Karmienie piersią po cc - statystyki

09.10.12, 15:59
Szykuję się do porodu przez CC. Wiem, że karmienie piersią jest możliwe po takim porodzie, ale czy są jakieś statystyki, które pokazują, jak często się to udaje? Mam nadzieję, że mi się uda - na to, jak będzie wyglądał mój poród nie mam wpływu, ale może chociaż uda się z karmieniem...
    • infiniteness Re: Karmienie piersią po cc - statystyki 09.10.12, 17:12
      Statystk nie znam, ale dla fizjologii laktacji nie ma znaczenia czy poród jest sn czy cc, chodzi o oddzielenie łożyska, które stymuluje odpowiednią odpowiedź hormonalną. JAk widać powinno sie udawać zawsze:) Problemy wynikają z np. znieczulenia ogólnego u matki, oddzielenia od dziecka a co za tym idzie oddalenia momentu pierwszego kontaktu skóra do skóry. Należy domagać się ego, by dostać dziecko od razu jeszcze na sali operacyjnej i przystawić do piersi z pomocą oczywiście, ewentualnie od razu na sali pooperacyjnej. W Polsce każą leżeć plackiem przez 12 godzin, na świecie nie zawsze każą, ale nawet na leżąco można karmić.
      • ozalla Re: Karmienie piersią po cc - statystyki 09.10.12, 20:27
        Dzięki! Wybrałam taki szpital, w którym podobno nie trzeba leżeć plackiem. Mam nadzieję, że będzie ok.
    • ankanka3 Re: Karmienie piersią po cc - statystyki 09.10.12, 18:35
      Miałam cesarkę i karmię już 15 miesiąc :)
      Sytuacja nie była zbyt sprzyjająca: pierwszy raz do piersi dostawiono mi Małą po ponad 12h. Ponieważ byłam na silnych środkach przeciwbólowych, musiała być dokarmiana, więc w efekcie moje mleko piła maksymalnie 3-4x na dobę. Karmić się na poważnie zaczęłyśmy dopiero po powrocie do domu - w czwartym dniu. A jednak się udało i to bez poważniejszych problemów. Laktacja się rozkręciła, mleka było dużo i zawsze wystarczająco :) Trzymam kciuki :)
    • yumemi Re: Karmienie piersią po cc - statystyki 09.10.12, 20:57
      Statystyki zaleza od checi i procedur szpitalnych. Produkcja pokarmu po cc zaczyna sie tak samo jak po naturalnym, czyli po wydaleniu lozyska.
      Mieszkam w UK i tutaj po cc dostaje sie dziecko od razu po zaszyciu rany, i nie lezy sie plackiem, dziecka nikt nigdzie nie zabiera. Karmi sie tak samo jak po naturalnym, mialam i cc i sn, i po obu karmilam tak samo, z tym ze po sn mialam dziecko przy piersi od razu a po cc z 30 minutowym poslizgiem.
      • nancy_callahan Re: Karmienie piersią po cc - statystyki 09.10.12, 21:17
        Moja córa rodzona cc ma już ponad 14 miesięcy i w najlepsze jest karmiona piersią.
        Warunki u mnie były mocno niesprzyjające, bo z powodu leku na nadciśnienie zakazano mi karmić piersią przez pierwsze dwie doby, a córka karmiona była z butelki. Potem było ciężko przez pierwsze kilka dób przestawić ją na pierś, ale się udało i dalej poszło już z górki.
        Myślę, że jeśli dostaniesz dziecko do piersi od razu po porodzie nie będzie żadnych problemów i cc nie ma tu nic do rzeczy. Mam koleżanki, które po cc od razu dostawały dzieci do piersi i wszystko odbyło się bezproblemowo jak po sn.
        Jedyne czego trzeba to chcieć i nie słuchać głupot ;)
        • yumemi Re: Karmienie piersią po cc - statystyki 09.10.12, 22:39
          > Warunki u mnie były mocno niesprzyjające, bo z powodu leku na nadciśnienie zaka
          > zano mi karmić piersią przez pierwsze dwie doby, a córka karmiona była z butel
          > ki.

