żółty śpioch - czy ściągać i dokarmiać?

28.10.12, 21:12
Córeczka kończy właśnie trzecią dobę życia, wczoraj wyszłyśmy ze szpitala. Jest dość żółta, choć badanie bilirubiny w drugiej dobie nie pokazało nic niepokojącego, stan malutkiej był dobry i dlatego nas wypuścili. Problemem, który chcę skonsultować jest to, czy i co powinnam zrobić w takiej sytuacji:
- mała nie daje się obudzić na karmienie, zaciska usta, odwraca głowę albo nie reaguje na żadne próby obudzenia (światło, rozbieranie, drapanie w plecki czy stópki nie działają)
- sama budzi się co 2-4 godziny (w nocy śpi po 8h), je krótko - 5 do 20min, czasem z ulewaniem - i znów zasypia jak kamień
- robi 2-3 kupy na dobę, teraz już normalne, smółki było dużo, a te zwykłe są skąpe; moczy ok. 6 pieluch na dobę, ale nie jakimiś oszałamiającymi ilościami

Pytanie: co powinnam zrobić skoro nie mogę jej sprowokować do częstszego i dłuższego jedzenia (martwią mnie zwłaszcza sytuacje, kiedy po 5 minutach ssania zasypia na 3 godziny)? Czy powinnam odciągać mleko i podawać jej w kieliszku lub strzykawką? Odciągać pierwsze mleko i zaczynać karmienie trochę tłustszym? Kiedy szukać pomocy u lekarza albo doradcy laktacyjnego? A może dać jej trochę czasu? Ile?
A, dodam, że z pokarmem nie mam problemów, a mała ważyła 3300 po urodzeniu.
    • aniaturek0409 Re: żółty śpioch - czy ściągać i dokarmiać? 28.10.12, 21:27
      Na początek sprawdzaj co 2 dni wagę czy przybiera. Moja córa też miała troszkę podwyższona bilirubinę, ale na tyle, że nie wymagało to naświetlań i mogłyśmy być w domu. Przez 3 tygodnie przyrosty były bardzo maluteńkie. Też krótko jadła a potem spała jak kamień. Budziłam ją max co 3 godziny. W nocy spała 6 godzin. Nidy sama się nie budziła. Po trzech tygodniach się rozkręciła i jadła jak szalona. Po trzecim miesiącu skończyła się promocja na spanie i domagała się dużo więcej piersi. Potrafiła nie wypuszczać jej z buzi przez pół dnia. Efektem było potrojenie wagi urodzeniowej po pół roku wyłącznego kp.
    • mad_die Re: żółty śpioch - czy ściągać i dokarmiać? 29.10.12, 09:26
      Gratulacje dla nowej mamy :)
      A teraz do rzeczy:
      - jeśli budzi się co 2-4h to ok, niech zje ile zje, tyle ile chce, Ty ewentualnie możesz jeszcze podać jej strzykawką do buzi kilka mililitrów swojego mleka (które możesz odciągnąć pomiędzy karmieniami), piszę kilka mililitrów, bo pewnie mała więcej nie wypije, także zwykła apteczna strzykawka o pojemności 20ml wystarczy
      - w nocy obudź ją koniecznie po 4h! To ważne dla niej, żeby rosła i przybierała na wadze, ale również dla Twoich piersi, żeby wiedziały, że w nocy też trzeba mleka dać :)
      - 6 mokrych pieluch na dobę to minimum, plus co najmniej jedna kupa porządna, u Was to może być ok, ale pilnuj ilości sików - jak zobaczysz suchsze pieluchy, to będzie znak, że mała jednak za mało ssie i wysysa

      co powinnam zrobić skoro nie mogę jej sprowokować do częstszego i dłuż
      > szego jedzenia (martwią mnie zwłaszcza sytuacje, kiedy po 5 minutach ssania zas
      > ypia na 3 godziny)?
      Wtedy zmień jej pieluchę, ponoś chwilę, i podaj druga pierś, jeśli to nie zadziała - podaj mleko strzykawką, odrobinę mleka.

      Odciągać pierwsze mleko i zaczynać karmienie trochę tłustszym?
      To nie jest potrzebne, teraz i tak masz to mleko przejściowe, nie ma znaczenia :)

      Kiedy
      > szukać pomocy u lekarza albo doradcy laktacyjnego? A może dać jej trochę czasu
      > ? Ile?
      Ponad wszystko kontroluj pieluchy i kupy. Za 2-3 dni zważ ją, najlepiej na tej samej co poprzednio była ważona. Jeśli to nie jest możliwe, zważ ją dziś na nowej wadze i potem za 2-3 dni. Będziesz miała punkt odniesienia.

      No i miej ją dużo i często przy sobie, skóra do skóry, razem się wykapcie, razem polegujcie - to pomaga dziecku się "obudzić" :)
    • dziadova Re: żółty śpioch - czy ściągać i dokarmiać? 14.11.12, 10:10
      Mój żółty śpioszek miał naświetlania i wypuścili nas w piątej dobie. Położna (jako, że ma kobita głowę na karku) dała nam na kilka dni wagę i kazała tylko sprawdzać, czy przybiera i dać jej spokój. Cóż się okazało? Że 5 godzinna przerwa w nocy i 3-3,5 godzinne w dzień w niczym jej nie przeszkodziły, podobnie jak ulewy. Przybierała. Za to po około 3 tygodniach, kiedy żółtaczka przeszła, zaczęła jeść prawie w kółko. Jak ja tęsknię za tym, że spała i mogłam sobie chociaż normalny obiad ugotować...
Pełna wersja