Chwalę się :)

02.01.13, 18:27
Mój synek wczoraj skończyl roczek i od roczku właśnie trwa nasza wspólna, najbardziej udana przygoda z karmieniem piersią.
Najbardziej udana - porownując do karmienia dwójki starszych, gdzie wciąż nękały mnie zastoje, stany zapalne, przy których gorączka skakala mi do 39 stopni i tego typu przypadki. Chyba tylko z czystego lenistwa nie przestałam karmić. Starszego syna w ogóle wykarmiłam jedną piersią - tą właśnie, która miała skłonność do zatykania się, toteż tak często go do niej przystawiałam, że w końcu w drugiej mleko się skończyło. Do dzis ta pierś jest nieco większa.
A tym razem nic - żadnych problemów, sama przyjemność. Zresztą tamta dwójkę też karmiłam po kilkanascie miesięcy i bardzo dobrze im to słuzylo, to tylko ja narzekałam od czasu do czasu.
Karmienie oczywiście kontynuujemy, jeszcze pół roku przynajmniej planuję. I choć nie jest to ani powód do dumy, ani chwały - raczej po prostu ty razem mieliśmy szczęście - to jestem z naszych "cycuśnych" układów bardzo zadowolona.
A piszę to "ku pokrzepieniu serc" matek początkujących - też pamiętam upiorną "drugą noc", gdy noworodek calusieńką noc bez przerwy ciągnął moje puste piersi - ale wymasowal je i od następnego dnia było pelno pokarmu :) ; też pamietam, że przez jakis czas bolalo kazde przystawienie. Teraz też potrafi mnie czasem ugryźć (dla żartu?), az wrzasnę. Ale to mija i może właśnie zdarzy się, ze bedzie tak, jak u mnie tym razem. Bezproblemowo. Przyjemnie.
Tego życzę wszystkim Mamom Karmiącym.
    • maff1 Re: Chwalę się :) 05.01.13, 22:58
      '...Chyba tylko z czystego lenistwa nie przestałam karmić...."
      uwielbiam czytać o takim lenistwie na tym forum.
      ukłony niskie
      • niuniusia210284 Re: Chwalę się :) 06.01.13, 00:57
        Przychodząc z pracy 100 razy bardziej wolę usiąść z dzieckiem w fotelu i dać pierś niż stać przy garach. Ja odpoczywam a syn ma mleczko i przytulanie - po prostu bajka:)
Pełna wersja