          Niezly szpital musial byc:)) Przy tym jaki jest wybor lekow na nadcisnienie przy ktorych mozna karmic. Ja caly czas na lekach, w ciazy na kombinacji dwoch, podczas karmienia tez cale 2.5 roku na lekach:)
          Podziwiam za wytrwalosc w karmieniu!
    • k_linka Re: Karmienie piersią po cc - statystyki 09.10.12, 21:25
      Urodzilam przez cc 10,5 miesiaca temu. Dziecko dostalam po ok 2 godzinach ale pomoc w karmieniu poczatkowo ograniczyla sie do porady "Po cc nie ma pokarmu, a i tak ma pani plaskie brodawki, wiec nic z tego nie bedzie". Dzieki temu mialam zapal, zeby sie udalo i mimo trudnosci karmimy sie ju jedenasty miesiac.
    • mruwa9 Re: Karmienie piersią po cc - statystyki 09.10.12, 21:27
      po dwoch cc nie mialam zadnych, ale to zadnych problemow z karmieniem piersia. Przez pierwsze godziny, dopoki lezalam plackiem na wznak, po prostu dziecko kladlam na piersi, ale szybko przekrecilam sie na bok i karmilam na lezaco. Albo polsiedzaco. Nigdy neimialam siary w ciazy ani nawau mlecznego. Laktacja unormowala sie w zasadzie od razu, a dzieci przybieraly na wadze podrecznikowo.
      Paradoksalnie, problemy z karmieniem pojawily sie przy dziecku urodzonym silami natury.
      • agasobczak Re: Karmienie piersią po cc - statystyki 10.10.12, 07:03
        Miałam sn, i dwa razy cc - i rozruch laktacji wyglądał TAK samo. Dziecię od razu przy piersi tylko po sn mi małą zabrano na całą noc i był lekki problem. Karmiłam bardzo długo. Teraz w styczniu 3 cc. Myślę, że z karmieniem nie będzie problemów :)
        • mama.rozy Re: Karmienie piersią po cc - statystyki 10.10.12, 08:49
          ważna rzecz,co już wspominają dziewczyny-nawet jak będziesz leżec,uda Ci się karmic,będziesz pewnie potrzebowac kogoś do pomocy.a wszystko,co się będzie działo(czyli błędy i zmartwienia,bo tak przeważnie jest przy pierwszym)to rzecz normalna i do naprawienia.nie zrażaj się,zawsze możesz tu wskoczyc na plotki;)
    • marina-w Re: Karmienie piersią po cc - statystyki 10.10.12, 14:32
      No właśnie ja się też przed moim cc nasłuchałam jak to ciężko będzie mi karmić (czy że wręcz to w ogóle niemożliwe), ale zgłębiałam temat na tym forum i wiesz... okazało się, że nie było z karmieniem najmniejszego problemu. Oczywiście były podchody położnych, żeby mi młodą dokarmiać butelką i moja panika czy ona się nie odwodni i czy jej te parę kropel wystarczy, ale ostatecznie ładnie mleko poleciało i leci i leci :) Miałam mały nawał w 4 dobie po cc, zaraz jak dotarłam do domu i trochę podejrzewam, że to miało związek z tym, że wtedy dopiero poczułam luz i odprężenie.

      No i - co na pewno istotne - karmiłam małą już w ciągu godziny po operacji. Łóżko miało regulowane oparcie i pielęgniarki mnie posadziły i pomogły przystawić dziecko (więc na szczęście to nie zawsze prawda z tym leżeniem plackiem, a też się tego bałam). Mój mąż obejrzał sobie dokłądnie jak to się robi i na początku pomagał mi w przystawianiu, bo ja byłam trochę obolała i ciężko mi było się ruszać.

      Na pewno będzie dobrze. Powodzenia :)

    • malwina.okrzesik Re: Karmienie piersią po cc - statystyki 10.10.12, 18:36
      Badania pokazują, że kobiety po cc mogą tak samo długo karmić piersią, ale w pierwszych dobach po porodzie mają więcej trudności i potrzebują większego wsparcia. CC jest istotnym czynnikiem, który utrudnia prawidłowe rozpoczęcie kp z kilku powodów:
      może zaburzać wydzielanie hormonów (nie ma pracy układu hormonalnego tak jak w porodzie siłami natury, gdzie dużą role odgrywa oksytocyna).
      pozbawienie pierwszego kontaktu po porodzie jest częstsze po cc,
      częstsze odśluzowywanie dziecka, badanie zaraz po porodzie
      zachwianie wiary kobiety we własne możliwości, gdy cc nie było planowane
      zmęczenie, stosowanie znieczulenia
      utrudnione znalezienie wygodnej pozycji w pierwszych dobach
      u kobiet po cc częściej dochodzi do opóźnienia nawału pokarmu

      Wniosek:
      ponieważ wczesne i częste przystawianie do piersi po porodzie pozytywnie wpływa na produkcję pokarmu i długość kp, to prawdopodobieństwo problemów laktacyjnych po cc jest większe.

