dopajanie w czasie gorączki

14.02.13, 12:30
Wczoraj bylismy na szczepieniu i w nocy synek (5,5 m-ca) dostał gorączki. W tej chwili ma 37,6, podejrzewam, ze wieczorem może byc gorzej... Synek jest wyłącznie na piersi. Czy powinnam w czasie gorączki dac mu cos do picia poza piersią? i od jakiej temperatury, np. przy 38 juz powinien cos dostac? Jesli bedzie trzeba, to chciałabym dac mu wody, czy może to być zwykła woda przegotowana czy lepiej butelkowa?
    • yumemi Re: dopajanie w czasie gorączki 14.02.13, 13:50
      Oczywiście ze dopajac, ile sie da - z piersi. Po po mialabys dawać wodę z butelki skoro masz najlepszy, sterylny napój z przeciwcialami w piersiach?
      Co do gorączki, zapytaj lekarza.
      • dominikanj1 Re: dopajanie w czasie gorączki 14.02.13, 16:54
        37,6 to nie gorączka. zbijanie temp zaczynamy od ok 38,5-39.
        po szczepieniu lepiej nie podawać np. paracetamolu, bo w fachowym artykule wyczytałam, ze może obniżać skuteczność szczepionki.
        pozawalaj wisieć na piersi ile chce i jeszcze więcej.
        wzrost temp po szczepieniu zwykle szybko mija.
        • mama.rozy Re: dopajanie w czasie gorączki 14.02.13, 17:08
          oprócz piersiowania do oporu-na miejsce po szczepieniu chłodny okład,dziecko lżej ubrane,żeby nie podnosic temp.
      • malwina.okrzesik Re: dopajanie w czasie gorączki 14.02.13, 20:53
        Dodatkowa woda zupełnie niepotrzebna. Podawać tylko pierś, tak często jak tylko maluch zachce.
    • mayaalex Re: dopajanie w czasie gorączki 14.02.13, 18:52
      Nie dopajaj. Chory piersiaczek bedzie chcial wisiec wiecej niz zwykle wiec wypije ile mu trzeba. Dopajanie ewentualnie przy bardzo nasilonych wymiotach/biegunkach - ale wtedy sa do tego specjalne napoje nawadniajace - nasza pediatra nawet przy grypie zoladkowej nie zalecala skoro pil z piersi a wymioty i biegunka byly pod kontrola.
    • ryba92012 Re: dopajanie w czasie gorączki 14.02.13, 20:57
      Dziękuję za odpowiedzi, nie dopajalam niczym, zresztą temperatura nie wzrosla za bardzo na szczęście. A pierś chciał dzisiaj faktycznie częściej niż zwykle, więc się sporo karmiliśmy i przytulaliśmy, także w ramach pocieszenia, bo marudny i niewesoły jakiś był.
Pełna wersja