velvet_heaven
15.06.12, 12:50
Drogie Panie, mój 6-miesieczniak cierpi na zaparcia odkąd zaczęłam rozszerzać mu dietę. Męczy się biedactwo i cierpi, bardzo siadł mu apetyt. Jest od początku tylko na piersi. rozszerzanie diety zaczęłam jak skończył 5 miesięcy od jabluszka tartego, co było błędem, jak stwierdziła pediatra. Po tym go obsypalo, więc się wycofalam z jabłka i dałam dynie, ziemniaka ze sloiczka. Jest alergikiem, ja jestem na diecie bezmlecznej, bez jaj, unikam jak moge wszelkich sztucznych dodatkow i konserwantow. Teraz je tylko ze sloiczkow następujące rzeczy: dynia, ziemniak, marchewki, gruszki i mięso indyk oraz królik. Daje mu śliwki suszone ze sloika, dzięki temu udało mu się zrobić z płaczem dziś kupkę o konsystencji plasteliny. Na piersi robił kilka razy na dobe. Nie chciałabym rezygnować z rozszerzania diety bo za 2 tygodnie wracam do pracy. Je tez kaszkę ryzową na moim mleku - to nie powoduje zaparcia, bo zostało wprowadzone przed warzywami. Mam wrażenie ze pogorszyło się gdy wprowadziliśmy marchew, a może mięso? Czy mięso może mieć takie właściwości zapierajace? Nie wiem, co robić. Może zrezygnować chociaż na weekend z zupek (zjada w tej chwili taka dość dużą chyba porcję 130-150 ml)? Dodam, ze próbowałam tez jabluszka ze sloika, ale po tym chyba go obsypalo. Waży teraz 8,5 kg więc ładnie. Przerwy w wypróżnianiu są teraz kilkudniowe, widzę ze mu doskwiera i bardzo słabo je. Pręży się przy piersi i odpycha. Lekarka kazała dopajac wodą, ale z jednej strony on nie chce, a z drugiej obawiam się o laktację, która słabnie ze względu na niedostateczne opróżnianie piersi. Czopków nie próbowałam, ostatecznie dam, żeby ulżyć dziecku. Mam w domu syrop lactulosum, ale tez się waham czy podać. Zaczelam dzisiaj masaz antykolkowy, moze to troche pomoze? Proszę o poradę Was i Panią ekspert.