co robić by po cc karmić piersią?

16.12.12, 07:06
Tak sobie pomyślałam, że bardzo przydała by się taka zbiorcza informacja w jednym wątku. Wiadomo dzieci są różne. Jest dokarmianie. Bo bywa tak, że trzeba. Potrafi pojawić się żółtaczka. Czasem występuje zapalenie płuc. Różnie z tą laktacją po cc bywa. Raz idzie lepiej a raz gorzej. Ja, gdyby nie wiadomości z forum, odpowiednie reakcje i obserwacja personelu medycznego zaraz po, miałabym problem. Napiszcie co robić i jak. To jeszcze wielu dzieciakom może pomóc.
No bo przecież, mimo tego, że różnie jest z tym karmieniem, wiemy, że karmić piersią warto.
    • mruwa9 Re: co robić by po cc karmić piersią? 16.12.12, 14:15
      przystawic dziecko do piersi. To wszystko.
      Sporo zalezy od kondycji samego dziecka i powodow przeprowadzenia cc. Inaczej jest, gdy noworodek jest zdrowy, duzy i donoszony, a cc bylo planowe , z powodu np. posladkowego ulozenia plodu lub wskazan matczynych, a inaczej, gdy chodzi o wczesniaka , dziecko z ciazy mnogiej, gdy cc bylo wykonywane ze wskazan naglych, przy zagrazajacej zamartwicy
      W tym pierwszym przypadku karmienie piersia po cc nie rozni sie niczym od karmienia po psn, jedyne, co trzeba zrobic, to zadbc, aby nie oddzielano dziecka od matki i nie dokarmiano go, i pozwolic dziecku ssac piers bez ograniczen W tych trudniejszych przypadkach, zwlaszcza gdy dziecko jest zbyt slabe na ssanie, lezy w inkubatorze, wymaga dokarmiania, sprawa sie nieco komplikuje, bo duzo tez zalezy od sily matki, organizacji i atmosfery w szpitalu, itd.
      • ewelinapatrycjapola Re: co robić by po cc karmić piersią? 16.12.12, 19:13
        Chodzi mi też o to, że po cc jest jednak trudniej. Różnie jest z laktacją. Zwykle w szpitalach się dokarmia. I jak z tego dokarmiania potem wybrnąć.
        • mad_die Re: co robić by po cc karmić piersią? 16.12.12, 19:24
          Po cc jest tak samo, no chyba, że trudny przypadek, jak mruwa pisała.
          Jak normalne planowane cc, to karmi się tak samo, może się ewentualnie mama wcześniej doszkolić w karmieniu na leżąco:
          https://www.biologicalnurturing.com/images/Recipe.jpg

          Z laktacją jest tak samo - usunięcie łożyska jest jednoznacznym sygnałem dla organizmu, że mleko czas zacząć produkować. Ssące dziecko jest sygnałem dla organizmu, że faktycznie, mleko potrzebne i trzeba to mleko dostarczać.

          W szpitalu można poprosić o rooming-in i byc przy dziecku non-stop, wtedy nikt dziecka bez zgody mamy nie dokarmi. A jeśli już dokarmianie będzie potrzebne, można powiedzieć, żeby nie dokarmiali przez smoczka, tylko pipetą/kubeczkiem. No i oczywiście do piersi dostawiać, to i z dokarmiania szybko się zrezygnuje.
          • mruwa9 Re: co robić by po cc karmić piersią? 16.12.12, 19:30
            mialam 2 planowe cc. Po zadnym z nich nie mialam problemu z karmieniem piersia, choc w ciazy nie pojawiala sie ani kropla siary. A i z pierwszym przystawieniem do piersi musialam czekac kilka godzin (zebym nie sklamala- po pierwszym cc chyba ze 2 godziny, po drugim chyba 3 lub 4). Ale moj maz przejmowal dziecko na sali operacyjnej i juz nie oddal zadnej pigule :-)
            Paradoksalnie, problemy z karmieniem mialam po psn, ale byly one spowodowane ogolna kondycja dziecka.
          • yumemi Re: co robić by po cc karmić piersią? 16.12.12, 21:06
            mad_die napisała:

            > Po cc jest tak samo, no chyba, że trudny przypadek, jak mruwa pisała.

            Dokladnie. Trudny przypadek typu dziecko niedotlenione, w inkubatorze, etc moze tez byc po porodzie sn, niekoniecznie cc.
            Po zwyklej cc, rowniez naglej (ja mialam nagla miedzy 36-37tyg ciazy) jesli dziecko ma sie ok, nie ma problemu, wystarczy karmic od razu po zaszyciu rany i tyle. Karmic na zadanie, miec dziecko przy sobie caly czas i tyle. Laktacja rusza tak jak po porodzie sn, czyli po usunieciu lozyska.
        • mruwa9 Re: co robić by po cc karmić piersią? 16.12.12, 19:26
          wcale nie jest trudniej. Co najwyzej trudniej jest sie przebic przez betonowe podejscie personelu, ze kobieta po cc moze od razu przystawic dziecko do piersi, zeby nie izolowac dziecka i matki i nie wciskac kitu o braku pokarmu, jakoby naturalnym po cc.
          To zwykle w organizacji pracy oddzialu i ignorancji personelu jest problem, a nie w cc jako takim.
          Jak pisalam, nie chodzi tu o sytuacje, gdy cc jest wykonywane ze wskazan naglych, ze wzgledu na zagrozenie zycia dziecka, gdy kondycja noworodka jest kiepska. To inna bajka.
          Karmienie donoszonego noworodka po cc jest rownie latwe i bezproblemowe, jak po psn.
          Trzeba tylko co nieco wiedziec o laktacji, oraz miec obok siebie rownie motywowanego partnera, ktory jak lew bedzie walczyl o dobro dziecka (czyli- o szybki kontakt matki z dzieckiem , niedokarmianie, niedopajanie i niepodawanie smoczkow).
    • matylda07_2007 Re: co robić by po cc karmić piersią? 16.12.12, 22:27
      Ja napiszę tylko i wyłącznie ze swojego doświadczenia. Moje przeżycia, nie ogólne wskazówki.
      Mam dwoje dzieci, oboje przyszli na świat dzięki cc. Po synku, drugim dziecku, miałam tak ogromny krwotok, że cudem mnie odratowano.
      Córkę karmiłam tylko 8 tygodni, ale przyczyną krótkiego karmienia nie było cc. Synka karmiłam 21 miesięcy. On chciał dłużej, ja wymiękłam.
      I jaki był mój sposób? Przystawiać. Może moje dzieci miały silny odruch ssania, a może była to moja determinacja. Oboje dokarmiani, synka zobaczyłam po półtorej doby dopiero. I przystawiałam nie przejmując się niczym. Jak były brodawki krwawiące, to używałam kapturków, jak dziecko chciało spać przy piersi, to spało.
      Nie obchodziły mnie komentarze, spojrzenia, "dobre" rady. Przystawiać, przystawiać i przystawiać. Ciągle.
    • nomya Re: co robić by po cc karmić piersią? 17.12.12, 10:33
      Jestem również po cc. Z powodu swojego braku zainteresowania karmieniem piersią przed porodem, w szpitalu popełniłam kilka błędów. Jestem takim typem, który dopóki go jakaś sprawa nie dotyczy, to odkłada pozyskiwanie informacji na potem. Dopiero jak informacje są mi potrzebne, drążę temat bardzo skrupulatnie, także o błędach jakie popełniłam dowiedziałam się po powrocie do domu jak zaczęłam szukać informacji w temacie kp. Przede wszystkim natychmiast po cesarce spędziłam ponad 2 godziny na sali poporodowej bez dziecka, a więc nie miałam możliwości natychmiastowego przystawienia dziecka. Kiedy odwieziono mnie na salę przyszła miła, fajna położna, która przystawiła moje dziecko do piersi, pokazała jak mam to robić oraz uspokoiła, że mam się całkowicie nie martwić tym, że nic na razie nie leci, tak ma być, a dziecko ma ssać dla ssania, żeby pobudzić piersi do produkcji, a samo przez pierwszą dobę korzysta z pokarmu, które nabrało przez pępowinę, więc głodne nie jest. No i tutaj muszę przyznać był to najważniejszy moment dla całego mojego przyszłego karmienia, bo poczułam się bardzo pewnie, nie przejmowałam się ilością pokarmu ani w ogóle niczym, tylko miałam dziecko przy sobie i je przystawiałam, a mały cudownie ssał jakby robił to od dawna :) Niestety wieczorem dałam się namówić na spokojną noc bez dziecka, żeby samej wyspać się i odpocząć, a więc w nocy dziecko nie było przystawiane. Nawet dobrze się stało, bo bardzo ciężko przeszłam zwijanie się macicy tej nocy, ale wiem, że to dla laktacji nie było dobre.
      Na drugi dzień od wczesnego ranka miałam już dziecko przy sobie, więc kontynuowałam karmienie piersią, coraz częściej widziałam buziaka umazanego siarą ;)
      Na czwarty dzień już w domu miałam klasyczny nawał pokarmu, a potem to już wszystko poszło z górki (do dzisiaj karmię piersią), także jeżeli chodzi o cc, to u mnie komplikacje dotyczące kp nie wystąpiły. Podejrzewam, że gdybym rodziła sn, to wszystko wyglądałoby tak samo w sensie pojawienia się pokarmu itp.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja