Dlaczego tak boicie się mleka modyfikowanego?

20.02.13, 21:16
Witam.
Tak czytam od jakiegoś czasu wątki na forum i największym problemem jest albo źle przystawiony bobas albo mało pokarmu a efektem jednego i drugiego jest stres mamy i dziecka. Stres wpływa na mniejszą produkcję pokarmu, dziecko ma go mniej, mamy się denerwują i tak koło się zamyka. Jestem ciekawa Waszych wypowiedzi dlaczego tak boicie się tego mleka modyfikowanego? Ja też karmię piersią, ale mam w kuchni pudełko mm gdyby czasem było tego pokarmu za mało. Psychicznie jestem wyluzowana wiedząc, że jeśli nie dokarmię dziecka to nie wpadnę w panikę tylko jej podam mm. Czy to mleko to taki straszny diabeł? Dlaczego? Przecież ciała odpornościowe ma w naszym mleku więc czy np. 60 ml dziennie mm zaszkodzi maleństwu? Znam się na żywieniu, bo jestem po studiach z żywienia człowieka i wiem, że mleko mamy jest niezastąpione, ale czasami nie ma wyjścia i trzeba sięgnąć po to mm. Czekam na Wasze opinie. ;)
    • mruwa9 Re: Dlaczego tak boicie się mleka modyfikowanego? 20.02.13, 21:26
      A kiedy to niby nie ma wyjscia?
      Wyjscia nie ma, gdy mama nagle trafia do szpitala lub umiera.
      Nie, nie boimy sie mieszanki. Po prostu uwazamy ze jest najczesciej niepotrzebna. Bo dokarmianie nia nie rozwiazuje problemu z laktacja, tylko go maskuje i najczesciej dodatkowo poglebia. Bo dla utrzymania laktacji wazniejsze jest zdiagnozowanie przyczyny problemu i dzialanie przyczynowe. Podanie mieszanki to dzialanie objawowe, ktore dodatkowo zwykle jest poczatkiem konca karmienia piersia.
      Chyba slabo sie przykladalas do nauki ..albo uczyli was z podrecznikow sprzed czterdziestu lat.
      • drotka21 Re: Dlaczego tak boicie się mleka modyfikowanego? 20.02.13, 21:41
        Szkoda, że z mlekiem matki nie wysysamy dobrego wychowania. Grzecznie pytam o Wasze opinie. Nie namawiam do mm, po prostu jestem ciekawa Waszych opinii. Uszczypliwości nie są potrzebne ;) A co do nauki to chyba się musiałam przykładać skoro pracuję na uczelni i uczę o żywności.
      • aniaurszula Re: Dlaczego tak boicie się mleka modyfikowanego? 27.02.13, 23:17
        latwo powiedziec a jesli mama przez pierwsze dni nie ma pokarmu to dziecko ma glodzic, wiem zaraz zrobisz mi wyklad na temat laktacji ale teoria swoje a zycie swoje. podawalam dzieciom mm i laktacja mimo wszystko sie dopasowala tak ze nie musialam siegac po mm
    • 1mzeta Re: Dlaczego tak boicie się mleka modyfikowanego? 20.02.13, 21:36
      Nie boję się mieszanki- po prostu uważam, że mleko matki jest dostosowane do potrzeb dziecka i nic go nie zastąpi i skoro już się dziecko na ten świat powołało to na początek można mu zapewnić to co najlepsze- mleko mamy.
      Dziwne, że uważasz, że tylko stres wpływa na zmniejszenie laktacji ale już nie uważasz, że dokarmianie mm też laktację zmniejsza- mniejsza podaż na mleko mamy bo dokarmiasz to i mniejsza produkcja mleka.
      Tak jak ktoś napisał- wyjścia to nie ma jak nagle mamy braknie.
      • drotka21 Re: Dlaczego tak boicie się mleka modyfikowanego? 20.02.13, 21:46
        Racja, tylko co wówczas jak piszą niektóre mamy, że od dłuższego czasu dzidzia głodna, nie przybiera na wadze. No coś tu jest nie tak skoro dziecko nie przybiera. To ważniejsze jest aby laktację utrzymać czy jednak dokarmić aby się dobrze rozwijało? Bo ja rozumiem tydzień, dwa ale tu czytam, że niektóre mamy od miesięcy mają problemy. Można się psychicznie wykończyć.
        • mae24 Re: Dlaczego tak boicie się mleka modyfikowanego? 20.02.13, 21:59
          pewnie, ze latwiej siegnac po pudelko i podac zupke w proszku, ale czy to jest rozwiazanie? skoro sama piszesz, ze wiesz, ze mleko mamy jest najlepsze, to po co je zastepowac podrobami?
          Jesli jest problem z laktacja, to trzeba go rozwiazac, a nie zapychac dziecku brzuch mm. To laktacji nie zwieksz, wrecz przeciwnie.
          Na wyjscia mamy mozna sie przygotowac, lodowke chyba kazdy w domu ma, laktator to tez nie majatek, tanszy, reczny mozna kupic za rownowartosc dwuch pudelek mleka. Na co wiec komu mm?
        • mruwa9 Re: Dlaczego tak boicie się mleka modyfikowanego? 20.02.13, 23:00
          jesli dziecko nie przybiera na wadze, to trzeba dotrzec do przyczyny, dlaczego nie przybiera. Przeanlizowac czestosc i dlugosc karmien, obecnosc przeszkadzaczy w postaci smoczkow, przyjrzec sie technice ssania, czy dziecka nie toczy jakas infekcja, a przede wszystkim- czy naprawde to kwestia slabych przyrostow, czy banalnych bledow pomiaru wagi (jesli dziecko jest wazone np. w pieluszce czy bodziaku). A jesli dokarmiac, to przede wszystkim wlasnym pokarmem, bo to ssanie jest najsilniejszym stymulatorem produkcji pokarmu. Butla z mieszanka przynosi efekt wprost odwrotny: skutkuje dalszym zmniejszeniem produkcji pokarmu.
          Czyli- dokarmiac np intensyfikujac ilosc karmien piersia, likwidujac smoczki, ktore psuja technike ssania piersi i ograniczaja czas karmien. ALbo odciagac pokarm i dokarmiac nim bezsmoczkowo, jjesli dziecko potrzebuje autentycznego dokarmienia.
          Jesli to nie pomaga, mozna wspomoc sie mieszanka. Ale zwykle pomaga.Tyle, ze wiekszosc przypadkow "braku pokarmu" i przejscia na karmienie sztuczne nie jest wynikiem rzeczywistej tego potrzeby, tylko totalnej niewiedzy o fizjologii laktacji, o fizjologii noworodka/niemowlaka i blednym sprowadzanu caloksztaltu zachowana dziecka do kwestii pelnego brzucha.
        • 1mzeta Re: Dlaczego tak boicie się mleka modyfikowanego? 21.02.13, 20:38
          Jak piszą, że tylko głodna to wcale nie musi tak być- dziecko na pewnym etapie potrzebuje wisieć na cycu non-stop.
          Jak nie przybiera na wadze to trzeba poszukać pomocy bo- może za rzadko dziecko jest przystawiane, za krótko ssie, dziecko nie pije mleka drugiej fazy, za długie przerwy ma w nocy w jedzeniu- skoro są dzieci co dobrze przybierają na wadze to znaczy, że da się tylko trzeba poprawić to co się źle robi.
    • yumemi Re: Dlaczego tak boicie się mleka modyfikowanego? 20.02.13, 21:59
      Nikt sie tutaj nie boi mieszanek:)) Ja bym dala gdybym musiala. Musiala, tzn cos przy czym absolutnie karmic nie mozna, jest pare takich schorzen. I nie mialabym z tym problemu, mieszanki sa wlasnie po to.
      Ale majac wybor wlasnego na pewno bym nie dala.
      Wiem jak modyfikowane jest produkowane, wiem jak pozyskiwane sa skladniki, wiem ze firmy produkujace mieszanki musza kierowac sie zyskami. Wiem ze dodaja do mieszanek tylko to co sa w stanie uzyskac sztucznie za dostepna cene ktora nadal da im odpowiednie zyski i pozwoli zaplacic pensje pracownikom. Wiem ze to tylko ulamek tego co jest w stanie dziecku zapewnic pokarm ludzki. Nie da sie podrobic tego co produkuje nasz organizm i tyle:)
      Na pewno nie dalabym mm tylko dlatego ze akurat chce wyjsc albo cos tam.
      I w ogole nie chodzi tutaj o odpornosc, bo nasz pokarm to duzo wiecej niz odpornosc:) W sumie odpornosc to akurat ostatni powod dla ktorego karmilam moje dzieci:)
    • tomblibusiowa Re: Dlaczego tak boicie się mleka modyfikowanego? 21.02.13, 02:18
      A ja się boję mieszanek ;) tzn. podobnie jak antybiotyków!
      Podawałam jak naprawdę nie było innego wyjścia. Ale jestem ogólnie prawie-fanatyczną przeciwniczką mleka krowiego, a dokładnie to przemysłu mleczarskiego, który robi z dobrego naturalnego produktu nie wiadomo co (dla krów hormony, antybiotyki, karmy modyfikowane genetycznie, a potem to ich mleko pozbawiają wszelkich enzymów i innych naturalnych składników a dodają Ca i wit D ....) i na dodatek wciska się to do mnóstwa innych produktów wmawiając wszystkim, że jak nie będziesz pić mleka to nie urośniesz;) hehe chyba chodzi o to, że rogi i kopytka nie urosną ;) wiem, mm to inna produkcja, znaczne obostrzenia itd... ale na taką skalę to nic naturalnego nie jest i dla mnie to raczej zło konieczne.
      No... to od razu widać, że mam nietolerancję białka mleka i zazdroszczę innym latte i żółtego sera;)
      A tak na poważnie to żałuję, że nie ma (przynajmniej u nas) większego wyboru spośród mleka zastępczego np. po pierwszym roku dziecka. Mam nadzieję, że uda mi się bliźniaki karmić do ich 2-gich urodzin, ale jeśli nie, to wolałabym jako "mleko następne" podać np. wodę kokosową, o której czytałam jakiś czas temu, a nie hydrolizat białka mleka krowiego lub soji.

      A co do tego psychicznego wyluzowania, to fakt, że jak tylko uświadomiłam sobie, że w razie czego moje dzieci będą miały co jeść, od razu lepiej mi poszło:) przy pierwszym dziecku nie zakładałam, że można karmić inaczej, w końcu to jedyne naturalne rozwiązanie i to wtedy też mi dawało pewien komfort psychiczny. Dopiero przy bliźniakach jak się nasłuchałam i naczytałam o problemach, a potem takowe się pojawiły to uświadomienie sobie, że mm to pomimo wszystko nie trucizna, dało mi pewien psychiczny luz:) co nie zmienia faktu, że nie zamierzam się dobrowolnie posiłkować mm :p
      • panizalewska Re: Dlaczego tak boicie się mleka modyfikowanego? 21.02.13, 08:04
        Przemysł "mleczarski" o to to! Ta biała woda w kartonach to mleko tylko z nazwy, a jak się to jeszcze sproszkuje to już w ogóle! :D
        • mae24 Re: Dlaczego tak boicie się mleka modyfikowanego? 21.02.13, 08:19
          no wlasnie, zupka w proszku, ja takich nie jadam, a Ty?
    • panizalewska Re: Dlaczego tak boicie się mleka modyfikowanego? 21.02.13, 07:21
      Ja jestem na tyle wyluzowana, że wykarmię swoje dziecko, że mm nie jest potrzebne do niczego. Więc raczej się go nie boję, po prostu nie używam i nie użyję ;) Na wyjścia mam swoje zamrożone. Daje mąż, niania, wszystko git.
      A z jakiej paki masz mieć za mało pokarmu? Dlaczego masz nie wykarmić dziecka? Przerywasz mu posiłek przy piersi i się nie najada, czy jak?
    • drotka21 Re: Dlaczego tak boicie się mleka modyfikowanego? 21.02.13, 09:11
      Dziękuję za opinie ;)
      Ja może napiszę jak bylo ze mną.
      Urodziłam przez cc. Już przed poczęciem było wiadomo, że naturalny poród jest całkowicie wykluczony (względy zdrowotne - rok wcześniej miałam poważną operację). Po urodzeniu dziecka pokarm dostałam po 4 dobie ;( na szczęście udało się odciągnąć siarę i małej podać na paluszku, na pewno jeszcze coś wyssała, bo cały czas była na piersi. Niestety na mleko musiałyśmy jeszcze kilka dni czekać ;( Wiem, że tego mleka nie było bo położne i doradczynie laktacyjne stymulowały moimi sutkami i nic. Nie było słychać jak mała przełyka i co najgorsze bardzo dużo straciła na wadze ;( Poniżej tych dozwolonych 10%. Więc pediatra zalecił mm, na co przystałam bo nie wiem jak reszta z Was ale myśl że moje dziecko z głodu tak bardzo płacze załamywała mnie. W szpitalu jak mała nie ssala to w ręce laktator i pobudzałam. Wypuścili nas do domu, a ja pokarmu nadal nie miałam więc jedynie mm podawałam. W 5 dniu zaczęło do laktatora coś spływać. Sutki pokrwawione na maksa ale ziajka pomogła. Ale najgorsze dopiero przed nami. W nocy dostałam temp. 39 st. Byłam pewna że to od piersi, ze nawał itp. Niestety nie ;( Na drugi dzień z rany ciurkiem zaczęło coś wyciekać. Brzuch cały czerwony. No więc pogotowie. No cóż, sprzedali mi gronkowca - trzy szczepy ;( Załamka. Ze szpitala wyszłam na własne żądanie, bo przecież w domu dziecko. Cały tydzień żyłam w potwornym strachu, ze będą musieli mnie jeszcze raz otwierać. Małej nie było jak przystawić bo z rany się ciurkiem lało, bolało i musiałam na brzuchu leżeć. Zbawienny laktator nie pozbawił mnie pokarmu, więc mogłam małą karmić również moim mlekiem na szczęście. I tak przez 2 tyg musiałam dokarmiać mm bo swojego miałam malutko (10 ml góra) Ale na szczęście udało się "rozhuśtać " laktację ;) Po tych 2 tyg karmiłam wyłącznie moim mlekiem. Do tej pory karmię w większości moim odciągniętym, ale malutka z cyca też potrafi i je chętnie. Przybiera ładnie na wadze i jest dzięki Bogu okazem zdrowia. Co do gronkowca, to przez całe 2 m-ce z rany się lało ;( Mój strach opadł dopiero po zrobieniu badań, że wszystko jest ok (norma białka C-reaktywnego to poniżej 5 a ja miałam 295). Najbardziej bałam się sepsy, i co wówczas z moim dzieciątkiem będzie. Dlatego pytałam o to mm Was, bo ja się cieszę, ze takowe jest. Nie wiem co by było gdyby go nie było ;( I jeśli o mnie chodzi to wcale nie zmniejszyłam laktacji podając mm. Ważne aby stymulować piersi jak nie ssaniem dzidzi to chociaż laktatorem, a świadomość że dziecko nie jest głodne też działało na mnie uspokajająco. Wiem jedno, moje dziecko na pewno już nigdy więcej głodne nie będzie. Pozdrawiam.
      • tully.makker Re: Dlaczego tak boicie się mleka modyfikowanego? 21.02.13, 09:20
        Po urodzeniu dziecka pokarm dostałam po 4 dobie ;( na szczęście udało się od
        > ciągnąć siarę i małej podać na paluszku, na pewno jeszcze coś wyssała, bo cały
        > czas była na piersi. Niestety na mleko musiałyśmy jeszcze kilka dni czekać ;( W
        > iem, że tego mleka nie było bo położne i doradczynie laktacyjne stymulowały moi
        > mi sutkami i nic.

        Boze...
        Na poczatku, po porodzie, pojawia sie siara w ilosciach homeopatycznych, gdy dziecko pije siare, na pewno nie uslyszysz polykania, bo jej jest naprawde malo! Dziecko ssie i pobudza produkcje, i niekonieczie musie sie od razu udawac cos wycisnac laktorem czy recznie - u mnie np sie nie dawalo, a urodzilam 3 dzieci.
      • yumemi Re: Dlaczego tak boicie się mleka modyfikowanego? 21.02.13, 09:23
        Domyślam się ze trafiłas na 'tradycyjny' szpital:-))) Dali Ci dziecko od razu po cc do karmienia i było z Tobą cały czas, ssajac non stop? Czy zabrali gdzies?
        Do 3-6 doby nie masz mie pokarmu tylko siare. Ja swojej siary tez nie byłam w stanie odciagnac :-) Tez miałam cc, nagła i nieplanowana, nie ma znaczenia. Pokarm dostałam w 5 dobie, wczesnej dziecko siedzialo non stop na piersi i cos z tej siary zawsze uciagnelo, ale siary potrzebne są naprawę minimalne ilości.
        Położne sciskajace za piersi brzmi jak horror, po prostu... Stres i jeszcze raz stres dla matki.

        Potem poranione piersi bo dziecko nie umiało ssac, z tego co piszesz. Niestety wiele podobnych historii tutaj, gdzie personel nie ma czasu i wiedzy aby matkom pomoc. Podstawa to przystawianie do piersi od razu po zabiegu, poprawianie techniki ssania, zero butelek i smoczkow.
        • drotka21 Re: Dlaczego tak boicie się mleka modyfikowanego? 21.02.13, 09:29
          Dzidzię miałam przy sobie po godzinie od cc. Od razu przystawiona. A sutki od laktatora krwawiły bo z taką zaciętością ściągałam, że do krwi. Mała jak ssała to nie bolało, więc nie w tym był problem. W sumie to pewnie nie byłoby problemu gdyby nie ten gronkowiec ;(
          • yumemi Re: Dlaczego tak boicie się mleka modyfikowanego? 21.02.13, 09:58
            Nie rozumiem troche, po co ściągalas jesli dziecko ssalo non stop? Problem widac był w tym ze nieprawidłowo ssala... Samo ssanie dziecka Cie bolało?
            A gronkowca czym Ci leczyli? Nie pozwalali Ci wtedy karmić?
    • tully.makker Re: Dlaczego tak boicie się mleka modyfikowanego? 21.02.13, 09:16
      Ja karmie piersia juz 3 dzieko - ma teraz poltora roku. Nigdy w zyciu nie kupilam mleka modyfikowanego i nigdy nie mialam potrzeby go uzyc. Dodam, ze na studia / do pracy wracalam gdy dzieci mialy odpowiedno 4.5, 5 i 7.5 miesiaca.
      • drotka21 Re: Dlaczego tak boicie się mleka modyfikowanego? 21.02.13, 09:24
        No właśnie, nie miałaś potrzeby. A ja taką miałam. Na laktacji się nie znam, ale skoro i położne i doradca laktacyjny stwierdzili, że coś jest nie tak to chyba było coś na rzeczy.
        • mae24 Re: Dlaczego tak boicie się mleka modyfikowanego? 21.02.13, 09:42
          Widzisz, caly problem polega na tym, ze nie ma zadnego przepisu, regulujacego co polozna musi wiedziec o laktacji. Mi moja pediatra (znana i szanowana) naopowiadla takich bzdur, ze teraz jak o tym mysle to mnie skreca, a oficjalnie mowila, ze popiera kp.
          Smutne to bardzo, ale jesli chodzi o kp, niestety personel medyczny nie zawsze daje dobre rady.
          Pewnie, ze sa sytacje, kiedy mm ratuje zycie dziecka, ale w 99% jest podawane niepotrzebnie.
        • tully.makker Re: Dlaczego tak boicie się mleka modyfikowanego? 21.02.13, 10:19
          Dodam, ze moje najstarsze dziecko po porodzie kleszczowym z powaznymi komplikacjami bylo w inkubatorze i tam bylo dokarmiane mm. Co bardzo nam utrudnilo karmienie, ale dzieki mojej determinacji i niezakupieniu butelek i mm karmic sie jednak udalo. Gdybym sluchala supermadrych porad w szpitalu, to napewno bym nie karmila.

          Karmienie mojej trojki nie bylo rejsem ukwiecona gondola po spokojnej lagunie, wrecz przecownie, przezylismy wspomniany porod zabiegowy, plaskie brodawki, krwiawiace rany, nietolerancje pokarmowe, zapalenie ucha i pluc z hospitalizacja, refluks i jego powiklania.

          I mimo tych schodow udalo sie niekupic i niepotrzebowac mm.
          • arathlo Re: Dlaczego tak boicie się mleka modyfikowanego? 21.02.13, 12:16
            dyskusja jest o niczym...dziewczyna przeszła koszmar, który do dziś boleśnie wspomina, jeśli mm jej pomogło i udało się karmić nadal piersią czy też w każdym razie naturalnym mlekiem to dobrze i brawo za wytrwałość, a nie błędy wytykać :)

            Ja popieram kp i chcę karmić kp ale uważam, że jak dziecko raz w tygodniu dostanie porcje mm to nic się nie stanie- ani nie zaburzy to laktacji ani dziecka nie otruje, tak?

            Ja nie wyobrażam sobie chodzić wszędzie z dzieckiem przez pół roku ani rok, no przykro mi- tak mam. Kiedy mogłam to odciągałam i tak zostawiałam ale parę razy zdarzyło się, że dałam mm, kiedy był już taki moment, że żeby wyjść i zostawić porcję czy dwie musiałabym ściągać po kilka razy prze kilka dni. Nie chciało mi się po prostu, mam ręczny laktator. No i cóż się takiego stało? Czy to, że Wy nigdy nie podałyście przez 6,12 czy 24ms mm czyni Was lepszymi matkami a mnie gorszą? Wiem, że macie wiele racji i mój stosunek znacznie się zmienił przez ostatnie parę ms odkąd czytam forum, ale też nie ma co tak słać gromy...

            Poza tym rozumiem chęć karmienia piersią, ale rzeczywiście kiedy rodzą się problemy i wszystko zaczyna się kręcić wokół tego i tylko tym matka żyje przez kilka tygodni czy miesięcy. Oczywiście- można jesć z dzieckiem na piersi a nawet robić kupę, ale nie każdy tak potrafi. Niektórych to wykańcza psychicznie. Mam dwoje dzieci i trzecie w drodze i chcę karmić piersią i chciałam zawsze i karmiłam, kocham je, ale czasem zamykam się przed nimi w kiblu:P Mam nadzieję, że trzecie dziecko będzie się "grzecznie" obywać bez smoczka albo nie przeszkodzi nam on w karmieniu piersią, bo nie wiem jesli nam spaprze gdy go w końcu podam, co będzie...z jednej strony chcę karmić, z drugiej nie chcę być smoczkiem. Nawet jeśli taka jest wg niektórych rola matki.
            Ale dzieci na piersi czy na butelce czy te ze smoczkiem są tak samo szczęśliwe, o ile dostają tę miłość i bliskość. Moje pierwsze karmiłam piersią tylko 3ms (niestety), był smoczek od drugiego ms do 7ego. Córeczkę karmiłam do 8,5ms i smoczek też po kilku tyg do dziś niestety (obecnie tylko do zasypiania). Wiem że smoczek nie jest super, ale nie umiałam bez niego, starałam sie go nie nadużywać, ale na pewno zdarzało mi sie bezczelnie dziecko nim zatkać. Niemniej teraz starszak ma 4,5 a córka 1,5 roku i nie sądzę by miały z tego powodu jakąś traumę :> Rosną i rozwijają się zdrowo, starszak mówi najlepiej w zasadzie w swojej grupie w przedszkolu (tzn najwyraźniej), zostają z babciami, śpią w swoim pokoju, zasypiają w 5min, przytulam ich kiedy tylko chcą. Więc naprawdę nie widzę powodu do katowania się i poświęcania, jeśli tak zaczyna wyglądać kp dla kogoś to nie jest to zdrowe i dobre ani dla matki ani dla dziecka.
            Zawsze próbuję od początku bez smoczka...ale po miesiącu już nie mogę :> Rozumiem, że dziecko chce i ma prawo...ale wcale nie czuję się gorszą matką dlatego, że moje dziecko spało 3h między karmieniami ze smoczkiem w wózku a nie na moim brzuchu. A czasem można się tak poczuć, kiedy czyta się, że smoczek to ohydna plastikowa zatyczka, która dziecku nic nie daje i którą odbiera się dziecku prawo do bliskośći i ssania piersi...brzmi to w tym tonie jak zbrodnia na ludzkości :>
            Są dzieci które nie akceptują smoczków, a są takie które akceptują od razu. Moim zdaniem niemowlę trudno jest oszukać taką "zatyczką", głupie nie jest- zatyczka nie smakuje i nie pachnie mamą, nie daje ciepła, oczywiście. Ale skoro dziecko CZASEM (bo nawet smoczkowe dzieci nie dają się 100% "zatykać"- ile razy dziennie jest sytuacja gdy dziecko smokiem pluje, wtedy się go utula, kołysze, ale skoro czasem się daje, to widocznie jednak chodzi mu tylko o possanie- ja wychodzę z takiego założenia, tak samo jak głodnego psa nie oszukasz gumową kością, ale jesli jaw eźmie i zacznie się bawić znaczy, że mu to pasuje, a kiedy będzie chciał jeść to będzie chciał jeść i już...).
            Naprawdę mamy które używają smoczków czy butelek kochają swoje dzieci :) i też je przytulają i daja im bliskość fizyczną. Kurde jak Mała już używała smoczka to spała ze mną i ze smoczkiem nieraz, kiedy się nie chciała odłożyć do łóżeczka. Ja ją karmiłam a potem dawałam smoczka, żeby móc się obrócić. Mam klapnięte i wielkie cycki ale nie na tyle, by leżeć i móc swobodnie się obrócić, gdy dziecko ssie :P
            • yumemi Re: Dlaczego tak boicie się mleka modyfikowanego? 21.02.13, 15:17
              arathlo napisała:

              > dyskusja jest o niczym...dziewczyna przeszła koszmar, który do dziś boleśnie ws
              > pomina, jeśli mm jej pomogło i udało się karmić nadal piersią czy też w każdym
              > razie naturalnym mlekiem to dobrze i brawo za wytrwałość, a nie błędy wytykać :
              > )
              Bledy szpitala owszem warto wytknac, chocby po to aby wiedziala ze to nie jej wina ze byly problemy...

              > Ja nie wyobrażam sobie chodzić wszędzie z dzieckiem przez pół roku ani rok, no
              > przykro mi- tak mam.
              No widzisz, a ja tak mam ze uwazam iz te 6-12 mcy na skali zycia to bardzo niewiele i moge sie na tyle zorganizowac aby dziecko ze soba zabrac. Tudziesz zorganizowac to tak ze wychodze miedzy karmieniami (w ten sposob wrocilam do biegania kilka miesiecy po cc, maz wtedy zajmowal sie dzieckiem po pracy).

              No i cóż się takiego stało? Czy to, że Wy
              > nigdy nie podałyście przez 6,12 czy 24ms mm czyni Was lepszymi matkami a mnie
              > gorszą?
              A co ma jedno wspolnego z drugim? To ze nie jadam sztucznej zywnosci ani zupek w proszku czyni mnie lepszym czlowiekiem?:)) Tak samo to ze nie chce dziecku dawac sztucznosci nalezy rozpatrywac w kategoriach lepsza-gorsza matka? Po prostu nie daje bo nie podoba mi sie to co tam dodaja i tyle.

              > Zawsze próbuję od początku bez smoczka...ale po miesiącu już nie mogę :> Ro
              > zumiem, że dziecko chce i ma prawo...ale wcale nie czuję się gorszą matką dlate
              > go, że moje dziecko spało 3h między karmieniami ze smoczkiem w wózku a nie na m
              > oim brzuchu. A czasem można się tak poczuć, kiedy czyta się, że smoczek to ohyd
              > na plastikowa zatyczka, która dziecku nic nie daje i którą odbiera się dziecku
              > prawo do bliskośći i ssania piersi...brzmi to w tym tonie jak zbrodnia na ludzk
              > ości :>
              Problem w tym ze Ty tak to personalnie odbierasz:)) Ze spora doza emocji i mieszania gorszych/lepszych matek i milosci matczynej:)
              Ja do tego podchodze faktologicznie, wiem co moze smoczek narobic bo przy pierwszym dziecku dzieki smoczkowi mialam grzybice piersi i agonie podczas karmienia piersia. Dziekuje bardzo, wole ssanie 24/7 niz cos takiego. Wszystko jest kwestia rozwiazan. Wiadomo ze mozna miec podejscie 'ja nie bede, bo ja sobie nie wyobrazam i tyle', a mozna miec podejscie szukania kompromisow.
              O szczesciu dzieci sie nie wypowiadam bo akurat tutaj dzieci nikt o zdanie nie pyta, nie maja za bardzo wyjscia:) Decyzje podejmujemy my i kazda ma swoja wlasna ideologie i sobie przyczyny dorabia:) I kazdy ma do tego prawo.
              • tomblibusiowa Re: Dlaczego tak boicie się mleka modyfikowanego? 21.02.13, 16:05
                Dobrze spuentowane :)

