amelia00
28.12.12, 09:28
Mój synek (obecnie skończone 4 miesiące) praktycznie 3 -4 tygodnia życia zaczął cmokać przy jedzeniu i przez to łyka dużo powietrza i nawet jak odbił, to potrzeba kolejnego odbicia wybudza go jeszcze kilkakrotnie w nocy (a do tego dochodzą gazy wywołane połykanym powietrzem). Meczymy się już tak ponad 3 miesiące, ponad miesiąc temu odstawiłam smoczka - uspokajacza(butelki nie zna), ale poprawy przy karmieniu nie ma. Wg doradcy laktacyjnego "ten typ tak ma" i nic nie da się z tym zrobić. Nie pomogła zmiana pozycji karmienia, cmoka w każdej pozycji. W nocy mamy budzi się bardzo często i w 8 na 10 przypadków spowodowane jest to potrzeba odbicia. Mały nie śpi spokojnie nawet przez 0,5h. Maksymalny czas spania łącznie z wierceniem się i stękaniem to 1h. Ja już nie wyrabiam, zal mi tez małego, który nie ma spokojnego snu. Czy wyjściem jest przejście na butelkę(jakąś dobrą, antykolkową) i podawanie mu mojego ściągniętego mleka (nie chciałabym od razu przechodzić na mm, tylko karmić moim dopóki jeszcze jest/będzie). Dodam, że mały śpi praktycznie całą noc u mnie na brzuchu (brzuch do brzucha), ale i tak wybudza się bardzo często.