mama_kaspra
16.11.12, 09:28
Poratujcie madre kobiety! Od prawie tygodnia Karolina nie chce mleka, kiedy klade ja (jak od urodzenia w ciagu dnia) na swoich kolanach do karmienia. Wscieka sie i wyrywa, nawet kiedy jest glodna. Kiedy klade sie z nia na lozku przysysa sie entuzjastycznie, i po obfitym posilku albo rusza do zabawy albo zasypia. W tej chwili to nie klopot, bo jestesmy w domu, a przerwy miedzy posilkami (3-4 godziny) sa zupelnie wystarczajace, zeby wyjsc na spacer, zakupy, po starszaka do przedszkola.
W przyszla srode wyruszamy w wielka wyprawe - 2 godziny samolot, 4 godziny przerwy, 2 godziny samolot, nastepny dzien caly w biegu, i w piatek powrot. Lataniem sie nie martwie, Karolina lata odkad skonczyla 3 tygodnie. Ale jak ja ja nakarmie?! Poza nocami przez te trzy dni nie bede miala warunkow, zeby sie z nia polozyc! Obawiam sie publicznych scen dantejskich...
Mialyscie takie problemy? Przede wszystkim, radzicie przez nastepnie dni "zmuszac" do jedzenia na siedzaco (to znaczy ja mam siedziec, nie ona :)), czy odpuscic i liczyc ze samo przejdzie?
Ratunku!