                Nie mniej to właśnie te emocje, ujadania i lepsza lepszość co poniektórych forumowiczek przyczyniają się do pączkowania takich wątków zapalnych;) a ja czytam... a młoda spać nie chce, bo młody ją za ucho ciągnie... A ja czytam :)
            • mae24 Re: Dlaczego tak boicie się mleka modyfikowanego? 21.02.13, 15:29
              Duskusja jest o mm a to temat rzeka.
            • moniaak27 Re: Dlaczego tak boicie się mleka modyfikowanego? 21.02.13, 17:16
              Też tak uważam... masz rację ..Jest duża grupa matek tylko karmiących piersią i tylko ten cycek i cycek.. Moje dziecię niestety smoczka nie chce choć wypróbowałam już wszystkie.. i choć piersi nie bolą gdy je ... to bardzo bolą gdy zaczyna ssać tak po prostu dla ssania.. więc chętnie dałabym mu smoka bo jestem jego żywym smoczkiem ponieważ 5 minut je bo je już ładnie (i pięknie przybiera na wadze:) 5800 a ma 7 tyg:) ) a ssie godzinę tego mojego biednego cycka który boli nie miłosiernie:((( i tez nie uważam żebym była zła mama. tez mi sie zdarzało dać mm w chwilach kryzysu.. na szczęscie maly cycka je chetnie a butelki nie bardzo... choć czasem bym dała gdyby było trzeba:)
              • mad_die Re: Dlaczego tak boicie się mleka modyfikowanego? 21.02.13, 20:02
                i choć piersi nie bolą gdy je ... to bardzo bolą gdy zaczy
                > na ssać tak po prostu dla ssania.. więc chętnie dałabym mu smoka bo jestem jego
                > żywym smoczkiem ponieważ 5 minut je bo je już ładnie (i pięknie przybiera na w
                > adze:) 5800 a ma 7 tyg:) ) a ssie godzinę tego mojego biednego cycka który boli
                > nie miłosiernie:(((

                Skoro boli to źle ssie. Wtedy trzeba dziecku pierś zmienić i dobrze już do drugiej dostawić albo wręcz pierś wyjąć z buzi i zająć ssaka czymś innym a nie sie umartwiać i zęby zaciskać i gadać coś o matkach co tylko cycek i cycek....
    • ponponka1 bo jest najczestszym powodem przescia na butle 21.02.13, 15:17
      O czym producenci mm doskonale wiedza.
    • dansch Re: Dlaczego tak boicie się mleka modyfikowanego? 21.02.13, 16:37
      MM się tak strasznie nie boję, jak uważam jego stosowanie za kompletnie niewygodne. Wyparzanie, odmierzanie, cudowanie.... A tak, cycus w nocy/w drodze/u znajomych wyjęty i dziobek zatkany.
      Prawdą jest, że trudno z domu wyjść jeśli się mleka nie odciąga (jak ja). Ale na te 2-2,5h daje radę wyskoczyć bez odciągania i mąż nie miał jeszcze sytuacji by musiał mieszanką dziobek zakneblować :)
      • mama.rozy Re: Dlaczego tak boicie się mleka modyfikowanego? 21.02.13, 17:56
        a mnie uderzyło jedna-to studia z żywienia człowieka wykluczające dziecko karmione piersią?bo skoro,jak sama piszesz,na laktacji się nie znasz,to jakim cudem te studia istnieją?w końcu karmienie piersią,jak dotychczas myślałam,ma na celu żywienie człowieka.
        chyba,że to nie człowiek:)
        w takim razie żywię już piersią czwartego ufoludka...
        • drotka21 Re: Dlaczego tak boicie się mleka modyfikowanego? 21.02.13, 18:12
          To się koleżanka popyta doradców laktacyjnych ile czasu trzeba na to aby posiąść dobrą wiedzę na temat laktacji. Każdy jest tylko człowiekiem. Idź do dietetyka to zobaczymy czy powie Ci wszystko o laktacji czy raczej powie co masz jeść żeby mleko było wartościowe.
          • mama.rozy Re: Dlaczego tak boicie się mleka modyfikowanego? 21.02.13, 18:18
            no ale na tym forum właśnie piszemy o tym,jakie błędy popełniają doradcy.i to tępimy,że tak ładnie napiszę
            ale jakoś żaden tu nie wchodzi chwalic się swoją niewiedzą
            jak się nie wie,trzeba się douczyc
            a nie naginac wiadomosci do swoich nieumiejętności
            i żeby nie było-właśnie tu na forum dziewczyny uratowały mnie z depresji,kiedy się okazało,że mam raka i nie mogę karmic piersią.nie straszyły mnie mieszanką,tylko pokazały priorytety.
            więc może się dokształc,koleżanko.bo masz dobry zawód-skoro masz dradzac,rób to jak fachowiec.to Cię nikt nie zagnie.a tak-sama się podłożyłaś.
            • drotka21 Re: Dlaczego tak boicie się mleka modyfikowanego? 21.02.13, 19:42
              yyy... no chyba mnie nie zrozumiałaś. Po pierwsze nie doradzam tylko pytałam na forum o zdanie innych mam. Po drugie jak idziesz do lekarza to wybierasz specjalistę prawda? Więc ja nie jestem specjalistą od laktacji tylko od produkcji żywności i od gastronomii. A wiedzę na temat laktacji mam taką jak większość początkujących mam. I przepraszam ale co ja naginam do swoich umiejętności? bo nie bardzo rozumiem?
              • mama.rozy Re: Dlaczego tak boicie się mleka modyfikowanego? 21.02.13, 21:34
                albo coś sprzedajesz,albo nie rozumiesz
                w pierwszym poście sama przedstawiasz się jako znawczyni tematu-znasz sie na żywieniu człowieka,wiesz,że mleko naturalne jest najlepsze.ALE jednocześnie,jako ta znawczyni,stwierdzasz,że czasami nie ma wyjscia.a na tym forum odradza się mleko sztuczne bo ktoś się go boi.
                stawiasz mm jako antidotum na stres matki,która ma problem z karmieniem piersią,czyli wykazujesz się kompletną nieznajomością tematu.jednak ktoś,patrząc na autorytet matki,która jest "po studiach z żywienia człowieka",czyli wie,stwierdzi,że mm zamiast korekcji błędu w kp jest naturalną konsekwencją.i będzie wyluzowana.
                skoro w poście wyżej z kolei przedstawiasz się jako początkująca matka,to może jednak trafniej byłoby zacząc od tego.że jako początkująca matka nie widzisz problemu w tym,że ktoś poda mm zamiast się denerwowac kp.wątek wyglądałby zupełnie inaczej.
                • drotka21 Re: Dlaczego tak boicie się mleka modyfikowanego? 21.02.13, 22:27
                  Może poczytaj pozostałe moje posty zanim zaczniesz mnie negować. Sama miałaś problemy ze zdrowiem i szukałaś tu pocieszenia więc nie jedź po mnie jak po psie bo sobie nie życzę.
                  • yumemi Re: Dlaczego tak boicie się mleka modyfikowanego? 22.02.13, 17:19
                    No mnie tez troche zdziwilo ze technolog zywienia pyta sie czemu matki nie chca podawac modyfikowanego. Wydaje mi sie ze Ty powinnas przede wszystkim wiedziec dlaczego mozna nie chciec dawac? I ze w pokarmie ludzkim chodzi o cos duzo wiecej niz o odpornosc o ktorej wspominasz.
                  • anku1982 Re: Dlaczego tak boicie się mleka modyfikowanego? 26.02.13, 13:50
                    stwarzając tak prowokacyjne tezy o "strachu" matek przed mm, nie dziw się, że ludzie oponują.
    • sepia6347 Re: Dlaczego tak boicie się mleka modyfikowanego? 21.02.13, 22:37
      Kazdy przeciez i tak dokonuje sam wyboru. I o ile nie warto chyba demonizowac mm dla zasady, to warto na pewno podejmować decyzje oparte na racjonalnych przeslankach, np takich że zdarza sie mm jest wycofywane
      naba-breastfeeding.org/images/Formula%20Recalls-W.pdf
      Ale zdarza sie ze tez ze nie ma wyjscia i podac trzeba.
      I pamietajmy tez o tym ze pomimo tego "terroru laktacyjnego" wiekszosc personelu medycznego ledwo konczac zdanie ze kp jest takie najlepsze "wyciaga zza plecow reke z butla z mm". Bo tak jest latwiej.
      Wiekszosc mam i babc nie karmila piersia zbyt dlugo ( tzn nie dluzej niz kilka tygodni) i nie widzi nic zlego w mm, wrecz sadzi ze pozywniejsze, tlusciejsze, lepsze.
      A poniewaz kp takie naturalne kazdy by chcial, ale przy pierwszych problemach, kiedy wkolo wszyscy agituja za mm (jakby im placili ;)), wsparcia znikad to trudno sie dziwic ze tak czesto karmi sie mm. I moze nie mam wgladu w ogół populacji, ale ta wiekszosc dziewczyn, ktore znam, ktore mialy "za malo pokarmu" daje do myslenia...
      I trudno sie dziwic ze laski po porodzie zamiast szukać konsultantow laktacyjnych czy czytac ksiazki, słuchaja tych "dobrych rad".
      Ale na pewno tez od czasu do czasu porcja dziecku nie zaszkodzi, a jeśli ze względów zdrowotnych mamy jeść jej mleka dziecie nie może, to takie mm było nie było ratuje życie.