      Ale przytoczone tu historie mam dowodzą, że nie musi tak być. To są tylko czynniki zakłócające początek laktacji. Dlatego jeśli cc jest nieuniknione, proszę zwrócić szczególną uwagę na postępowanie szpitalne w pierwszych dobach, a kp uda się na pewno. Życzę powodzenia!
    • kiki80 Re: Karmienie piersią po cc - statystyki 11.10.12, 18:32
      dostawiłam dziecko po ok 10h od cesarki - nadal musiałam leżeć ale dostawić pomógł mi mąż, podał dziecko, laktacja tak się rozbujała ze za 1,5 dnia miałam nawał mleczny i w myślach błagałam iść do domu by w domu zadbać o to by nie doszło do stanu zapalnego

      jako przeciwbolowe po cesarce polece tobie czopki diclofenac, pięknie działają na 12h co daje większą sprawność - bez bólu w pierwszych dniach!przyda się!
      • flora87 Re: Karmienie piersią po cc - statystyki 12.10.12, 12:38
        Już 12 miesięcy na cycu. Początki były trudne, malutkiego dali mi po 24h nie potrafił ssać piersi co spowodowało dokarmiania (prawie na chama przez polożne) na szczęście młody załapał ssanie dzięki kapturkom laktacyjnym odstawił się od nich dopiero po pół roku.
    • ola4-0 Re: Karmienie piersią po cc - statystyki 12.10.12, 16:20
      jestem po dwóch cesarkach, karmię piersią nieustannie od 3 lat:) da sie trzeba jedynie woli:)
    • turnesolka Re: Karmienie piersią po cc - statystyki 12.10.12, 22:27
      Miałam poród wywoływany przed czasem - synek był okręcony pępowiną więc trzeba było przyspieszyć rozwiązanie. Po 2 kroplowkach z oxy synkowi skakało tętno więc szybko było zrobione CC. Znieczulenie było zewnątrzoponowe.
      Jeszcze na sali operacyjnej miałam synka na piersi, ale na prawdę krótko. Za to na sali pooperacyjne był na mnie prawie non stop. Nie ukrywam jest cholernie trudno. Szybko brzuch zaczyna boleć, do rąk masz podłączone rurki i czujniki. Leżysz plackiem, nie ma się jak ruszyć, trudno odkaszlnąć... etc ale DA SIĘ! Najważniejsze żeby Ci ktoś pokazał jak przystawić, żeby maluszek dobrze brodawkę złapał. Próbować, próbować i jeszcze raz próbowac. Na początku dziecko chwilę possie, zaśnie possie etc. Ale nie chodzi o ilość tylko o częstość i dobry chwyt brodawki. W moim przypadku położne na pooperacyjnej były super. Bardzo pomagały i czułam się tam świetnie. Potem dokładne przeciwieństwo, nie wiem jakbym wogle dała radę, gdyby nie mój mąż, który był ze mną non stop (mieliśmy wykupiony pokój) i robił przy mnie wszystko. Mnie rana bolała strasznie, kompletnie nie miałam na nic siły. Dlatego załatw sobie koniecznie jakoś pomoc, im więcej tym lepiej i im bliźsi Ci ludzie tym lepiej, żebyś się czuła możliwie komfortowo i bezpiecznie, żeby w tym amoku Ci ktoś bzdur nie nagadał jakiś czy coś. Nastaw się raczej że do kobiety po CC nastawienie jest takie jakbyś miała już następnego dnia normalnie w polu orać ale nie daj się w to wmanewrować. Ja miałam w d... co sobie ktoś pomyśli, po prostu robiłam wszystko tak żeby było mi maksymalnie wygodnie i jakoś to przetrwać. Głowę umyłam chyba z 5 dni po porodzie, nie pamiętam nawet byłam skoncentrowana tylko na sobie i na dziecku. Jedyne co starałam się w miarę możliwości robić to przebrać synka, żeby mieć go jak najwięcej. Prawie non stop też ze mną spał, ale z tym trzeba uważać bo jak jesteś na prochach to się mocno śpi.
      • yumemi Re: Karmienie piersią po cc - statystyki 14.10.12, 15:26
        Mnie rana bolała strasznie, kompletnie nie mia
        > łam na nic siły.

