mamaboryska2
01.05.12, 11:05
Witajcie,
mam dwutygodniowego malucha, którego próbuję karmić piersią.
Pokarmu mam za mało od samego początku, trzy razy na dobę dokarmiam więc mieszanką przez sondę. Nie chcę butelki aby małego nie przyzwyczaić. Strzykawka się nie sprawdza, ponieważ niecierpliwe dziecko łyka za dużo powietrza. Sonda jest ok choć sutki mnie już bolą bardzo - mały gryzie, przysysa się na pół gwizdka ale jakoś dajemy radę.
Synek budzi się na karmienie piersią, przystawiam go, possie 5 minut i zasypia. Wiem że to częste i normalne, budzę go więc, łapię za rączkę, głaszczę, cmokam, mały ssie kolejne kilka minut i znowu przysypia. Łykanie słychać sporadycznie tzn nie z każdym ruchem szczęki tylko po kilku razach co oznacza, że mleko nie płynie szerokim strumieniem. Po kilku minutach muszę malca przewinąć, bo śpi już na dobre. Taka zabawa trwa ok. godziny po czym mam dość, mały śpi jak zabity. Odkładam. Po dziesięciu minutach - ryk - głodny. Przystawiam.
I TAK W KÓŁKO!
Stresuje to mnie, stresuje to malucha i stresuje to mojego starszego syna - trzylatka, który czuje się zaniedbany i zaczyna być mega zazdrosny! Nic dziwnego - ja nic innego nie robię tylko karmię. A raczej staram się karmić! Nic nie mogę zrobić w domu, nic koło starszego synka, nie wspominając o zabawie, jestem zestresowana i odbija się to na Borysie (trzylatku).
Do tego dochodzi jeszcze jeden problem - Kiedy maluch tak ryczał i ryczał podejrzewałam kolkę, generalnie nie prężył się ale robi dziwne kupy. Bardzo śmierdzące, przy tym ma spore gazy. Mega rzadkie i ciemne. Zaczęłam podawać trzy razy dziennie espumisan po 5 kropli i kupy stały się bardziej żółte czy pomarańczowe i już nie aż tak wodniste - powiedziałabym wodniste z grudkami. Dla mnie to nowość ponieważ starszego syna karmiłam butelką - kupy mial książkowe - konsystencja i kolor musztardy.
Moje pytanie - co zrobić aby wydłużyć czas między karmieniami i aby mieć więcej pokarmu? Wiem, wiem - przystawiać i pić herbatki i dużo płynów. To wszystko robię ale czy jest możliwość że ja po prostu tak mam i nie będę miała więcej mleka???
Drugie pytanie - czy u butelkowych dzieci takie rzadkie kupy to norma? Siku jest sporo, kupy też tylko ta konsystencja...
dodam, że jem wszystko. Czekoladę, cytrusy, nabiał - dzieciaka nie sypie, nie pręży się itp więc chyba mu nie szkodzi... a może za wcześnie aby wyrokować...
Będę wdzięczna za sugestie...
Aha, jeszcze jedno - karmienie w nocy na leżąco - mam z tym problem - nie wiem czy to technika czy moje małe piersi - synek nie chce się przyssać na leżąco. Na początku się przysysał a teraz nie chce... Więc mam dwie pobudki w nocy i dwie godziny karmienia kiedy bez sensu oglądam telewizję kiedy mogłabym spać :(:(:(