Spanie przy piersi...

24.09.12, 16:03
Moja sytuacja wygląda następująco: moja 5-miesięczna córcia w ciągu dnia śpi około 3-5 razy, zasypia przy piersi i nie daje się odłożyć (do tego już się przyzwyczaiłam:>). Jak muszę coś zrobić to już przyśniętą odkładam i dokarmiam na leżąco(robię tak rzadko, bo więcej to zajmuje), pośpi 15-40min, potem się do niej kładę i ona jeszcze przy piersi przysypia, bo jest ewidentnie mimo obudzenia niewyspana. Ale najczęściej usypiam ją i trzymam na rękach, jeśli chcę coś zrobić na komputerze (mam stacjonarny) i ona tak śpi, trochę bez piersi, ale większość czasu z piersią w buzi.
No i moje pytanie brzmi, czy robię źle? Przyzwyczajam małą do takiego stanu rzeczy? (tylko ona jak pośpi ten krótszy czas to jest niewyspana i marudna). To się jakoś zmieni?
Już nawet nie piszę, że mało co mogę zrobić w domu, ale to zaakceptowałam i jakoś sobie radzę.
    • vangie Re: Spanie przy piersi... 24.09.12, 20:34
      odmieni jej sie :) moj tez tak mial- jesli Tobie to nie przeszkadza, to mysle, ze nic nie musisz robic... moj syn mial okres, ze jak tylko poczul, ze piers sie z buzi wysuwa, to gwaltownie jej szukal i jesli nie znalazl do zassania, to sie wybudzal- tez mu przeszlo, teraz czasem tak ma przy samym zasypianiu, poki mocniej nie zasnie
      jak widzisz, ze spi, to mozesz probowac jej ta piers wyjac- jesli sie uda, to bedzie wiecej spac bez piersi w buzi :)
    • jehanette Re: Spanie przy piersi... 25.09.12, 09:23
      Tez mam taki egzemplarz, do tej pory ;) dobra wiadomosc jest taka, ze z czasem dziecko potrzebuje mniej snu :)

      z moich doświadczeń: polecam karmienie na leżąco jednak, bo łatwiej się ewakuować z łóżka niż odkładać. poza tym docelowo chcemy, żeby dziecko spało na łóżku a nie na rękach, bo robi się coraz cięższe, i niedługo będzie Ci ciężko i niewygodnie ją trzymać ;) Pierś staraj się zabierać jak się da, to więcej prześpi bez. Mojej jak szły zęby to nie dało się zabrać, może u was też zęby?

      Ja robię do tej pory tak, że leżakuję sobie z młodą przy piersi - jest to też dla mnie relaks, bo przy dziecku raczkująco-pełzająco-wstawającym cały dzień ma się ostrą harówkę ;) zaczęłam tak drzemać z nią właśnie ok 5-6 miesiąca i szybko wyrobił się nam rytm dwóch dłuższych drzemek - jedna poranna na spacerze i druga popołudniowa przy piersi. Zaletą tego systemu jest to, że dziecko jest wyspane - i dzięki temu mniej marudzi i nawet przy nieśpiącym daje się więcej ogarnąć w domu czy przy sobie.

      Nadal nie śpi jednym cięgiem tej 1,5 h, ale od miesiąca-dwóch nie spędzam z nią całej drzemki, tylko albo pierwszą część - do pobudki po 40 minutach i ponownym zaśnięciu, albo w ogóle wstaję od razu i po tych 40 minutach wracam żeby ją "dospać". Pomaga mi w tym niania elektroniczna, bo słyszę od razu jak się rusza i nie rozbudza się za bardzo. Może kiedyś zacznie spać jednym cięgiem, kiedyś przy usypianiu na wieczór też tak było, po 40 minutach pobudka i dopiero potem "właściwe" spanie.
      • mama_milusinskiej Re: Spanie przy piersi... 25.09.12, 11:16
        na leżąco w ciągu dnia jak na razie nie wychodzi, bo nie może zasnąć i popłakuje jak wypije co szybsze, dlatego muszę na siedząco (ważne, że już nie na stojąco :>) do tego bujać i szyszać.

        Nie zauważyłam jak na razie idących zębów.

        Moja chyba nadal potrzebuje kilku drzemek, bo czasem mimo spania 2godzin, za te 1,5-2 godziny znów jest śpiąca. Czekam, aż ich będzie mniej, chociaż to jedyna w sumie chwila na odpoczynek umysłu :) A na spacerze, czy w chuście spać nie chce.

        Hehe, wieczory często mamy identyczne po 40min pobudka, "docyca się" i śpi te 2godziny. Szkoda, że nie więcej, ale może i z tym się coś zmieni :)
        • jehanette Re: Spanie przy piersi... 26.09.12, 15:47
          Moja w tym wieku tez miała okres aktywnosci max 2 godziny, pewnie niedługo u Was się zmieni też :)
    • yumemi Re: Spanie przy piersi... 25.09.12, 10:46
      Tez tak mialam, super to wspominam:)) Teraz mala chodzi do zerowki i mozemy tylko powspominac fajne czasy, wszystko sie kiedys konczy:)
      • mama_milusinskiej Re: Spanie przy piersi... 25.09.12, 11:17
        Mimo denerwowania się nieraz, też tak sobie mówię, żebym się cieszyła każdą chwilą takiego przytulenia, bo to minie bezpowrotnie :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja