in-the-city
18.05.12, 10:15
Synek ma 11 tygodni od poczatku jest dokarmiany butelka i mlekiem mm.Bez dokarmiania traci na wadze.Ssie kiepsko.Ja nic nie umiem poradzic na poprawe ssania,doradcyy laktacyjni(mieszkam w UK) uwazaja ze problemu nie ma bo szczeka chodzi podczas ssania.Od 3 tygodni (pierwsze szczepienie) synek nie lubi albo mleka mm albo butelek, z butelki zje jak juz naprawde jest glodny.Domaga sie piersi co godzine, raz zje i mu starcza ,nastepnym razem zaczyna sie denerwowac ze nic nie leci i musze go dokarmic butelka wypija 30 ml i wypluwa smoka i dalej chce piersi,podaje mu piers i znowu ma nerw podaje butle az dziecko sie naje .....Nieraz po pierwszych 30 ml z butli podaje piers i mlody zajada,slysze jak przelyka i wszystko jest cacy, a nieraz te piersi pustka zieja.
Przed szczepieniem, cyc byl bardziej do ciumkania mlody zjadal po 150 ml mleka mod. co trzy godz,od szczepienia mleka mod. 300ml na dobe to jest juz duzo piers dostaje na rzadanie.Pewnie ten balagan z karmieniem to moja wina i nie wiem jak to uporzadkowac teraz.Pediatrzy nie widza problemu bo mlody przybiera na wadze.Przed szczepieniem przybieral po 350 tyg ,po szczepieniu tylko 100-150.Dodam jeszcze ze moje piersi sa odporne na weszelkie odciaganie , a podawanie mleka inna metoda niz butelka konczylo sie awantura i zaciskaniem dziobka.Mlody jak je z piersi to slysze wielkie przelykanie przez 1-2 min pozniej cisza okolo 5min i znowu przelykanie i puszcza piers , prezykladam do drugiej i to samo.Ja juz nie wiem jak te moje dziecko mam karmic, prosze poradzcie cos. Daga