Od poniedziałku muszę przstać karmić :(

03.08.12, 16:29
Od jesieni leczę się na depresję, pytałam tu o porady ad. bezpiecznych leków etc. Od poniedziałku mam brać lit i muszę odstawić 17 miesięczna córkę. I tak jak na moją sytuację karmiłąm długo, nie jestem gotowa na koniec, ale lit jest bezwzlędnie zakazany i po prostu kończymy. Jestem już też zmęczona. I choroba i karmieniem, bo jednak ciagle w glowiem mam, ze biore leki bezpieczne i karmie. Mam pytanie. Co robić? Mała nie je w nocy (śpi z tatą od miesiąca), ja nie mam siły zabawiać ją gdy zawoła o pierś, mamy ząbkowanie, wiec woła czesciej. Serce mi peka, bo juz teraz probuje ograniczyc. Corka kocha mleczko. Nie mam sily kopac watkow, wybaczcie. Moze na szybko jakies sposoby. I wsparcie. Pzodrawiam i dziekuje. Mam nadzieje urodzic jeszcze keidys trzecie dziecko, to na pewno zajrze tu. Dzieki.
Avila
    • blaue777 Re: Od poniedziałku muszę przstać karmić :( 03.08.12, 23:02
      Odstawiłam w wieku 18 m-cy, a właściwie samo się odstawiło, bo nie miało kiedy ssać. Przez cały tydzień pracowałam do 20, jak wracałam już spało, gdyż w ciągu dnia tata zapewniał dużo wrażeń:) Powodzenia!
      • minuta76 Re: Od poniedziałku muszę przstać karmić :( 05.08.12, 16:30
        17 miesięcy to jest BARDZO DOBRY wynik... Ja karmię dopiero (aż) przeszło 7 m-cy.
        Głowa do góry ;))
    • filemona_0 Re: Od poniedziałku muszę przstać karmić :( 04.08.12, 18:46
      Co do sposobów na odstawienie, to nie umiem pomóc - bo moje młode jeszcze piersiowe.
      Natomiast bardzo gratuluję, że udało się Wam te 17 miesięcy karmienia, mimo Twojej sytuacji! Domyślam się, że jest Ci ciężko, ale myślę, że będąc w dobrym nastroju, będziesz mogła zaoferować córeczce więcej ciepła i miłości, niż karmiąc piersią w głębokim smutku. Robisz to tylko dla Waszego dobra. Przytulam :-* i życzę wszystkiego dobrego.
      • maff1 Re: Od poniedziałku muszę przstać karmić :( 07.08.12, 23:38
        jak sama zauważyłaś - karmienie piersią to nie tylko realizacja potrzeby jedzenia mleka z piersi przez dziecko. To także utrzymanie pewnego stanu przyjemności z karmienia przez mamę.
        Ty masz uczucie że odstawiając dziecko, robisz sobie krzywdę - co powoduje niechęć do tego działania. Pojawił się konflikt pomiędzy pozytywnymi emocjami a racjonalnym myśleniem.
        Spójrz na to tak - Twoje zdrowie jest dla dziecka czymś szalenie istotnym. Wszak musisz dbać o nie jak pójdzie do przedszkola, szkoły i być wsparciem gdy rozpocznie swoje własne życie. Jeśli nie zadbasz o siebie.. to jak ma ta przyszłość wyglądać?
        Być może maluch będzie protestował, bo nikt nie lubi zmian...ale zazwyczaj po 3-4 dniach protesty ustają. Ty też będziesz odczuwała pustkę i brak czegoś nieokreślonego. Ale sądzę ze wir nowych zajęć - trzeba zabezpieczyć posiłki na cały dzień pozwoli przetrwać stan niepokoju.
        Dasz radę, trzymam kciuki.
    • malwina.okrzesik Re: Od poniedziałku muszę przstać karmić :( 08.08.12, 00:00
      Widać, ze jest Pani trudno pożegnać się z karmieniem, to ważna strata w Pani i malucha życiu. Trzeba ją opłakać, dać sobie czas na oswojenie z tym, że nie daję piersi gdy dziecko jej potrzebuje. Jest wiele sposobów na bliskość z takim maluchem, coś się kończy to fakt, ale zaczyna się też nowy etap w waszych relacjach.
      Teraz trzeba małej powiedzieć prawdę: mama jest chora i pierś jest chora, nie można pić z niej mleczka.
      • klarci Re: Od poniedziałku muszę przstać karmić :( 08.08.12, 10:33
        podpiszę się pod tym.
        ja zmniejszyłam ilość karmień jak zaszłam w ciążę (ogólnie to nie wskazanie, ale ja miałam kłopoty w poprzednich ciążach) i powiedziałam synowi wprost: będzie pierś tylko do zasypiania, bo mamę boli brzuch, kiedy się karmimy. syn miał około 20 miesięcy. zrozumiał, co mnie na tamtą chwilę lekko zaskoczyło. jak mu było smutno, to przytulałam.
        • oli_2 Re: Od poniedziałku muszę przstać karmić :( 27.08.12, 11:30
          Ja zaklejałam sobie sutki opatrunkiem(gaza poloplastr), mówiłam córce ze cysie są chore kaszlają i nie będzie cysia. zaklejałam na noc i na dzień bo co rusz podeszła i sprawdzała. ciężko było w nocy bo jak przebudziła się na jedzenie to zaglądała i płakała ale nie chciała żadnej butelki ale ja musiałam być przytuliła się płakała ja razem z nią. Po tygodniu przebudzała się raz nocy, ponosiłam ja aż zasnęła. Dasz rade tylko musisz się najpierw sama przekonać, ze to już koniec cyckowania. W dzień mleko ze szklanki i przez slomke, smoczka lub niekapka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja