awita5 14.03.13, 15:54 Czy coś Ci doradziła nowa laktatorka? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
sepia6347 Re: Do sepia6347 14.03.13, 19:08 I tak i nie.... Powiedziala ze u nas to ewidentnie za szybki wypływ pokarmu - podobno male piersi tak mają. I kazała karmić pod górkę i bardzo często odbijać, bo jak mu szybko leci to łyka tez duzo powietrza i robia mu sie gazy i beczy. Itd... No tylko, że mały raz mi sie dał nakarmić (całe karmienie) pod górke. Tak to ryk i nie chce nawet wziąć do buzi piersi. Pręży się wygina. Itd. Do tego te beki - czasem i 15 minut trzeba czekać i zmieniać pozycje bo nie może mu sie odbić. Ja mam też taki problem ( problem nie problem, ale jak jestem sama kilka dni w domu to jest to problem bo nie ma kiedy nawet nic sie napic czy zjesc) ze on je co godzina. No i ona powiedziala ze to tez przez ten wyplyw bo on sie zestersuje i nie doje wiec za chwile znowu glodny. No a dodajac do tego placz i bekanie to trzeci miesiac non stop stres - bo dla mnie to stres ze on placze, ze sie nie da uspokoic, ze ciagle sie wszystko wokol karmienia kreci a ja nie mam kiedy zjesc bo on nie śpi za dnia chyba że na piersi uśnie na 15 min ale odlozyc sie nie da;) Ja niestety czesto nakladam te pieprzone kapturki zeby cos zjadl bo bez tego sie dusi i krztusi i jest taki bek że rece opadają. Tylko boje sie o laktacje w tym ustrojstwie...ale gdyby nie one to ja bym sie psychicznie wykonczyla choc i tak jestem na granicy ;) A raz jak idciagalam przed jedzeniem laktatorem 10 min to jadl pozniej ladnie. Ale poniewaz nie spi to nie mam zazwyczaj tej okazji odciagac, a dwa ze tylko jedna piers mam w miare posatna na laktator a z drugiej nic nie leci, a jak odstawie laktator to tryska... Juz mam stresa ze jak on tyle placze to nie dobrze- ze mu sie hormon stresu tam za czesto wydziela. Kazde jedzenie co godzina jest ryk. Takze tu juz u mnie nie ma chyba mędrca co by pomógł ;) Odpowiedz Link Zgłoś
sepia6347 Re: Do sepia6347 14.03.13, 19:14 Aha. Jesli Cie to pocieszy, to podobno dzieciaki sie przyzwyczajaja do tego tryskania. No moj chyba nie ale u Twojej córci jest jeszcze szansa ;) No i jedyna rada to odbijać cały czas odbijać i to id razu jak zacznie stękać ;) bez czekania czy wmuszania jedzenia. Jak dobrze odbijesz to może troszke Ci pośpi. :) Odpowiedz Link Zgłoś
awita5 Re: Do sepia6347 15.03.13, 09:35 No to u mnie podobnie. Pod górkę nic nie daje. Już lepiej na leżąco, obok siebie, na poduszce-klin. Czasami odciągam ręcznie, nie laktatorem, bo wydaje mi sie, że on mi dodatkowo napędza laktację. ale trudno wyczaić kiedy odciągnąć, bo nigdy nie wiem, kiedy będzie chciała ssać, też śpi tylko przy piersi jak ma fazę "ciumkania". Zrobienie obiadu graniczy z cudem, mąż wraca w najlepszym przypadku o 20-tej, wychodzi o 8-mej, a mam jeszcze 6-latkę, strasznie zazdrosną, która też wymaga poświęcenia czasu, masakra jakaś. Przez ten płacz obwiniam siebie ciągle, że coś źle robię. Dzisiaj mialam zamowić laktatorkę, ale zorientowałam się, że nie mam tyle gotówki w portfelu. Chyba przez ten wypływ mała ma wieczorem kolkę, wczoraj znowu kilka godzin płaczu. w jakiej pozycji odbijasz? Ja próbuję na ramieniu, ale niestety rzadko jej się odbija, ile czasu próbujesz? Chodzisz z Małym? Sorry za chaotyczne zdania, ale jestem na granicy.. Odpowiedz Link Zgłoś
