matriksia23
28.01.13, 16:22
Karmię piersią juz 4 miesiące, tzn piersią i butelka bo szpital w którymrodziłam nie miał doradcy a ja mając płaskie brodawki nie umiałam sama sobie poradzić. Mała przystawiła sie dopiero po 3 tygodniach. Jestem na prawde zdeterminowana pomimo ze mała ma skazę białkową nie chce jej odstawiać i trzymam sie diety. Starm sie jak najczesciej przystawiać ją do piersi. Z mleka modyfikowanego zrezygnowałabym gdybym mogła i tu jest problem..... kiedy karmię małą widzę ze sobie pojada i jest najedzona.... ale gdy na przykład chce gdzieś wyjsc czy mam dłuższe załatwienie nie mogę odciągnąć pokarmu i jej zostawic tylko pozostaje butla. Kiedy tylko przystawiam laktator to piersi jakby sie blokowały i raptem 30ml odciągne po 40 minutach pracy. A wiem ze pokarm mam bo gdy recznie naciskam na sutka to az tryska.... co robić jak z tym problemem sobie poradzić..... :( pomóżcie