jk_75
21.09.12, 12:12
Witajcie,
pilnie potrzebuję porady związanej z karmieniem mojego 4-tygodniowego syna. Technicznie nie mam z tym żadnych problemów, Mały prawidłowo ssie, ładnie przybiera na wadze, mam dużo pokarmu (czasem ściągam, żeby w razie mojej nieobecności babcia podała z butelki i spokojnie starcza). Nasz problem polega na tym, że mój syn to mały leniuszek, possie sobie tak 10-12 minut nie opróżniając do końca nawet jednej piersi i zasypia. Niestety nijak nie mogę go dobudzić i zachęcić do dalszego ssania. W związku z tym zasypia niedojedzony i budzi się za około 40 minut gotowy do dalszej konsumpcji. Próbowałam już różnych metod budzenia, ale nawet jak sie obudzi to zupełnie nie chce dalej ssać. Przewijałam go nawet po karmieniu licząc, że się rozbudzi i będzie dalej jadł - nic z tego (chociaż obawiam się tej metody, bo to już jakby drugie karmienie). Wiem , że jest w stanie zjeść około 80 ml mleka, bo tak je z butelki kiedy mnie nie ma. Z jednej piersi, kiedy nie jest bardzo przepełniona, ściągam około 50, 60 ml, więc jest to zdecydowanie za mało, żeby do końca się najadł. Przez to również krótko śpi. Czasami, gdy zdaża mu się więcej zjeść, to i dłużej śpi potem i jest bardziej wypoczęty.
Co robić???? Jak sprowokować go do dłuższego jedzenia? Jak wyregulować okresy między karmieniami, żeby były dłuższe?
Wspomnę, że mam jeszcze 7letnią ćorkę, którą karmiłam ponad rok i zupełnie nie miałam podobnych problemów. Wpodobnym wieku ssała 15 minut i budziła się równo co 3 godziny (można było zegarek regulować) .
Może któraś z Wasmiała podobny problem, proszę o poradę również Panią ekspert.