panna.sarabella
06.09.12, 08:45
córka ma niemal 5 miesięcy. Karmię wyłącznie piersią, mała nie toleruje żadnej herbatki, wody, niczego. Próbowałam już rozszerzenia diety (z uwagi na mój rychły powrót do pracy, mała musi coś jeść a nie chce nic prócz piersi), ale zaniechałam bo miała problem z kupką. Wszystko wróciło do normy- kupy normalne, bez zatwardzeń, a tu 3 dni temu zaczęła się dziwna kupka: pojawiły się grudki niestrawionego mleka w kupie, pojawiło się też ulewanie, którego do tej pory w ogóle nie było. Wczoraj doszedł do tego okresowy ból brzuszka, który mijał po zrobieniu kupki, albo po ulaniu (nie obfitym, ale takim serkowatym). Wczoraj jedna kupka była jakby biegunkowa - wodnista, z grudkami, ale po jej zrobieniu był spokój do wieczora. Noc minęła spokojnie, ale dziś rano po karmieniu znowu płacz, dość obfite ulanie, w kupce grudki.
Zjadłam kilka pierników odpustowych ( ze 3 z czekoladą), jadłam też suszone pomidory, po których (jak podejrzewam) kiedyś tam dawno bolał ja brzuszek. Ale jeśli by to miało związek z moja dietą to po wyeliminowaniu potencjalnych winowajców taki stan nie powinien się chyba tak długo utrzymywać?
O początku dziwnych kupek podaję jej dicoflor w kropelkach i zastanawiam się czy to one nie wzmagają tego stanu? Bo zauważyłam wzmożony ból brzuszka jakieś pół godziny po podaniu kropelek - no chyba ze to zwykły zbieg okoliczności.
O co chodzi?