nowe posiłki w 20 tygodniu?

24.01.13, 23:00
Wiele zostało napisane na temat wprowadzania nowości naszym maluchom ale ja mam konkretne pytanie dotyczące mojego Michała. Ma 20 tygodni, jest na piersi, je często. Domaga się co 1 - 1,5. W nocy budzi się średnio 3 razy, bywa że 4. Po kąpieli i kolacji śpi teraz jakieś 3 - 3,5 godziny a potem pobudki co 1,5 - 2 godziny :-(. Zawsze często się zgłaszał na mleczko. Waży teraz 7900 (urodzeniowa 3700) i mierzy 71 cm. Pediatra na szczepienu zasugerował, żeby zacząć wprowadzać inne jedzokno : kaszę, ziemniaczek, marchewka.... Nie wiem czy to nie za wcześnie. A z drugiej strony może tak często domaga się piersi bo już mu nie starcza... Nie chciałabym wprowadzając za wcześnie rozregulować mu trawienia. Jak pije mleko to ewidentnie się najada bo puszcza pierś i nie płacze. Tyle, że często chce...
Co myślicie na ten temat? Wszelkie sugestie miłe widziane...
    • cricetus Re: nowe posiłki w 20 tygodniu? 25.01.13, 00:10
      Z takiego powodu nie rozszerzalabym tak wczesnie diety. Sama niedawno zaczelam rozszerzac w 24 tygodniu, ale corka wyraznie byla juz gotowa - prawie wyrywala czlowiekowi lyzeczke, sledzi wzrokiem kubek I pozywienie. Te moje 24 tygodnie i tak wydawalo mi sie wczesnie, ale musi przed pojsciem do zlobka przejsc te podstaeowa sciezke rozszerzenia, zeby z glodu nie pasc, bo butli madra bestia do paszczy nie wezmie. A w nocy mimo wszystko potrafi obudzic sie na karmienie co godzine. Przyjmuje to za naturalny etap rozwoju i pokornie budze sie z nia i karmie. Rowniez w dzien wytrzymuje max 2 godziny bez jedzenia. Ale nie jestem zwolennikiem napchania dziecka kaszka, zeby miec spokoj. Radzilabym Tobie poczekac wytrwale jeszcze te kilka tygodni.
    • panna.z.wilka Re: nowe posiłki w 20 tygodniu? 25.01.13, 04:53
      dobrze liczę, że dziecko z początku września? 4,5 miesiąca?
      jeżeli częstość ssania miałaby być jedynym powodem, to nie rozszerzałabym jeszcze. sama zaczęłam jak syn miał 5,5 mca, ale on - jak dziecko cricetus - rywał się do naszego jedzenia. jeśli nie widzisz na razie zainteresowania że strony swojego syna, poczekaj ;)

      a taki schemat nocnego ssania, jaki przedstawiłaś, to mój malec ma do dziś. a za dnia pałaszuje normalne jedzenie, aż mu się uszy trzęsą. więc może nie nastawiaj się na rozszerzanie jako ratunek na nieprzespane noce, bo łatwo się zawieść ;)
      • asia1402 Re: nowe posiłki w 20 tygodniu? 25.01.13, 07:44
        Dzięki dziewczyny. Sama też nie byłam przekonana do pomysłu pani doktor;-) Skoro tak ładnie przybiera, jest radosny to moje mleczko mu starcza. Bacznie obserwuje nas co prawda przy jedzeniu i sobie mlaska ale to przecież jeszcze mały skarb i całe życie jedzenia przed nim.
        Tak maluch urodził się 7 września ;-)
        • angel_karolcia Re: nowe posiłki w 20 tygodniu? 31.01.13, 13:57
          Moja córeczka jest o dzień młodsza. Ze względu na skazę białkową jest pod opieką alergologa. Podczas ostatniej wizyty pani doktor powiedziała, że jak chcemy, możemy zacząć rozszerzać dietę.
          Olga jest tylko na piersi, ale na widok naszego jedzenia aż się trzęsie. Z tego względu chciałabym jej niedługo zacząć coś dawać, ale poczekam przynajmniej aż skończy 5 miesięcy. Wtedy może po 1-2 łyżeczki owoców albo warzyw. Chociaż planowałam pół roku tylko na piersi. Jeszcze się waham, bo podobnie jak Tobie, wydaje mi się, że w sumie to jeszcze maleńka jest. I też w nocy potrafi co godzinę jeść a w dzień max 2,5 godziny bez cycka wytrzyma.
          Dawniej zupełnie inaczej wyglądało rozszerzanie diety, moja mama mówi, że jak brat miał miesiąc to dawała mu marchwiankę :/
          • yumemi Re: nowe posiłki w 20 tygodniu? 31.01.13, 15:02
            > Olga jest tylko na piersi, ale na widok naszego jedzenia aż się trzęsie. Z tego
            > względu chciałabym jej niedługo zacząć coś dawać,

