nomya
16.12.12, 16:30
Karmię piersią od 9,5 miesiąca, od samego początku dało się wyraźnie zauważyć, że dziecko nie lubi mojej prawej piersi, był kłopot z dostawianiem do niej, dziecko się prężyło, nie chciało złapać sutka itp. Nawet położna środowiskowa rozłożyła ręce jak to zobaczyła i... kazała podać butlę ;) Musiałam jej podziękować za współpracę, bo jednak uparłam się na karmienie z obu piersi bez udziału smoczków (bardzo bałam się, że to nam tylko niepotrzebnie namiesza) i jakoś nam się wszystko fajnie poukładało, że karmimy się do tej pory. Muszę przyznać, że i ja sama bardzo nie lubię karmić tą prawą piersią i zmuszałam się do tego tylko ze względów kosmetycznych, jednak asymetria mimo to wystąpiła. Pierś nielubiana jest widocznie mniejsza. Od paru dni moje dziecko całkowicie odmawia jedzenia z niej, nawet w nocy, kiedy je na śpiąco po dostawieniu kilka razy possie, następnie odwraca głowę i marudzi na znak, że chce jeść, lecz nie z tej piersi. Po podaniu drugiej wszystko jest okay, dziecko się uspokaja, possie i odlatuje w objęcia Morfeusza ;)
Myślałam, że może w ciągu dnia nadrobimy, ale niestety jest to samo, po kilkukrotnym zassaniu odrywa się i chce drugą. Zastanawiam się skąd taka zmiana i co terasz robić?
Czy próbować go jednak nadal dostawiać czy odpuścić dziecku i karmić jedną piersią?
W sumie i tak już mam przez to asymetryczny biust, jakoś mimo starań nie udało mi się rozhuśtać laktacji na całego w nielubianej piersi. Z drugiej strony obawiam się, że jeśli odpuszczę, to asymetria zwiększy się jeszcze bardziej szczególnie, że mamy jakieś +/- 8 karmień dobowo, a więc wcale nie tak mało, więc jedna pierś musiałaby zwiększyć produkcję.
Co radzicie robić w takiej sytuacji?