Dodaj do ulubionych

Pytanie do mam karmiących piersią o rytuały

05.06.12, 12:26
Witam serdecznie.
Karmię piersią córcię już 7 tygodni. Córeczka nie zna butli, smoczka kilka razy miała - po 6 tygodniu ( wypluwała, wcale jej nie uspokajał więc nie dajemy).
Problem w tym, ze nie mogę zrozumieć planu córeczki. Synka karmiłam butelką Habermana do roku moim odciąganym pokarmem. Bylo łatwiej: najadaj sie w 5-10 minut, potem dostawala smoka i spal. Rytuał: karmienie, aktywność spanie-i tak dzialalo zawsze. Po kąpieli jeszcze mleczko na spanie i bylo git. Córeczkę chcialam karmić tylko piersią i tutaj zaczynają sie schody..Smoka nie daje, nie chce jej zaburzyć techniki ssania piersi-zresztą sama nim pluje.Noce sa ok w miare czasem je 2 razy czasem nawet 1 raz (nie wiem czy to nie za mało, czy nie karmić jej an śpiocha)
Od rana zaczyna sie.. kreci sie wierci, rzuca głową, zjada pieluchę(po 1,5 h jedzenia do pelna okolo 130ml-waze), przystawiam do piersi to chwilę zassa i zaraz wypluwa bo jej melko leci..Piers ja nie wycisza:-( Tak samo jest z zasypianiem...jak podam piers to jest wrzask, jeszcze bardziej sie rozbudzi i juz bardzo ciężko ja uśpić-tylko owinięta i bujana według metody dr Karpa. Nie wiem co sie wtedy dzieje..nie wiem co robic.

Teraz karmienie: zje np. rano po nocnym snie (je caly czas na śpiąco mimo, ze wczensiej miala otwarte oczy) je., je..zasypia, chwile smoczkuje, ale jak znow pobudzi wypływ to jest zła..puszcza piers łapie..biorę ja wtedy do obicia..przewijam, a ona dalej dyszy, ssie rączki, jakby dalej chciala spać bo juz najedzona- wiem, ze ssanie raczke nie zawsze oznacza głod-u nas tez spanie. No i nie wiem jak ja wtedy uspic skoro chce spac. Myslalam, ze dziecko je, potem chwile sie pobawi z mam i spi..a tu Marysia je i potem chyba jeszcze chce spac chwilkę, potem obudzi sie za pol godziny (ale z placzem choc nie na glod)...Kompletnie nie wiem jakie rytualy wprowadzic:-(

Najgorsze jest to, ze ona przed spaniem nie chce jesc, tzn, je zawsze po obudzeniu-jesli jest glodna, a jak wypada glod przed spaniem, to jest wrzask i jeszcze gorzej:-( Najgorsze sa wieczory, bo nie chce zjesc po kąpieli, nawet jak 3 h nie jadla, pospi 30 minut wtedy je i wtedy juz zasnac nie moze..i czasem do 23 walczymy:-(Na spacery nawet nie chodze jak caly dzien w kratkę..kilka prób i caly czas wiercenie w wozku, w chuscie czasme dobrze a czasem nie..i ciagle rączki ssie a najada sie (ważona po karmieniu zjada okolo 100-130ml). Synek po takiej porcji mojego mleka nie jadl co 3-4 h i spal, spal...

Kochane mamy napiszcie jak u Was wygląda dzień takiego 1-2 miesiecznego dziecka karmionego piersią? Ja chyba jestem ewenementme bo przy piersi dziecko nie chce zasypiac ani sie wyciszac:-( Smoka nie chce, a chce ssac-do tego ma 2,5 latka w domu i ciagle sam w pokoju bo ja z córcia na usypianiu:-(

Napiszcie proszę jaka u Was jest kolejność z karmieniem, spaniem, aktywnością. Kompletnie sie w tym gubie i nie wiem co robić:-( Córeczka nie potraf przespac najedzona dluzej niz godzine cos ja wybudza..czasme pospi dluzej, ale zawsze po 1 h snu placze...
Obserwuj wątek
    • mama.rozy Re: Pytanie do mam karmiących piersią o rytuały 05.06.12, 12:34
      oj,narobiłaś sobie bałaganu tymi metodami;)
      dziecko to nie podręcznik,nie da się go ustawic.stety i niestety...
      dlaczego dwulatek sam?w czym karmienie przeszkadza starszakowi?
      dziecko je,kiedy jest głodne,szczególnie takie małe-a karmię właśnie miesięczniaka,moje 4.dziecko:)
      odpuśc sobie metody usypiania i karmienia.słuchaj dziecka...
      dasz radę.
      • narnijka Re: Pytanie do mam karmiących piersią o rytuały 05.06.12, 12:42
        Sam bo dziecko najedzone, nie glodne a zasnac nie chce przy piersi-jeszcze bardzije sie denerwuje:-( I kombinuje jak uspic:-( pospi chwile i znow placze ... Wiem, ze rytualy bardzo pomagaja dziecku, ale ja nijak tej mojej coreczki nie moge wyczuc, chce sie do niej dostosowac, ale codziennie jest inaczej, do tego mamy zaburzenia integracji sensorycznej..synke mial to samo i rytualy bardzo pomogly.. Nie wiem co z tym ssaniem zrobic, bo czasem koc chcialaby wyssac, a piersi nie chce bo jej mleko leci a nie chce wtedy jesc, bardzo sie wtedy denerwuje... Dlatego proszę o pomoc, napiszcie mamy jak wyglada wasz dzien, jak zasypiaja wasze dzieci i kiedy-te karmione piersia wlasnie, bo moze coś źle robię..mam naprawde trudny egzemplarz..i nie wiem co z tymi nocami:-(
    • narnijka Re: Pytanie do mam karmiących piersią o rytuały 05.06.12, 12:35
      Dodam, że córeczka przybiera na wadze, wcześniej ciut więcej, teraz tak kolo 150 gram na tydzień. Waga najniższa: 3360 obecnie waga 4,750 (ma dokładnie 6 tygodni i 5 dni).
      Jak sobie radzicie bezsmoczkowe mamy z takimi maleństwami? Nie wiemy, czy to jakieś dolegliwości, czy temperament, bo jak zaśnie to spi bez steku te godzine potem jest meksyk..brzuszek mieciutki, masujemy, dajemy debridat, wieczorem takie proszek (papaweryna i luminal)-jak sie wybudzi z drzemki z płaczem i ani jeść ani na rekach.. Kiedy ta silna potrzeba ssania mija? Acha odciagam troszke mleka zanim nakarmie bo mam taki szybki wyplyw, ze bylo juz kilka dni z awersja do piersi..ale w spaniu to nie pomaga..zjada wiec dużo sytego mleczka i nic:-(Najgorzej jak w nocy nie zje, tylko np o 6 rano dopiero...nie wiem, czy to dobrze, czy nie spadl jej cukier i dlatego tyle spi..ale za to w dzien z laktacją jest kiepsko jak od 20-stej nie je..musze sporo odciagnac zeby jje nie zalac rano..a potem w dzien jest malo mleczka:-(
    • madzia.7 u mnie jest tak jak u CIEBIE 05.06.12, 12:40
      I tez mam synka 2,5latka
      to wszystko co opisujesz to normalne..
      moj tez tak ma.tak latwo sie nie ustabilizuje..
      jak podaje za czsnie piers to on wlasnie nia pluje a pospi 15minut i juz ladnie je..
      u nas zaczely sie problemy z gazami..jak ich nie odda to tez nie chce jesc
      licze jednak ze to minie i bedzie dobrze..
      z åierwszym synem mialam tak samo, ale to mnie przeroslo, karmilam 6miesiecy i to bylo strasznie trune dla mnie i dla synka
      teraz juz se tak nie stresuje i biore to na spokojnie..jest latwiej i szczerze mam nadzieje ze to tylko trudny moment- kryzys ktory minie
      • mama.rozy Re: u mnie jest tak jak u CIEBIE 05.06.12, 12:53
        oj,dużo tego...
        zaczniemy od bomby-kto,jak i kiedy zdiagnozował u noworodka zaburzenia integracji sens???
        piszę na szybko,pewnie chaotycznie
        gdzie dziecko śpi?i śpi po tym luminalu,rozumiem?dla mnie-za długo.i rano jest głodna.
        próbowałaś Ty pic melisę-żeby się i dziecko uspokoic?dlaczego od razu takie leki?
        • mama.rozy diagnoza SI 05.06.12, 13:05
          wklejam,co znalazłam
          www.integracja-sensoryczna.pl/integracja_sensoryczna/diagnoza.html
          rodzice.net/news/integracja-sensoryczna/diagnoza-terapia.php
          • madziulaz narnijka 05.06.12, 13:23
            kurcze leki to ostatecznosc, a to naprawde bardzo silne specyfiki..
            Olej to co widzialas na reklamach ze dziecko musi naprzemiennie jesc i spac...
            olej nawet wlasne doswiadczenia ze starszakiem..
            Kazde dziecko jest inne! Jak każdy człowiek..
            moj pierwszy synek, jadl i spal a teraz
            trafiłam na "trudny" egzemplarz... ma tylko jeden rytuał ...w nocy spi po 3 godziny, je spokojnie..
            a w dzień..jak to mowisz...meksyk..był meksyk do moze 11 tygodnia, teraz jakby trochę się uspokoił..
            ale nie spał prawie wcale, najadał się..czasem przy tym jedzeniu usnął...kazda proba odłozenia konczyla się pobudką...najgorsze bylo to ze jak nie jadł to byl mega niespokojny..juz tez słyszalam " dobre rady" ze moje dziecko tez nie spalo i dostalo luminal i sie w koncu wysypialo...nie chcialam o tym słyszec...
            owszem..padałam na pysk..tylko mama, pierś, noszenie..ale przertrwalismy, mam wrazenie ze jest jakby lepiej...w ciagu dnia nadal problem ze spaniem..ale wysłuzyly sie odstepy miedzy jedzeniem i polezy troszke sam w lezaczku lub na macie.
            rosnie w oczach, wazy 6,5 kg, wiem ze sie najada a jego zachowanie..to nic innego jak potrzeba bycia blisko mamy:)
            pij melise a chemie odstaw
            cierpliwosci zycze
            • mama.rozy Re: narnijka 05.06.12, 13:25
              ja dopiero przy trzecim dziecku zaakceptowałam to,że dziecko nie jest takie pod linijkę,że ma prawo byc sobą...po prostu
              ale tutaj jest jeszcze coś,do czego trzeba dojśc.luminal jest silnym lekiem.tu był taki problem
              forum.gazeta.pl/forum/w,570,109151664,,Luminal_skutki_odstawienia_.html?v=2
              • narnijka Re: narnijka 05.06.12, 13:32
                Piję melisę piję:-)
                Tylko nie wiem co po tym jedzeniu-wlasnie zjadla, znow ponad 100ml, ciumka dalje leci...denerwuje się, odlozona do lozeczka placze..na rekach placze..., biore na przewijak, budze..i usmiech..Czy te maluszki po prostu nie umieja sie obudzic same?
                Moja Marysia nie potrafi sie chyba obudzic, ze juz spac nie chce...teraz sie smieje cieszy...
                Skad ja mam wiedziec, kiedy chce sie obudzic:-)?
                Dziekuje za rady..wlasnie o to mi chodzilo, zeby ktos napisal ze na piersi to normalne, ze to minie...wazne ze corcia je,pokarm jest i przybiera..zastanawia mnie to ssanie tylko, caly czas dyszy jak piesek..dopoki jej nie obudze, a tak to caly czas rece do buzi, chce ssac, ale jje to nie uspokaja..wasze dzieci tez bezsmoczkowe?W czwartek corcia konczy 7 tygodni zaczyna 8..bedzie lepiej nie?
                • narnijka Re: narnijka 05.06.12, 13:34
                  Papaweryne stosowałam w razie nagłego ataku płaczu - gdzie nic nie pomagało, zawsze o tej samje porze to sie dzieje...wybija punk 17-sta dziecko czy spi czy czuwa zaczyna plakac strasznie..:-( Synek mial te zaburzenia, był takze rehabilitowany, córcia chyba lepiej, ale tez sa problemy ze spaniem, jedzeniem, zje tylko jak ma zasloniete oczy zasnie tez..przez sen nawet dotknac jej nie moge bo sie strasznie rzuca..
                    • mama.rozy Re: narnijka 05.06.12, 13:51
                      ale co z tą diagnozą?u jakiego lekarza byłaś?
                      czy będzie lepiej?będzie inaczej.po prostu.
                      a budzi się,kiedy chce.nie,kiedy Ty chcesz:)
                    • narnijka Re: narnijka 05.06.12, 14:01
                      Ten proszek dałam tylko kilka razy i to kolo 16-17-stej wiec w nocy było spanie normalne a nie po leku. Czasem je w nocy 2 razy a czasem wlasnie zje dopiero nad ranem po ostatnim posilku kolo 21. Leku wtedy nie dawalam. Nie rozumiem tylko, dlaczego jak głodna, to nie zje sobie po kąpieli..tylko musimy ja uspic a potem za chwile przypomni sobie o jedzeniu, zje..i potem znow zasnac nie moze...przewojuje 1-2 h i potem spi do rana bez jedzenia.

