o żółtaczce raz jeszcze...

29.10.12, 20:05
Dziewczyny pomóżcie, bo się już troszkę pogubiłam.
Moja malutka wczoraj skończyła miesiąc i ma żółtaczkę. W czwartek oznaczaliśmy bilirubinę i było 15,6. Dostaliśmy na 3 dni luminal i zalecenie przepajania glukozą (o czym doczytałam, że nie ma większego sensu). Dzisiejszy wynik to 14,7
Pani doktor zaleciła odstawić dziecko na 24h od piersi i przejść na MM.
Dodam tylko, że badaliśmy mocz i crp i wszystko w normie, czyli infekcji brak. Pięknie przybiera na wadze, w nie cały tydzień 250g. Czyli w sumie ponad kg w miesiąc.
Moje wątpliwości dotyczą butelki...glukozę dostawała w tometippe i od razu zauważyłam pogorszenie ssania, karmienie stało się bolesne. Boję się, że jak będzie dostawać butle 24h to całkiem się jej odechce cyca, czy są jakieś butelki, które nie zaburzają ssania. Łyżeczką, czy kieliszkiem to chyba ciężko jeśli mm ma być jedynym pokarmem.
Doczytałam o pasteryzacji...czy jest sens, czy ktoś stosował i pomogło?
Boję się ją odstawiać i tak na prawdę to tego nie chce...a z drugiej strony to jednak ta bilirubina nie taka niska :(
    • mama.rozy Re: o żółtaczce raz jeszcze... 29.10.12, 21:12
      mała była urodzona o czasie czy wcześniej?
      wpisz sobie w forumową wyszukiwarkę żółtaczkę,kiedyś był tu długi wątek na ten temat
      • kundzia83 Re: o żółtaczce raz jeszcze... 29.10.12, 22:41
        Córka urodzona w 38tc, planowana cc
        • mad_die Re: o żółtaczce raz jeszcze... 29.10.12, 23:57
          www.nbci.ca/index.php?option=com_content&view=article&id=79:breastfeeding-and-jaundice&catid=5:information&Itemid=17
          Przeczytaj.
          Pokaż lekarzowi.

          Stężenie bilirubiny macie wysokie, ale nie alarmujące.
    • yumemi Re: o żółtaczce raz jeszcze... 30.10.12, 07:11
      Poza tym co wkleila Mad_die, wklejam kilka postow pani Moniki Staszewskej (o glukozie nie ma co mowic bo wiadomo ze to nie woda wyplukuj bilirubine z organizmu)
      Wedlug tego co pisala pani Monika, odstawianie i podawanie przegotowanego pokarmu rozwaza sie niezmiernie rzadko, i w sytuacjach gdzie wartosci sa w okolicach 20 mg%.
      I cytuje:
      "1. Żółtaczka, jeśli tylko poziom bilirubiny stopniowo choć powoli
      opada, może się utrzymywać nawet do 12 tygodnia życia dziecka.
      2. Zdecydowanie odchodzi się od podawania Luminalu, bo choć może on
      nieco obniżać pozom biliribiny, przy rozważaniu plusów i minusów,
      tych drugich jest więcej i dla jednego tylko nie warto go podawać.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      forum.gazeta.pl/forum/w,570,75489773,75627048,Re_Zoltaczka_a_odstawienie_od_piersi_.html
      I pare innych watkow gdzie pani Monika udzielala porad, podobna sytuacja do tej co w tym watku:
      forum.gazeta.pl/forum/w,570,100529186,,przerwa_w_karmieniu_przy_zoltaczce_dlugie_.html?v=2
      forum.gazeta.pl/forum/w,570,76635870,76693985,Re_bilirubina_prosba_o_pomoc.html
      forum.gazeta.pl/forum/w,570,75489773,75627048,Re_Zoltaczka_a_odstawienie_od_piersi_.html
      forum.gazeta.pl/forum/w,570,70793554,70897051,Re_zoltaczka_czy_odstawic_piers_pomocy_.html
      I tutaj:
      www.mp.pl/artykuly/index.php?aid=25898&_tc=C1E33E903069471D9A902748B8134CF5
    • nomya Re: o żółtaczce raz jeszcze... 30.10.12, 08:48
      Mieliśmy żółtaczkę do 3 miesiąca życia i lekarz zalecił nam dalsze karmienie piersią, żadnego podgrzewania swojego pokarmu czy mm. Żółtaczka minęła, natomiast jej przyczyną niestety okazał się kontakt z cytomegalią, zwróć uwagę przy kolejnych badaniach czy nie macie wysokiego Aspatu i Alatu.
      • sabina_online Re: o żółtaczce raz jeszcze... 31.10.12, 20:43
        Moja córcia miała utrzymującą się żółtaczkę do 3 miesiąca życia.Odstawienie na 24h nic nie zmieniło im więcej dziecko jadło tym był lepszy wynik, bo dziecko musi wysikać ją.Dużo siły zgadzam się z nomya
      • sabina_online Re: nomya 31.10.12, 20:48
        Mam pytanie o co chodzi z cytomelagią ?Wszystkie dzieci przesiewowo mają, to badanie robione zaraz po narodzinach, czy mogę prosić o więcej informacji?Próby są dobre jesteśmy pod opieką por.hepatologicznej.Też córcia miała utrzymującą się żółtaczkę i wyszły przeciwciała cytomelagii:-(Nie wiem co mam o tym myśleć.