      • arathlo Re: Dlaczego tak boicie się mleka modyfikowanego? 22.02.13, 13:30
        Najgorzej to nie mieć w nikim wsparcia i naprawdę się odechciewa, kiedy wszyscy wkoło nie mając pojęcia krytykują...a już najgorzej jak sie nie ma wsparcia w mężu, tzn. jest mu obojętne czym karmione jest dziecko, aby nie płakało (wielu facetów tak myśli) i teraz mu żona jeszcze wyskakuje z doradcą laktacyjnym za 150 czy 200zł. A nie każda matka ma własne środki.
        Ja na szczęście nie miałam takiej sytuacji, mój mąż popiera karmienie piersią i nigdy nie krytykował moich decyzji, ani o tym, że chcę karmić, ani o tym kiedy chcę odstawić.
        Na dodatek za pierwszym razem zapłaciłam doradcy 170zł i niewiele to dało...z tego forum wynika , że to nie był dobry doradca...
    • drotka21 Re: Dlaczego tak boicie się mleka modyfikowanego? 23.02.13, 10:10
      Dziękuję wszystkim za odpowiedź. I tym, które zrozumiały pytanie i odpowiedziały na temat, i tym, które nie zrozumiały ale się chociaż wyżyły na mnie :) Przyznam, że mamy, które karmią tylko mm, wchodząc na to forum muszą z niego wychodzić z niezłym kacem moralnym. Współczuję im, bo tak jak i ta mama, która karmi piersią jak i ta, która karmi mm, tak samo kochają swoje dzieci. A jedne karmią mm bo muszą (względy zdrowotne, hospitalizacja, itp), inne bo tak im wygodniej. Nie ważne, każda jest matką i każda zapewnia to, aby dziecko było nakarmione. Szkoda tylko, że większość tych niby lepszych mam, które karmią piersią, zapominają o dobrym żywieniu w przyszłości. Kończąc kp, zaczyna się wprowadzać nowe produkty do diety dziecka. I tu bardzo często kończy się wprowadzanie do diety tego co najlepsze i najwyższej jakości. No bo 90% kupując marchewkę pewnie się nawet nie zastanowi ile w niej jest azotanów i azotynów. No a nie każda ma możliwość kupić z upraw ekologicznych. Ile to znam mam, które się chwalą, że rok, dwa a nawet trzy karmiły piersią! Ale dlaczego teraz ich dzieci siedzą w kojcu zajadając się tłustymi prażynkami, chipsami, lizakami i innymi słodyczami? A dlaczego do szkoły dzieciaki zamiast porządnego śniadania i owocu dostają pączki, drożdżówki albo batony? A co potem jest z tymi dzieciaczkami? Otyłość, cukrzyca, w przyszłości nadciśnienie. Karmienie nie jest tylko istotne w pierwszych latach ale całe życie i wg mnie najważniejsze jest wyrobienie dobrych nawyków żywieniowych. Dlaczego zamiast wody piją słodkie napoje, do tego jeszcze gazowane? Znam mamę, która karmiła 3,5 roku. Szacunek prawda? Wg mnie nie, bo karmiąc piersią paliła papierosa i kieliszek wódki w ręce trzymała. Co ona temu dziecku zaserwowała? Trzeba karmić rozsądnie, i jeśli ja podam mojemu dziecku to nieszczęsne mm to chyba lepiej na tym wyjdzie niż jakbym karmiła ponad 3 lata, ale piła na imprezach i paliła. Nie bądźmy obłudni, bo ganić potrafimy rewelacyjnie. Życzę każdej mamie aby była rozsądna i nie dołowała innych. Bo nie po to to forum jest. A tak w ogóle to jak wyjdziecie na ulicę to potraficie powiedzieć, które dziecko jest karmione piersią a które mm? ;) Bo ja nie. Ważne aby było szczęśliwe. I jeszcze jedno, koleżanka rok karmiła piersią. Dziecko w każdym m-cu hospitalizowane (przeziębienia) najczęściej, katar co chwilę. Nawet ja z 2,5 m-czną córką codziennie na pole wychodzę a ona nie bo mała złapie katar albo przeziębienie. Pytam gdzie ta odporność z tego mleka mamy? Ja 2 tyg dokarmiałam, potem tylko moje mleko i co? Dajemy radę ;)
      Pozdrawiam.
      • mruwa9 Re: Dlaczego tak boicie się mleka modyfikowanego? 23.02.13, 10:23
        przestan histeryzowac.Dziecko dostalo mieszanke, kiedy istniala taka obiektywna koniecznosci i ok.
        Od tego wlasnie jest mieszanka: gdy nie ma mozliwosci, aby dziecko bylo karmione pokarmem matki. To nie trucizna.
        Tendencyjnie sformulowalas pytanie, wiec jakich odpowiedzi sie spodziewalas?
        Niemowleta najczesciej dostaja mieszanke z powodu niezrozumienia fizjologii laktacji, fizjologii noworodka, przesadow i zabobonow, nierealnych wyobrazen wobez zachowania niemowlaka i niekompetencji i braku wsparcia ze strony personelu medycznego.
        • mama.rozy Re: Dlaczego tak boicie się mleka modyfikowanego? 23.02.13, 16:17
          sprzedajesz ekologiczne marchewki?
          takie podsumowanie wychodzi
          i w sumie to Ci współczuję,bo na tym forum łatwego życia nie będziesz miała.z jednej strony stawiając mm,z drugiej matki dkp z papierosem i wódką:)powodzenia:)
        • aniaurszula Re: Dlaczego tak boicie się mleka modyfikowanego? 28.02.13, 20:09
          wg mnie pytanie nie jest dendencyjne, wystaczy poczytac jak matki boja sie podac mm mimo ze dziecko leci z wagi lub sa inne przyczyny. a dotego fanatyczki kp ktore wciskaja im kit ze mm to trucizna bo po niektorych wpisac tak mozna to wywnioskowac
      • yumemi Re: Dlaczego tak boicie się mleka modyfikowanego? 23.02.13, 19:25
        Przyz
        > nam, że mamy, które karmią tylko mm, wchodząc na to forum muszą z niego wychodz
        > ić z niezłym kacem moralnym.

        Nie rozumiem dlaczego. Jesli ktos wybiera mm to wie co robi, jesli ktos nie moze karmic wlasnym z konkretnych powodow, to wie ze nie moze i juz.

        Współczuję im, bo tak jak i ta mama, która karmi p
        > iersią jak i ta, która karmi mm, tak samo kochają swoje dzieci.
        Myslalam ze mialo byc faktologicznie, a zaczynaja sie argumenty emocjonalne. Skupmy sie na konkretach plizzzz

        > Szkoda tylko, że większość tych niby lepszych mam, które karmią piersią, zapom
        > inają o dobrym żywieniu w przyszłości. Kończąc kp, zaczyna się wprowadzać nowe
        > produkty do diety dziecka. I tu bardzo często kończy się wprowadzanie do diety
        > tego co najlepsze i najwyższej jakości. No bo 90% kupując marchewkę pewnie się
        > nawet nie zastanowi ile w niej jest azotanów i azotynów. No a nie każda ma możl
        > iwość kupić z upraw ekologicznych.
        No i co z tego? W pokarmie tez przedostaja sie rozne substancje, oddychamy nimi tez. Ja mieszam zwykle z ekologicznymi. Byle nie sloikowe:)

        Ale dlaczego teraz ich dzieci siedzą w kojcu z
        > ajadając się tłustymi prażynkami, chipsami, lizakami i innymi słodyczami? A dla
        > czego do szkoły dzieciaki zamiast porządnego śniadania i owocu dostają pączki,
        > drożdżówki albo batony?
        Troszke sie tutaj trop chyba zagubil:) Statystycznie matki wyksztalcone czesciej karmia piersia. Co za tym idzie, na temat zdrowego zywienia powinny wiedziec lepiej?:) Gdzie tutaj zwiazek z karmieniem butelka czy piersia, te paczki do szkoly? Tu gdzie mieszkam szkola zabrania przynoszenia slodkich napojow ulepkow i slodyczy na lunch.

        > Znam mamę, która karmiła 3,5 roku. Szacunek prawda? Wg mnie nie, bo karmiąc pie
        > rsią paliła papierosa i kieliszek wódki w ręce trzymała.
        I tak caly dzien?:))) To dobrze ze przynajmniej karmila, bo palac papierosy z dwojga zlego lepiej karmic niz nie karmic. I co takie przyklady wyjete z kontekstu maja udowodnic?

        A tak w ogóle to jak wyjdziecie na ulicę to potraficie powiedzieć, które
        > dziecko jest karmione piersią a które mm? ;) Bo ja nie. Ważne aby było szczęś
        > liwe.
        A co ma piernik do wiatraka? Nie wazne czy jem swieze warzywa czy zupki w proszku, wazne ze jestem szczesliwa.

        Jako technolog zywienia naprawde mieszasz uczucia z jakoscia jedzenia jaka spozywamy?? Zadziwia mnie brak logiki w tym co piszesz. Jesli przychodzi do Ciebie ktos kto pyta o optymalne odzywianie, mowisz ze to nie ma znaczenia co je, czy fabrycznie przygotowana mrozona lasagne czy przygotowana w domu, wazne zeby byl szczesliwy i nie czul sie winien ze nie je zdrowo??
        Troche sie pogubilam w tym co piszesz.
        Szczegolnie to mieszanie emocji do calego tematu.

        Nawet ja z 2,5 m-czn
        > ą córką codziennie na pole wychodzę a ona nie bo mała złapie katar albo przezię
        > bienie. Pytam gdzie ta odporność z tego mleka mamy? Ja 2 tyg dokarmiałam, potem
        > tylko moje mleko i co? Dajemy radę ;)
        Proponuje sie w temacie doksztalcic:))) Co ma karmienie piersia wspolnego z przeziebianiem:)) Kazde dziecko musi sie przeziebic iles razy, musi jakas liczbe chorobsk przejsc aby sie uodpornic. Tutaj lepiej patrzec na przegrzewanie, czapki na glowie w kwietniu i latanie do lekarza z katarkiem.
        Jesli chcesz patrzec na wplyw zdrowotny kp, poczytaj o otylosci, nadcisnieniu, cukrzycy, roznicach w liczbie dzieci hospotalizowanych itp.
        • yumemi Re: Dlaczego tak boicie się mleka modyfikowanego? 23.02.13, 19:33
          Dodam jeszcze ze z pewnych przyczyn moje pierwsze dziecko dostawalo jakis czas mm. I nie mam z tym problemu, bo czasem tak jest ze nie mozemy dac wlasnego mleka. Ale nie oznacza to ze bede chowac glowe w piasek i udawac ze to nie ma znaczenia co moje dziecko je:))
          Zeby sie przypadkiem nie poczuc winna.
          W ogole nie patrze na to w tych kategoriach ale ja raczej malo emocjonalna w takich sprawach jestem:)
      • anku1982 Re: Dlaczego tak boicie się mleka modyfikowanego? 26.02.13, 13:47
        myślę, że mamy które karmią tylko mm, nie wchodzą na to forum, tak samo, jak mamy karmiące tylko piersią, nie wchodzą na forum o mm, bo i po co?
      • 1mzeta Co ty bredzisz ? 26.02.13, 16:17
        Podaj jakieś linki do wiarygodnych badań, że te co KP zapomina o odpowiednim żywieniu swoich dzieci.
        Rozumiem, że mamy karmiące mm marchewki nie kupują- wyprowadzają się na tereny ekologiczne i same uprawiają zdrową żywność.

        Reszta to jakiś bełkot, że nawet komentowac mi się nie chce.
    • ogz Re: Dlaczego tak boicie się mleka modyfikowanego? 23.02.13, 18:54
      Jako cywil przeczytaj "Politykę karmienia piersią" a jako naukowiec przejrzyj dokładnie publikacje o składzie i właściwościach mleka naturalnego to będziesz wiedziała dlaczego sztuczne jest takie złe.
    • ma.mma.mia Re: Dlaczego tak boicie się mleka modyfikowanego? 26.02.13, 12:13

      Trochę czytania było. Mnie też to zastanawia dlaczego nie podać mm jeśli dziecko jest głodne. Zaraz będzie 100 pytań do, typu: a skąd wiesz, że głodne, przecież nie widać tego, miękkie piersi nie oznaczają, że nie ma mleka itp. 1000 porad, ale od kogo? Jakie Wy jesteście specjalistki drogie Panie? Takie, że macie po kilkoro dzieci, i dla Was karmienie piersią to pestka, no może co niektóre miały pod górkę. Oczywiście każda z Was jest mądrzejsza od każdego specjalisty, a pediatra się przecież nie zna na żywieniu dzieci według Was. Niech sobie dziecko będzie głodne, niech się drze w niebogłosy, ale cyc jest najważniejszy. Trochę to pod paranoję podchodzi. A przy okazji to obrażanie i wytykanie macie we krwi. Skoro forum ma pomagać to czemu takie prześmiewcze jesteście? Szczególnie ta jedna nie wiem skąd się urwała, ale skoro taka chora kobieto byłaś to dziękuj Bogu za wyzdrowienie i trochę człowieczeństwa okaż a nie wyśmiewania się. Trochę pokory by Ci się przydało. Nie jesteś jakimś guru na tym forum mimo, ze chyba byś bardzo chciała.
      • anku1982 Re: Dlaczego tak boicie się mleka modyfikowanego? 26.02.13, 13:35
        myślę, że zadane pytanie jest prowokacyjne i nie prowadzi do zdrowej dyskusji.
      • mama.rozy Re: Dlaczego tak boicie się mleka modyfikowanego? 26.02.13, 17:05
        rozumiem,że to do mnie?
        otóż codziennie zjadam na śniadanie książkę o laktacji
        na obiad ekologiczną marchewkę
        na kolację kryminał o mm
        wydaje mi się,że urwałam się z choinki,bo maja mama nie potrafi przedstawic zdjęc z usg z mojego czasu płodowego,pokrętnie się tłumacząc,że wtedy nie robili.jakby była specjalistką i wszystko wiedziała.
        strasznie chcę byc guru.tak bardzo,że już nie mogę bardziej.
        myślę,że odpowiedziałam na wszystkie pytania.ale proszę się nie krępowac,w pokorze odpowiem na więcej.
    • anku1982 Re: Dlaczego tak boicie się mleka modyfikowanego? 26.02.13, 13:34
      zupełnie nie rozumiem, dlaczego na forum o karmieniu piersią zadajesz takie prowokacyjne pytania? Jeżeli karmię piersią, to nie szukam informacji o MM, jeżeli pediatra zaleci stosowanie takiego mleka, można je kupić dopiero wtedy kiedy to konieczne, karmiłam syna 2,5 roku, nie miałam problemów, nie myślałam w ogóle o mleku modyfikowanym, nie pił go nigdy. Nie miałam też laktatora w domu i nie umiem go używać, ale nie myślałam o tym co będzie, czy będę go potrzebowała? Jak mój mąż mawia: przyjdzie czas, będzie rada. Mam obojętny stosunek do MM, jak ktoś potrzebuje stosować niechaj stosuje, ale pytać o to dlaczego się BOJĘ mm, to jakieś nieporozumienie...
      • drotka21 Re: Dlaczego tak boicie się mleka modyfikowanego? 26.02.13, 16:15
        A gdzie miałam zapytać? Na forum gdzie karmią butelką nie pytam bo tam mm to podstawa, więc bez sensu tam pytać. Ja nie pytam dlaczego karmią butelką. Problem większości to brak czytania ze zrozumieniem. A jak nie szukasz informacji o mm to czego tu szukasz?
        • maman3 Re: Dlaczego tak boicie się mleka modyfikowanego? 26.02.13, 22:21
          To ja odpowiem, dlaczego należy się bać mm. I skąd się bierze "kac moralny" :)
          Otóż: nie znamy dokładnie naszego dziecka-noworodka, nie wiemy, co w trawie piszczy-a nuż czai sie refluks żołądkowo-przełykowy?- jakiekolwiek mm i bomba wybuchnie ze zdwojoną siłą, wówczas tylko "pyszny" nutramigen...
          A może jakaś nietolerancja pokarmowa-też będzie niemiło...
          Może się też okazać, że dziecię cierpi na niską odporność- w pokarm mamy bardzo w sprawie pomaga...
          Lepiej na zimne dmuchać... Wszystkie wyżej wymienione przerabiałam-ja, matka piątki.
          Położne w szpitalach wykazują się większości, niestety, olbrzymią niewiedzą, niejednokrotnie mniej szkody by wyrządziły, gdyby milczały...
          Co do "kaca moralnego"...-jakis czas temu znalazłam wytłumaczenie, bo kac był mi nieobcy na początku mojej przygody z kp, kiedy miałam problemy -i mleko "nie leciało"-otóż chyba każda kobieta podświadomie wie, po co ma cycki (brutalność słowna zamierzona) i kiedy myśli o mm, ta podświadomość kopie jej sumienie-stąd kac moralny :)
          • drotka21 Re: Dlaczego tak boicie się mleka modyfikowanego? 27.02.13, 13:15
            ;) fajnie i bardzo mądrze napisane. Pozdrawiam mamę i Jej całą "piątkę"
        • anku1982 Re: Dlaczego tak boicie się mleka modyfikowanego? 26.02.13, 22:44
          tu, to znaczy gdzie? w Twoim wątku? czy na forum karmienie piersią? Jeśli to pierwsze, to weszłam bo zastanowiło mnie do kogo może być skierowane tak naprawdę to pytanie właśnie na forum KP (nadal uważam że sformułowanie, którego użyłaś (o strachu) jest niefortunne), jeśli chodzi o forum, to lubię to forum, bo są tu mądre osoby, które skutecznie podtrzymywały moją słuszną decyzję o długim karmieniu, nie koniecznie udzielając mi rad bezpośrednio. Uzyskałabyś więcej cennych rad, gdyby Twoje pytanie nie miało pejoratywnego wydźwięku i napisałabyś co Ciebie konkretnie dotyczy, a nie stawiała tezy sugerujące coś, co nie ma potwierdzenia w rzeczywistości...
          • drotka21 Re: Dlaczego tak boicie się mleka modyfikowanego? 27.02.13, 13:21
            Hmm... gdybym szukała porady to zapewne moje pytanie zabrzmiałoby zdecydowanie inaczej. Ale ja porady nie szukałam i nie szukam, tylko czytając o problemach na tym forum zastanawiałam się dlaczego właśnie boją się mamy tego mm. Zwykła ciekawość, która niestety u co niektórych wywołała strasznego agresora w moją stronę, zupełnie nie wiem dlaczego? Bo można było napisać jak np. maman3 i byłoby wszystko ok, a nie rzucać się na mnie. Sama jestem mamą, karmię swoim mlekiem i mam nadzieję, ze będę to robiła jak najdłużej, bo znam wartość mleka matki. Ale początki były trudne i jakoś nie wyrzucam sobie, że musiałam zaczynać od mm. Chciałam wiedzieć dlaczego inne mamy mają taki opór przed nim i tyle. Niepotrzebne tu były prześmiewcze wypowiedzi szczególnie niektórych forumowiczek. Pozdrawiam.
            • libretinka Re: Dlaczego tak boicie się mleka modyfikowanego? 28.02.13, 08:54
              A ja jestem wdzięczna, ze jest mm, które pozwala mojemu dziecku super sie rozwijać i żyć. Nam kp nie wyszło i nie z mojej winy ( zreszta przyplacilam to dużym baby bluesem, ryczałtem pierwsze 2mce). Mimo, ze karmiłam synka moim odciaganym mlekiem przez ponad 4 mce to jestem wdzięczna, ze jest alternatywa dla mnie i dziecka. Jestem super fanka kp, ale podchodzę racjonalnie do mm, to jest mleko, na którym dzieci rozwijają sie tak samo jak na kp i to jest największe szczęście rodziców. Żałuje tylko, ze tyle kosztuje, za te pieniądze moglibyśmy sie wybrać rodzina na fajne wakacje :)
              • anku1982 Re: Dlaczego tak boicie się mleka modyfikowanego? 28.02.13, 08:59
                ooo aspekt finansowy jest też nie do przecenienia:)
            • anku1982 Re: Dlaczego tak boicie się mleka modyfikowanego? 28.02.13, 08:58
              hmm rozumiem, że masz właśnie taki odbiór sytuacji na tym forum (że mamy boją się mleka M), powiem szczerze, że ja takiego odbioru nie mam, ba nawet gdyby mojemu dziecku lekarz (do którego mam zaufanie, tu nasza pediatra jak najbardziej) zalecił dokarmianie, to ja chyba nie mleka, ale butli się obawiam bardziej i ewentualnych cyrków z późniejszym ssaniem piersi, dobrze że teraz wiem, że mm można podawać inaczej niż przez butlę i mleko m na mnie nie robi wrażenia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja