddaje ale już powoli opadam z sił...Mam córeczkę dwuletnią którą karmiłam 9miesięcy i karmienie bylo dla nas przyjemnością a teraz każde przystawienie to koszmar dla mnie i dla synka!!!
      • mruwa9 Re:Do doris autorki postu!!! 01.06.12, 20:24
        autorka chyba tu juz nie zaglada.
        Ale ja bym sie nie doszukiwala nie wiadomo, jakich powodow. po prostu ten typ tak ma. Moj pierworodny tez tak mial, zaczal sie drzec kilka godzin po porodzie i darl sie przez pelny pierwszy rok. Niemal nie pamietam go czuwajacego w dobrym humorze, pomysly na zycie mial wylacznie takie: piers (z cyrkami, za to czesto, dlugo i chetnie), sen (prawie wcale) i placz. Nigdy sie nie budzil z usmiechem, na wesolo, kazda jego pobudka = wrzask. Takie mialam wyobrazenie na temat niemowlaka i przezylam niemal szok, gdy kolejne dziecko budzilo sie na wesolo, z usmiechem i na spokojnie. Ot, kazde dziecko jest inne.
        Dzis moj pierworodny to fajny nastolatek i lubimy sie czasem posmiac razem z jego upiornego okresu niemowlecego.
        Zamiast szukac winy w karmieniu piersia, skupilabym sie na doraznym szukaniu sposobow na ulzenie duetowi mama-dziecko. Podniesc, utulic, karmic pod gorke, wreczyc dziecko tatusiowi i niech sie zajmuje pacyfikacja mlodziezy, a samej wyskoczyc na spacer lub wziac relaksujaca kapiel w pianie i z zatyczkami w uszach. I cierpliwie czekac na lepsze czasy, ktore nadejda na pewno. Na 100%.
        • won-ia Re:Do doris autorki postu!!! 01.06.12, 21:35
          mruwa9 napisała:

          > autorka chyba tu juz nie zaglada.
          > Ale ja bym sie nie doszukiwala nie wiadomo, jakich powodow. po prostu ten typ t
          > ak ma. Moj pierworodny tez tak mial, zaczal sie drzec kilka godzin po porodzie
          > i darl sie przez pelny pierwszy rok. Niemal nie pamietam go czuwajacego w dobry
          > m humorze, pomysly na zycie mial wylacznie takie: piers (z cyrkami, za to czest
          > o, dlugo i chetnie), sen (prawie wcale) i placz. Nigdy sie nie budzil z usmiech
          > em, na wesolo, kazda jego pobudka = wrzask. Takie mialam wyobrazenie na temat n
          > iemowlaka i przezylam niemal szok, gdy kolejne dziecko budzilo sie na wesolo, z
          > usmiechem i na spokojnie. Ot, kazde dziecko jest inne.
          > Dzis moj pierworodny to fajny nastolatek i lubimy sie czasem posmiac razem z j
          > ego upiornego okresu niemowlecego.
          > Zamiast szukac winy w karmieniu piersia, skupilabym sie na doraznym szukaniu sp
          > osobow na ulzenie duetowi mama-dziecko. Podniesc, utulic, karmic pod gorke, wr
          > eczyc dziecko tatusiowi i niech sie zajmuje pacyfikacja mlodziezy, a samej wysk
          > oczyc na spacer lub wziac relaksujaca kapiel w pianie i z zatyczkami w uszach.
          > I cierpliwie czekac na lepsze czasy, ktore nadejda na pewno. Na 100%.

          Mój synek przez kilka dni po porodzie nie płakał jakoś dużo teraz dopiero zaczął mocno:((Swój problem opisałam szerzej na nowym wątku.
          • do_ris85 Re:Do doris autorki postu!!! 04.06.12, 10:22
            Hej! Odpisuję dopiero teraz, bo byłam poza zasięgiem przez cały weekend.

            No więc tak - u nas okazało się, że przyczyną problemów jest nietolerancja laktozy. Oprócz strasznego krzyku przy jedzeniu moja dzidzia miała jeszcze takie objawy jak: rzadkie, strzelające i pieniste kupki, głośne bulgotanie i kruczenie w brzuszku. Jeżeli Twój dzidziuś won-ia ma podobne objawy - radzę uda się do alergologa. Można też próbować dawać Delicol - to enzym trawiący laktozę, ale u nas to było za mało.

            Ja nie karmię już piersią, tylko bebilonem pepti. Dzidzia je trochę więcej niż na piersi, troszkę mniej płacze i czasami na chwile przyśnie w ciągu dnia. Jednak od ideału jest daleko, ale podobno problem rozwiązałby tylko Nutramigen, ale moja Zosia kompletnie nie chce go pić.

            Życzę cierpliwości!
            • won-ia Re:Do doris autorki postu!!! 26.10.12, 16:48
              I jak Twoja mała? Jak je(spokojne???) i ile w ciągu dnia:) Mój nadal na piersi +bebilon pepti (Nutra pluje na kilometr i wymiotuje po nim) U mnie ciągle mało je jak z butelki w dzień max 60ml a z piersi niewiem ale pewnie też tyle bo to krótkim czasie sam się odrywa z krzykiem:( Jeżeli u Ciebie spokojnie je to jestem gotowa szybko odstwić bo karmienie to koszmar nieważne czy pierś czy butelka czy łeżeczka:( Mój ma 6,5miesiąca. Przybiera ładnie ale ja sposobem wciskam mu jedzenie a tak mógły jeść co 3h po kilka łyków.
              • do_ris85 Re:Do doris autorki postu!!! 26.10.12, 18:05
                Moja Zosia niestety w ogóle przestała pić mleko. Je za to zupki i kaszki na mleku bebilon pepti. Niestety ze względu na nadmiar stałych posiłków ma ciągle zaparcia. Dodatkowo wprowadzanie wszystkich nowych pokarmów wiąże się u niej z silnym bólem brzuszka i bardzo wolno idzie nam to rozszerzanie diety, więc lekko nie jest. Życzę cierpliwości i powodzenia!
                • won-ia Re:Do doris autorki postu!!! 26.10.12, 19:17
                  W dzień na "trzeźwio" też nie wypije dużo ale jak śpi to troche possie mleko ile niewiem:( A stałe posiłki ładnie je? Mały też źle reaguje na rozszerzanie diety ciągle jakieś wysypki:( Od dwóch dni tylko na BP+pierś i sinlac i jakoś wychodzimy na prostą. Ja zejdzie wysypka to to znowu zaczynamy od dyni i tak pokolei bo sama niewiem co go uczula:( Lekko nie jest moja pierwsza córka była prawie bezproblemowa miała tylko skaze a to psikus przy nietolerancji laktozy+skaza i inne alergie pokarmowe:( Ile kaszki zje w ciągu doby na BP?
                  • myszuniek Re:Do doris autorki postu!!! 01.11.12, 17:45
                    warto sprawdzic na forum alergie watki o lambliach, moja corcia płacze od 3 tygodnia teraz ma 26miesiecy i nadal płacze, podejrzewam lamblie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja