mama2903
25.01.13, 19:32
Witam serdeczne :)
Piszę do Was bo nurtuje mnie takie pytanie... Młody ma w tej chwili prawie 10 miesięcy, karminy się cały czas piersią... zjada do tego 3 posiłki stale w ciągu dnia, ale nie pije nic oprócz piersi... ja po porodzie nie miałam nawału, cały czas miękkie piersi i tak do teraz... od kilku dni jest problem z karmieniem i co za tym idzie prawie suche pieluchy... mały ssie chwile i koniec, mam wrażenie że jest coraz mniej mleka... wiem że im więcej ssania tym więcej mleka ale jak mu ciężko leci to się denerwuje i nie chce... i to takie błedne koło... a zmusić do ssania 10 miesięczniaka się nie da... zastanawiam się czy gdybym w nocy po karmieniach popracowała trochę laktatorem to coś się ruszy z produkcją?? nie smiejcie się ze mnie i z mojego pomysłu ale serio zaczynam się martwić...
Pozdrawiam