sepia6347 Re: Do sepia6347 15.03.13, 18:39 Hej U mnie tez jest ciezko. Nie moge patrzec jak on tak placze i sie prezy. Czasem ma piers w buzi ale wpycha tam pięści... Już zastanawiam sie nad przejsciem na sztuczne...:( Co do odbijania to czesto na kolanie pomaga. ale to i tak sie schodzi o ile w ogole beknie. A tak to proboje chodzic i przekladam z kolana na ramie i tak w kolko... Dzis tak wyje i nic nie je prawie ze mam przepelnione piersi a laktatorem nic nie chce zejsc - masakra!! A moj jeszxze na dokladke kojarzy ze bedzie karmienie i na samo ulozenie juz wyje.jie mam do tego serca juz chyba... Mam nadzieje że u Ciebie już lepiej ... Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
sepia6347 Re: Do sepia6347 15.03.13, 18:49 Aha, widze ze na tym forum przewija sie ten wstek czesto forum.gazeta.pl/forum/w,570,66870416,66870416,Zbyt_szybki_wyplyw_pokarmu.html forum.gazeta.pl/forumSearch.do?&author=&query=Szybki+wypływ&forumId=570&title= Bad bews jest niestety taki że chyba nie ma na to sposobu :(((( oszalec mozna!! Odpowiedz Link Zgłoś
sepia6347 Re: Do sepia6347 18.03.13, 17:10 Awita, jak tam sobie radzisz?? U mnie jedzenie i odbijanie i wlasciwie tylko to... Nic wiecej nie robimy w ciagu dnia. To juz masakra... Odpowiedz Link Zgłoś
awita5 Re: Do sepia6347 19.03.13, 13:51 Cześć, miałam nową laktatorkę, była wieczorem, wcześniej Mała długo ssała, więc jak ona przyszła i Mała zaczęła ssać to już mi tak nie tryskało, złapała powietrze chyba z 2 razy i jakoś jej to nie wkurzyło, więc laktatorka nie zauważyła problemu. Stwierdziła, że ona dużo płacze, bo ja jestem zestresowana i zaleciła mi melisę...Staram się karmić jak najczęściej na leżąco, na boku, wtedy mniej leci, w nocy na przykład dobrze ssie i rano, najgorzej jest w dzień. Possie chwilę, wtedy zaczyna się nadprodukcja, złapie powietrze, zabulga jej w brzuchu i już jest awantura, nawet jak ją odbiję, potem uciszanie, lulanie, czasami lepiej ssie jak jest trochę śnięta, wtedy jakoś daje radę, w sumie to zależy od dnia, dzisiaj jest masakra, dopiero zasnęła, od 10-tej possała chwilę, krzyk, lulanie, ssanie i tak w kółko. Dobrze, że mam wagę, to widzę, że przybiera i to karmienie ma jakiś sens, ale jestem wykończona i zazdroszczę ludziom z normalnymi cyckami...cały dzień wokół karmienia, czekam zawsze na wieczór, bo po kąpieli jest lepiej, przeważnie ssie równo i zasypia na parę godzin. A jeśli chodzi o to odciąganie "pierwszego mleka", to aż 10 minut laktatorem odciągałaś? Czy 10 ml? U mnie to jakoś nie działa, może za mało albo za krótko odciągam...ale mam wrażenie, że to idzie falami i dlatego odciąganie nie działa. A Twój maluch jak przybiera? To mnie najbardziej stresuje, bo przy takim nerwowym karmieniu i beznadziejnym spaniu w dzień, trudno stwierdzić, czy dziecko się najadło czy nie...Teraz śpi przy suszarce... Odpowiedz Link Zgłoś
sepia6347 Re: Do sepia6347 19.03.13, 14:17 Hej. No mam identycznie jak Ty. Śnięty troche ssie, a tak to w kólko dwa łyki, cyrki, lulanie itd. Tylko noca od kilu tygodni tez sie wierci, czasem sie nawet budzi i wtedy tance odbijance trzeba robic.... Wyczerpujace ...i mnie dobija tez to ze nawet jak sie uda dluzej possac to i tak odstepy jedzenia sa co conajwyzej 1,5h - dla mnie to juz jest mega wykanczajace. Gdyby to bylo 1h odstepu bez cyrku to co onnego a tak to idzie sie normalnie zalamać. W nocy odstepy co 2h nJdluzsze mamy... Taaa ja 10 min odciagalam z jednego. Ale moje sa laktatoro odporne, i po tych 10 min bylo jakies 60 ml. Poza tym tez mi sie wydaje ze to idzie falami i odciaganie nie jest dobre. A ostatnio to maly malo jadl ( doslownie po 5 sek) i mam wrazenie ze mniej mi tryska bo moze lekko ta laktacja zwolnila ale to nic nie zmienia. Dalej beczy. Z przytostami niby ok - srednio 25/doba od urodzenia. A teraz mam 2 tyg przerwy s wazeniu i zobacze w czwartek po 2 tyg ale to bedzie inna waga i w pn na tej co zwykle po 17 dniach to die okaze co i jak .. Ja sie zastanawiam jeszcze nad nietolerancja laktozy - objawy podobno takie same jsk u nas... Zapytam lekarza w czw. a dzis moze sproboje podac jeszcze delicol... Nie wiem czy juz pisalam ze zalozylam watek na forum o dlugim karmieniu piersia forum.gazeta.pl/forum/w,21000,143237581,143237581,Szybki_wyplyw_mleka.html i tam odezwaly sie dziewczyny ktore mialy takie problemy kiedys. Ale nie wiem jak mozna to dluzej znosic, i zastanawiam zie czy na pewno tak to u nich beznadziejnie wygladalo ;) bo ja juz rady nie daje... A z tymi laktatorkami to tak jak z lekarzami - przy nich anioł! Odpowiedz Link Zgłoś
awita5 Re: Do sepia6347 19.03.13, 14:49 Ja próbuję z Delicolem, ale on ma ostry smak. Jak daję bezpośrednio z zakraplacza, to krzywi się strasznie, pluje, kaszle itd. Próbowałam łyzeczką z moim mlekiem, ale to samo...spróbuję jeszcze z mniejszą ilością kropli a większą mleka. Odpowiedz Link Zgłoś
awita5 Re: Do sepia6347 20.03.13, 08:26 A próbowałaś może odciągać "ręcznie" początkowe mleko? Wczoraj środowiskowa mi tak zasugerowała, bez użycia laktatora. Odpowiedz Link Zgłoś
awita5 Re: Do sepia6347 20.03.13, 09:21 A pijesz może melisę? Ja od jakiegoś czasu piję coraz więcej, bo jestem coraz bardziej zestresowana i stwierdziłam, ze to błędne koło, bo ona mi chyba napędza jeszcze laktację, więc odstawiam od dzisiaj, może się uspokoi, no i Mała będzie spokojniej piła...ufff, musi się coś wreszcie polepszyć, bo nie dam rady Odpowiedz Link Zgłoś
sepia6347 Re: Do sepia6347 20.03.13, 10:14 Hej, tak recznie probowalam odciagac, ale to nie wiele daje... Tzn. Chwila jest lepiej i dalej znowu tryska.... Melise odstawilam juz kilka tyg temu tez ;) Ale od kilku dni mam wrazenie ze juz tak nie tryska bardzo. Wczoraj tez dalam delicol i musze powiedziec ze jest lepiej. Nie bez wrzaskow calkiem, ale znacznie ich mniej. I jakby szybciej mu sie odbekuje i nie przelewa mu sie tak w brzuszku. A co do bekania, to ostatnio sprawdza sie antykolkowa pozycja - na zgieciu lokcia maly, buzia do dolu, i czesta zmiana pozycji do odbicia. Trzymam kciuki za Was :) Odpowiedz Link Zgłoś
awita5 Re: Do sepia6347 20.03.13, 11:07 No to super! Jak podajesz delicol? Na łyżeczce ze swoim mlekiem? Odpowiedz Link Zgłoś
awita5 Re: Do sepia6347 20.03.13, 11:19 Ile Twój Mały śpi w dzień? Bo u mnie to jakaś porażka, przysypia tylko przy piersi albo na 15 minut na ramieniu, wieczorem po 21-szej zasypia, budzi się o 1-szej, potem o 4-tej i wtedy kolejna masakra, prężenie, zwijanie, masowanie itd. Śpi, budzi się, ssie i tak do 7-mej, ssie, w dniach promocji śpi do 10-tej, ale z budzeniem się co godzinę na ssanie, czasami w ogóle nie śpi. Bylam u 3 lekarzy, ogólne badanie moczu ok, przybiera dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
sepia6347 Re: Do sepia6347 20.03.13, 12:01 Delicol daje albo z lyzeczki albo bezposrednio do buzki, nie mieszam z mlekiem i jakos idzie ;) kiedys dostawal infacol to nie cierpial tego smaku pomaranczki ;) Hmmm co do spania to moj Ant jest okazem - od urodzenia prawie nie spi. Juz tesciowa go do lekarzy wysylala 1000 razy z tego powodu do lekarzy... Ale teraz wydaje mi siecze on nie spal przez te brzuszkowe problemy. Że moze mu tam swidruje i spac nie moze...mam dokladnie jak u Ciebie. Chwila drzemki przy cycu i to wsio. Czaaasem, bardz rzadko zdarzy sie mu usnac na godzinke w ciagu dnia. Czasem uda mi sie go ululac, ale po 15 minutach juz sie budzi. Noc i poranek wygladaja identyko, z tym,że jak zasnie o 21to juz o 22:30 najdalej jest kolejne karmienie.... A wczraj to co pol godziny do 1 w nocy jadl.... A co wstalam z lozka to sie budzil. Nawet zebow nie mialam jak umyc do 2 w nocy... U mnie tez mocz, krew, kał wsio w normie. Przybory dotychczas tez, tylko spac nie spi... Ale mnie sie wydaje ze to ten brzusio jest winien Odpowiedz Link Zgłoś
awita5 Re: Do sepia6347 20.03.13, 12:21 A posiew moczu robiłas czy tylko ogólne? ja planuje jeszcze usg brzucha Odpowiedz Link Zgłoś
awita5 Re: Do sepia6347 20.03.13, 12:23 A jak dajesz rade ze spacerami? U mnie 20 minut to maks...A tyle ubierania, przygotowań... Odpowiedz Link Zgłoś
sepia6347 Re: Do sepia6347 20.03.13, 15:27 No coz..spacery roznie..czasem przysnie czasem nie...czasem placze...ale jakos tak zeby mknac do domu w te pedy to nie musielismy, jeszcze ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
sepia6347 Re: Do sepia6347 20.03.13, 15:25 Mocz tylko ogolne. Posiew robilam kalu. Usg brzuszka tez robilismy. Niby wyszedl refluks ale taki fizjologiczny co ponoc wiekszosc dzieci ma... Ale co pediatra ppwie na to dowiem sie jutro wieczorem.. Odpowiedz Link Zgłoś
awita5 Re: Do sepia6347 20.03.13, 16:53 Dzisiaj wymyśliłam kombinację pozycji pod górkę z poduszką do karmienia, wcześniej trochę odciągnęłam, ze 2 razy złapała za dużo powietrza, ale jakoś się nie wkurzyła, a potem spała na dworze 2 godziny..uff, może to jakieś światło w tunelu...oby nie pociąg z naprzeciwka, hehe. Aha, no i delicol jej dałam wcześniej, ale w sumie wczoraj też dałam, a było koszmarnie Odpowiedz Link Zgłoś
sepia6347 Re: Do sepia6347 20.03.13, 18:54 Haha. Ja tez sie caly czas zastanawiam czy to swiatelko czy pociag z naprzeciwka ;) Ja się pocieszam że do matury chyba nie będzie szedł z bekiem ;) u nas np teraz jest placzek ale on tez jutro 3 mieszki konczy - kryzys ma ;) Odpowiedz Link Zgłoś
awita5 Re: Do sepia6347 20.03.13, 21:13 Ale fajnie, 3 miechy...to już z górki. Daj znać co powiedział pediatra Odpowiedz Link Zgłoś
sepia6347 Re: Do sepia6347 21.03.13, 21:34 Eh tak sie wydaje że z górki, ale ba razie znowu pod gorke. ;) dzis byla caly dzien masakra. Lekarz powiedzial ze raczej wsio ok. Cos tam dziwnego wyszlo na usg brzucha wg niego. - tazn cos tam krotkiego ma i moze ewentualnie to byc przyczyna. Ale to nie wiadomo ... Kazal poczekac ze 3 tygodnie i jak nie bedzie poprawy (tzn nie wyrosnie z byc moze niedojrzalego ukladziku pokarmowego), i wtedy ewentualnie do gastrologa mamy sie udac. Niby tam tez na usg epizod refluksu wyszedł, i ze moze to podraznia mu przelyk, ale na pewno to nic nie wiadomo. A najlepsze jest to, ze robia tym dzieciom te usg brzuszka, szukaja refluksu, a i tak sie tego nie leczy - za male. Sa wprawdzie leki, ale dla starszych dzieci i takiemu malemu raczej nie zaposza nic.... Tak wiec pozostaja modlitwydo bogów żeby samo przeszło.... Odpowiedz Link Zgłoś
blablanie Re: Do sepia6347 22.03.13, 01:18 Dziewczyny,przepraszam,że Wam się tak wcinam w wątek,ale miałam podobnie...pierwsze 2miesiące to był horror,ale mała ładnie jadła i przybierala...tylko cały czas płakała,ale mówili,że czasami dzieci tak płaczą...3-ci miesiąc był względnie dobry,a potem się zaczęło...mała przy piersi wariowała,wiła się,kręciła,szarpała...bolał ją brzuszek,gazy męczyły...nie dało się jej czasem nakarmić... U nas wyszła alergia i związany z nią refluks...po podaniu leków w 6miesiącu zrobiło się o niebo lepiej,zaczęła przybierać na wadze,bo przez 2miesiące był zastój,a nawet regres... Kolejna poprawa nastąpiła po wyeliminowaniu alergenów,ale jeszcze nie wiem czy wszystkich... Teraz ma 9miesięcy i jest równie,ale cieszę się że nie skończyłam karmić piersią,bo córka nie toleruje żadnych mm...i były kłopoty z rozszerzaniem diety,a tak mam luz-nie zje obiadku to zje moje mleko...a są dni kiedy nie chce nic innego jeść... Podsumowując mi to wygląda na refluks,może fizjologiczny,nie mówię że to od razu na tle alergicznym,ale spróbujcie zastosować rady dla dzieci z refluksem... La małą po jedzeniu noszę ok 30-40minut w pionie,uważam zęby nóg do brzuszka nie przyginąć,śpi ze mną ale na skosie-podniesiony stelaż... Dużo na brzuchu leży,czasem śpi....aha i jak karmicie na leżąco to dziecka mniej boli jak leży na prawym boku-u nas długo karmienie na lewym boku było niemożliwe,bo ją tak bolało,że się przewracała na brzuch i był koniec karmienia...a melise pijcie,ona nie nakręca laktacji,a działa lekko uspokajająco na matkę i dziecko...i nie podawajcie herbatek z cukrem/glukoza bo to nasila refluks Odpowiedz Link Zgłoś
blablanie Re: Do sepia6347 22.03.13, 17:43 Indyk, świnia, dorsz, żółtko,soja, kakao... Ale wyszły tylko z testów skórnych a z krwi - czysto...podobno też miały prawo nie wyjść i np mleko jest nadal podejrzane mimo że nie wyszło w testach...muszę zrobić prowokację ale na razie nie mam sumienia jej męczyć...i naprawdę karmienie piersią to teraz dla mnie wielkieułatwienie choć nie zawsze jest różowo...ale jak spróbowałam te mleka dla alergików to stwierdziłam że będziemy walczyć o karmienie naturalne,tym bardziej że corcia jest wyraźnie uzależniona :-D Podkreślam,że u Was nie musi to być alergia i może to faktycznie refluks fizjologiczny i minie po jakimś czasie,ale spróbujcie karmić jak dzieci z refluksem Odpowiedz Link Zgłoś
awita5 Re: Do sepia6347 23.03.13, 15:58 Chciałam Cię jeszcze zapytać o ten horror pierMawsze 2 miesiąa albo. Jak to wyglądało? Bo ja opadam z sił. Mała albo ssie albo ryczy. Z ssaniem tez jest problem, bo za szybko leci mi mleko. Spi tylko przy piersi albo na ramieniu i nie trwa to długo, takie drzemki po 15 minut. Raz zasnęła na dworze 2 godziny, szok. Jesteśmy w trakcie badań, na razie ogólny mocz ok. Przybiera dobrze. Dzień wyglada tak, ze ssie, 5 minut snu, chwila zainteresowania światem, ryk, kołysanie, noszenie, 15 minut snu, ssanie itd. Zjedzenie obiadu to wyzwanie. Cały dzien jestem z nią sama. W przyszłym tygodniu wędrowka po lekarzach. Odpowiedz Link Zgłoś
sepia6347 Re: Do sepia6347 23.03.13, 21:00 Awita, daj znac jak bylo u lekarzy. U nas to samiutko...choc nalozylam dzis 2 razy kapturek i wtedy nie ryczal w trakciejedzenia, tylko jak zwykle po ;) Ah. Dzis mistr spal 4,5h w dzien bez przerwy!!! Si si. Sprawdzalam co 30 min czy oddycha ;))ale ten sen to po wczorajszym - byl na pierwszej imprezie w zyciu ;) poznal kilkoro dzieci, doroslych, co sie owył to jego ;) no i dzis odsypial ;) Zanutoje ta drzemke w pamietniczku ;) Odpowiedz Link Zgłoś
blablanie Re: Do sepia6347 24.03.13, 15:42 Tak właśnie wyglądały pierwsze 2miesiące-albo spała na piersi albo ssała albo ryk...dnie przechodzone lub przesiedziane,bo nie umiałam karmić na leżąco...noce nieprzespane bo też trzeba było nosić lub wisiała na piersi non stop...a jak jej wypadła z paszczy to ryk...nie miałam jak zjeść ani się umyć bo tylko pierś ją koiła...czasem dała się w chustę zamotac ale też musiałam chodzić..w wózku nie dało się wyjść na spacer,bo wyla cała drogę...generalnie masakra...pobudek było z 10-15...a gdzieś w 3miesiącu zrobiły się nagle 3pobudki... Pogorszyło się w 4miesiącu jak zaczęła się walka z alergia i tropienie alergenów...bardzo nasilił się refluk i denerwowała się przy jedzeniu,wiła,szarpała,płakała i przestała przybierać na wadze...był śluz i krew w kupce...po odstawieniu u mnie świni i indyka,mleka i innych alergenów oraz leki na refluks bardzo poprawiły sytuację,ale nadal nie jest różowo...szczególnie z waga i rozszerzaniem diety-je mało i długo,ale mam nadzieję że idzie ku lepszemu... Aha,u nas z powodu alergii pojawiła się wtórna nietolerancja laktozy i wtedy był horror nocny z wzdeciami...potwornie wtedy płakała w nocy..trochę pomógł delicol i różne probiotyki Podobno na nietolerancję laktozy można zbadać za pomocą testu Kerrego,ale u nas tego nie robią i w końcu nie zrobiłam,ale jeśli jesteście z warszawy to tam robią w którymś szpitalu...ja zrobiłam badanie rozszerzone kalu i wyszło że nie trawi tłuszczv-też prawdopodobnie przez alergię... Powodzenia,trzymam za Was kciuki-w końcu sytuacja się poprawi,bo układ pokarmowy dojrzewa,grunt żeby do tego dotrwać-czego Wam życzę Odpowiedz Link Zgłoś
sepia6347 Re: Do sepia6347 24.03.13, 18:40 O rany, to co piszesz to hardcore. U nas juz skonczony 3 miesiac i mam wrazenie ze stale idzie ku gorszemu....:((( Odpowiedz Link Zgłoś
awita5 Re: Do sepia6347 24.03.13, 21:20 Mam jeszcze dodatkową "atrakcję" - stwardnienia w jednej piersi, okłady z kapusty itd. nie pomagają...Mała ssie dużo wieczorem, a w nocy dużo mniej i to pewnie przez to...Nie wiem, jak się tego pozbyć Odpowiedz Link Zgłoś
blablanie Re: Do sepia6347 24.03.13, 21:53 U mnie było na odwrót...w dzień nie chciała jeść,a w nocy nadrabiała...zdarzały się noce całe przewisiane na piersi,ale waga wcale nie rosła...bo miała ciągle biegunkowe kupki... