espejo_sol
08.11.12, 22:56
Witam,
Moj 13 mczny synek, karmiony piersia, budzi sie czesto w nocy. Zazwyczaj co godzine-poltora. Wyglada to tak, ze nagle sie budzi i zaczyna przerazliwie plakac. Uspokaja sie momentalnie przy piersi.
Jest tak od 2 miesiaca zycia. Nigdy nie bylo lepszych okresow, jak przespi 2 godziny pod rzad to jest swieto.
Nie ukrywam, ze bardzo mnie to juz meczy. Za dwa miesiace wracam do pracy na caly etat i musze jakos funkcjonowac.
Nie chce rezygnowac z karmienia piersia.
Jak to wszystko pogodzic?
Marze o ukroceniu tych nocnych uczt, tylko ze on nie akceptuje wody, ani glaskania, przytulania, lulania w nocy. Tylko piers i koniec. Po czym odwraca sie tylkiem do mnie i spi dalej.
W dzien moze funkcjonowac bez piersi, zostaly tylko te 'strategiczne' karmienia, rano, do drzemki i wieczorem.
Jako ze wszystkie znajome mi dzieci w tym wieku od dawna juz smacznie przesypialy cala noc, zaczelam sie zastanawiac, czy moze cos mu dolega, a piers po prostu go uspokaja? Moze bakterie jakie czy pasozyty?
Czy tez taki trafil mi sie 'typ'?