drotka21
20.02.13, 21:16
Witam.
Tak czytam od jakiegoś czasu wątki na forum i największym problemem jest albo źle przystawiony bobas albo mało pokarmu a efektem jednego i drugiego jest stres mamy i dziecka. Stres wpływa na mniejszą produkcję pokarmu, dziecko ma go mniej, mamy się denerwują i tak koło się zamyka. Jestem ciekawa Waszych wypowiedzi dlaczego tak boicie się tego mleka modyfikowanego? Ja też karmię piersią, ale mam w kuchni pudełko mm gdyby czasem było tego pokarmu za mało. Psychicznie jestem wyluzowana wiedząc, że jeśli nie dokarmię dziecka to nie wpadnę w panikę tylko jej podam mm. Czy to mleko to taki straszny diabeł? Dlaczego? Przecież ciała odpornościowe ma w naszym mleku więc czy np. 60 ml dziennie mm zaszkodzi maleństwu? Znam się na żywieniu, bo jestem po studiach z żywienia człowieka i wiem, że mleko mamy jest niezastąpione, ale czasami nie ma wyjścia i trzeba sięgnąć po to mm. Czekam na Wasze opinie. ;)