sanmarti
20.12.12, 06:22
Mam 4 miesiecznego synka ze skazą białkową, którego karmię piersią. W nocy maluszek budzi się czesto co 2,3 godziny. Jak obudzi się okolo godziny 3 czy 4 ja już nie potrafię zasnąc. Jestem załamana, jest tak od 3 tygodni. Wczesniej udawało mi się zawsze jeszcze cos pospac. Nie pomaga branie synka do łóżka. Od paru dni chce wprowadzic mm zeby maz mogł w nocy nakarmic synka, ale niestety on nie chce, placze i domaga sie piersi. Jestem bardzo zmeczona i coraz gorzej funkcjonuje w dzień.
Pani Moniko co robic? Dlaczego nie potrafie spac skoro jestem zmeczona w drugiej czesci nocy? Czy to jest tymczasowe? Jestem załamana tym pernamentnym zmeczeniem :/