ma.ga
04.11.12, 04:23
mam 11 tygodniową córę. urodziła się z wagą 3100. od 3tż ważę dziecko co tydzień i przybiera ok 150 gr/tygodniowo (raz zdarzyło się takie osiągnięcie jak 240, ale było i 120gr).
niestety od 2 tygodni jest dużo słabiej, a nawet źle - 40gr (poprzedni) i 90gr (ostatni tydzień). teraz waży 4444gr.
karmie ją od początku na żądanie, je ile chce z 2,3,4 piersi. czasem potrafi spać 3 godziny, czasem ma dni, że wybudza się po 20 minutach. w nocy 2-3 karmienia po wybudzeniu (czasem budzi się sama, ale zazwyczaj nie). kiedy mi raz zdarzyło się w nocy zaspać spała 7 godzin, obudziła się z awanturą wściekle głodna ;)
dzieć nie zna smoka ani butli. jest pogodna i rozwija się ładnie, sika dużo, kupy regularne i niemałe (ale wsiąkające w pieluszkę).
zależy mi na kp, wiem jak wygląda dokarmianie mm bo przeszłam przez to ze starszą córką i nie chcę problemów ze śluzem w kupie, zaparciami itp.
z drugiej strony nie chcę, żeby dziecko było głodne. odciągnąć pokarmu nie dam rady - z ilością nie jest super a w dodatku po odciąganiu tworzą mi się zastoje :(
proszę o radę co mogę zrobić żeby ten impas minął.