skaza? śluz w kupce?

05.03.13, 07:43
Witam,
Kiedyś pisałam o moim sukcesie z kp teraz niestety mam kilka pytań.
Maluch przybiera piękne. 10 tygodni 6,5kg. Przyrosty ok 300-400g na tydzien.
Ostatnio jestem na diecie - nie jem nabiału. Jedynymi przeslankami było silne ulewanie i charakterystyczne odparzenie (wypryski/krostki) na pupie. Faktycznie na diecie znikają. Ulewa jakby mniej. Pediatra wypowiedziała się jedynie ze jeśli widzę różnicę to mam kontynuować... ale czy to słuszne podejście?
Odkad stosuję tę dietę kupki malucha są jak mydło w płynie. Wcześniej jak scieta jajecznica. Ponadto w obecnych jest śluz - ciągnące się nitki po złożeniu i rozłożeniu pieluchy, w kolorze kupy. Myślałam że to taka konsystencja kupy i pediatrze nie mówiłam. Od wczoraj widzę grudki śluzu - wyraźniejsze na tle kupy, o lekko odróżniającym się kolorze. Trochę mnie to martwi.
Czy faktycznie te objawy wystarczą by podejrzewać skaze?
I czy ten śluz powinien mnie martwić?

Syn jest wyłącznie na piersi. Zazwyczaj jedna piers na karmienie mu wystarcza. Poza tym czasem się prezy, najczęściej gdy idą gazy lub robi kupkę. Ładnie je, przybiera, ogólnie w dobrym nastroju. Syn jest wczesniaczkiem ur. W 36 tyg.

Proszę o jakies podpowiedzi. Mam tendencje do zamartwiania się adla synka chcę być radosną mamą - taka jest mu najbardziej pottzebna ;)
    • panizalewska Re: skaza? śluz w kupce? 05.03.13, 10:00
      Śluzowata, ciągnąca się kupa - luz - dziecko powoli produkuje kolejne enzymy, żeby trawić nowe rzeczy. Mniej lub bardziej widowiskowo.
      Śluz jaśniejszy niż kupa, jak białko jaja - niedobrze.
      Tak naprawdę u tak małych dzieciaczków to jak wróżenie z fusów :( U nas też było duże ulewanie do 4 miesiąca, różne odparzenia, zaparcia (nie mylić z trawieniem bezresztkowym), boleści itp. Jadłam nabiał, jem dalej. Młodej wykształciła się w końcu porządnie zastawka w żołądku / przełyku, to i nie ulewa. Odparzenia były, kiedy miała nietolerancje na wszelakie warzywa i owoce, które zjadłam. Też przeszło. Teraz czasem miewa, jak zmieniamy chusteczki do pupy.
      Jeżeli dziecko dobrze przybiera i ma dobry humor - raczej ciężko mówić o skazie. Gdyby miała, to robiłaby armagedon codziennie, wierz mi. Możesz jeść nabiał, w rozsądnych ilościach oczywiście, małej przejdzie. Kupy są różne i zmieniają się w każdą stronę.
      Możesz obserwować, czy śluz w kupie nie pojawia się po jakiś warzywach, które zjesz, typu marchewka, pomidor. U nas jest uczulenie na jabłka - suche placki wyskakują od razu
      • z888 Re: skaza? śluz w kupce? 05.03.13, 10:51
        Zaraz zaraz, czy to jest właśnie ten słynny śluz w kupie - ciągnące się nitki kupy, w kolorze kupy, kupiaste po prostu? Nie jak jajko kurze, ale żółte? U mojej panny też takie są, u starszego również występowały, a miał się superdobrze, nigdy nic z tym nie robiłam.
        • nagako Re: skaza? śluz w kupce? 05.03.13, 12:26
          No właśnie, o tej pory to były ciągnące się kupiaste nitki (2 ostanie tez takie) ale zdazylo się ze była taka grudka - właśnie coś jak białko jajka :/ muszę obserwować.
Pełna wersja