sali08
18.12.12, 13:44
Mój maluszek 11m. karmiony piersią przeszedł dwie infekcje jedna za drugą. Podczas zapalenia uszka nie mógł jeść i przełykać z bólu. Zaraz potem doszła jelitówka, podczas której stracił dużo wody,(byl lekko odwodniony) ale też dużo energii i chyba wszystkie zapasy tłuszczu :( - a że należy raczej do szczuplaczków i słabo przybiera na wadze (zawsze takie minimum, choć są też "skoki") to bardzo zmizerniał. W ciągu tygodnia spadł ok 350 g z wagi.
Po nawodnieniu i wyzdrowieniu przyszedł czas na dochodzenie do siebie. Zastanawiam się co zrobic, aby szybko nadrobić straty (zwłaszcza, że maluch wstaje i stoi, chodzi przy meblach, więc szybko spala kalorie.
Z aptetytem jest różnie. Zjada to co zwykle (zupki, warzywa z mięskiem, kaszki na wodzie z owocami, kanapki z masłem lub oliwą) ale w mniejszych ilościach, niekiedy parę łyżeczek i koniec. Mam wrażenie, że za to pije więcej z piersi.
Co robić, czy karmić więcej piersią, czy jakoś zmodyfikować dietę z pokarmów stałych? Ogólnie maluszek ma sporo energii, tylko że zużywa ją na bieżąco. Do tego niedużo śpi, bo w tym czasie przebił się ząbek, więc dużo rzeczy na raz się skumulowało.
Proszę o wskazówki.