gosicek
26.05.12, 18:21
Mam problem z karmienia piersią. Mój synek ma obecnie 7 tygodni. Synek urodził się z wagą 4500 przy pomocą próżnociągu. Po ciężkim porodzie dostałam dziecko w drugiej dobie. Synek dostawał mleko modyfikowane w szpitalu, bo ja nie miałam pokarmu. Leżeliśmy w szpitalu tydzień z uwagi na naświetlanie przeciwko żółtaczce. Cały czas stymulowałam piersi laktatorem, bo synek musiał być nakarmiony i leżeć pod lampami. W końcu jak znalazłam się w domu dostałam pokarm, ale synek cały czas się nie najadał, więc dokarmiałam mieszanką, najpierw tak pół na pół, ostatnio od 180 do 240 ml dziennie. Karmiłam z dwóch piersi dopiero potem dawałam mieszankę i to nie po każdym karmieniu. Obecnie dzidzia waży 5700 i ostatnio przybrał 700 g w 3 tygodnie. Stwierdziła, że muszę mieć trochę tego pokarmu skoro przybiera dobrze na wadze. Postanowiłam więc odstawić mleko modyfikowane. Dobrze było przez 2 dni, ale trzeciego i czwartego dnia synek strasznie płakał. Jak w końcu dokarmiłam jest ok. Chciałabym karmić tylko piersią i zastanawiam się czy nie mam wystarczająco mleka, bo mój synek urodził się taki duży.