Skok rozwojowy czy jednak za mało pokarmu?

01.03.13, 18:16
Mój młody w niedziele skończył 6 tygodni. Wczoraj wisiał na mnie wiecej niż zwykle ale daliśmy radę wyjść na spacer na godzinke i tam pospal. Dzisiaj od 7:30 rano wisi na mnie zasnął ze dwa moze trzy razy przy piersi na jakieś 15-20 min i nic poza tym. Nawet nie mogliśmy wyjść na spacer bo był totalny ryk nie miałam serca czekać aż pokona go świeże powietrze i zaśnie tylko był w tył zwrot a w domu od razu cyc. Nawet go dokarmilam moim wcześniej sciagnietym pokarmem ale zjadł i dalej wisi na cycku. Do tej pory przyrosty są ok. Tylko od poniedziałku stopniowo synus mi sie psul bo z każdym dniem wisiał dłużej a dzisiaj to juz szczyt. W nocy najada sie w 20 minut i zasypia na 2-3h a w dzien nie spi wogole tylko przy piersi. I nie wiem czy to ten osławiony kryzys 6 tygodnia czy jednak nie synek mi sie popsuł tylko cyc odmawia dawania mleka? Mały nie dostaje smoczkow a z butelki jadł z 5 razy do tej pory jak musiałam wyjść bo teściowa i tak wiedziała swoje i nakarmilam go po swojemu. Do tej pory mały dobrze ssal teraz tez. Myślałam ze go coś rozporasza to klade sie z nim w zaciemnionym pokoju gdzie jest ciszej ale to nic nie zmienia ssie twardo i tak non stop? Jak tylko ktos go nosi to zaczyna dziobac"wiec chyba jest głodny? To co to jest brak mleka czy tylko kryzys?
    • mad_die Re: Skok rozwojowy czy jednak za mało pokarmu? 01.03.13, 19:13
      Skok :)
      Wytrzymaj tydzień a potem idź go zważyć - zdziwisz się :D
      • siven1987 Re: Skok rozwojowy czy jednak za mało pokarmu? 01.03.13, 21:28
        Wagę mam na szczęście w domu wiem ze wynik sie zgadza i zawsze waze bez ubrań i bez pieluszki. W przychodni ważą niestety w ciuchach i odejmuja 200g. Takie wrażenie to można sobie o kant potluc. Nie wiem zawsze sie martwię ze on sie nie najada. Urodził sie to mało ważył i teraz nie chce zebytracil na wadze. Wytrzymalam od poniedziałku to juz niedługo mi zostało. Czyli jednak skok?
        • mruwa9 Re: Skok rozwojowy czy jednak za mało pokarmu? 01.03.13, 22:24
          ja nie wierze w skoki i kryzysy laktacyjne. To sztuczny wymysl ludzi, ktorzy lubia komplikowac rzeczy proste.
          Ja wierze w prosty mechanizm: dziecko chce ssac- dostaje piers. Nie ma znaczenia, jak czesto, jak dlugo ssie. Chce to ssie, nie chce to nie.
          Wykarmilam trojke dzieci i nie jestem w stanie powiedziec, jak czesto jadly, jak dlugo jadly, czy byly jakies skoki. Pewnie byly, ale nie zwracalam na nie uwagi, tylko podazalam za potrzebami dziecka, bez drazenia powodow jego zachowania. Bo to i tak jest bez sensu i nic nie daje, tylko stresuje matke, podejrzliwie szukajaca patologii w zachowanu dziecka. Potrzebne to komus?
Pełna wersja