Dziecko się odstawiło z powodu choroby :-(

15.06.12, 23:24
Dziewczyny, pomocy!!!
Po 7 i pół miesiącach szczęśliwego kp, mój synek złapał wirusówkę, która zaatakowała m.in. jamę ustną i zamieniła ją w siedlisko bolesnych pęcherzyków. Po kilku dniach choroby mały przestał jeść z piersi - ewidentnie sprawiało mu to ból. Nie dawał się przystawic, więc zaczęliśmy podawać mleko w kubku. Nie używaliśmy nigdy butelek ze smoczkiem ani innych smoczko-podobnych akcesoriów, mały pije ładnie w kubka. Dopiero zaczęliśmy rozszerzanie diety, ale to najwyżej 10% tego, co konsumuje. Jedzenie inne niż mleko zazwyczaj do łapki, teraz awaryjne dajemy łyżeczką, żeby nadrobić braki kaloryczne.
Ostatni raz jadł z piersi w poniedziałek. W środę miałam już takie objawy zapalenia piersi, że lekarka chciała mnie wysłać do szpitala, ale jednak udało mi się zwalczyć zatory. Przy okazji: wydawało mi się, że mam dobry elektyczny laktator, ale okazało się, że jak naprawde trzeba solidnie popracować, to nie dał rady. Zbaweniem był najprostszy ręczny!
Przez 2 dni nie mogłam syna nawet wziąć na ręce z powodu ogromnego bólu piersi. Teraz oboje czujemy się dużo lepiej, ale mały nie chce ssać. To już piąty dzień bez piersi. Mało tego, jest tak straumatyzowany, że ucieka, odwraca się, gdy próbuję go dostawić. Oczywiście nie zmuszam, nie trzymam go w naszych "starych" pozycjach do karmienia. Proponuję w innych, staram się zachować spokój, ale kończą mi się pomysły, jak wyjść w tego impasu. Wczoraj nawet nie próbował się do niczego przyssać (gdy ma ochotę na pierś, a ja to przeoczę, to przysysa się do okolicznych przedmiotów, części ciała, itp.). Dziś już tak, ale pierś kompletnie ignoruje, nawet nie otwiera buzi w jej pobliżu. Na dokładkę zbiegło się to z moim powrotem do pracy i nie ma mnie w domu przez 6 godzin dziennie. Co jeszcze mogę zrobić, żeby wrócić do zwykłego kp?
    • klarci Re: Dziecko się odstawiło z powodu choroby :-( 16.06.12, 01:03
      nie błam w takiej sytuacji, więc tylko sobie pohipotyzuję.
      może:
      -na razie podawaj odciągnięte kubkiem, wycisz siebie, wycisz malucha i próbuj, ale spokojnie, może z czasem powoli wróci do piersi
      -skoro przysysa sie do przedmiotów, to może spróbuj osławione ;) nakładki na jakiś czas, zanim synkowi minie trauma
      -jak sie nie uda, to przemyśl - może po prostu dasz radę ściągać i podawać z kubeczka, po prostu tuląc go i tyle :)

      tak, czy inaczej trzymaj się mocno i nie stresuj tym. jakoś dacie radę :)
      • auszrine Re: Dziecko się odstawiło z powodu choroby :-( 16.06.12, 09:55
        klarci napisała:

        > -skoro przysysa sie do przedmiotów, to może spróbuj osławione ;) nakładki na ja
        > kiś czas, zanim synkowi minie trauma

        Bez urazy klarci, ale fundowanie dziecku doświadczenia tarcia silikonem o świeżo zaleczone podniebienie to jeden z najgorszych pomysłów na powrót do kp. Zresztą - jak pisałam - syn nawet nie próbuje wziąć piersi do buzi.

        Dla małego to naprawdę masakra, wymuszone odstawienie od piersi w samym środku choroby i zaraz po powrocie mamy do pracy. Wcześniej pierś była lekiem na całe zło świata, teraz są płacze i zawodzenie. Chcę jak najszybciej umożliwić mu porót do piersi. Proszę o inne pomysły.
        • magdal_l Re: Dziecko się odstawiło z powodu choroby :-( 16.06.12, 10:00
          Na śpiocha próbowałaś przystawiać? To niestety jedyna rada jaka mi przyszła do głowy.
          • auszrine Re: Dziecko się odstawiło z powodu choroby :-( 16.06.12, 10:39
            magdal_l napisała:

            > Na śpiocha próbowałaś przystawiać?

            Próbowałam, wybudza się całkiem, jak tylko poczuje pierś w pobliżu i zaczyna płakać, prężyć się, odwracać.
            • mruwa9 Re: Dziecko się odstawiło z powodu choroby :-( 16.06.12, 11:13
              a dziecko nadal jest chore?
              Majac opryszczkowe zapalenie jamy ustnej musi po prostu cierpiec. Dostawalo/dostaje cos przeciwbolowego?
              Laktacja nie zanika z dnia na dzien, pewnie wiesz, ze nawet po wielu miesiacach od zakonczenia karmienia piersi czesto nadal produkuja pokarm, jakies resztki. Natura sie zabezpieczyla na ewenualnosc, gdyby dziecko albo matka sie rozmyslila i postanowila wrocic do karmienia piersia.
              Jesli dziecko nadal chore, daj mu lek p/bolowy i zaproponuj piers. Jesli nie chce- odpusc. Za jakis czas sprobuj ponownie. Cierpliwosci. Mozesz podtrzymywac produkcje, odciagajac pokarm. Ja bym probowala dawac pokarm schlodzony, bo przy bolu jamy ustnej chlodny pokarm, czy wrecz zamrozony w postaci paleczek, moze dziecku przynosci ulge.
              • auszrine Re: Dziecko się odstawiło z powodu choroby :-( 16.06.12, 11:49
                mruwa9 napisała:

                > a dziecko nadal jest chore?
                Resztki kataru, poza tym "parchy" już praktycznie zniknęły. Humor całkiem dobry, poza tymi licznymi momentami, w których wcześniej ssałby pierś, a teraz nie chce/nie może.

                > Majac opryszczkowe zapalenie jamy ustnej musi po prostu cierpiec. Dostawalo/dos
                > taje cos przeciwbolowego?
                Miał tzw. zespół dłoni, stóp i ust. Przeciwbólowo dostawał żel z lidokainą, ale (pewnie sama wiesz ;-) za często podawać nie można.

                > Laktacja nie zanika z dnia na dzien, pewnie wiesz, ze nawet po wielu miesiacach
                > od zakonczenia karmienia piersi czesto nadal produkuja pokarm, jakies resztki.
                > Natura sie zabezpieczyla na ewenualnosc, gdyby dziecko albo matka sie rozmysli
                > la i postanowila wrocic do karmienia piersia.
                > Jesli dziecko nadal chore, daj mu lek p/bolowy i zaproponuj piers. Jesli nie c
                > hce- odpusc. Za jakis czas sprobuj ponownie. Cierpliwosci. Mozesz podtrzymywac
                > produkcje, odciagajac pokarm.
                Odciągam 6-7 razy na dobę, bo chłopak wypija sporo z kubka.

                Ja bym probowala dawac pokarm schlodzony, bo przy
                > bolu jamy ustnej chlodny pokarm, czy wrecz zamrozony w postaci paleczek, moze
                > dziecku przynosci ulge.
                Już to robiliśmy - za radą pediatry zresztą, ale zaczął tak chrypieć, że odpuściliśmy i dostaje w temperaturze pokojowej.

                Problem jest natury behawioralnej: dziecko ewidentnie boi się kp, a jednocześnie szaleje w okolicznościach, w których kp było do tej pory ukojeniem.
                • mrs.t Re: Dziecko się odstawiło z powodu choroby :-( 16.06.12, 12:20
                  chyba tylko cierpliwosc i czas :(
                  i wiara ( a NAWET PEWNOSC) ze bedzie lepiej..
                  • mooi1 Re: Dziecko się odstawiło z powodu choroby :-( 16.06.12, 14:32
                    Rozumiem, że chodzi Ci o "foot, hand and mouth disease" ? Mój synek cierpiał na to rok temu (miał 16 mcy)i tak jak u Twojego pojawiły sie tez bable w buzi. Bardzo go bolały i synek odstawił sie wtedy od piersi ale tylko na 1 dobę. W tym czasie ściągałam i podawałam mleko w kubku- nie chciałam go wtedy całkiem odstawiać. Cały czas próbowałam tez przstawiać do piersi ale odwracał głowę i płakał. 2 nocy udało sie i synek przyssał sie na śpiocha.
                    Mam nadzieję, że Twoj synek jednak powróci do piersi- może na razie tylko przytulaj go, trzymaj blisko piersi a mleko podawaj w inny sposób. Trzymam kciuki!
                    • auszrine Re: Dziecko się odstawiło z powodu choroby :-( 16.06.12, 14:54
                      mooi1 napisała:

                      > Rozumiem, że chodzi Ci o "foot, hand and mouth disease" ?
                      Dokładnie, u nas diagnoza brzmiała tak: "Hand-Fuß-Mund-Krankheit" ;-)

                      Odciągnięte mleko podajemy z kubka. Na szczęście mały dobrze sobie z nim radzi i odwodnienie raczej mu nie grozi, chociaż pije mniej niż z piersi (lżejsze pieluchy). Właśnie wróciliśmy ze spaceru i nawet mu przyjemnie było w nosidle u mnie. W domu praktycznie nie pozwala mi się wziąć na ręce brzuch do brzucha, o piersi nie wspominając :-(
                      Dzięki za kciuki!
                      • malwina.okrzesik Re: Dziecko się odstawiło z powodu choroby :-( 16.06.12, 19:13
                        Można spróbować 'powrót do źródeł' - bezpieczny kontakt z ciałem mamy, nie kojarzący się z jedzeniem: rozbieramy siebie i dziecko i polegujemy na golasa w łóżku. To pomoże "odczarować" fizyczny kontakt, który był w czasie przystawiania do piersi.
                        Powoli, nie wpadać w panikę, pozwolić dziecko na odmowę. Pije z kubka, laktacja u Pani podtrzymana, jesteście na dobrej drodze. Buzi synka nadal może być zbyt wrażliwa na ssanie.
                        • asia.xyz Re: Dziecko się odstawiło z powodu choroby :-( 18.06.12, 11:11
                          Moze sprobojcie wspolne kompiele na golaska bez podawania piersi. Synkowi zle sie teraz karmienie kojazy. Taka bliskosc bez presji moze przywrocic dobre wspomnienia.
                          • kaetchen Re: Dziecko się odstawiło z powodu choroby :-( 18.06.12, 22:41
                            A ja bym odczekała jeszcze jakiś tydzień bez minimalnej choć próby przystawienia do piersi. Niech się wszystko doleczy, a w międzyczasie dziecko zapomni o bólu. Bo takim przystawianiem tylko się utrwala strach. To tak tytułem aspektu psychologicznego.
                            • auszrine Minął już tydzień bez piersi. 18.06.12, 23:33
                              Chyba rzeczywiście przestanę na jakiś czas proponować, bo syn wygląda już na "zmęczonego tematem". Niesamowicie się dostosował do nowej sytuacji, jak na swój wiek. Bardzo ładnie pije z kubka, dużo więcej zjada innych produktów. Ale też są sytuacje, w których piersi mu bardzo brakuje, próbuje przyssać się do ramienia, nogi...Wszędzie, tylko nie do piersi.
                              Po kryzysie spowodowanym zapaleniem piersi, udaje mi się na szczęście ściągać sporo mleka. Nadwyżki mrożę na gorsze czasy.
                              Obawiam się tylko, że po tygodniu bez proponowania syn pomyśli, że ja nie chcę kontynuować kp. Przecież tydzień to jak wieczność dla takiego malucha.
                              • mruwa9 Re: Minął już tydzień bez piersi. 19.06.12, 07:39
                                a probowalas porad p. Malwiny, tj. po prostu niezobowiazujacy kontakt skora do skory z dzieckiem , bez parcia , ze musi sie koniecznie przyssac do piersi?
                                • auszrine Re: Minął już tydzień bez piersi. 20.06.12, 23:13
                                  Próbowałam, ale chłopak nie ma czasu na takie rzeczy. Zajety jest zwiedzaniem domu na czworaka, wstawaniem przy meblach oraz wyrywaniem kotom futra z ogona. Zatrzymać go mogę tylko w nosidle, ale to też nie na długo (na sapcerze dłużej, ale jakoś nie mogę się przełamać, żeby wyjść z domu pólnaga ;-) Jedyne chwile, kiedy robi się przytulaśny, to gdy jest senny, ale wtedy z kolei nie daje mi się przytulić, odwraca się, płacze. Odczytuję to jako lęk, że będę go na piersi próbowała uśpić. Na szczęście wkracza wtedy mąż i go nosi, bo mielibyśmy dantejskie sceny kilka razy dziennie.
                                  Przestałam proponować w ogóle. Odciągam i podajemy w kubku. Spróbuję jeszcze raz za kilka dni, może się chłopak skusi.
      • kielbasia Re: Dziecko się odstawiło z powodu choroby :-( 08.07.12, 21:20
        mialam tak samo jak ty, synek tez mial wirusa w buzi, po kilku dniach przy recznym odciaganiu polalam mu usta mlekiem z piersi i sobie biedaczek przypomnial o co chodzi z tym cyckiem, na szczescie- bo przezywalismy katorge:)
    • auszrine Jeszcze raz poproszę Was o pomoc 06.07.12, 22:46
      Sytuacja po prawie czterech tygodniach wygląda tak: mały daje się już wziąć na ręcę, przytulić. Udało nam się odbudować bliskość. Pierś też już przestała go przerażać. Od trzech dni daje się "zaprosić" na kp, ale zamiast ssać gryzie. Najczęściej mając przy tym wielką frajdę, aż się chichra. Nie krzyczę (chociaż boli jak diabli), staram się delikatnie uwolnić przygryzioną pierś, ale nie mam pojęcia, co teraz?
      Nadal ściągam mleko laktatorem i podaję w kubku. Mleko z kubka znika ekspresowo - 100ml w pół minuty. Czy mój synek "rozleniwił się" w międzyczasie i teraz woli kubek? Mimo, że jestem chyba rarogiem (znajome się w czoło pukają, jak słyszą, że chcę taaakie duże dziecko "nawrócić" na pierś), to ciągle mam nadzieję, że uda nam się wrócić do zwykłego kp. Czy bezpodstawnie?
      • mrs.t Re: Jeszcze raz poproszę Was o pomoc 08.07.12, 17:35

        moze zaloz nowy watek bo nie wiem czy pani Malwina zaglada ponownie , a ciekawabym byla co spec specjalista napisalby

        w ogole to niesamowicie podziwiam cierpliwosc, (w sumie byla jedynym wyjsciem) fajnie ze doszliscie do etapu w ktyrym jestescie

        czy zapomnial jak sie ssie i czy juz na zawsze? Mysle ze to jeszcze wystaczajaco male dziecko by zaczac ssac, odruch ssania pewnie ma (a ssie cos w ogole? Kocyk, czy cos, nic nie zaczal ssac??) ale przyznam ze sie nie spotkalam z taka sytuacja, jesli juz, jak ci pisalam, nawet po 2 tyg , dzieci jeszcze ssaly jak przed strajkiem.
        jw, porozmawialabym z dobrym , bardzo doswiadczonym doradca , czy w jakis sposob mozesz zachecic dziecko do prawidlowego ssania (wiem ze u niemowlakow robi sie to cwiczeniami jamy ustnej, nie wiem jakby to przeszlo u takiego dziecka-)


