citronella
03.10.12, 12:28
młody ma rok i 8 miesiecy.
karmie na dobranoc przez 10 minut i rano przez 20.
Dziś koło 11 wyszlam do ogrodka, zeby pozrywac winogrona (wiem, dostalam juz bure od wszystkich wokol), slisko i z ta drabina i wiadrem fiknelam.
Złamane 3 kosci srodstopia.
Bylam na rentgenie, spotkanie z ortopeda i gips mam na 15 sta.
Leze w domu i czekam az mnie tata tam spoworotem zawiezie.
Zapytam sie o to lekarza, ale skoro leze i świruje w domu pomyslalam, ze zapytam tez Was.
Doktor Internet zdazyl mnie juz nastraszyc, ze to wyjatkowo paskudne zlamanie i nie wiadomo kiedy bede sprawna.
Lekarz wydajacy mi przeswietlenie nie mogl sie nadziwic: Jak Pani udalo sie cos takiego zrobic?
Wiem, ze dostane pewnie pigule witamin z wapniem.
Co dalej z karmieniem?
Czy na tym etapie dziecko pochłania jeszcze wapn z naszego organizmu?