        To niestety nadal problem wielu polskich szpitali, brak wiedzy na temat tego jak wazne jest podawanie srodkow przeciwbolowych po cc.
        Rana nie ma prawa bolec, jesli boli, oznacza to duzo wolniejsza rekonwalescencje. Na zachodzie od dawna o tym wiadomo i nie dopuszcza sie do takich sytuacji.. srodki przeciwbolowe daja regularnie, w nocy rowniez, zeby nie doszlo do tego ze rana boli.

        Brak sil na cokolwiek, dluzsze dochodzenie do siebie, problemy z karmieniem, to niestety problem czestszy tam gdzie szpital nie dba o srodki przeciwbolowe po operacji...
        • turnesolka Re: Karmienie piersią po cc - statystyki 18.10.12, 20:22
          Ale ja miałam podawane środki przeciwbólowe, brałam na maxa ketonal i coś jeszcze tak często jak tylko można a i tak nawet jak leżałam to bolało mnie tak że parę razy płakałam.
          Nie wiem może mam niższy próg bóly czy coś, bo wiele koleżanek po cc aż tak nie cierpiało.
          Dla mnie do 4-5 doby niewyobrażalne było zajmowanie się dzieckiem. Ledwo sama dawałam radę do WC iść.
          • niebioska Re: Karmienie piersią po cc - statystyki 19.10.12, 12:02
            turnesolka - u mnie było podobnie. Płakałam z bólu, dzieckiem zajmował się mąż. Położne mówiły, żebym nie użalała się nad sobą. Dopiero czwartego dnia, gdy zasłabłam - zainteresowali się moim stanem. A jako że usg wykazało, że mam kamień w woreczku żółciowym - diagnoza: kamica i środki rozkurczowe, po których było jeszcze gorzej. I tak trzymali się swojej diagnozy, pomimo zapewnień chirurga, że jeśli nie ma stanu zapalnego - nie ma prawa boleć. Poczułam się lepiej w domu (po tygodniu), gdy nikt mi nie podawał już papaweryny. Prawdopodobnie miałam "leniwe jelita"...
    • leryse Re: Karmienie piersią po cc - statystyki 14.10.12, 14:50
      Pierwsze cc nieplanowe, po 12h akcji porodowej, w pełnej narkozie. Dziecko przystawione zaraz po wybudzeniu, karmiłam bez problemów, intensywnie karmiłam półtora roku, do zajścia w drugą ciążę, potem kolejne 7 miesięcy ciąży karmiłam mniej intensywnie, odstawiłam 2 miesiące przed porodem.

      Drugie cc planowe, znieczulenie podpajęczynówkowe w kręgosłup, dziecko przystawione od razu po zszyciu. Jest tylko na piersi, nigdy niczym nie było dokarmiane ani dopajane, w 2,5 miesiąca podwoiło wagę urodzeniową :) planuję karmić długo :)
    • aniaurszula Re: Karmienie piersią po cc - statystyki 14.10.12, 18:48
      2 cc zakonczone powodzeniem w kp, w drugim przypadku dziecko dostawione dopiero po 3 dniach
      • sabina_online Re: Karmienie piersią po cc - statystyki 14.10.12, 20:06
        1 sn i słuchanie "dobrych rad" 3m teraz przystawiona w 4 dobie i 9m karmię z powodzeniem
    • niebioska Re: Karmienie piersią po cc - statystyki 15.10.12, 12:10
      Potwierdzę to, co napisała Pani Malwina - że jest trudniej.
      Miałam planowe cc (więc jeszcze gorzej, bo dziecko kompletnie zdezorientowane), było sporo problemów z tego wynikłych. Ostatecznie karmiłam ponad 2 lata. A karmiłabym pewnie dłużej, ale młody sam stwierdził, że mleka nie ma (byłam w 8 tyg. drugiej ciąży) :).
    • clapton1985 Re: Karmienie piersią po cc - statystyki 22.10.12, 17:10
      Moim skromnym zdaniem wiele zależy od dziecka - nie tylko do tego, że Ty bardzo chcesz. Pierwszy mój poród był przez cc. Mała od początku źle ssała....duże problemy z piersiami, brodawkami i 3 m-ce odciągania - koszmar!!!! Drugi poród przez cc. Zaparłam się i stwierdziłam, że teraz się uda. O dziwo synek super ssał. Zawsze mu było dobrze, wygodnie i karmię go cały czas bez odciągania i innych ceregieli. Mogę stwierdzić, że mam zaawansowanego cycoholik. Jedyna rada po cc. Przystawiaj dzidziusia jak najczęściej do piersi, bo to pobudza laktacje. Jak nie masz mleka to pobudzaj laktatorem. Ja w ten sposób w 2 dobie zaczęłam w pełni karmić. Głowa do góry i powodzenia.
      • lesi2013 Warsztaty laktacyjne 16.11.2013 - bezpłatne 06.11.13, 12:55

        16.11.2013 w Babka Medica w Warszawie odbędą się bezpłatne Warsztaty Laktacyjnebabkamedica.pl/pl/archiwum-aktualnosci/133-bezplatne-warsztaty-laktacyjne
    • asiunia555 Re: Karmienie piersią po cc - statystyki 07.11.13, 12:39
      moja siostra urodziła w czerwcu bliźniaki, wcześniaki, cc
      ile się musiałam nagadać w tym szpitalu, żeby uwierzyła, że w końcu coś poleci...sama jej laktatorem odciągałam i masowałam piersi, bo musiała zawozić dzieciom odciągnięte do inkubatora, nawet gdy na już z jednym wyszla ze szpitala, a drugi tam musiał zostać
      teraz chłopcy mają prawie 5 m-cy i piją tylko mleko mamy, czasem z piersi, czasem odciągnięte
      także jest możliwe kp po cc, ale na pewno potrzebne jest fachowe wsparcie dla mamy,
      a nie szpitalne jak najszybsze podanie butelki
    • ioanna80 Re: Karmienie piersią po cc - statystyki 07.11.13, 21:22
      Ja po cc przystawilam córkę pierwszy raz po 14h. Po cc po nieudanej próbie sn bylo mi wszystko jedno i najwazniejsze ze coreczka byla bezpieczna i zdrowa. Mąż cos przebąkiwał poloznej o przystawieniu do piersi i w ogóle kontakcie skora do skory, ale polozna stwierdzila ze jestem w kiepskim stanie, na lekach, wiec lepiej nie. A do tego byl piątek wieczór i pewnie ekipa chciala juz zacząć weekend... (szpital w Krakowie)
      Na szczęście coreczka od początku ssala bardzo ladnie, a ja nie kojarzylam ze po cc mam oczekiwac problemow. Doradca laktacyjna zachwycila sie ssaniem corci i moim biustem, co mnie dodatkowo podnioslo na duchu :) Potem jak durna oddawałam ja dwie noce na noworodki, gdzie byla karmiona mm - braklo mi informacji ze to nie najlepszy pomysl. Przy wypisie chmurny pediatra zalecil dokarmiać mm, dawaliśmy jej w domu jeszcze 1.5 dnia, a potem pokarm ruszyl i przestaliśmy dokarmiać. Jak czytam tu na forum, to moze zbyt gwaltownie jej to mm odstawilismy, ale wisiala na cycu prawie non stop + siusianie/kupki byly ok, potem waga potwierdzila.
      Generalnie da sie :) przy czym ja bylam bardzo nastawiona na kp, nawet nie mielismy butelek w domu, mąż w panice jezdzil kupowac na te poltora dnia :) No i przeczytalam przed porodem "Warto karmić", wiec podbudowę techniczna tez mialam.
    • flamma87 Re: Karmienie piersią po cc - statystyki 07.11.13, 22:47
      Temat założony dawno, ale kiedy rodziłam córkę, nawet nie miałam pojęcia o tym, że po cc mogą być problemy z karmieniem piersią. Po 14 godzinach prób porodu sn skończyło się na cesarce, dostałam małą zaraz po przewiezieniu na salę, minęła może niecała godzina od porodu. Przez dwa dni mleka płynęło niewiele, a później rzeka mleka, aż mnie to przerosło. :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja