azymut17
04.09.12, 08:43
Właśnie mi się przytrafiło, objawy książkowe. Synek (8 miesięcy) gorączkuje bo mu zęby idą, nosiłam go więc dużo na rękach, bo tylko tak się uspokajał. No i od ucisku zrobił się najpierw zastój, a potem dostałam gorączki. Mam pytanie o odciąganie w takiej sytuacji.
Synek teraz słabo ssie, ma mały apetyt, boję się, że nie ściąga tak, by samo się naprawiło. Z drugiej strony nadmierne odciąganie pobudza laktację, więc też niedobrze. Czy to nie dotyczy jednak okresu stabilizowania się laktacji? Poza tym u mnie przystawienie laktatora to zawsze kilka minut pompowania na sucho, jakoś jestem przy tym karmieniu (inaczej niż poprzednio z córką) odporna na laktator. Dopiero później zaczyna lecieć. Czy to ma więc sens?
Co jeszcze oprócz przykładania zimnych okładów (nie mam kapusty) mogę zrobić? Do lekarza iść dopiero, jak po 24godzinach nie przejdzie?