            Dziecko w tym wieku trzesie sie na widok wszystkiego nowego, co nie znaczy ze trzeba mu to dawac. Dziecko widzi noz w naszej rece i tez sie trzesie ze chce potrzymac:)
            Gotowosc na jedzonka oznacza ze dziecko siedzi samo, potrafi wziac jedzenie do buzi samo i umie zuc - czyli okolo 6 mca. Jesli podanie jedzonek oznacza ze trzeba dziecku dac papke lyzeczka to znaczy ze na jedzonka nie jest gotowe.
            A u alergika tym bardziej, jesli uklad pokarmowy jest wrazliwy.

            > Dawniej zupełnie inaczej wyglądało rozszerzanie diety, moja mama mówi, że jak b
            > rat miał miesiąc to dawała mu marchwiankę :/
            To akurat mocno ryzykowna sprawa, no chyba ze dawnymi czasy miesieczne dzieci potrafily same lapkami te marchwianke wsuwac:)))
            • angel_karolcia Re: nowe posiłki w 20 tygodniu? 31.01.13, 16:25
              yumeni, z tą marchwianką chodziło mi o to, że odnośnie rozszerzania diety też są zmienne podejścia, mody.
              za granicą też inaczej podchodzą do sprawy.

              a jeśli chodzi o nowe smaki - Olga dostawała przez jakiś czas debridat. próbowałam, paskudztwo. a ona zachwycona za każdym razem, jak dostawała dawkę :) myślę, że jest ciekawa nowych smaków.
              oczywiście, masz rację, że dziecko chce wszystko to, co i my, ale z obserwacji mojego dziecka sądzę, że mogłaby bardzo chętnie jeść nowości
              • yumemi Re: nowe posiłki w 20 tygodniu? 31.01.13, 16:30
                angel_karolcia napisała:

                > yumeni, z tą marchwianką chodziło mi o to, że odnośnie rozszerzania diety też s
                > ą zmienne podejścia, mody.
                > za granicą też inaczej podchodzą do sprawy.

                Podejscia sie zmieniaja, dzieci sie nie zmieniaja:) Do 6 mca mniej wiecej poza plynem/polplynem (czyli mlekiem) nie sa w stanie przyjac niczego innego bo nie potrafia zuc. Okolo 6 mca zaczynaja umiec zuc, siedziec i brac jedzenie lapkami do buzi i zaczynaja byc gotowe na jedzenie:)

                > a jeśli chodzi o nowe smaki - Olga dostawała przez jakiś czas debridat. próbowa
                > łam, paskudztwo. a ona zachwycona za każdym razem, jak dostawała dawkę :) myślę
                > , że jest ciekawa nowych smaków.
                Nowe smaki dostaje przez pokarm matki, oczywiscie, wiec na pewno jak juz bedzie gotowa, bedzie chetnie probowac nowosci.

