jak karmic niemowlę po powrocie do pracy?

20.12.12, 11:44
W polowie kwietnia wracam do pracy, mały bedzie miał wtedy 7,5 m-ca, nie będzie mnie w domu codziennie ok. 9 godzin. Karmię piersią i zaczynam zastanawiać się jak to będzie wyglądało podczas mojej nieobecności. Rano, po pracy i w nocy to wiadomo - pierś. Ale co w ciągu tych 9 godzin? Na jedno karmienie moge ściągnąc mleko, dziecko może dostać jakieś stałe pokarmy, ale ile i czy to wystarczy? Kiedy powinnam zacząć wprowadzać stałe pokarmy żeby do tego czasu Mały najadał się nimi choć trochę kiedy mnie nie będzie w domu? Nie mam pojęcia jak to wszystko zorganizować żeby uniknąc mm. A może nie da się uniknąć mm przy tak dlugiej nieobecności w domu? Podpowiedzcie prosze jak te 9 godz. bez mamy powinny wyglądac jesli chodzi o jedzenie 7,5 m-cznego dziecka.
    • niuniusia210284 Re: jak karmic niemowlę po powrocie do pracy? 20.12.12, 12:27
      Witaj, ja wracam do pracy już 2 stycznia a syn bedzie miał wtedy pełne 7 miesięcy. Też na poczatku martwiłam się jak i co będzie jadł syn. Mnie w domu nie będzie 10 godzin, od 5 do 15. Dietę zaczełam rozszerzać kiedy Julek miał 5,5 misiąca. Po kolei dostał jabłko, marchewkę, ziemniaka - tego nie może jeść, banana - tego też nie akceptuje, dynię, pietruszkę, kaszkę jaglaną, olej rzepakowy i wodę. Z tych składników spokojnie można dac kilka posiłków i nie potrzeba mm. Mleko będzie kiedy mama będzie w domu z piersią:) W poniedziałek dostanie żółtko przepiórcze i dalej będę wprowadzała nowości na zasadzie - jedna nowość przez tydzień. Dasz radę:)
    • malwina.okrzesik Re: jak karmic niemowlę po powrocie do pracy? 27.12.12, 20:50
      Wprowadzanie mieszanki nie jest potrzebne, mleko po pracy w nocy w weekendy wystarczy
      Ze względu na długą Pani nieobecność na początku zapewne będzie konieczne niewielkie odciąganie mleka bo piersi mogą bardzo się przepełniać. to mleko odciągane można dodać następnego dnia np. do kaszki. Ale nie warto odciągać specjalnie, mleko w zasadzie powinno być bezpośrednio z piersi. Chodzi o to aby było jak najprościej.
      Nowe posiłki wprowadzać po 6 miesiącu, będzie sporo czasu na naukę jedzenia: pełne kasze, warzywa, owoce, zupy itp. Do picia czysta woda., z kubeczka.
      Zwykle jak mamy nie ma w domu dzieci chętniej akceptują nowości, zjadają więcej po prostu nie maja wyjścia :-). Proszę się zanadto nie martwić .
Pełna wersja