                      Czy to normalne, ze dziecko nie potrafi sie obudzić jak nie chce spać, tylko czuwać?
                      Debridat na uregulowanie pracy jelit bo byl meksyk przy jedzeniu...tak burboliło w brzuchu i córcie denerwowały ruchy jelit, na razie jest lepije z jedzeniem i w brzuchu już tak nie jeździ.
                      • narnijka Re: narnijka 05.06.12, 14:05
                        Niech sie budzi jak chce..tylko niech daje sygnał ze spać nie chce..a tak nie wiadomo, czy chce sie obudzić, czy przechodzi z płytkiej fazy do głębokiej, głód nie bo jadła godzinę temu (jak próbowałam podać pierś to było jeszcze gorzej), czy moze co innego..Podaje tylko espumisan od kilku dni, zeby gazy lepiej odchodzily, kupki sa zółte kisielowate..., mam diete bez nabiału-mam nadzieję, ze to taki przypadek..
                        A jak sobie radzicie na spacerze bez smoka, chodzi o zasypianie, dzieci same wam zasypiaja w wozku?Nie płaczą potem?
                        • narnijka Re: narnijka 05.06.12, 14:26
                          Jeszcze pytanie: czy jeśli córcia najada sie z jednej piersi to ta druga czeka na kolejne e karmienie tyle godzin czy troszkę z niej odciągnąć zeby laktacja nie spadła? Córcia nigdy nie chce drugiej piersi..jak tylko próbuję ja przystawić do drugiej z tej samej strony nawet (preferuje lezec na prawym boku) to znów jest wrzask.. Dzisiaj po nie jedzeniu w nocy znow mniej pokarmu i znow trzeba pobudzac piersi, bo Marysi nie idzie przystawić częściej jak nie chce jesc..je co 3 h. No jak tu poznac czy sie najada jak nie wypuszcza piersi, lub łapie i puszcza i sie denerwuje, albo oblizuje jezykiem brodawkę jakby wypychałai odwarca lekko głowę, potem znów łapie... Dziecko najedzone raczje by sie nie smialo i nie gaworzyło do karuzelki? Córeczka spi w swoim łozeczku tak samo jak w chuscie, nie ma roznicy czy spi przy mnie czy w lozeczku, i tak sie kreci i placze..
                          • narnijka Re: narnijka 05.06.12, 14:29
                            Jesli płacz to potrzeba bliskości..to dlaczego płacze w chuście i na rękach? Albo wierci sie...na razie robie tak jak myślę, że córka chce..spanie prawie zaraz po karmieniu potem wybudza sie z placzem budze ja...popatrzy troche i potem znow uspianie..na razie mniej placzu a je po tej drugiej drzemce i rzeczywiście wtedy chce juz jesc.
                            • narnijka Re: narnijka 05.06.12, 14:40
                              Jeszcze jedno...córeczka po godzinie przeżuwa, cofa sie jej pokarm to ją wybudza..w w dzień w ogóle to tylko pozycja pionowa ja uspokaja, na wznak nie może spać, w pozycji fasolki płacze tylko jak ja pionowo podniosę..może to refluks u nas takie cuda robi?
                              • mad_die Re: narnijka 05.06.12, 15:01
                                No cofa się, cofa, to normalne.
                                Nie kładź jej na wznak, tylko na brzuchu. Albo niech spi na Tobie, na brzuchu najlepiej.

                                Pozycja pionowa jest najlepsza, żabka też nie jest zła. Fasolka to do karmienia ino, a na wznak? Kto by lezal sam na wznak?
                                Także noś ją w pionie - tak się najlepiej śpi :D
                            • mad_die Re: narnijka 05.06.12, 14:45
                              O Matko Boska! Ty się nie powinnaś narnijka tylko nawijka nazywać ;)

                              Kobieto, za dużo myślisz!

                              Nie prościej zdać się na instynkt? Dziecko płacze - wezmę ponoszę, podam pierś. Nie chce piersi? Noszę dalej. Lulam, pokazuję świat, z bratem się razem pobawimy, ssie piąstkę? Damy pierś.
                              Na prawdę, taki maluch niewiele potrzebuje, ot tylko mamy żeby była w pobliżu.
                              Jak ją usypiasz? Gdzie ona śpi? Wiesz, ze taki maluch najlepiej zasypia OBOK mamy i najlepiej śpi w tym miejscu gdzie zasnął? Polecam Ci usypianie na Waszym lozku, piersią lub przytulaniem po piersi, polegiwanie razem - brat też się dołączyć moze, a jakze i ksiazeczki czytać, sama przyjemność! Razem się zdrzemnijcie.
                              Nie patrz na zegarek.
                              Nie patrz na wagę - kto to słyszał wazyć 7tygodniowe dziecko po każdym karmieniu! Wagę sprzedaj! Oddaj, wywal!

                              Wierci się w chuście? Moze źle zawiazana? Moze jej za gorąco? Moze akurat chusta nie pasuje na ten czas?

                              Jak ją usypiasz?
                        • mad_die Re: narnijka 05.06.12, 15:04
                          Za dużo myślisz! :D

                          Wyluzuj!

                          Napij się dobrej herbatki :)

                          Na spacer to normalnie - nakarm przed wyjściem, wsadź w wózek i wyjdź. Jak zgłodnieje na dworze to wyjmij i nakarm znowu. Proste :)
                      • mad_die Re: narnijka 05.06.12, 14:53
                        Leków w ogóle nie dawaj, chyba że one mają coś leczyc konkretnego - ale z tego co piszesz to mają sprawić, żeby dziecko spało, tak?

                        Po kąpieli moze po prostu być zbyt zmeczona, zeby jeść. dlatego chce spać. Mozesz nakarmić ją przed kapielą i uśpić. Lub nakarmić dużo wcześniej przed kąpielą, wykąpać, i znowu karmienie. Albo kąpiel na wczesniej przesunąć - zeby taka zmeczona dniem nie była.

