delfin.oum
06.05.12, 17:22
Pytanie będzie butelkowe, ale problem pewnie częściej dotyka mamy karmiące wyłącznie piersią, więc do rzeczy :) Karmię Małą (4,5 miesiąca) wyłącznie piersią. Jest bezsmoczkowa (to nie mój wybór, od początku pluła smoczkiem dalej niż widziała). Krótko, na początku była dokarmiana butelką i potem kilka razy moim odciągniętym mlekiem w pierwszym miesiącu, jak musiałam poleczyć poranione brodawki. Dlatego nie spodziewałam się, że jak będę chciała znów dać jej butelkę to będzie to taki problem. Mała nie chce zassać, denerwuje się, aż do histerii. Przy pierwszej próbie (jakieś 1,5 miesiąca temu) tak się zbulwersowała, że z nerwów nie mogła zassać potem piersi - nieźle mnie tym wystraszyła. Od tego czasu próbowałam dawać jej butelkę z moim odciągniętym mlekiem, z wodą, pustą do zabawy, ale bez rezultatu. Problem jest taki, że niedługo będę musiała zostawić Małą na dłużej z tatą i wypadną wtedy 2-3 karmienia. Z odciągnięciem mleka nie będzie problemu, ale jak je podać? Mała będzie miała wtedy trochę ponad 5 miesięcy. Czy kwalifikuje się już do jakiegoś typu niekapka? Czy coś innego? Za niedługo też zaczniemy rozszerzać dietę, jakim sposobem wprowadzić więc picie, jak Mała nie toleruje picia z butelki przez smoczek? Może polecicie jakiś niekapek dla takiego malucha? Mam lovi360, ale to chyba dopiero za kilka miesięcy. Picie z normalnego (tzn. bez ustnika) kubka (takie rady słyszałam) nie wchodzi w grę, bo Mała jada dość "aktywnie" i miałabym całą zawartość wszędzie tylko nie w brzuszku Małej ;)