akacja22
28.10.12, 21:12
Córeczka kończy właśnie trzecią dobę życia, wczoraj wyszłyśmy ze szpitala. Jest dość żółta, choć badanie bilirubiny w drugiej dobie nie pokazało nic niepokojącego, stan malutkiej był dobry i dlatego nas wypuścili. Problemem, który chcę skonsultować jest to, czy i co powinnam zrobić w takiej sytuacji:
- mała nie daje się obudzić na karmienie, zaciska usta, odwraca głowę albo nie reaguje na żadne próby obudzenia (światło, rozbieranie, drapanie w plecki czy stópki nie działają)
- sama budzi się co 2-4 godziny (w nocy śpi po 8h), je krótko - 5 do 20min, czasem z ulewaniem - i znów zasypia jak kamień
- robi 2-3 kupy na dobę, teraz już normalne, smółki było dużo, a te zwykłe są skąpe; moczy ok. 6 pieluch na dobę, ale nie jakimiś oszałamiającymi ilościami
Pytanie: co powinnam zrobić skoro nie mogę jej sprowokować do częstszego i dłuższego jedzenia (martwią mnie zwłaszcza sytuacje, kiedy po 5 minutach ssania zasypia na 3 godziny)? Czy powinnam odciągać mleko i podawać jej w kieliszku lub strzykawką? Odciągać pierwsze mleko i zaczynać karmienie trochę tłustszym? Kiedy szukać pomocy u lekarza albo doradcy laktacyjnego? A może dać jej trochę czasu? Ile?
A, dodam, że z pokarmem nie mam problemów, a mała ważyła 3300 po urodzeniu.