        • auszrine Re: Jeszcze raz poproszę Was o pomoc 08.07.12, 21:52
          Nie chcę dublować wątku - mam nadzieję, że pani Malwina zajrzy do tego, co wisi u góry ;-)

          Co do ssania: palce raczej gryzie niż ssie, a już na pewno nie ma ssania kciuka (chyba nigdy u niego tego zjawiska nie widziałam). Ssie piłkę-zabawkę. Ssał butelkę z mineralną jak pierś, ale teraz nauczył się już pić bez wystawionego języka.
          Potrzebę ssania - a raczej uspokojenia się przy piersi - ma i to sporą. Najgorzej jak jest zmęczony, senny lub świeżo obudzony. Strasznie płacze, ale piersi do ust nie weźmie. Wybudza się wielokrotnie w nocy, z trudnem uspokaja noszony i kołysany, między 4 a 5 rano wiosłujemy kaszkę łyżeczką, bo nic innego nie jest akceptowane. Na samą myśl o tych sytuacjach oblewa mnie zimny pot. Nigdy wcześniej synek tyle i tak długo nie płakał :-(
          Jestem w kontakcie z doradczynią, bardzo doświadczoną i serdeczną osobą. Zasadniczo polecała mi to, co forumowiczki i p. Malwina - wszystkie propozycje już wcielone w życie. Plus jeszcze jeden pomysł doradczyni: "wzięcie głodem". Zamiast wieczornego kubeczka mleka była do dyspozycji tylko pierś, ale też się nie skusił: poszedł spać głodny. Poza tym doradczyni nie spotkała się z tak długotrwałą odmową piersi.
          • mrs.t Re: Jeszcze raz poproszę Was o pomoc 08.07.12, 23:47

            > sił: poszedł spać głodny. Poza tym doradczyni nie spotkała się z tak długotrwał
            > ą odmową piersi.

            no wlasnie, tu chyba pies pogrzebany
            mi tez szczeka opada
            mysle ze jakikolwiek sukces dalszy bedziesz mogla zawdzieczac tylko sobie...ja, w kazdym razie i na pewno za was tryzmam kciuki


            ps. moze jeszcze, albo osobiscie albo pomoge chetnei jak angielskim nie czujesz sie pewnie - moze poszukac na stronach la leche leagu, albo nawet lepiej - na karmeniowych profilach na facebook (dispelling breastfeding myths na pierwsza mysl mi przyszlo)
            Nie podejrzewam ze napisza cos odkrywczego/innego, ale moze znajdzie sie ktos z podobnym doswiadczeniem kto bedzie potrafil dac ci wsparcie, i zastrzyk nadziei :)
    • auszrine Podbijam wątek, chociaż powoli to już nie temat kp 18.07.12, 20:46
      Synek dalej nie ssie. Aktualnie naszym największym problemem stały się płacze trwające nawet półtorej godziny, kilka razy na dobę, w porze przed- i spaniowej. Często trudno jest małego utrzymać na rękach, bo odgina się, wije, odpycha. Odłożony do łóżka płacze dalej, więc go nie odkładamy. Głodny na 99% w tych sytuacjach nie jest. Wcześniej tak się nie zachowywał, na uspokojenie i spanie była pierś, a teraz odwraca głowę, jak cokolwiek dotyka jego policzka (przy czym tylko w opisanych sytuacjach, bo gdy jest w dobym nastroju to mu nie przeszkadza). Co robić?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja