"strasnie duzo je" ;-)

21.09.12, 12:12
Witajcie,
pilnie potrzebuję porady związanej z karmieniem mojego 4-tygodniowego syna. Technicznie nie mam z tym żadnych problemów, Mały prawidłowo ssie, ładnie przybiera na wadze, mam dużo pokarmu (czasem ściągam, żeby w razie mojej nieobecności babcia podała z butelki i spokojnie starcza). Nasz problem polega na tym, że mój syn to mały leniuszek, possie sobie tak 10-12 minut nie opróżniając do końca nawet jednej piersi i zasypia. Niestety nijak nie mogę go dobudzić i zachęcić do dalszego ssania. W związku z tym zasypia niedojedzony i budzi się za około 40 minut gotowy do dalszej konsumpcji. Próbowałam już różnych metod budzenia, ale nawet jak sie obudzi to zupełnie nie chce dalej ssać. Przewijałam go nawet po karmieniu licząc, że się rozbudzi i będzie dalej jadł - nic z tego (chociaż obawiam się tej metody, bo to już jakby drugie karmienie). Wiem , że jest w stanie zjeść około 80 ml mleka, bo tak je z butelki kiedy mnie nie ma. Z jednej piersi, kiedy nie jest bardzo przepełniona, ściągam około 50, 60 ml, więc jest to zdecydowanie za mało, żeby do końca się najadł. Przez to również krótko śpi. Czasami, gdy zdaża mu się więcej zjeść, to i dłużej śpi potem i jest bardziej wypoczęty.

Co robić???? Jak sprowokować go do dłuższego jedzenia? Jak wyregulować okresy między karmieniami, żeby były dłuższe?

Wspomnę, że mam jeszcze 7letnią ćorkę, którą karmiłam ponad rok i zupełnie nie miałam podobnych problemów. Wpodobnym wieku ssała 15 minut i budziła się równo co 3 godziny (można było zegarek regulować) .

Może któraś z Wasmiała podobny problem, proszę o poradę również Panią ekspert.
    • tully.makker Re: "strasnie duzo je" ;-) 21.09.12, 13:18
      A moze po prostu uszanuj, ze maluch tak ma i karm go kiedy jest glodny? Teraz sie wydaje, ze to strasznie czesto, ale niedlugo sam sie wyreguluje.
    • ona1983.10 Re: "strasnie duzo je" ;-) 21.09.12, 15:20
      a kto Ci powiedział, że dziecko ma jest przez 15 i min. co 3h? :) Dziecko się karmi na żądanie, a taki maluch ma prawo być przy piersi non stop. Przeciez to maleństwo więc co tu regulować? Jeżeli scigasz po karmieniach mleko no to logiczne, że masz nadprodukcje bo piersi nie produkuja tyle ile życzy sobie maluch tylko plus to co jeszcze laktator. Dziecko to nie indyk, którego sie tuczy - zdaj się na to co chce dziecko , za duzo kalkulacji i kombinacji :)
    • mruwa9 Re: "strasnie duzo je" ;-) 21.09.12, 16:13
      Alez ty nie masz zadnego problemu: dziecko przybiera na wadze, to o co wiecej chodzi? Zaufaj mu i pozwol samemu decydowac o czestosci/dlugosci karmien.
      Ja nie widze niczego niezwyklego w twoim opisie: ot, najnormalniejsze w swiecie zachowanie malucha w tym wieku.
      Nie szukaj problemu tam, gdzie go nie ma, to moja rada.
      Odstepy miedzy karmieniami wydluza sie z wiekiem samoistnie. Teraz nic z tym nie zmienisz, co najwyzej wpadniesz w jakies nerwowki, ze dziecko nie zachowuje sie tak, jak tego od niego oczekujesz. A ono, jako autonomiczna istota ludzka, nie ma tego obowiazku.
      Z czasem odstepy miedzy karmieniami wydluza sie samoistnie. A potem znowu moga sie skrocic. I od nowa, bo w karmieniu naturalnym rytm, czestosc i dlugosc karmien moga sie zmieniac wielokrotne, i to we wszystkch kierunkach. Normalka.
    • mika_p Re: "strasnie duzo je" ;-) 21.09.12, 18:14
      Starszą miałas z promocji, a młodszy jest typowy :)
      Znaczy, nie masz problemu
      • jk_75 Re: "strasnie duzo je" ;-) 21.09.12, 18:36
        Trochę mnie "zjechałyście" dziewczyny ;-).
        Ja sobie zdaję sprawę z tego, że córka to ewenement. Może była tak wyregulowana, bo przez 6 dni po urodzeniu w związku z problemami w czasie porodu przebywała na oddziale obserwacyjnym, a tam były stałe pory karmienia (np. co 3 godziny) i tak jej już zostało... Martwi mnie tylko to, że te przerwy u syna, (może on bardziej popija niż zjada) są takie krótkie - czy 40 minut między karmieniami to taka norma? Poza tym czasem mam wrażenie, że Mały wcale głodny nie jest, tylko chce sobie possać przez minutę, żeby, na przykład, zasnąć. Czy pozwalać na to? Ja już jestem jak zombi. W nocy nie opłaca mi się zasypiać, a w dzień nie umiem odespać...
        Poza tym boję się z nim wyjść gdzieś na dłużej niż te 40 minut. Muszę odbierać córkę ze szkoły i chodzę po nią z synem. Ostatnio karmiłam go na osiedlowej ławce. Co będzie kiedy zrobi się zimno?
        • panizalewska Re: "strasnie duzo je" ;-) 21.09.12, 19:22
          Możesz już wyhaczać po drodze wszelakie kawiarnie, banki, restauracje, apteki, do których możesz wejść i się zapytać czy możesz sobie w cichości pokarmić.
          Albo do chusty i na spacer - często działa na lekkie przedłużenie drzemki, bo przy mamie ciepło i miło się przytulić :)
        • lukrecjabo Re: "strasnie duzo je" ;-) 21.09.12, 19:45
          jk_75 napisała:

          > Martwi mnie tylko to, że te przerwy u syna, (może on b
          > ardziej popija niż zjada) są takie krótkie - czy 40 minut między karmieniami to
          > taka norma?

          40 minut to krótko? Kobieto, Ty i prysznic wtedy zdążysz wziąć i zjeść, wierz mi, to full wypas;)

          > Poza tym czasem mam wrażenie, że Mały wcale głodny nie jest, tylko
          > chce sobie possać przez minutę, żeby, na przykład, zasnąć. Czy pozwalać na to?

          Pozwalać. Tworzysz mu poczucie bezpieczeństwa i pokarm "na później".

          > Ja już jestem jak zombi. W nocy nie opłaca mi się zasypiać, a w dzień nie umie
          > m odespać...

          Naucz się karmić przez sen, maluszek obsłuży się sam, a Ty kimaj na boczku;)

          > Poza tym boję się z nim wyjść gdzieś na dłużej niż te 40 minut. Muszę odbierać
          > córkę ze szkoły i chodzę po nią z synem. Ostatnio karmiłam go na osiedlowej ław
          > ce. Co będzie kiedy zrobi się zimno?

          Z reguły po upływie magicznych 3 miesięcy karmienie staje się o niebo łatwiejsze np. czas pomiędzy karmieniami jest dłuższy (ale przede wszystkim, dlatego że człowiek umie już "obsługiwać" tę małą Istotkę)
        • mruwa9 Re: "strasnie duzo je" ;-) 21.09.12, 21:02
          oczywiscie, ze pozwalac. Taka ma potrzebe i takie jego prawo.
          Spij z dzieckiem przy piersi, mlodziez sie obsluguje bufetem, ty spisz.
          • shoja Re: "strasnie duzo je" ;-) 21.09.12, 21:45
            no to zupełnie tak jak u mnie.
            starszy z promocji, młodsza (jak patrzę w zapiski) jadła 16 razy na dobę:)
            przeszło z wiekiem tzn. około 2-3 miesiąca się zmniejszyło, potem 4 przełomowy zrobiło się 7-8 razy, a teraz 10 miesięcy w nocy ze 2 razy i w dzień jak jej się zachce z raz może dwa:)
    • niebioska Re: "strasnie duzo je" ;-) 21.09.12, 22:28
      > Może któraś z Wasmiała podobny problem,

      Acha. Ja nawet dwa :). Przy czym moje "problemy" ani 40 minut nie przesypiały...
      • jk_75 Re: "strasnie duzo je" ;-) 22.09.12, 09:02
        To pocieszające że będzie lepiej. Czekam na to z utęsknieniem.

        Chusta niestety u mnie odpada. Próbowałam z córką, ale mam problemy z kręgosłupem i nawet po krótkim czasie noszenia bolał, więc zrezygnowałam. Zresztą mała nawet za tym nie przepadała, nie była przylepą i wolała spać w łóżeczku.

        Co do spania z dzieckiem mam troche wątpliwości. Raz, że pozycja leżąca podczas karmienia nie jest chyba dla mnie, jest mi tak niewygodnie dwa, że nie mamy w domu dużego małżeńskiego łoża, tylko rozkładaną kanapę, więc miejsca na niej niewiele. Obawiam się o bezpieczeństwo dziecka. Nie macie obaw, że przygnieciecie?(bardziej chodzi o tatusiów, bo mamy śpią chyba czujnie).
        • jk_75 Re: "strasnie duzo je" ;-) 22.09.12, 09:07
          starszy z promocji, młodsza (jak patrzę w zapiski) jadła 16 razy na dobę:)

          Taaak, po posiadaniu pierwszego dziacka ideału, trudno pogodzić się z normalnością. Mojej córki nawet odbijać po jedzeniu nie było trzeba bo jej sie nie ulewało, tylko siup do łóżeczka.
        • fiamma75 Re: "strasnie duzo je" ;-) 22.09.12, 11:57
          my od początku bralismy synka do siebie na wersalkę. Tata dziecka też śpi czujnie. Poza tym są zasady spania z dzieckiem - nigdy po alkoholu i silnych lekach.
        • niebioska Re: "strasnie duzo je" ;-) 22.09.12, 21:50
          > Obawiam się o bezpieczeństwo dziecka. Nie macie obaw, że przygnieciecie
          > ?(bardziej chodzi o tatusiów, bo mamy śpią chyba czujnie).

          Siebie jestem pewna, bo sen (od kiedy mam dzieci) mam aż nazbyt czujny. Natomiast pomiędzy maluchem a tatą zawsze leżała poduszka, którą podpierałam brzdąca, żeby nie fiknął na plecy. Teraz, gdy młody i tak się obraca, jeśli ma ochotę (choć, niestety, rzadko się ode mnie odkleja) - poduszka wciąż spełnia bardzo ważną funkcję :) - mogę na niej oprzeć "górną" rękę bez obawy, że przygniotę nią dziecko. Btw - idealnie sprawdza się tu coś, co pewnie niejednej kobiecie zostało z czasu ciąży :): sklep.medekspert1.home.pl/pl/p/ROZPORKA-NOG-KLIN-PODUSZKA-MIEDZY-NOGI-KOLANA/531

          I jeszcze: zdarzyło się, że mój refluksowy synek zachłysnął się przez sen - gdyby nie spał przy mnie - nie zauważyłabym.
    • mad_die o spaniu razem 22.09.12, 22:08
      wersalka to nie jest wygodna do spania nawet w pojedynkę, a co dopiero z mężem....
      nie lepiej zmienić na materac? wystarczy sam, lub na jakimś zwyklym stelażu/ramie - wydatek mały a komfort spania o wiele większy ;)
      a od siebie polecam dostawkę - super się sprawdza i dodaje centymetrów nawet szerokiemu już łożu małżeńskiemu, można na nią odsunąć malucha po konsumpcji nocnej lub samej oprzeć głowę ;)
      https://fotos.marktplaats.com/kopen/e/b7/z.e6bfeed5773c52c41df674df41a2137d.jpg
      dosuwa się wyżej wymienioną do łóżka/materaca i voila! dziecię śpi obok, karmić można wygodnie i wyspać się wygodnie. podobnie rzecz się ma z łóżeczkami z odejmowanym brzegiem :)
      • jk_75 Re: o spaniu razem 24.09.12, 11:03
        mad_die napisała:

        > wersalka to nie jest wygodna do spania nawet w pojedynkę, a co dopiero z mężem.
        > ...
        > nie lepiej zmienić na materac?

        Niestety, mieszkamy w dwóch pokojach, na szczęście z perspektywą zamiany mieszkania na większe. W małym pokoju rezyduje córka, duży to pełni rolę salonu, więc materac odpada.Co najwyżej męża można przeprowadzić na materac do przedpokoju ;-) Ale dostawka jest super, warta zakupu na pewno.

        Pochwalę się, że mały się w międzyczasie trochę uczłowieczył. Wczoraj skończył miesiąc. Coraz częściej zdarzaja się przerwy między karmieniami 2- 2,5 godzinne, nawet kilka razy zdażyły się 3 godziny przerwy, więc tak jak mówiłyście trzebab było poczekać. Niestety zaczął się problem pt. kolka/ ewentualnie refluks/ ewentualnie alergia pokarmowa i mały strasznie sie męczy i cierpi. Jutro przyjdzie pediatra postawić diagnozę.
        • mad_die Re: o spaniu razem 24.09.12, 11:17
          ale z czym się meczy i cierpi?
          kiedy?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja