wera.77
13.09.12, 19:04
Doradziłyście mi ostatnio w kwestii karmienia lewą piersią. Problem częsciowo udało mi się rozwiązać. Rzeczywiscie chodziło o to, ze pierś była twarda i Mały miał kłopot ze złapaniem otoczki. Aktualnie, po lekkim odciagnięciu nawet tylko ręką, Mały nie awanturuje się już przy przystawieniu.
Natomiast najprawdopodobniej załapał jakiś zly nawyk, ponieważ cały czas odczuwam ból przy przystawieniu. Czasem jest tak silny, że łzy prawie wyciska, a na brodawce zrobiła mi się biala kropka. Ból jest najsilniejszy na początku potem maleje, ale z lewej podczas calego karmienia odczuwam ból.
Obejrzałam filmiki i sposób przystawiania, które zalinkowałyście w innym poscie, i sama już nie wiem czy dobrze to robię.
Jedno na co zwróciłam uwage to że po przystawieniu zawsze Malemu piers przyciska nosek. Krotko mówiąc zawsze muszę od góry lekko nacisnąc pierś aby Mały mógł oddychać.
Poradzcie co zrobić aby upewnić się, że dobrze przystawiam?
A moze po opisie już wiecie co źle robię?