                        Pamietam ze z synem miałam podobnie kilka razy, akcje wieczorne odstawiał, tak do 23-24. Nosiłam, tuliłam, pierś proponowałam, szuszałam, bujałam, kołysałam - wszystko w łózku, zeby nie wyłazić na zimno, bo to styczeń był ;) TO jakiś skok był pewnie, bo potem już się wiecej nie powtórzył. Choc nie, potem były cyrki jak pełzać zaczął - o to była zabawa. Po kapieli jadł, jadł, jadł, po czym oczy jak 5zł, stawał na czworakach i się bujał, bujał, bujał, aż padł. Potem znowu jadł i szedł spać. Cały proces trwał tak ze 2 h ;) Ja w tym czasie się myłam, usypiałam starszą, jakiś film jemu nakręciłam, o ile ksiazek przeczytałam! - no co miałam próżnować? ;)

                        Zadnych leków nie dawałam, na bulgoczący brzuch dawałam pierś lub nosiłam brzuchem do dołu.
    • mruwa9 Re: Pytanie do mam karmiących piersią o rytuały 05.06.12, 15:35
      Rytualy?
      Bajecznie proste: piers mamy jest dobra na wszystko. Do jedzenia, przytulenia, zasypiania, .
      Dziecko chce ssac- dostaje piers.Chce bliskosci mamy- biore na rece. Chusta bardzo wskazana.
      Zadnego limitowania dziecku dostepu do piersi ani patrzenia na zegar. Wykarmilam trojke dzieci, kazde po poltora-dwa lata i zabij mnie, ale nie jestem w stanie odpowiedziec, jak czesto/jak dlugo trwaly karmienia. Albo jedynie moge odpowiedziec: tak czesto i tak dlugo, jak dzieci chcialy.
      To wszystko.
    • k_linka Re: Pytanie do mam karmiących piersią o rytuały 05.06.12, 15:37
      Jaki plan dnia? Takie male dziecko nie ma planu dnia, ten ustalic sie MOŻE za kilka tygodni. Karmisz piersia NA ŻĄDANIE. Takie malenstwo usypiac powinno, kiedy jest zmeczone, nie kiedy wynika to ze schematow czy kiedy akurat zjadlo. To, co robilo Twoje starsze dziecko, to, co robia dzieci innych mam, to, co opowiadaja Ci sasiadka, tesciowa, internautki i kto tam jeszcze o ich dzieciach, to calkiem inna historia i nie doszukuj sie analogii. Zeby wiedizec, czego potrzebuje Twoj maluch musisz go po prostu obserwowac, probowac stosowac rozne rozwiazania i tyle. Ssanie raczki czy pieluchy to moze byc glod, moze byc sennosc, moze byc nuda ale rownie dobrze potrzeba zbadania, jak smakuje pielucha i raczka. I tyle.

      Moje dziecko tez nie wycisza sie ssaniem piersi, jesli akurat jest senne, to podczas jedzenia usnie, jesli nie - wypluwa piers i chce sie bawic :) Zatem zadnym ewenementem nie jestes. Jak mialo miesiac, to przebieg dnia byl kompletnie nieprzewidywalny. Moze oprocz jedynego pewnika - tego, ze jak nie zauwaze pierwszych objawow sennosci, to potem beda problemy z uspieniem.

      Jesli nie chce jesc po kapieli - karm przed. Mozliwe, ze to kapiel tak dziala nasennie, ze po niej dziecko jest zbyt zmeczone zeby jesc. Jesli placze w trakcie spania - moze zglodniala? Sprobuj przystawic przez sen. A moze jest jej za goraco lub za zimno?

      Jesli dobrze przybiera nie karm w nocy czesciej niz sama sie domaga (chyba ze przepelniaja Ci sie piersi - wtedy to jest karmienie na Twoje zadanie, tez mozesz, a co)

      I jeszcze jedno - przedyskutuj z lekarzem potrzebe podawania luminalu. To uzaleznajacy lek psychotropowy, naprawde pediatra zlecil stale podawanie tej substancji u takiego malego dziecka?
      • narnijka Re: Pytanie do mam karmiących piersią o rytuały 05.06.12, 20:31
        1. Moja pierś nie wycisza-dziecko złości sie jeszcze bardziej, czy odciągnę trochę pokarmu bo za duży wypływ czy nie, za jakiś czas podczas karmienia znów jest kolejny duży wypływ i znów płacz.

        2. Próbowałam karmienia przed, tuż przed po..kąpieli zawsze ten sam efekt, córka podczas czuwania w żaden sposób nie chce złapać piersi i jeść. Pośpi 30 minut szybko ją wtedy chcę nakarmić i znów płacz podczas jedzenia..je strasznie niespokojnie..odbijam ja tysiąc razy..próbuję wyciszyć przystawić..w końcu sie krztusi mimo, ze nie ssie..jak nic pokarm jej wtedy wraca do gardła..co z tym zrobić? Przecież ona się tak nie naje..Dzisiaj znów to samo..oczy jak 5 zl i chec do zabawy..ok bawimy sie i potem spać.

        3. Usypiam kiedy jest zmęczona, ziewa, ssie rączki...wyciszam ja, tule, lulam i taka wyciszona odkładam do łóżeczka, lulając ją dalej delikatnie i szepcząc do uszka, zasypia tak i spi troszkę. Obserwuje caly czas córcie..Jak w takim razie odczytać ssanie rączek po najedzeniu sie, mlekiem juz pluje, a dalej dyszy jak piesek i ssie..przy probie położenia przy piersi płacze...tylko pion wtedy jest ok i to na chwilę...Problem w tym ,że córcia nigdy nie je i nie chce jesc przed spaniem, wiec nie ma mowy o zasypianiu przy piersi, pierś ja rozbudza:-(Robie wszystko jak placze:przystawiam do piersi, sprawdzam pieluszkę, czy chce popatrzeć..a dalej jest nieszczęśliwa.

        4.Co do luminalu, to jest tylko śladowy dodatek do papaweryny - mam proszek na silne kolki w razie w. Podałam kilka razy podczas ataku.

        5. Zapytam sie jeszcze raz: żeby nie zmniejszyć laktacji, jeśli dziecko najada się z jednej piersi, to czy wtedy odciągnąć trochę mleka z drugiej? Do następnego karmienia podać druga?

        6.Rytuały bardzo pomagają, np. ta sama kołysanka przed snem to taki punk t zaczepienia, przyciemnianie żaluzji itp.
        • narnijka Re: Pytanie do mam karmiących piersią o rytuały 05.06.12, 21:29
          Acha lek dostałam, żeby córka mogła spokojnie zjeść. Dopiero po tym proszku zaczęła jeść spokojnie (główny składnik to papaweryna) i tyle ile chciała..a tak do tej pory był płacz i niedojadanie, ponoć ten ból jest straszny przy wracaniu pokarmu, rozpierający i dziecko nie może jeść. Jak mam nakarmić dziecko jak w czasie jedzenia coś strasznie córkę boli, w końcu będzie mieć awersję do jedzenia..(już tak było 2 dni, dopiero po leku rozkurczowym zaczęła jeść normalnie)
          • mad_die Re: Pytanie do mam karmiących piersią o rytuały 05.06.12, 21:49
            no dobrze, ale miała usg przełyku? zeby jej ten refluks stwierdzić?
            bo na refluks pomaga wlasnie karmienie często, nie co 3h.

            karm w takiej pozycji, zeby mala sie nie krztusila
            jak dobrze ssie to swoje wyssie i o laktacje sie nie musisz martwic
            a to czy sie najada widac na wadze - ale nie po kazdym karmieniu, bo dziecko to nie robot, nie je za kazdym razem tyle samo

            skoro w pionie jej dobrze to niech bedzie w pionie

            mala ma tak od uodzenia? czy to sie pojawilo niedawno?
        • mad_die Re: Pytanie do mam karmiących piersią o rytuały 05.06.12, 21:57
          Mozliwe ze mala nie nauczyla sie jeszcze ssac tak, zeby jj mleko nie lecialo. Stad nerwy.

          No jasne ze podczas czuwnia nie zje - czuwanie jest od czuwania. Jak sie zglodnieje to wtedy sie je :)
          Jesli je niespokojnie to jest obawa, ze nie umie ssac dobrze - stad moze problemy przy piersi...

          Laktacja sie dostosuje do dziecka. Ale oczywiscie jesli na jedno karmienie dajesz lewa piers to obowiazkowo na kolejne karmienie daj prawa. Wtedy piersi beda mniej wiecej tak samo stymulowane.
          Jak mala przybiera na wadze?

        • k_linka Re: Pytanie do mam karmiących piersią o rytuały 05.06.12, 22:45
          A jakbys tak sprecyzowala, co jest Twoim zasadniczym problemem - rytualy? czestotliwosc karmienia? brak smoczka? placz na spacerze? to ze corka jest inna niz byl synek? ze nie chce jesc po kapieli? ze nie chce spac po jedzeniu? ze placze popoludniami?
          I kto zdiagnozowal u Was te wszystkie dolegliwosci? Zaburzenia SI, refluks, kolki? Kto zlecil na nie srodek uspokajajaco-nasenny - pediatra/gastrolog?

          narnijka napisała:

          > 1. Moja pierś nie wycisza-dziecko złości sie jeszcze bardziej, czy odciągnę tro
          > chę pokarmu bo za duży wypływ czy nie, za jakiś czas podczas karmienia znów jes
          > t kolejny duży wypływ i znów płacz.

