Chirurgiczne usuwanie ósemek?

04.01.13, 22:02
Czy któraś z Was miała w okresie karmienia piersią? I czy taki zabieg bardzo "zdemolował" kp? Zdaje się, że takie coś mnie czeka i się trochę martwię, bo znieczulenie długie, potem boli i środki p/bólowe, ale bez tego to też uświerknę z bólu :(
    • mruwa9 Re: Chirurgiczne usuwanie ósemek? 04.01.13, 22:36
      Mozesz karmic.
      Sam zabieg na karmienie nijak nie wplywa, powszechnie stosowane leki p/bolowe sa dozwolone w okresie karmienia, z antybiotykami roznie bywa, bo dentysci lubia dalacin, aczkolwiek antybiotyk nie jest rutynowo zlecany.
      Mozna rwac (tylko, czy naprawde trzeba? ) ;-)
      • panizalewska Re: Chirurgiczne usuwanie ósemek? 05.01.13, 08:56
        Jeszcze nie wiem, czy trzeba, ale jak zobaczyłam na czyimś pantomogramie, jak ósemka zżera siódemkę i w ogóle jakie atrakcje mogą być przy mojej i tak już krzywej paszczy, to ja dziękuję bardzo. Bo teraz boli jak cholera, a potem może toto wyrosnąć Bóg wie gdzie, np za uchem ;)
        • lesneruno Re: Chirurgiczne usuwanie ósemek? 05.01.13, 09:25
          ja usuwałam zdrowe korzenie ósemki, która dziesięc lat się nie mogła wyrżnąć a że zęby mam mocne to trwało to 4 godziny i robiło to 3 lekarzy:) u mnie obyło się bez środków przeciwbólowych ale stosowałam zimne okłady (ręcznik z zamrażalki) i opuchlizna, dyskomfort trwały 2 dni tylko.
          Pani Zalewska - mam parę pytań nie związanych z kp: jak mogę się z Tobą skontaktować?
          • panizalewska Re: Chirurgiczne usuwanie ósemek? 05.01.13, 15:10
            :) A to chyba na gazetowego maila Leśne Runo? Bo chyba prywatnych nie można tu podawać?
            panizalewska@gazeta.pl

            Właśnie miałam pantomogram - wyszło dokładnie to, czego się spodziewałam - ósemka krzywo rośnie, podżarła już korzeń siódemki, do wydłutowania będzie jak nic, bo boli i żre dalej. 8 na dole zdrowa jak rydz, ładnie rośnie, po drugiej stronie nie ma zawiązków, dzięki Bogu, mniej problemów :)
          • m4rzenk4 Re: Chirurgiczne usuwanie ósemek? 31.01.13, 16:55
            ja usuwałam sobie ósemki (bo musiałam) w klinice Ortodent w Rzeszowie, super obsługa i bezbolesny zabieg dzięki narkozie, co prawda potem utrzymuje sie opuchlizna ale tego się nie da obejść, ogólnie polecam! od razu szerzej się uśmiecham :)
    • fiamma75 Re: Chirurgiczne usuwanie ósemek? 05.01.13, 11:07
      miałam usuwaną 8
      antybiotyk brałam - rovamycynę, z p/bólowych byłam na ketonalu i paracetamolu łącznie (b. poważny zabieg miałam). Na kp nie wpłynęło., przerw żadnych nie robiłam.
      • maff1 Re: Chirurgiczne usuwanie ósemek? 05.01.13, 22:46
        hmmm, czytam i jestem zdumiony.
        Ja usuwałem korzenie ósemek, trwało to ok 5 sek.
        Zakręcone korzenie, nikt nie chciał się tknąć.
        Mój dentystka - obejrzał zdjęcia rtg., i stwierdził i co z tego że zakręcone.
        Czyli dobry fachowiec i nie potrzeba rzeźni.
        A dalacin musi być. Bo to najlepszy antybiotyk przy sprawach okostnej i kości.
        • panizalewska Re: Chirurgiczne usuwanie ósemek? 06.01.13, 09:06
          Byłoby fajnie, gdyby krótko trwało itp, ale jednak karmić bym chciała. Panom to zdaje się antybiotyki w tym nie przeszkadzają? ;)
          • mruwa9 Re: Chirurgiczne usuwanie ósemek? 06.01.13, 10:21
            to nieprawda, ze antybiotyk zawsze jest potrzebny i ze musi to byc dalacin. Zwykle jest dalacin, dzieki bardzo agresywnemu i skutecznemu marketingowi producenta/dystrybutora leku, przez co wielu dentystow swiecie wierzy w to, ze dalacin jest niezastapiony i najlepszy. Tymczsem wskutek naduzywania tego antybiotyku przez osttanich kilkanascie lat, jego skutecznosc bardzo spadla ( narosla antybiotykoopornosc).
            • fiamma75 Re: Chirurgiczne usuwanie ósemek? 06.01.13, 14:25
              poza tym nie każdy toleruje dalacin - ja nie mogę go brać
              i do tego chciałabym, żeby usunięcie trwało 5 s u mnie to było 45 min. dłutowania...
            • yumemi Re: Chirurgiczne usuwanie ósemek? 06.01.13, 14:32
              Ja mialam usuwane, tutaj w UK i nikt mi automatycznie antybiotyku nie dawal:)
              • mruwa9 Re: Chirurgiczne usuwanie ósemek? 06.01.13, 15:18
                i to w takim UK, gdzie antybiotyki rozdaja jak cukierki :-/
                Sprawa jest bardzo indywidualna, sa osemki , ktore wyskakuja w 5 sekund, a sa upierdliwce, wymagajace dlugiej dlubaniny, albo kwiatki, ktore lepiej, zeby nawet bardzo doswiadczony chirurg zostawil w spokoju i nie ruszal.
                • panizalewska Re: Chirurgiczne usuwanie ósemek? 06.01.13, 18:59
                  A niech wsadzą mię bombę i rozwalą w drobny mak te ósemki. Na zdjęciu widać, jak korona zeżarła już korzeń siódemki i jak ma rosnąć to tylko w środku - nie przebije się, chyba że przez sąsiedni ząb. Bez sensu. Na dole też już miejsca nie mam na kolejnego zęba, krzywe to wszystko i domyć nie można :(
                • yumemi Re: Chirurgiczne usuwanie ósemek? 06.01.13, 20:06
                  mruwa9 napisała:

                  > i to w takim UK, gdzie antybiotyki rozdaja jak cukierki :-/

                  Tutaj akurat wschodnia Europa i Indie przoduja:))
                  W UK niezmiernie rzadko daja antybiotyki. Dlatego przyjezdni Polacy sie tak oburzaja bo dostaja paracetamol i nurofen na przeziebienia, a nie od razu antybiotyk:))
                  Tutaj antybiotyk to musi byc juz cos powaznego, strasznie ostatnimi laty sie restrykcyjni zrobili.
                  • mruwa9 Re: Chirurgiczne usuwanie ósemek? 06.01.13, 20:50
                    zbaczamy z tematu, ale to akurat nie zgadza sie z moimi doswiadczeniami. Zbyt czesto, niestety, antybiotykiem probuje sie naprawiac skutki zwyklego niechlujstwa i niedostatkow higieny ( obyczaje higieniczne w brytyjskich placowkach medycznych wolaja o pomste do nieba , to czarna rozpacz). Przykladow moglabym podac mase.
    • panizalewska Już jestem po 31.01.13, 21:11
      Jakieś 2 tygodnie temu dałam sobie wyrwać, było bosko :D
      Wszystkie atrakcje typu znieczulenie, opuchlizna były, ale chirurg był bezbłędny, wyciągnął oba skubańce w jednym kawałku, nie trzeba było jakoś specjalnie dłutować, jeno poluzować ząby. Góra jakby nigdy tam zęba nie było (a był zatrzymany w kości), za to dół jakoś dziwnie, jakby sama żuchwa - kość / okostna była opuchnięta. Wszystko jedno, już po problemie. Szycie też wporzo. Uwinęli się we dwóch w pół godziny na dwa zęby, także polecam chirurgów w Warszawie na Starówce na ul. Krzywe Koło 8/10, robią na NFZ takie atrakcje, czekałam niecałe 2 tygodnie na wizytę :)
    • malwina.okrzesik Re: Chirurgiczne usuwanie ósemek? 06.02.13, 13:18
      jak to konieczne trzeba zrobić, przerwa w kp nie jest potrzebna
Pełna wersja