Zastoj u matki pracujacej :)

09.10.12, 11:25
Ratunku. Po tygodniu pracowania stalo sie to, czego sie obawialam. Wstalam dzis rano z obolala piersia, w gornej czesci jest stwardnienie - gleboko. Nie wiem, czemu tak sie stalo, ale przypuszczam, ze w nocy (corka budzla sie az 4 razy!) cos sie popsulo w ssaniu, dotad boli mnie brodawka (ale ran nie widac zadnych). Karmilam z tej piersi 2 razy po obudzeniu, co jeszcze mozna poradzic? Kapusty ani zimnych okladow nie dam rady stosowac w pracy, sprobuje jeszcze przed wyjsciem pokarmic, ale mala ma 10 miesiecy i jak nie chce jesc, to nic jej nie przekona. Nic tez nie wyjdzie z czestego przystawiania, nie bedzie mnie 8 godzin. Pozycje akrobatyczne jak wroce tez nie wchodza w gre. Kiedy isc do lekarza?
    • mama.rozy Re: Zastoj u matki pracujacej :) 09.10.12, 12:30
      do lekarza jak nie dasz rady z gorączką
      teraz w pracy-możesz miec na sobie co chcesz,czy strój oficjalny?bo jak możesz swoje neutralne,może się uda robic małe okłady?żeby nie bolało.i weź paracetamol lub juz coś p.zapalnego.
      młoda nie ma infekcji?
      • panorama2 Re: Zastoj u matki pracujacej :) 09.10.12, 14:39
        Czy nie ma białego punkciku na brodawce?
        • k_linka Re: Zastoj u matki pracujacej :) 09.10.12, 21:31
          Nie ma punktu, nie mam tez goraczki. W sumie piers juz mieksza i mniej boli. W pracy tak zasuwam, ze o piersiach nie mam czasu myslec :) Robilam tylko ukradkiem zimne oklady. Moze samo przejdzie... Najgorsze, ze jak juz jestem w domu, to czestotliwosc karmien jest wieksza niz za czasow noworodkowych (od 19.30 - moj powrot z pracy - do 21 - usniecie - karmilam cztery!! razy), a w robocie nie mam jak sciagac wiec jest 8 godz bez ssania no i piersi szaleja.
Pełna wersja