hanuszkahanuszka
13.06.12, 21:38
Witam, mój obecnie 5-miesięczny synek od 3. tygodnia życia miał bóle brzucha. Na początku były też rzadkie i śluzowate kupy, raz z nitkami krwi. Lekarz powiedział, abym na wszelki wypadek zrezygnowała ze wszystkiego, co zawiera mleko. Mimo ścisłej diety problemy z brzuchem nadal były, z tym, że na przykład 2 tygodnie bolał go brzuch, miał wzdęcia i gazy, a tydzień było OK. Kupy raz na tydzień, w większości dobre, czasem śluzowate. W zeszłym miesiącu inny lekarz powiedział, że jakakolwiek dieta nie ma sensu, bo tego typu problemy biorą się z łykania powietrza podczas karmienia.
Od prawie 2 tygodni wprowadzam stopniowo produkty mleczne: zaczęłam od masła, wczoraj wypiłam pół szklanki mleka. Z synkiem nic złego się nie dzieje. Byłam już szczęśliwa, ale dziś na kontroli lekarka powiedziała, że alergia na mleko objawia się po 4-6 tygodniach dopiero. Czy to prawda? Nie mam pewności, czy kłopoty były spowodowane mlekiem, a przyznam, że dieta mi już bardzo ciąży :( Myślałam, że kłopoty wyjdą od razu po zjedzeniu alergizującego pokarmu. Jak to jest?