patolini
12.02.13, 13:31
A ja tu pierwszy raz:-) Myślałam, że po 2 latach karmienia synka wiem już wszystko, a tu... d... blada. Od dłuższego czasu mam problem z przystawieniem młodszej córeczki (10 tygodni). Zaczęło się od tego, że wieczorem urządzała piekielną histerię po kąpieli i za nic nie chciała zjeść. Dopiero kiedy zaczęłam ściągać pokarm i podawać go butelką, zaczęła w miarę normalnie zasypiać - bo nie była wściekła i głodna. Ale wygląda na to, że powinnam ściągać cały czas - coraz częściej w ogóle nie chce chwycić brodawki, drze się wniebogłosy. I za chwilę zjada ten sam pokarm ściągnięty do butelki z wielkim apetytem. W nocy je normalnie, podobnie wybudzona z drzemki w ciągu dnia. Głodna i przytomna za nic nie daje się namówić. Nie chcę karmić w trybie mleko mamy z butelki, bo to dość niekomfortowe - całe to wyparzanie, mycie, etc. Poza tym przywykłam do tego, że w chwili histerii pierś to wybawienie, a tymczasem w tym przypadku propozycja cyca wręcz pogarsza sytuację.
Umówiłam się na piątek na konsultację w poradni laktacyjnej, ale może do tego czasu coś mi podpowiecie. Jak namówić dziewczę do ssania?