        • nomya Re: nomya 01.11.12, 12:04
          Jak to wszystkie dzieci mają to badanie robione po urodzeniu? Nic mi o tym nie wiadomo? Wiem, że w dniu wypisu ze szpitala pobierano dziecku krew w kierunku fenyloketonurii, wrodzonej niedoczynności tarczycy i mukowiscydozy, ale o cmv nic nie wiem. Podejrzewam, że się mylisz. Jeśli u Was przeciwciała cytomegalii, to dobrze Ci radzę sprawdź czy te przeciwciała pochodzą od Ciebie czy córka się tym zaraziła, bo to bardzo poważny wirus dla niemowląt i jest jak tykająca bomba :( U nas wirus zaatakował wątrobę, a nie wiadomo co będzie dalej :(
          • sabina_online Re: nomya 01.11.12, 13:32
            powiedziano mi,że dostała przeciwciała ode mnie(czy powinnam się martwić?).Co do badań, to zrobili córci dodatkowo na cmv, bo wyszły podwyższone próby wątrobowe.Jak miała 2 miesiące trafiła do szpitala na zapalenie płuc.Urodziła się przez cc i była zachłyśnięta,więc dostała profikaktycznie antybiotyk:-(
          • sabina_online Re: nomya 01.11.12, 13:33
            powiedziano mi,że dostała przeciwciała ode mnie(czy powinnam się martwić?).Co do badań, to zrobili córci dodatkowo na cmv, bo wyszły podwyższone próby wątrobowe.Jak miała 2 miesiące trafiła do szpitala na zapalenie płuc.Urodziła się przez cc i była zachłyśnięta,więc dostała profilakatycznie antybiotyk:-(
            • nomya Re: nomya 01.11.12, 13:57
              Przeciwciała od Ciebie i jednocześnie podwyższone próby wątrobowe? Mnie od razu powiedziano, że w związku z tym jest coś niestety na rzeczy i drążono temat. Okazało się, że dziecko jednak przebyło cytomegalię, a nie są to moje przeciwciała.
              • sabina_online Re: nomya 01.11.12, 14:12
                Jak mogę potwierdzić lub wykluczyć cmv?Do kogo się udać?Miałam robione na początku ciąży badania i były dobre tak mnie zapewniano:-(Boję się
                • nomya Re: nomya 01.11.12, 14:30
                  Ja też miałam w ciąży (na początku 4 miesiąca) robione badanie na CMV i wynik był ujemny. Do głowy by nie przyszło, że mogłam to złapać akurat w ciąży :/
    • blablanie Re: o żółtaczce raz jeszcze... 01.11.12, 12:13
      Moja córcia 9 listopada skończy 4 miesiące. W szpitalu po porodzie byłyśmy ponad tydzień, bo żółtaczka cofała się i wracała - poziom 14,6 - 10,1 - 13,6. była naświetlana, posiewy moczu, crp - ujemne, to nas wypuścili. po miesiącu 8,9, po kolejnych kilku tygodniach 6, później 4,6... na początku IV miesiąca 2... podobno dzieci piersiowe tak mają, że bilirubina spada wolniej. Ja przechodziłam cytomegalię (IgG dodatnie, IgM ujemne) na długo przed ciążą, w ciąży nie kazali mi wynikow robić, małej też chyba na to nie badali. Mam jej zbadać te przeciwciała i transaminazy?
      • nomya Re: o żółtaczce raz jeszcze... 01.11.12, 12:21
        Jeśli przechodziłaś cytomegalię przed zajściem w ciążę, to nie masz się czym martwić. Najgorszy przypadek to taki kiedy kobieta zarazi się pierwotnie cytomegalią będąc w ciąży, co u mnie nastąpiło prawdopodobnie pod koniec ciąży.
        • sabina_online Re: o żółtaczce raz jeszcze... 01.11.12, 14:14
          Czy obserwujesz jakieś objawy u dziecka w związku z cmv?
          • nomya Re: o żółtaczce raz jeszcze... 01.11.12, 14:25
            Dziecko nie ma żadnych objawów, rozwija się wręcz rewelacyjnie, umiejętności do przodu, intelektualnie też, jedynie wysoki Aspat i Alat od dłuuugiego czasu, co dało do myślenia naszej neonatolog i zaczęła drążyć temat, aż w końcu trafiliśmy do szpitala dziecięcego, gdzie porobiono nam mnóstwo badań. Transaminazy raz wyższe, raz niższe, obecnie raczej z tendencją spadkową, ale nie wiem co dalej. Mamy skierowanie do Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie.
            • sabina_online Re: o żółtaczce raz jeszcze... 01.11.12, 14:32
              Do jakiego lekarza powinnam się udać,żeby się skonsultować i uzyskać konkretne informacje?Moja intelektualnie też dobrze,ale ma skończone 9miesięcy i nie siedzi podnosi się do stania i pełza żeby się przemieszczać:-(
              • sabina_online Re: o żółtaczce raz jeszcze... 01.11.12, 14:35
                Mamy wizytę u neurologa 14.10,więc już niedługo
                • nomya Re: o żółtaczce raz jeszcze... 01.11.12, 14:59
                  W sumie jak jesteście pod opieką lekarzy, to dobrze. Po prostu obserwuj swoje dziecko, bo w sumie sama wiedza o wirusie nic Ci nie da. Co ma zaatakować, to i tak ewentualnie zaatakuje i nie masz na to najmniejszego wpływu, tego nawet powstrzymać się nie da :/
                  Ja się na tym nie znam, bo to u nas świeża sprawa, ale jak masz jakieś pytania, to zapytaj na forum:
                  forum.gazeta.pl/forum/f,30315,Cytomegalia.html
                  • sabina_online Re: o żółtaczce raz jeszcze... 01.11.12, 15:39
                    bardzo dziękuję;-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja