nocne karmienia jak u noworodka a powrot do pracy

08.11.12, 22:56
Witam,

Moj 13 mczny synek, karmiony piersia, budzi sie czesto w nocy. Zazwyczaj co godzine-poltora. Wyglada to tak, ze nagle sie budzi i zaczyna przerazliwie plakac. Uspokaja sie momentalnie przy piersi.

Jest tak od 2 miesiaca zycia. Nigdy nie bylo lepszych okresow, jak przespi 2 godziny pod rzad to jest swieto.

Nie ukrywam, ze bardzo mnie to juz meczy. Za dwa miesiace wracam do pracy na caly etat i musze jakos funkcjonowac.
Nie chce rezygnowac z karmienia piersia.
Jak to wszystko pogodzic?

Marze o ukroceniu tych nocnych uczt, tylko ze on nie akceptuje wody, ani glaskania, przytulania, lulania w nocy. Tylko piers i koniec. Po czym odwraca sie tylkiem do mnie i spi dalej.

W dzien moze funkcjonowac bez piersi, zostaly tylko te 'strategiczne' karmienia, rano, do drzemki i wieczorem.

Jako ze wszystkie znajome mi dzieci w tym wieku od dawna juz smacznie przesypialy cala noc, zaczelam sie zastanawiac, czy moze cos mu dolega, a piers po prostu go uspokaja? Moze bakterie jakie czy pasozyty?
Czy tez taki trafil mi sie 'typ'?

    • mae24 Re: nocne karmienia jak u noworodka a powrot do p 08.11.12, 23:05
      Moja znajoma miala ten sam problem. Spala razem z coreczka, ale i tak nie mogla sie wyspac. Tlumaczyla i probowala, nic nie pomagalo. Wkoncu, kiedy mala miala 10mcy, zostawial coreczke z mezem i wyniosla sie na noc do drugiego pokoju. Dwie noce byly straszne, trzecia wszyscy przespali, na czwarta noc wrocila do lozka i karmila mala do 3ciego roku zycia.
      Nie rezygnuj z karmienia, Twoj synek musi po prostu znalezc sposob, zeby sie wyciszyc bez piersi. To da sie zrobic.
    • mruwa9 Re: nocne karmienia jak u noworodka a powrot do p 08.11.12, 23:52
      co druga noc niech tata dyzuruje i pacyfikuje mlodziez. Ty-poduszke na glowe, obracasz sie na drugi bok i spisz. Nie przyjmujesz argumentu, ze sie nie da. Da sie, w konu chodzi o rodzonego ojca, a nie o obcego postronnego czlowieka. Musi sie dac. Dzieki temu przynajmniej c druga noc kazde z was przespi.
    • yumemi Re: nocne karmienia jak u noworodka a powrot do p 09.11.12, 14:40
      Warto od poczatku tate angazowac w nocna opieke. Jak jak wrocilam do pracy, coreczka miala 10mcy i dokladnie tak samo sie budzila, zawsze dzielilismy to z mezem. Np pierwsza pobudka ja karmilam, druga przesypialam bo maz ja bral na swoja strone i uspokajal (po prostu lulajac), kolejna ja i dzieki temu jak wstawalam przed 6 do pracy, mialam w nocy te 2 karmienia ktore i tak przechodzilam na pol spiaco bo mala byla z nami.
      Okres powrotu do pracy mojego nasilil te karmienia nocne, normalne bo dla dziecka to ogromna zmiana. nigdy nie walczylismy z tym, mala sama przestala ssac w nocy w wieku 2 lat rowno, karmilam pozniej jeszcze 6 mcy i koniec.
      Syn moj, pierwsze dziecko, byl karmiony tylko rok i jak wrocilam do pracy, dostawal w nocy wode i mial smoczka, bylo duzo gorzej bo jak smoczek wypadal trzeba bylo szukac, wybudzal sie na dobre.
    • mika_p Re: nocne karmienia jak u noworodka a powrot do p 09.11.12, 19:33
      > Marze o ukroceniu tych nocnych uczt, tylko ze on nie akceptuje wody,
      > ani glaskania, przytulania, lulania w nocy. Tylko piers i koniec. Po czym odwraca
      > sie tylkiem do mnie i spi dalej.

      Ile nocy z rzędu próbowałas taktyki "coś innego po pobudce, zanim pierś"?
      • espejo_sol Re: nocne karmienia jak u noworodka a powrot do p 09.11.12, 20:46
        Dzieki Dziewczyny za odpowiedzi.

        Moze to glupio zabrzmi, ale troche to jest pocieszajace, ze gdzies na swiecie ktos mial podobne problemy, i udalo sie je pokonac.

        Lulanie, bujanie, wode zamiast piersi stosuje od jakiegos czasu, tzn. na te pierwsze pobudki do polnocy, bo potem nie mam sily. Nie bardzo to dziala, placze, az sie krztusi, na rekach byc nie chce, wyrywa sie. Tata byl w stanie uspokajac mlodego jesli mnie nie bylo w poblizu, ale tylko te pierwsze dwie pobudki, mniej wiecej do polnocy, potem nie dalo juz rady. Teraz na tate nie moge juz liczyc, bo pracuje na nocki :(

        • mika_p Re: nocne karmienia jak u noworodka a powrot do p 09.11.12, 23:18
          A jak dokładnie te sztuczki stosujesz? Długo jednorazowo, w formie walki? Czy chwilę, i podajesz pierś?
          Bo u mnie zadziałała metoda odwlekania, bez odmowy, tylko z udawaniem niezrozumienia potrzeb. Ponosić, poprzytulać, dac wodę w kubeczku, pierś. Bez walki, tylko głupia matka, no :) Nawet małe dziecko rozumie, że matka nie rozumie. I rozumie, jak matka próbuje być konsekwentna w odmowie. Potem dziecko wymiękało tuż po wodzie w kubeczku (kubeczek wszak trzeba odnieść do kuchni, a zaraz w planie jest pierś), potem po krótkim wrzasku na tematy ogólne.

          Jesli próby czyniłaś w formie walki, to na kilka dni odpuść, żeby Mały zapomniał, ze trzeba się awanturowac o pierś. Za parę dni znów zacznij ściemniać, żeby się przyzwyczaił, że matka musi odprawić czary, zanim poda piers, ale ogólnie to jest pełna dobrej woli.
          • espejo_sol Re: nocne karmienia jak u noworodka a powrot do p 10.11.12, 08:25
            Maly budzi sie, krzyczy, biore go na rece, przytulam, wyrywa sie. Klade go, przytulam - kopie nozkami i pokazuje na piers. Daje mu pic - bije kubek. Caly czas placze.
            Przytulam go znowu, wyrywa sie, rzuca sie na bluzke. Albo po prostu lezy i lka. Po kilku minutach konczy sie tragicznym placzem, az kaszle, zanosi sie. Dobrze wie, czego chce i nie da sie 'oszukac'.

            A czy u Was ograniczenie piersi w nocy zmniejszylo liczbe pobudek?
            Boje sie, ze odzwyczaje go od piersi, a i tak bedzie sie tak czesto budzil. np. na wode.

            Jak myslicie, czy jest mozliwe zostawic tylko jedno - dwa nocne karmienia, a wyrzucic pozostale? Czy juz musze byc konsekwetna i w ogole w nocy piersi nie dac?

            • mika_p Re: nocne karmienia jak u noworodka a powrot do p 10.11.12, 15:17
              Bo to nie chodzi o to, żeby oszukac i przetrzymać, aż zaśnie. Płacz aż do kaszlu - za długo.
              Chodzi o to, żeby łagodnie rozerwać skojarzenie pobudka-> awantura -> pierś - zasnięcie.

              Odpuść na kilka nocy.
              A potem nie protestuj, tylko powiedz, że za chwilę, bo ty się musisz napić, poszukac chusteczki do nosa czy cokolwiek. Tak, zeby dziecko wiedziało, że nie prostestujesz, nie odmawiasz, nie walczysz, tylko trzeba poczekac chwilkę z powodu siły wyższej.
              Walka nie ma sensu, tylko oboje się spinacie i denerwujecie. Siła wyższa - wkurzająca, ale zrozumiała, nawet dla malucha.
    • malwina.okrzesik Re: nocne karmienia jak u noworodka a powrot do p 10.11.12, 18:49
      To bardziej problem 'wychowawczy" niż karmieniowy.
      Myślę, że maluch nie budzi się w nocy z powodu głodu, bo w tym wieku nie są już potrzebne karmienia nocne. To raczej nieumiejętność samodzielnego zaśnięcia w nocy, gdy się przebudzi . Każdy z nas wybudza się w nocy, ale umie sam usnąć. Gdy dziecko zasypia wieczorem przy piersi to potem w nocy też szuka piersi, bo tak się przyzwyczaiło. W Waszym przypadku trzeba by rozdzielić czynność wieczornego karmienia z zasypianiem wieczorem . To da się zrobić, choć pewnie przez 2-3 dni maluch będzie się buntował. Ale wg mnie warto, bo nadal możecie się cieszyć kp w ciągu dnia. Ograniczanie karmień nocnych do 1-2 nic nie da, bo niby wg jakich reguł wybierze Pani te karmienia najważniejsze?
    • mad_die Re: nocne karmienia jak u noworodka a powrot do p 10.11.12, 19:00
      No nie pociesze Cię, bo ten wiek tak ma.
      A dlaczego tego ten wiek tak ma? bo to zęby idą - i zwykle te najgorsze idą do 15-18msca życia malucha. A te zęby bolą, oj bolą....
      U nas w tym wieku - spaliśmy razem - działało czasami usypianie bez piersi, smeranie, przytulanie, lub wręcz zasypianie w dwóch końcach łóżka ;) bo była obraza, że mama piersi nie chce dać.
      Czasami działał paracetamol - i to oznaczało, że jednak zęby doskwierają.
      A czasami nic nie działało i tylko pierś ratowała.

      I żadne tam podnoszenie, lulanie, noszenie (o! matko, to by dopiero była nocka przespana....). Spanie razem, to podstawa.
      • espejo_sol Re: nocne karmienia jak u noworodka a powrot do p 11.11.12, 15:28
        Dziekuje za wszystkie podpowiedzi.

        Dobrze, to zasypianie bez piersi to jedno (tak jak pani Malwina napisala, problem wychowawczy), ale te czeste pobudki w nocy? Dlaczego tak kiepsko spi i co go tak czesto wybudza? Zeby moga byc przyczyna... tylko ze te zeby chyba od urodzenia wychodza, bo zawsze tak fatalnie spal. Co jeszcze moze byc przyczyna? Bakterie jakies? Pasozyty? Alergia? Maly ma przymieszkowe rogowacenie skory, nie swedzi go to, pani dermatolog powiedziala, ze nie ma to zadnego zwiazku z alergia.
        Czy po prostu niektore dzieci tak maja?
        • espejo_sol Re: nocne karmienia jak u noworodka a powrot do p 11.11.12, 15:44
          Acha, zapomnialam dopisac, ze kiedys mial taki okres, moze przez miesiac, jak mial jakies 9-10 mcy, ze piers pil raz-dwa razy w nocy, ale budzil sie kolejne piec razy, plakal, tupal nozkami, trwalo to kilka minut i zasypial na nowo, ale piersi nie chcial.
          Dlatego zastanawiam sie, czy odstawienie od piersi w nocy pomoze, czy i tak bedzie sie wybudzal. Czy to zabki czy jaka inna dolegliwosc (na pewno nie bolacy brzuszek).

          W kazdym razie bedziemy probowac odwrocic skojarzenie piers=spanie, nakarmie go, ale za nim zasnie wieczorem przejmie go tatus i ulula do snu.

          Spimy razem, jesli mialabym wstawac z lozka, to w ogole bym oszalala.

          • mad_die Re: nocne karmienia jak u noworodka a powrot do p 11.11.12, 16:18
            Na dwoje babka wróżyła - jak odstawisz, może zacznie przesypiać noce, a może nie i nie będziesz mogła nawet piersi podać na uspokojenie.
            Musisz zobaczyć, czy to karmienie Ci doskwiera czy nocne pobudki dziecka.
            A skoro mały kiedyś tam budził się w nocy i dał się uspić bez piersi, znaczy, że i teraz to się udać powinno :) i włączenie taty w proces usypiania będzie dobrym pomysłem. Wtedy choć co druga pobudka nie będzie Twoja ;)
        • d.o.s.i.a Re: nocne karmienia jak u noworodka a powrot do p 12.11.12, 12:12
          > em wychowawczy), ale te czeste pobudki w nocy? Dlaczego tak kiepsko spi i co go
          > tak czesto wybudza?

          Bo taka jest fizjologia snu. Po kazdej skonczonej fazie zaczyna sie kolejna i czesto w tym momencie czlowiek sie wybudza. Tylko czlowiek dorosly zazwyczaj tego zauwaza, przekreca sie na drugi bok i zasypia dalej w dwie sekundy. A dziecko, przyzwyczajone do zasypiania przy piersi inaczej nie umie. Jak sie obudzi to tej piersi szuka. Wiec trzeba je nauczyc zasypiac tak, aby tej piersi nie potrzebowalo.
          Nie doszukuj sie choroby w dziecku, zebow, ani dolegliwosci skornych tylko oducz je spania przy piersi.
          • mad_die Re: nocne karmienia jak u noworodka a powrot do p 12.11.12, 12:41
            Nie doszukuj sie choroby w dziecku, zebow, ani dolegliwosci skornych tylko oduc
            > z je spania przy piersi.

            Och nie, nie. PRZY piersi może jak najbardziej spać.
            Ale może nie spać Z piersią W BUZI :)
            i to już będzie duży krok do przodu :)

            Czyli najlepiej najpierw oddzielić spanie od jedzenia - po zjedzeniu piersi zasypiamy dopiero. To będzie trwało pewnie kilka dni, ale dziecię załapie :) I te noce treningowe będą na pewno cięższe, ale potem będzie myślę łatwiej.
    • kikimora78 Re: nocne karmienia jak u noworodka a powrot do p 15.11.12, 12:32
      my tak mamy - a ja pracuje juz od poczatku wrzesnia. czasem jest lepiej - czasem gorzej, ale jakos to jest.
      z tym, ze my spimy razem, wiec tylko pobudki wchodza w gre, ale nie musze wstawac z lozka.
      • espejo_sol Re: nocne karmienia jak u noworodka a powrot do p 22.11.12, 13:52
        Dziewczyny, napisze jak to teraz u nas wyglada.

        Wieczorem po kapieli daje mu piers, potem lula go tata.

        W weekend tata z nim spal i tak do 3 rano udawalo mu sie mlodego latwo 'spacyfikowac', o 3 dostal mleko, bo spragniony byl.

        W tygodniu spie z malym ja. No i okazuje sie, ze bez mleka spokojnie wytrzymuje do tej 3-3.30. Tylko, ze zamiast krotkich pobudek na cyca, zrobily sie trzy dlugie godzinne przerwy w spaniu. Mlody, jak nie zostanie 'zatkany' cycem, rozbudza sie, troche pomarudzi, puka w sciane, kreci i wierci, potem sie kladzie i zasypia sam. Ja do niego nie gadam, nie biore na rece, bo wtedy sie wkurza, mowie tylko, ze mama spi. Placz jest tylko o tej 3, wtedy musi sie napic.

        Hmm, to juz wole te szesc pobudek po 5 minut, niz trzy godzinne...

Inne wątki na temat:
Pełna wersja