mae24
07.10.12, 20:45
Jak w temacie, karmie juz 10 mcy i nagle zaczely sie problemy. Mala zaczela zlobek i zlapala wirusa. Byly wymioty wiec brak apetytu zrozumialy. Od czterech dni nie ma juz temperatury i dzis zaczela juz ladnie jesc, ale wieczorem wcale nie byla zainteresowana piersia. Troche mnie to martwi, bo chcialam ja jeszcze pokarmic do roczku. Od jutra wracam do pracy, boje sie ze jak mala rano poczuje, ze jestem nerwowa, to z karmienia tez nic nie bedzie. To znaczy, ze zostana mi tylko karmienia nocne. Czy tak da sie karmic dziecko? Jesli ogranicze tak bardzo liczbe karmien, czy ma to jeszcze sens? Jak dlugo uda mi sie tak utrzymac laktacje? pomocy...