ret-yk
05.01.13, 11:28
Witajcie,
mam następujący problem: otóż od nowego roku (czyli jak dotąd trzy dni) syn chodzi do żłobka. Ma skończony w grudniu rok, dotąd na piersi był już głównie w porze wieczorno-nocno-rannej (pierś na zaśnięcie i potem w nocy do woli, śpi z nami), w dzień jadł "normalne" pokarmy (z wyjątkiem okresu przeziębienia w grudniu - wtedy przestawił się tylko na pierś, ale jak wyzdrowiał, to dość szybko wróciło do takiej właśnie normy). W żłobku jak dotąd jesteśmy dwie godziny dziennie, ja razem z nim (nie zostaje jeszcze sam, tylko jest taki okres adaptacyjny). No i od tych trzech dni popołudniami po powrocie ze żłobka wisi u mnie na piersi właściwie non stop, a w każdym razie sporo:). Czy on w ten sposób odreagowuje nowe przeżycia i to normalne? Bo trochę się stresuję, że za tydzień wracam na kilka godzin dziennie do pracy, a mały znów intensywnie na piersi, co wydawało mi się "już za nami"....
Z góry dziękuję za odpowiedzi!