                > oczywiście, masz rację, że dziecko chce wszystko to, co i my, ale z obserwacji
                > mojego dziecka sądzę, że mogłaby bardzo chętnie jeść nowości
                Oczywiscie, dlatego napisalam o tych objawach gotowosci, siedzenie, umiejetnosc brania jedzenia do buzi itp.
                • angel_karolcia Re: nowe posiłki w 20 tygodniu? 31.01.13, 16:46
                  yumemi, bardzo chciałabym rozszerzać dietę sposobem BLW, ale nie wiem, kiedy moje dziecko zacznie siedzieć :) to pierwszy problem.
                  drugi - czy słoiczkowe warzywa i owoce nie są lepszej jakości niż kupne gdzieś na bazarze? mam wątpliwość, co do tych drugich... na razie myślę, że jednak zacznę troszkę od słoiczków i jeśli faktycznie Ola będzie chętna, jak zacznie siedzieć, będziemy się bawić w BLW i szukać w miarę ekologicznych produktów
                  • yumemi Re: nowe posiłki w 20 tygodniu? 31.01.13, 22:07
                    drugi - czy słoiczkowe warzywa i owoce nie są lepszej jakości niż kupne gdzieś
                    > na bazarze?

                    Ciezko tutaj o jakosci mowic, bo mowa o produktach ktore musza stac na polkach do 2 lat, sa przetwazane fabrycznie, obrabiane w wysokich temperaturach. Sloiki sa ok sporadycznie, ale jako ubozsze odzywczo przez proces obrobki, ja dawalam tylko wtedy jesli nic innego pod reka nie mialam.
                    Warzywa na parze itp, dziecko poznaje smak i teksture konkretnych produktow, mozna fajnie kombinowac rozne jedzonka. Ja od poczatku przygotowywalam jako czesc naszych posilkow, np brokuly, marchewke na parze, i mala sobie podskubywala:)
                    Jesli byly ekologiczne, to ok, jesli nie to tez ok:)
                    • angel_karolcia Re: nowe posiłki w 20 tygodniu? 05.02.13, 09:21
                      nie do końca się mogę zgodzić, że słoiczki są wysokoprzetwarzane, bo mogą stać dwa lata.
                      jak robisz w domu przetwory to ile mogą stać? bo ja codziennie otwieram słoiczki z jabłkami domowej roboty sprzed 3 lat bodajże i nic im nie jest :) zawekowane dobrze i tyle. i nie były obrabiane fabrycznie :)
                  • mika_p Re: nowe posiłki w 20 tygodniu? 01.02.13, 00:03
                    Na początku owszem, słoiczki lepsze, ale niekoniecznie dlatego, że bazarowe złe, tylko dlatego, ze stosunek wykonanej pracy do efektów jest znikomy - kupisz marchewkę, oskrobiesz, pokroisz, ugotujesz w minimalnej ilości wody, pilnując cholerstwa, bo ta woda momentalnie się wygotuje, zmiksujesz: a dziecko zje łyżeczkę na 10 machnięć, a reszta do zlewu. Malutki słoiczek otworzysz, wyjmiesz częśc na miseczkę, rozsmarujesz większosć na miseczce i dziecku i tyle roboty :)

                    Ziemniak jest łatwy. Kupujesz odmianę IRGA, kawałek ze swoich odkładasz do innego garnka (kroisz, pilnujesz), rozgniatasz widelcem w swoim mleku albo wodzie i podajesz. Irga dlatego, ze się rozpada pod widelcem na breję bez grudek. Odpada kombinacja z blenderem.
                    • yumemi Re: nowe posiłki w 20 tygodniu? 01.02.13, 13:21
                      mika_p napisała:

                      > Na początku owszem, słoiczki lepsze, ale niekoniecznie dlatego, że bazarowe złe
                      > , tylko dlatego, ze stosunek wykonanej pracy do efektów jest znikomy - kupisz m
                      > archewkę, oskrobiesz, pokroisz, ugotujesz w minimalnej ilości wody, pilnując c
                      > holerstwa, bo ta woda momentalnie się wygotuje, zmiksujesz: a dziecko zje łyżec
                      > zkę na 10 machnięć, a reszta do zlewu. Malutki słoiczek otworzysz, wyjmiesz czę
                      > śc na miseczkę, rozsmarujesz większosć na miseczce i dziecku i tyle roboty :)

                      Przyznam ze nigdy sie tak z jedzeniem dla dzieci nie bawilam:)) Wrzucalam warzywa na pare i tyle. Zawsze to co akurat ja z mezem na obiad jadlam. Proste. No i zdrowiej na parze gotowac oczywiscie.
                      I do lapki zamiast robic papke:)
          • asia1402 :-) 04.02.13, 20:49
            Cześć,
            Jeżeli nasze maluchy są rówieśnikami to przejdziemy przez nowości razem? Michał zaczął budzić się szybko nawet po kolacji i kąpaniu więc postanowiłam zacząć wprowadzać nowe jedzonko. Wiem, że jedną z przesłanek do rozpoczęcia jest właśnie częstsze domaganie się piersi i częste wybudzanie ze snu. Potrafi ładnie łykać z łyżeczki. Próbowałam z wodą:-)
            Dam znać jak poszło.
            • mad_die Re: :-) 04.02.13, 21:23
              asia1402 napisała:

              > Cześć,
              > Jeżeli nasze maluchy są rówieśnikami to przejdziemy przez nowości razem? Michał
              > zaczął budzić się szybko nawet po kolacji i kąpaniu więc postanowiłam zacząć w
              > prowadzać nowe jedzonko.
              budzenie to nie oznaka gotowości na nowości, tylko znak, że dziecko więcej MLEKA potrzebuje, nadal mleka, to podstawa w tym wieku

              Wiem, że jedną z przesłanek do rozpoczęcia jest właśni
              > e częstsze domaganie się piersi i częste wybudzanie ze snu.
              Nie wiem skąd masz taką wiedzę....
              Gotowość do jedzenia czegoś innego niż mleko mamy jest wtedy, gdy dziecko w miarę stabilnie siedzi, gdy umie wziąć pokarm do rączki i włożyć go sobie do buzi.

            • angel_karolcia Re: :-) 04.02.13, 21:45
              ja zaczynam się zastanawiać, od czego rozpocząć rozszerzanie...
              wyczytałam, że najlepiej od kleiku ryżowego nie od owoców, żeby nie przyzwyczajać do słodkiego, bo dziecko nie będzie chciało jeść nic innego. na logikę rozsądne. więc może najpierw ryżowa kaszka holle?
              • asia1402 Re: :-) 04.02.13, 22:07
                Tak Michaś stabilnie trzyma głowę, potrafi złapać mały przedmiot i mogłaby to być np marchewka i zapewne umieściłby ją w buzi jak wszystko co trafi w jego łapki. Ale to potrafi już od 2 tygodni. Teraz doszło wybudzanie i rozpoczęty 6 miesiąc.

                Wiem, że dziewczyny zaczynają od kleików ale ja chyba zacznę od warzyw. One wniosą ze sobą witaminy a kleik ? Michu waży i tak swoje i nie potrzebuje kalorii. Ryż zatyka. A co powiesz na kaszkę kukurydzianą ?
                • mad_die Re: :-) 05.02.13, 20:40
                  nie, nie stabilnie trzyma głowę, tylko stabilnie siedzi, na przykład na Twoich kolanach, oparty o Twój brzuch
                  I jak umie złapać kawałek brokuła na parze czy na miękko rozgotowaną fasolkę czy dynię czy cokolwiek innego (dostosowane do wieku młodego, oczywiście) co leży na Twoim talerzu i wsadzić to sobie sprawnie do buzi to super!
                  jedzcie wspólne posiłki i niech w ten sposób poznaje nowości
                  to się BLW nazywa :D
                  forum.gazeta.pl/forum/f,97130,Baby_Led_Weaning.html
            • yumemi Re: :-) 04.02.13, 23:04
              Wiem, że jedną z przesłanek do rozpoczęcia jest właśni
              > e częstsze domaganie się piersi i częste wybudzanie ze snu. Potrafi ładnie łyka
              > ć z łyżeczki. Próbowałam z wodą:-)

              Zadne z tych rzeczy nie swiadcza o gotowosci na jedzonka;)) Na czestsze domaganie sie piersi podaje sie piers - dziecku potrzeba wiecej tluszczu stad chce wiecej nocnego mleka. Na dodatek pokarm z piersi jest duzo bardziej kaloryczny niz jedzonka. Zwykle wiec dostajac jedzonka trzeba sie liczyc z tym ze dziecko bedzie sie jeszcze czesciej wybudzac przez jakis czas.
    • yumemi Re: nowe posiłki w 20 tygodniu? 25.01.13, 09:29
      To ze czesto je nie znaczy ze mu brakuje tylko ze chce wiecej tlustego mleka, ktore w ten sposob dostaje. Tego tluszczu i kalorii nie dostanie z jedzonek na tym etapie.
    • arathlo Re: nowe posiłki w 20 tygodniu? 04.02.13, 22:42
      A mnie to zastanowilo ze mi nijak nie wychodzi 3-4razy w nocy co 1,5-2h. Dziecko spi w nocy tylko 7h? bo piszesz ze raz 3-3,5 i potem co 2- przy 3 razach to wychodzi mi 7,5h snu...moja noc jakos dluzej trwa;)bo w pierwszej chwili pomyslalam ze 3-4razy w nocy to co 3-4h czyli jak dziecko rzadziej je w nocy to czesciej w dzien i to jest w normie.
      • asia1402 Re: nowe posiłki w 20 tygodniu? 05.02.13, 11:01
        Takie obliczenia :-) 3,5 + (3 razy 2 godziny) + jakaś godzinka do pełnego wybudzenia i wychodzi 10,5 ale od 4 dni schemat się zmienił. Teraz jest tak 20.30 śpi do ok 22.15 je śpi do ok 24 i potem je ok 02 , 04 , 06, i ok 7.20 witamy dzień.

        Ja nie mam mu za złe tych nocek. Karmię na leżąco i półśpiąco :-) Tylko takie częste domaganie się piersi mnie po prostu zastanawiało. Chcę dla synka jak najlepiej. Boję się, że ominę ten moment gdy mleko mu nie starczy bo przecież zwiększać częstotliwość karmień można ale gdzie jest ten moment? Czysta matematyka 6 miesięcy razy 30 dni to 180 dni. 181 dnia już nie starcza? A 170 dnia jeszcze tak? Rozumiecie mnie...
        • arathlo Re: nowe posiłki w 20 tygodniu? 05.02.13, 11:25
          Spokojnie, nie ominiesz :) WHO zaleca WYŁĄCZNE karmienie piersią do ukończenia 6ms (poza glutenem który się wprowadza w 5-6ms, ale to jest łyżeczka kaszki, więc trudno to liczyć na posiłek...) i jest to poparte wieloma badaniami, czyli widocznie tak jest najlepiej.
          Wieeeeele dzieci jeszcze długo po rozpoczęciu rozszerzania nie zjada pełnej porcji, znam 8-9miesięczne dzieci które zjadają pół małego słoiczka warzywnego i pół owocowego np a prócz tego samą pierś. Umówmy się, że te parę łyżeczek marchewki nie dostarczy dziecku tego co najwazniejsze...
          Myślę, że gdyby karmić dziecko nawet do 10ms samą piersią to nie byłoby to wielką tragedią, oczywiście przy zachowaniu odpowiedniej ilości karmień i karmień nocnych...tak więc myślę, że martwisz się na zapas :)
          Do niedawna mówiono, żeby butelkowym dzieciom rozszerzać po 4ms, ale wiele dzieci wcale dobrze nie reaguje na nowości przed 6ms i teraz coraz więcej jest głosów żeby i butelkowym rozszerzać dietę po 6.
          • asia1402 Re: nowe posiłki w 20 tygodniu? 05.02.13, 14:53
            Dziś na spacerze długo myślałam o mleku, jedzeniu, wprowadzaniu nowości. Tak naprawdę to zamieszanie wywołał pediatra na szczepieniu. Wcześniej nawet nie myślałam o rozszerzaniu diety przed 6 miesiącem.
            No tak, co to da mojemu dziecku, że zje łyżeczkę marchewki? Przypominałam sobie Wasze rady, to co mówiła lekarka... Zadzwoniłam do babci... Ona powiedziała " ty jesteś matką, zrób tak jak ty uważasz. I nie rozważaj ciągle za i przeciw bo oszalejesz. Każda decyzja będzie dobra, bo twoja, i nikt niech jej nie podważa" Gdy po powrocie karmiłam Michała a on sobie rozkosznie gaworzył najedzony przy mojej piersi postanowiłam. Narazie tylko mleczko. Marchewkę i całą bandę gdy on da mi znać
Inne wątki na temat:
Pełna wersja