          Mojego dziecka tez piers nie wycisza. Jakos sobie radze bez tego - wyciszam kolysaniem, nie oczekuje, ze wyspane dziecko chetne do zabawy da sie "wyicszyc". Nie uzywam smoczka. Podobno na zbyt szybki wyplyw pomaga karmienie pod gorke, u mnie sie nie sprawdza, za to pomaga pozycja spod pachy. Moze u Ciebie sprawdzi sie podniesienie do odbicia, zmiana piersi? Sama musisz eksperymentowac.

          > 2. Próbowałam karmienia przed, tuż przed po..kąpieli zawsze ten sam efekt, córk
          > a podczas czuwania w żaden sposób nie chce złapać piersi i jeść. Pośpi 30 minut
          > szybko ją wtedy chcę nakarmić i znów płacz podczas jedzenia..je strasznie nies
          > pokojnie..odbijam ja tysiąc razy..próbuję wyciszyć przystawić..w końcu sie krzt
          > usi mimo, ze nie ssie..jak nic pokarm jej wtedy wraca do gardła..co z tym zrobi
          > ć? Przecież ona się tak nie naje..Dzisiaj znów to samo..oczy jak 5 zl i chec do
          > zabawy..ok bawimy sie i potem spać.

          Skoro przybiera to sie najada. Jesli podejrzewasz refluks popros o skierowanie do gastrologa dzieciecego. Sprobuj przystawiac czesciej - zeby dziecko zjadalo mniejsze porcje, za to wiecej razy w ciagu doby.

          > 3. Usypiam kiedy jest zmęczona, ziewa, ssie rączki...wyciszam ja, tule, lulam i
          > taka wyciszona odkładam do łóżeczka, lulając ją dalej delikatnie i szepcząc do
          > uszka, zasypia tak i spi troszkę. Obserwuje caly czas córcie..Jak w takim razi
          > e odczytać ssanie rączek po najedzeniu sie, mlekiem juz pluje, a dalej dyszy ja
          > k piesek i ssie..przy probie położenia przy piersi płacze...tylko pion wtedy je
          > st ok i to na chwilę...Problem w tym ,że córcia nigdy nie je i nie chce jesc pr
          > zed spaniem, wiec nie ma mowy o zasypianiu przy piersi, pierś ja rozbudza:-(Rob
          > ie wszystko jak placze:przystawiam do piersi, sprawdzam pieluszkę, czy chce pop
          > atrzeć..a dalej jest nieszczęśliwa.

          Chyba za duzo kombinujesz. Placze, nie chce piersi, nie chce noszenia. Moze potzrebuje polezec z Toba? A moze chwile spokoju?

          > 4.Co do luminalu, to jest tylko śladowy dodatek do papaweryny - mam proszek na
          > silne kolki w razie w. Podałam kilka razy podczas ataku.

          A to aby na pewno kolki? Jesli tak - sa duuzo bezpieczniejsze srodki.

          > 5. Zapytam sie jeszcze raz: żeby nie zmniejszyć laktacji, jeśli dziecko najada
          > się z jednej piersi, to czy wtedy odciągnąć trochę mleka z drugiej? Do następne
          > go karmienia podać druga?

          Po co? Piersi maja produkowac tyle mleka ile potrzebuje dziecko. Ja karmie tylko z jednej piersi podczas kazdego karmienia, przewaznie zmieniam piers co karmienie, to dosc logiczne.

          > 6.Rytuały bardzo pomagają, np. ta sama kołysanka przed snem to taki punk t zacz
          > epienia, przyciemnianie żaluzji itp.

          No chyba wlasnie nie pomagaja. Moze az tak sie nie spinaj, zeby wprowadzac na sile rytualy. Moze Twoj spokoj bedzie bardziej pomocny?
          • niuniusia210284 Re: Pytanie do mam karmiących piersią o rytuały 05.06.12, 23:55
            Moje dziecko ma 5 dni więc wielkiego doświadczenia nie mam ale Kiedy Julek denerwuje się przy piersi to jest kilka możliwości: ma mokro, albo jest kupa, musi mu się odbić, jest zmęczony i chce spać. jak nic nie działa daję dziecko tatusiowi i wychodzę z pokoju. chwila płaczu i spokój. No i piję melisę która bardzo pomaga i mnie i dziecku. Z tym przewijaniem jest tak że potrafimy dojść do 3 brudnych pieluch, rzadsze przewijanie nie wchodzi w grę bo dzieciak wyplułby płuca. No i zna uspokajacza ale nie dajemy zawsze, tylko wtedy gdy nic innego nie działa. Pozdrawiam
          • narnijka Re: Pytanie do mam karmiących piersią o rytuały 06.06.12, 00:02
            Zasadniczy problem: płacz w czasie i po karmieniu, (karmię spod pachy i pod górkę odciągam pierwszą silną fale i nic), córka nie może sie obudzić i płacze, dopiero jak ja obudzę po karmieniu to czasme jest ok a czasem nie, jak tylko próbuję ułożyć ja jak do karmienia w pozycji na rękach jest straszny płacz, dopiero uspokaja się w pionie. Takie coś mam non stop od 2 tygodnia życia-do 2 tygodnia zycia corka spokojnie ssala i spala, od 2 tygodnia zycia jest szarpanie przy piersi i płacz, uspojaja ja tylko pion i to nie zawsze. Strasznie trudno mi ja karmic-robie to juz przy pierwszych oznakach głodu zanim sie rozpłacze a i to nie pomaga często. Nawet w nocy są problemy. Do tej pory nie widziałam jeszcze, żeby córeczka była wyspana i po karmieniu cieszyła się, zawsze jest płacz, a przy ponownym przystawieniu do piersi wrzask..
            • narnijka Re: Pytanie do mam karmiących piersią o rytuały 06.06.12, 00:06
              To piers może sobie spokojnie czekać te 5-6 h i nie będzie mniejsza produkcja?U mnie po jednej nocy bez jedzenia w dzień laktacja spała na łeb na szyję:-( Tak jak pisałam wczesne dostałam lek na bole brzuszka-bo corka nie może sie spokojnie najeść, po papawerynie dopiero zaczęła spokojnie jesc..no ale tam jest dodatek luminalu-nie chce tego dawać często, wolałabym sama papawerynę..w końcu córka przestanie jesc jak jej sie jedzenie będzie kojarzyło z bólem..już ten koszmar przeżywałam z synkiem...
              • narnijka Re: Pytanie do mam karmiących piersią o rytuały 06.06.12, 00:12
                Od razu kiedy pojawily sie problemy skontaktowałam sie z doradca laktacyjnym.Córeczka ssie jak smok-była u mnie certyfikowana doradca, sprawdziła odruchh ssania, przystawianie, ssanie, wszystko jest ok, zresztą ja sama widzę, że praktycznie cała otoczka w buzi (zwłaszcza ta od dołu, od strony języka) i nic nie czuje podczas karmienia. Aktywnie ssie 15 minut czasem 10..potem chwilę smoczkuje i znów kolejny wypływ wtedy sie denerwuje, wlasnie jak mleko leci..
                Czy te niepokoje związane z brzuszkiem i jelitami w czasie karmienia mina, czy to coś poważniejszego? Córeczka 2 h o posilku zaczyna mlaskać i przeżuwac pokarm, krzywi sie wtedy ale nic na zewnatrz nie wylatuje, cofa jje sie do gardła i ma chrypkę..no i koniec spania i płacz:-(
              • mad_die Re: Pytanie do mam karmiących piersią o rytuały 06.06.12, 10:07
                Ale po czym poznajesz, ze laktacja spadła na łeb na szyje?

                Piers powinna byc najlepiej stymulowana jak najczęściej, tak co 2h najfajniej by bylo (zwłaszcza, ze piszesz, ze mała się szybko najada i to jedną piersią).
                Ale nawet jak będziesz karmić raz dziennie, to mleko będziesz miala :)
            • k_linka Re: Pytanie do mam karmiących piersią o rytuały 06.06.12, 00:09
              No wlasnie nie moge sie nadziwic, ze przy takich problemach, o jakich piszesz w kolejnych postach, tematem watku i zasadnicza czescia pierwszego wpisu jest kwestia rytualow.

              Nie jestem ekspertem ale przychodza mi do glowy 2 opcje - albo cos nie tak jest z technika karmienia (czy ktos widzial jak karmisz? doradca laktacyjny, polozna, doswiadczona matka karmiaca?), albo to problem medyczny - moze refluks (czy zglaszalas problem cofania i placzu pediatrze?)
              • narnijka Re: Pytanie do mam karmiących piersią o rytuały 06.06.12, 00:20
                Zmiana piersi nie wchodzi w gre, jeszcze większy płacz, córeczka nie chce jeść przed i po kąpieli, zasypia na chwilę potem je łapczywie i płacze, szarpiemy sie czasem w ten sposób godzinę, noszę , wyciszam..tulę..oczywicie nałyka sie przy tym duzo powietrza.Co do karmienia w dzień, jak wcześniej pisałam, po karmieniu jest zawsze płacz i nie wiem czy chce dalje spać czy znów nie potrafi sie obudzić..próbuje utulić, bo przy piersi jest większy krzyk, jak nie to wybudzam..i wtedy przeważnie jest ok, uśmiecha się.

                Córeczka nigdy nie budzi sie sama, tzn.zawsze płacze i ja wtedy musze przewidziec czy to glod czy po prostu chce sie obudzic a nie moze. Jeśli sie uśmiechnie to znak, że chciala sie obudzic, wtedy oczywiste jest ze jest czas aktywnosci i zabawy.Wyciszam dopiero jak jest senna.

                Lek zlecił pediatra, żeby córka w końcu mogła normalnie zjeść. Dopiero po tym leku pierwszy raz widziałam jak córka spokojnie ssie bez zachłystywania, bez szarpania, a przecież wypływ mam zawsze taki sam.
                • narnijka Re: Pytanie do mam karmiących piersią o rytuały 06.06.12, 00:24
                  Dlaczego rytuały? Bo przy karmieniu piersią jest zupełnie inaczej z zasypianiem, zaspokajaniem ssania itd i myślałam, ze robię coś źle, skoro córka płacze po jedzeniu, w czasie, nigdy nie budzi sie sama np. po prostu otwierając oczy, zawsze płacze. Czy to jest normalne? W piątek jedziemy do lekarza, bo problemy sie nasilaja i nie chce przechodzić tego samego co przy synku (refluks utajony).
                  • luliluli Re: Pytanie do mam karmiących piersią o rytuały 06.06.12, 09:26
                    Narnijko, współczuję i mogę tylko dodać, że my całe 4 miesiące życia syna spędziliśmy na szukaniu przyczyn takiego właśnie stanu rzeczy. Nie znaleźliśmy, choć w międzyczasie wyszła kwestia silnej alergii na mleko, mojej nadprodukcji pokarmu, którą na własne życzenie głupio podkręciłam dodatkowo, problemów z SI, które stały się dla nas jasne dopiero po czasie, gdy więcej o tym wiemy i... temperamentu mojego dziecka.
                    Też zapisano nam papawerynę+luminal, ale nie mogła znieść widoku syna naćpanego tymi lekami.
                    Dziś żałuję, że zamiast wtedy być obok, pozwolić mu "mówić", że mu źle, przytulać, staraliśmy się za wszelką cenę go "zamknąć" - uspokoić, czasami pewnie niezamierzenie dodatkowo go rozdrażniając.
                    Do dziś nie znam 100% przyczyny tych 4-miesięcznych płaczów, ale to już nie jest ważne, po 108 dniach (jakoś tak, w każdym razie wtedy trafiłam na chińską interpretację kolek zwaną "100 dni płaczu";)) minęło jak ręką odjął i nikt nam nie powie, czy była to jedynie niedojrzałość układu nerwowego, charakterek czy poważny problem, nie znaleźliśmy wtedy rozwiązania.
                    Dziś czas, który poświęciłam na paniczne szukanie, spędziłabym na uspokojeniu SIEBIE i na tym, by bez coraz większego wyniszczającego stresu, którym na pewno zarażałam dziecko, towarzyszyć mu, gdy mówi=płacze (przecież tylko tak umie coś powiedzieć, jakoś się komunikować), że ma już wszystkiego dość.

                    Część maluchów z forum rówieśniczego przechodziła ten okres podobnie, zazwyczaj wyrosły na zwariowane, pełne energii, wrzaskliwe dzieciaki;) dziś ledwo już pamiętamy, jak było strasznie, ale najważniejsze, że minęło, czego i Wam życzę;)
                  • mad_die Re: Pytanie do mam karmiących piersią o rytuały 06.06.12, 09:59
                    nigdy nie budzi sie sama np. po prostu otwierając oczy, zaw
                    > sze płacze. Czy to jest normalne?

                    no pacz pani....
                    moja córka, która ma 4 i pół roku tez nigdy nie budzi się sama rano :P i też nie z uśmiechem :P zwykle jęczy i smęci, że chce jeszcze spać :P
                    więc tak, myślę, ze to jest normalne.
                    moja czterolatka umie powiedzieć, żebym sobie poszła, Twoja córka jeszcze nie bardzo ;)
                    i tak jak ja do czterolatki mogę powiedzieć, że wyjdę z pokoju, policzę do 5 i potem wstajemy, tak Ty możesz po prostu zaakceptować fakt, że córka wstaje jak wstaje , za to Ty ją powinnaś powitać uśmiechem, porwać na ręce, utulić, i podać pierś - a nie zabawiać....
                • mad_die Re: Pytanie do mam karmiących piersią o rytuały 06.06.12, 10:14
                  To się nie szarpcie - wykąp się razem z małą, potem polóż obok niej i śpijcie razem, wtulone w siebie.

                  po karmien
                  > iu jest zawsze płacz i nie wiem czy chce dalje spać czy znów nie potrafi sie ob
                  > udzić..
                  Nie rozumiem, że piszesz, ze przy karmieniu nigdy nie zasypia, a tu że "dalej chce spać" - to jak to jest?
                  I co robisz po karmieniu? Odkładasz do łóżeczka w zaciemnionym pokoju? Czy nosisz w pionie, aż zaśnie?

                  > Córeczka nigdy nie budzi sie sama, tzn.zawsze płacze i ja wtedy musze przewidzi
                  > ec czy to glod czy po prostu chce sie obudzic a nie moze.
                  No jak to nie budzi się sama? Budzi, tylko nie mówiąc do Ciebie "witaj kochana mamusiu" tylko krzycząc "ratunku! snił mi się straszny sen!"

                  Jak ona przybiera na wadze? Bo wg mnie karmisz ją za rzadko....

                  Co do leku - może idx do lekarza jeszcze raz, zeby przepisał lepszy lek?
            • mad_die Re: Pytanie do mam karmiących piersią o rytuały 06.06.12, 10:03
              A co się jej stało w 2 tygodniu życia?

              Wg mnie powinnaś iść z nią do gastrologa, żeby ten refluks wykluczyć. I jak to nie refluks, to zaakceptować i przeczekać.

              I rzeczywiście staraj się ją częściej karmić, żeby mniejsze porcje zjadała. W pionie też się da karmić :)
              • narnijka Re: Pytanie do mam karmiących piersią o rytuały 06.06.12, 13:26
                Karmię w pionie...po 2 h jest wrzask przy piersi nie chce jesc wiec nie mogę jej przystawiać sobie co 2 h, woła o jedzonko tak 2,5-3 h. Dzisiaj nawet ociagalam duzo I fazy i bylo ciut lepiej-pierwszy raz zasnela spokojnie po takim jedzeniu bez sporej ilosci I fazy.

                Tak czy siak sa problemy z karmieniem, bo jest płacz, nie jestem wstanie przystawić ja do piersi po tym płaczu, kaszle, krztusi sie a nie ssie..przez sen ten kazle i przezuwa mlaska jezykiem a nie chce jesc (oczywiscie podaje piers i jest awantura straszna). Cały czas chrypi i widać jak jej sie cos cofa w czasie snu, wtedy jest straszny płacz (nie wylatuje nic na zewnatrz).Karmie 8 razy na dobe-zjada spore ilości kolo 100ml a ledwo przybrała 200 gram w 2 tygodnie, chociaz od początku przybierala super (1,2kg w 4 tygodnie), po 2 tygodniu zaczely sie wlasnie problemy z karmieniem, odkladaniem na wznak i pozycja horyzontalna w ogóle...Ciesze sie, ze ktoś mnie rozumie. Luminalu nie daję, wiem co to jest-dalam kilka razy ze względu podejrzenie bólu brzuszka podczas jedzenia ale teraz juz nie jestem pewna co sie tak naprawde dzieje, w piatek jedziemy do lekarza..
                • mad_die Re: Pytanie do mam karmiących piersią o rytuały 06.06.12, 18:19
                  8 x na dobę po 100ml to jest raptem 800ml - mało, i jak widzisz za mało córka je, bo nie przybrała prawidłowo.

                  Nabiał odstawiłaś całkowicie? Nawet ten ukryty?

                  Kupy ma normalne? Bez krwi i śluzu?

                  Jesli widzisz, ze odciąganie tego pierwszego mleka pomaga, to tak rób. I rób tez tak, żeby mała jak najdłuzej jadła pierś jedną.
                • mruwa9 Re: Pytanie do mam karmiących piersią o rytuały 06.06.12, 19:38
                  jq mysle, ze w tym momencie bujacie sie w blednym kole: ty sie spodziewasz po karmieniu wszystkiego najgorszego, cyrkow, awantur, wiec stajesz sie niespokojna, nerwowa, twoj niepokoj udziela sie dziecku, ktore reaguje dokladnie tak, jak sie tego po nim spodziewasz.I tak w kolko.
                  Przeczytaj ssobie, co luliluli napisala wyzej:czas, ktory zmarnowala na szukaniu przyczyn zachowania dziecka mogla poswiecic na relaks, skupienie sie na dziecku, na bycie z dzieckiem i karmienie. I na spokojne czekanie, az ten etap w waszym zyciu minie. Bo minie na 100%. Zawsze mija.
                  I zaloze sie , ze kiedy wreszcie bedzie ci sie wydawalo, ze znalazlas przyczyne, ten etap sie skonczy. Zupelnie naturalnie.
                  • narnijka Re: Pytanie do mam karmiących piersią o rytuały 06.06.12, 20:37
                    Nie zgodzę się z Tobą...prze pierwsze 2 tygodnie bylo, ok byłam spokojna, potem też i nagle sie zmienilo...koszmar podczas karmienia...niejdzenie po 7 h...Dzisiaj np byłam caly czas spokojna, jak chciala jesc karmilam, choć ciezko bylo nakarmic, melisy pije duzo i jest lepiej..

                    Niestety dzisiaj znów to samo..ostatnie karmienie do syta o15:40 i od tej godziny do teraz córka nie jest w stanie zjesc..jak tylko przystawię do piersi czy to lekko odciagnietej, co by za mocno nie lecialo, czy do pelnej, jest straszny placz...jak chwyci piers to ja tylko trzyma...jak tak dalej pójdzie odwodni sie i skończy sie szpitalem.. Jak dostawała proszek W KOŃCU zaczęła jeść! I co teraz czekać aż wpadnie w śpiączkę, aż spadnie jej cukier i nie wybudzę jej czy dać ten proszek? Musiałam dać, przynajmniej zje...

                    Łatwo pisać o tym, jak ktoś tego nie przeżył, bo ewidentnie jest cos nie tak...dzisiaj były ze 3 karmienia tylko i to z duzymi przerwami, bo córka nie chciała jeść..na glowie stawałam zeby coś zjadła, a technikę ssania ma dobrą, w koncu je juz te 7 tygodni.

                      • narnijka Re: Pytanie do mam karmiących piersią o rytuały 06.06.12, 20:44
                        Robie wszystko by jadła jak najdłużej jedną pierś. Wcześniej w 5 minut wysysala po 130ml teraz nie wiem co sie dzieje..mleko jest bo jak ściągałam to było. Po kilku nocach bez jedzenia jest wlasnie mniej mleka w dzien-ledwo z lewej zje po 60ml, ale ta piers jest gorsza, malo mleka a non stop z kanalików tryska, przez caly czas ssania.
                        • narnijka Re: Pytanie do mam karmiących piersią o rytuały 06.06.12, 20:48
                          Acha wysypki żadnej nie ma. dzień nawet po karmieniu jest pogodna ale krótko zaraz robi sie senna i szybko musze ją kłaść spać. Oczywiście piersi nawet widzieć nie chce..jest wrzask, usypiam ją wiec inaczej.

                          Co do kupek jeszcze, one są ładne żółte ale zawsze takie przeźroczyste jak żółty kisiel (nie ciągną się tylko tak wyglądają). Czy może to być np. nietolerancja laktozy?

                          Noce od początku byly ok-jadla i spala (3 karmienia byly)
                          • mad_die Re: Pytanie do mam karmiących piersią o rytuały 06.06.12, 20:55
                            Sluchaj to co opisujesz nie jest normalne - najlepiej idz jutro do lekarza i zrob malej badanie moczu, bo pewnie ma jakas infekcje. I na uszy tez niech lekarz spojrzy. Do buzi tez czy ma plesniawki .
                            Bo niechec do jedzenia i slabe przyrosty - a wszystko inne ok - to sie jakas infekcja kroi...
                            • narnijka Re: Pytanie do mam karmiących piersią o rytuały 06.06.12, 21:48
                              Witaj:-)
                              Dziwne, że do godz 16-stej je chetnie normalnie po 100-120 nawet i od tej godziny zaczyna sie coś dziać..i płacz i troche przysypianie i awersja do jedzenia..mija jak ręką odjął po tej papawerynie z luminalem-dziecko zjada normalnie, potem po kąpieli tez i w nocy tez..Gdyby to były uszy to by w ogóle nie ssała a infekcja, na tym się nie znam..do godziny 16-stej corka jest pogodna je i spi..a potem kocioł..i tak do 23 i placz i nie chce jesc i trochę poczuwa i sie pośmieje..w piątek jedziemy do dobrego pediatry...

                              Musiałam dac proszek. Nie dała od 16-stej prawie..Na szczęście dzisiaj tez córka zjadła przed chwilą, zupełnie spokojnie miarowo, w 10 minut ponad 100ml, bez szarpania, zwijania sie puszczania i chwytania..gdyby nie proszek to byśmy w szpitalu wylądowali chyba..Oby to minelo..bo nie chce jej tego non stop podawać zeby jadła normalnie.. Uszy sama sprawdzałam, gdyby cos to by sie dotknąć nie dala.
                              • mad_die Re: Pytanie do mam karmiących piersią o rytuały 06.06.12, 21:58
                                Wybacz, ale zrozumiałam z tego Twojego rozpaczliwego opisu, że miała nie je w ogóle w dzień, że się do piersi dostawić nie da, że nie chce ssać i w ogóle, że się odwodni i że katastrofa jest...
                                To jak to jest dokładnie? Bo jeśli jest tak jak piszesz, że za dnia i w nocy sobie je tyle ile chce (bo sama kończy jeść, tak? nie zabierasz jej piersi wcześniej?) a tylko po południu "wariuje" to sorry - ale niepotrzebnie zupełnie ją faszerujesz tą chemią i niepotrzebnie będziesz głowę lekarzowi zawracać.
                                PRZESTAŃ ją ważyć po każdym karmieniu.
                                NIE PATRZ na zegarek.
                                NAUCZ się reagować na jej potrzeby instynktownie.

                                Zachowanie córki jest całkiem normalne - popołudnia mogą tak wyglądać, ba! zwykle tak wyglądają. To się "wieczorne odrykiwanie" nazywa. I mija z czasem. Nie z chemią...
                              • mruwa9 Re: Pytanie do mam karmiących piersią o rytuały 06.06.12, 22:05
                                a ja sie bede czepiac: skad wiesz, ze zjadla 100-120ml?
                                tego matka karmiaca z reguly nie wie, bo piersi nie maja podzialki. Jesli matce wydaje sie, ze wie, bo np. wazy dziecko przed i po karmieniu, tzn. ze nie ma to nic wspolnego ze spokojnym, naturalnym karmieniem, tylko z neurotyczno-histerycznym zachowaniem matki. I jak tu niemowle ma byc spokojne?
                                Schowaj wage na co najmniej tydzien. Daruj sobie nerwowe ruchy i zmuszanie dziecka do jedzenia. Zdaj sie na intuicje i sluchaj, co ci dziecko ma do przekazania. Chce jesc- ok. Nie chce- ok.
                                • dextera.m Re: Pytanie do mam karmiących piersią o rytuały 06.06.12, 22:20
                                  Popieram slowa mruwy. Wazysz dziecko kilka-kilkanascie razy (16-20 razy?) dziennie i oczekujesz spokoju?! Ten malec jest zapewne wykonczony a jak wieczorem ma tego dosc i protestuje to Ty go lekami faszerujesz. Moj kolkowy syn plakal godzinami, kazdego wieczoru, ale nigdy mi nawet przez glowe nie przyszlo nacpac go lekami.

                                  Twoje wlasne emocje wymykaja Ci sie spod kontroli; potrzebujesz pomocy. Nie wiem, od meza, rodziny, lekarza czy psychologa. I jak pisze mruwa; schowaj wage, wywal leki i zacznij sie cieszyc malenstwem.
                                • narnijka Re: Pytanie do mam karmiących piersią o rytuały 07.06.12, 10:48
                                  Zalecenia ważenia dostałam od pediatry.

                                  Córka je bardzo niespokojnie -z drugiej piersi (podanej i odciągniętej troszkę, żeby nie zalewało ja mleko) nie chce jeść, odsuwa się..jakby była głodna, chyba by zjadła?

                                  Łatwo pisać, piers na wszystkie smutki. U nas jest naprawdę ciężko. Córka je ( w końcu waga coś tam powie, że zjadła) a ledwo przybiera na wadze, od paru dni waga stoi w miejscu. W nocy niestety też jest niespokojna w czasie jedzenia, z tą różnicą, że potem śpi.

                                  Martwią mnie bardzo rzadkie kupki, przeźroczyste, ciemne-na pieluszce żółte.
                                  Martwi mnie niespokojne jedzenie i niechęć do ssania w ciągu dnia.

                                  Jedyne pocieszenie, to to, że córka czasem się uśmiechnie po jedzeniu - mala nadzieja dla mnie ze chyba sie najadła.

                                  Jesli to refluks ( jak u synka), jak Wy byście się czuły mając jeść z okropnym bólem rozpierania w żołądku i bólem gardła?

                                  Czasem dziecko bardzo chce zjeść, a nie może-to samo miałam przy synku..
                                  Czy według Was dziecko po 6-7 h może nie być głodne, z próba przystawiania po objawach głodu zanim sie rozpłacze po okolo 2, 5 lub 3 h -etdy dopiero mlaska.
                                  Czasem intuicja nie pomaga..a czasem mówi, że cos jest nie tak, a u nas ewidentnie mamy problem skoro dziecko zjada spore porcje, wydaje sie być najedzone a nie przybiera prawie nic..Ważymy małą raz na tydzień teraz wcześniej dopiero po 3 tygodniach.



                                  • d.o.s.i.a Re: Pytanie do mam karmiących piersią o rytuały 07.06.12, 11:40
                                    To moze ja sie wypowiem.
                                    Jezeli to refluks, to karmienie co chwila moze przyniesc wiecej szkody niz pozytku. NIedawno byla tu na forum dziewczyna, ktorej lekarz zalecil karmienie rzadsze, a nie podawanie piersi non stop. Ale rozumiem, ze w Twoim wypadku ta piers nie jest podawana non stop, bo sie nie da.
                                    Probowalas mala nakarmic butelka? Moze zamiast karmic psychotropami wyprobuj najpierw to rozwiazanie i zobacz jak dziecko bedzie sie zachowywac i przybierac na wadze?
                                    • narnijka Re: Pytanie do mam karmiących piersią o rytuały 07.06.12, 12:10
                                      Nie chce mieszać i butelki wprowadzać, dzisiaj znów problem z karmieniem juz od rana..płacz..chwilę possie jak poleci mleko to płacz..a już 3 h minęły...teraz płacze, jesc nie chce i znów błędne koło sie robi:( Ciąglw sapie, dyszy jak piesek niby chce ssać, ale nie denerwuje..ja już nie wiem o co chodzi..dziś kończy 7 tygodni...
                                        • narnijka Re: Pytanie do mam karmiących piersią o rytuały 07.06.12, 12:55
                                          Zaraz spróbuję, mam Calmę medeli w razie W, przy niej naprawdę trzeba się napracować.Ra próbowałam i też był wielki placz. Piers jest dla niej mimo wszystko lepsza od butelki zassie i albo trzyma albo w końcu coś possie-mleko jest i dużo, a objetościowo 80 czy 100ml troszkę powinno ją chyba zaspokoić.
                                          Coś sie dzieje, bo jak tylko poleci mleko to jest płacz..i rzuca się na pierś i puszcza. Techniki nie moze mieć spaczonej bo nie zna smoczka i butli-tzn butelke raz podalam jak 8 h nie jadla ale to jakoś w 3 tygodniu raz i tez nie chciała.
                                          • narnijka Re: Pytanie do mam karmiących piersią o rytuały 07.06.12, 13:03
                                            Jeszcze mam takie pytanie o wypływ mleka. Czy każda kobieta ma taki silny na początku (czuć chwilę takie szpile w obu piersiach, potem po jakimś czasie znów) i czy zawsze muszę troszkę odciągnąć, czy dziecko nauczy się w końcu sobie z tym radzić-boję sie czy to właśnie nie rozleniwia dziecka-że mleko na początku praktycznie samo wlewa się do gardła a potem trzeba sie napracować...Jak to jest? No i mam nadzieję, że to nie problemy z latozą, bo jak wczoraj odciągnęłam pierwsze mleko to bylo ciut lepiej, ale z to mniej mleka potem zostaje, tzn. wiecej sie musi napracować zeby wiecej bylo.
                                            • luliluli Re: Pytanie do mam karmiących piersią o rytuały 08.06.12, 08:44
                                              Narnijko, nie mam teraz jak wczytać się we wszystko, co napisałaś, ale na Twoim miejscu spróbowałabym:
                                              - karmienia pod górkę koniecznie i za każdym razem - wystarczy, że zmienisz pozycję na półleżącą albo wręcz leżącą, tak by mleko miało przeciw sobie grawitację.
                                              - im częściej będziesz karmić, tym mniej prawdopodobne, że będzie z Ciebie "strzelać" to, co magazynuje się w piersiach,
                                              - karm dłużej z jednej piersi - nie zmieniaj jej co karmienie, tylko np. dwa lub więcej kolejnych karmień załatw tą samą piersią. Mówisz, że po odciąganiu na początku jest trochę lepiej - tu nie chodzi jedynie o szybkość wypływu, ale i o skład mleka. Jeśli dziecko podczas jednego karmienia zapełnia brzuszek głównie tym wodnistym, słodkim mlekiem, które płynie na początku, to może być nawet tak, że z tego powodu będzie robić zielone kupy, będzie mieć bóle brzucha, gazy, kłopoty trawienne itd.

                                              W skrócie mówiąc - często (!), ta sama pierś na więcej niż jedno karmienie i zawsze przeciw grawitacji.
                                              Po karmieniu dokładnie odbijaj, noś w pionie. Gdy po 2-3 karmieniach zmieniasz pierś na tę drugą, możesz co nieco - najlepiej rękami - odciągnąć z niej, żeby nie była zbyt pełna. Podobnie wtedy, gdy czujesz, że przerwa sprawiła, że w tej nieużywanej piersi jest Ci już "za ciężko", odciągnij tylko do uczucia ulgi.
                                              Z czasem laktacja do wszystkiego się dostosuje:)

                                              Po drugie - sytuacja wpływa na Was oboje nerwowo, postaraj się wygospodarować czas dla siebie na spokojny posiłek, drzem z dzieckiem, albo bez - gdy maluch jest najedzony, nosić może też tata:) Razem też fajnie się porelaksować - najlepiej we wspólnej kąpieli.

                                              Mam zboczenie, bo jestem instruktorką, ale poleciłabym Ci gorąco masaż Shantala - wpływa uspokajająco zarówno na dziecko, jak i na masującego rodzica. Dobrzy instruktorzy mogą pokazać też wersję dla dorosłych Twojemu mężowi, żeby mógł pomasować Ciebie:)
                                              Stosujesz choć masaż antykolkowy?
                                              Jak nie, służę pomocą. W ogóle - czekam na maila!;)

                                              Chusta - nie wiem, czy używacie, ale w takich sytuacjach jest cudownym wynalazkiem - zwłaszcza na popołudniowe płacze. Wsadzasz dziecko, nosisz, możecie iść na spacer, na dworze być może szybciej się uspokoi. Wtuli się w noszącego, to naprawdę działa szybciej niż ręce, które przy płaczliwym dziecku czasami zaczynają zachowywać się nerwowo i zamiast uspokajać, stresują malucha:)

                                              I myk - suszarka - albo prawdziwa, którą możesz skierować na brzuszek dziecka (uważając, by nie oparzyć!), albo na MP3 - obie mają kojący dźwięk. Nam bardzo pomagała:)

                                              Czy kąpiel uspokaja malucha czy raczej dodatkowo denerwuje?
                                              Jeśli to drugie, warto ją przełożyć na mniej stresującą część dnia - np. na rano. I przypatrzeć się "technice" - drobne zmiany w pozycji dziecka prawie na pewno pozwolą je uspokoić:)

                                              Czasami zbiór takich drobnych zmian poprawia sytuację. Czasami poprawia ją jedynie czas...
                                              Trzymam kciuki i w razie czego - pisz na maila, to się rozwinę tematycznie;)
    • tully.makker Re: Pytanie do mam karmiących piersią o rytuały 07.06.12, 17:55
      Jesli podejrzewasz refluks (a jak piszesz starszak go mial) wiec prawdopodobienstwo rosnie, zacznij zageszczac pokarm Nutritonem. U nas efekt byl wrecz cudowny - zaczal jesc, spac, normalnie nie to dziecko. Fakt, byl starszy ale tez u nas refluks nie byl dramatyczny. Zrob Nutriton na swoim mleku, miareczka na 30ml i podaj przed karmieniem, u nas czasami jadl to lyzeczka a czasami pil z tego malego kubeczka Medeli.

      Normalnie jak cie czytam, to mi wracaja te mabryczne wspomnienia, przezylismy moze nie identyczne, ale pofobne problemy.

      PS a ile juz bierzecie Debridat? Powinien zaczac dzialac po ok 2 tygodniach stosowania i przyniesc choc troche ulgi - ale pofobno nie u wszystkich dziala.
      • narnijka Re: Pytanie do mam karmiących piersią o rytuały 07.06.12, 19:52
        Witaj!
        Debridat bierzemy dwa tygodnie - w pon minely dwa tygodnie i odstawiłam, bo nie widzialam efektu, może powinnam dalej dawać i dzisiaj zaczelam dalej dawać ( poprawa nastąpiła rano, bo jak zje o 6-stej to śpi do 9-tej a wczesniej byly straszne stekania i wybudzanie).

        Karmienie wygląda tak: odciągam troszkę mleka, żeby nie zalewało córeczki bo inaczje nie zje w ogóle, przystawiam chwyta głęboko, je chwilę ale bardzo niespokojnie, normalnie wierzga nogami, kręci głową, wciska się w pierś, wygina..je chwilę, je..słyszę straszne przelewanie w brzuchu, bulgoty i zaraz jest płacz koniec jedzenia...

        W nocy jakoś je ale też niespokojnie, ale jakoś zje te 100gram (mniej więcej)
        W dzien jest coraz gorzej, odmawia jedzenia..
        Teraz zaczyna już spadać na wadze niestety...

        Do 2 tygodnie tygodnia było ok - jadla, czy to przed snem czy po snie, czy przed kąpieli czy po..spokojnie, aktywnie ssala po 20 minut.

        Dokładnie dzień po 2 tygodniu zaczęły sie problemy i trwają do dziś..z tą różnicą, że córka prawie odmawia jedzenia w dzień..:-( Czy to może nietolerancja laktozy i stad np refluks? Podawalam Delicol ale było bez zmian, może powinnam spróbować jeszcze raz w większej dawce? Córeczka 2 h po jedzeniu potrafi przeżuwać strawiony pokarm, nie ulewa jej sie na zewnatrz, prawie zawsze za to każde odbicie jest mokre i ulewa nosem, potem caly czas czkawka, pokasłuje, chrypi...
        Jak ja miałabym jej dawac ten nutrition..ona nie zje nic poza piersia, ledwo Espumisan z lyzeczki wypije i jest krzyk..Synek mial nutrition ale ja odciagalam mleko i podawalam butlą, teraz chce karmic piersią (wtedy tez chcialam ale bylo jeszcze gorzej).
        • tully.makker Re: Pytanie do mam karmiących piersią o rytuały 07.06.12, 21:42
          No u nas z Nutritonem byl niezly cyrk, cala rodzina byla wzywana na pomoc, starszy brat tanczyl, drugi klaskal, jak tata byl w domu to tez dawal przedstawienie. Brunhilda mial 4 miesiace jak zaczelismy podawac, zwykle nie zjadal calych 30ml, jak wepchnelam polowe, to juz byl sukces, ale to nawyrazniej wystsrczalo. Twojej coreczce, ktora jest duzo mniejsza pewnie i lyzeczka pomoze....
          No i zbadajcie mocz... a bylas juz u lekarza? Nas niestety dlugo zbywali, refluks fixjologiczny w tym wieku, a biedak wyl przed kazdym jedzeniem, potem tez w trakcie, juz nawet przez sen nie chvial jesc. Mysle ze niewiele brakowalo do full blown jadlowstretu, vo chyba i u was sie szykuje. Dzialaj szybko i moze nie odstawiaj Debridatu bo dopiero co zaczal dzialac.
          Aha i u nas sie pogarszalo jak jadlam nabial - a ty jesz? Moze odstaw i zobacz, cxy bedzie poprawa.
        • d.o.s.i.a Re: Pytanie do mam karmiących piersią o rytuały 07.06.12, 21:45
          Sluchaj, ale co jest dla Ciebie wazniejsze? Samopoczucie dziecka, czy karmienie piersia za wszelka cene? Przeciez nic sie nie stanie jak na sprobowanie nakarmisz ja wlasnym mlekiem przez butelke, czy lyzeczka, albo dasz kilka razy mm. Tak, zebys wiedziala ile zjadla, jak zjala i czy sie najadla. Wtedy bedziesz miala jasno na bialym czy jest poprawa. Czy to refluks, czy laktoza.
          Naprawde nie rozumiem takiego meczenia dziecka, bo matka musi cyckiem. Naprawde gorsze pare porcji mm na sprobowanie od karmienia dziecka lekami i psychotropami? Nie pojmuje.
          • narnijka Re: Pytanie do mam karmiących piersią o rytuały 07.06.12, 22:15
            Próbowałam butelką, ale wtedy był jeszcze większy płacz i ledwo 60 wypiła...dwa razy tak spróbowałam w 3 tygodniu, potem jakoś sie unormowalo-lepije jadla ale byla caly czas niespokojna i w koncu znow zaczela gorzej jesc, ale lepiej spać.. Jutro jedziemy do lekarza. Z synkiem miałam to samo i wyłam całymi dniami, że nie chce piersi-rok czasu ściągałam laktatorem pokarm i podawalam butlą, pamietam to jako koszmar, teraz bardzo chcialam samą piersią, juz tyle przeszłam nie chcę sie poddawać...Zobaczymy co pediatra powie (mam dobrego, ordynatora szpitala, lekarza z powołania)
              • narnijka Re: Pytanie do mam karmiących piersią o rytuały 08.06.12, 10:17
                Kupki córeczka robi takie-nawet 5 dziennie (jak wczoraj) między karmieniami..płacze wtedy strasznie, rzuca sie popije 30 ml i robi kupkę potem koniec jedzenia.
                images48.fotosik.pl/212/3cd621be8cd5997c.jpg
                Cała kupa jest jak galareta, ciemna, ale jak się rozejdzie na pieluszce to zółta.
                Synek miał żółte ale jak musztarda własnie nie jak galareta.

                Karmie pod górke, nosze chuście, przy odgłosach suszarki jest gorzej, lepiej jak jest cisza.
                Teraz to już zaczęło sie przysypianie przy piersi, nijak nie moge jej zmusci do aktywnego ssania, possie chwilę, trzyma pierś w ustach i nic, tylko smoczkuje (tak drgają wargi, jak pobudzi wyplyw to wtedy poje a potem znow nic..-jak przystawiam do drugiej to samo, nawet zassac nie chce).

                Juz nie mam z czego odciągać tej I fazy..bo jak odciągnę trochę to naprawdę niewiele juz zostaje, do tego jak nie je tyle godzin to laktacja strasznie się zmniejsza (jak jedna piers jest nieruszana 5-6 godzn). Co pobudze laktacje to ona znów w doł bo mała nie je:(

                Troche tak jakby straciła apetyt, jak wyssie z piersi 40 ml, to zasnie, jak 89 tez zasnie..nie wiem co sie dzieje..
                • luliluli Re: Pytanie do mam karmiących piersią o rytuały 08.06.12, 10:51
                  Jeśli spada na wadze i nie je, to bardzo niedobrze. Jakikolwiek pomysł Ci przyjdzie do głowy, to go zastosuj, bo dziecko jak jest głodne, to nie ma siły, a jak nie ma siły, to nie ssie, a jak nie ssie, to jest głodne i koło się zamyka... dajesz te prochy teraz?
                  Przystawiaj do piersi często, próbuj podać odciągnięte mleko jakkolwiek. Maluch w tym wieku nie może nie jeść.
                  A skąd tak dokładnie wiesz, ile zjada??
                  • luliluli Re: Pytanie do mam karmiących piersią o rytuały 08.06.12, 10:59
                    Słuchaj, ja się gubię, przeczytałam cały wątek i już nic nie rozumiem - je, nie je? Piersi tryskają mlekiem czy uważasz, że go "nie masz"? Ilość mleka nie jest jedna na zawsze, jest dostosowana do tego, ile wysysa dziecko/laktator.
                    Nie sądzę też, żeby ważenie przed i po karmieniu było rozsądne - po każdym ważysz??
                    A ile dziecko robi tych kup i sików teraz?
                    Płacze non stop czy śpi non stop? To się tak codziennie zmienia czy po prostu tak to brzmi niechcący?
                    Trudno zdalnie coś Ci doradzać:(
                    Masz w okolicy doradcę laktacyjnego?
                    Ktoś to musi ogarnąć raz i porządnie - ktoś, komu powiesz dokładnie, co się dzieje i kto na żywo oceni stan dziecka. Bo tak tutaj to jest bez sensu, codziennie kolejny wpis zaprzecza poprzedniemu:( być może niezamierzenie, pewnie się bardzo denerwujesz, sytuacja nie jest łatwa i przyjemna. Ale myślę, że bez normalnej wizyty to się nie obejdzie.
                    Kiedy ten lekarz? Pamiętaj, że lekarz o karmieniu nie musi wiedzieć zbyt wiele, więc jeśli będziesz miała jakiekolwiek wątpliwości po tej wizycie, szukaj doradcy laktacyjnego, być może wspólna praca tej dwójki przyda Ci się bardziej.
                    Trzymam za Was kciuki i służę pomocą, jak się da, ale obawiam się, że tutaj Ameryki nie odkryjemy:/
                    • narnijka Re: Pytanie do mam karmiących piersią o rytuały 08.06.12, 16:40
                      Niestety jedziemy jak najszybciej do szpitala i zostajemy na 24 h badań:0(. Córka po kilku łykach mleka nawet tylko II fazy płacze - teraz je już po 30 ml-tak ważę, bo wiem, że chociaż coś zjada i to nienormalne, że jak wypija mleko II fazy w nocy okolo 100ml ze 2-3 razy to nie przybiera od 3 tygdoni..coś jest nie tak. Spada z wagi i nie przybiera od 3 tygodni mimo iż je (dopiero po papawerynie), przy każdym jedzeniu masa galaretowatej kupki wodnistej. Byliśmy u ordynatora szpitala, pediatry z powołania, który mial jeden przypadek galaktozemi...niestety podejrzewa ją u nas, stąd od 2 tygodnia życia takie problemy pomimo diety bez glutenu prawie, soi i nabiału...Nie jest dobrze..We wtorek do szpitala i wtedy bezie wszystko wiadomo...Dodam, że ten doktro jest bardzo ZA naturalnym karmieniem i tylko w jednym przypadku w jego karierze była mama, która nie mogła karmić swoim mlekiem (galaktozemia)

                      Na razie karmię przez sen chociaż, na środkach rozkurczowych, wtedy choć trochę zje..by dotrwać do wtorku..
                      • dextera.m Re: Pytanie do mam karmiących piersią o rytuały 08.06.12, 17:42
                        Cos ten Twoj cudowny pediatra nie tego.... Niby ordynator, a w sytuacji kiedy niemowle nie je zapisuje silne leki i nie potrafi Wam znalezc miejsca w szpitalu wczesniej niz na wtorek? Ja bym sie martwila o odwodnienie jesli corka faktycznie nic nie je. Twoja sytuacja zrobila sie powazna i w takiej sytuacji musisz stac murem za dzieckiem i byc bardziej sceptyczna jesli chodzi o tego lekarza.
                        • mama.rozy Re: Pytanie do mam karmiących piersią o rytuały 08.06.12, 17:49
                          jakby taka sytuacja była do wieczora,a nic się zanosi,żeby było inaczej,pojechałabym na Twoim miejscu na najbliższą izbę przyjęc.może nic się nie dzieje.a może się dzieje.i możesz sobie potem w brodę pluc,że czekałaś.
                          to jest tylko forum internetowe.jedź gdzieś,gdzie zobaczą dziecko.
                          • narnijka Re: Pytanie do mam karmiących piersią o rytuały 08.06.12, 17:55
                            Ja się przy niczym nie upieram. Ma być dobrze dla dziecka. Widocznie nie zawsze każde dziecko może pić mleko mamy... Odciągnęłam mleko I fazy i po śnie dałam córce, do tego Delicol (enzym) i..o dziwo wypiła normalnie spokojnie!
                            Mam w domu nutramigen jakby co.
                            Czy może być coś innego z takimi objawami, że dziecko słabo zaczęło przybierać (przez ostanie 2 tygodnie 250 gram, a od wtorku waga stoi) i odmawia jedzenia?
                            -refluks?
                            -zakażenie dróg moczowych?

                            Czy pozostaje jedynie wyrok wtórnej nietolerancji laktozy lub galaktozy?
                            Jesli dalje nie będzie jadła to pojadę. Na razie w każdej pieluszce jest siku. Noc pokaże co i jak-mam Delicol więc może bedzie lepiej.
                            • d.o.s.i.a Re: Pytanie do mam karmiących piersią o rytuały 08.06.12, 18:02
                              Narnijko. Jesli Twoja corka ma nietolerancjie galaktozy to grozi jej uposledzenie psychiczne. Twoja postawa (m.in. ciagle podawanie swojego mleka) mnie przeraza :-(
                              Ty sie nie martw czy sika. Bo masz o wiele wazniejszy problem i dopoki nie wykluczysz galaktozemii to sorry, ale uwazam, ze jestes nieodpowiedzialna.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka