agont8
17.01.13, 17:54
Hej, mam problem, może ktoś rzuci jakiś pomysł i pomoże:
Moja córeczka ma 6 miesięcy i była na samej piersi. Robiła 2-3-4 kupki dziennie. Około 3 tygodnie temu zaczęłyśmy rozszerzać dietę - pediatra zaleciła, gdyż morfologia wyszła nie do końca taka jak powinna (niedobór żelaza) a nie chciałyśmy tabletek. Przez może 10 dni było ok - jadła 2-3 dorosłe łyżeczki przez 10 minut:), i była jedna kupka dziennie. Jadła jabłko, gruszkę, coś tam z marchewką ale jej nie podeszło. Po podaniu jabłka z czarną porzeczką przestała robić kupki - tzn. czekałam 4 doby i podałam czopek. Postanowiłam odłożyć rozszerzanie diety na jakiś czas. Potem jeden dzień zrobiła sama i znowu 4 dni przerwy (na samej piersi), znowu czopek. W ten dzień, w którym dostała czopek były 3 kupki (takie jak zwykle, płynne i papkowate), teraz znowu 3 dni i nic. Nie wiem co mam robić. Jedni radzą nie rozszerzać na razie diety i wrócić do samej piersi, ale to nie dało efektu. Inni dać jabłko - ale skoro jadła je może 4 razy w życiu to nie wiem czy pomoże.
Jaki może być powód? Co się stało? Co mam robić?
Dodam że mała nie płacze jakoś więcej ani nie stęka. Pomóżcie:)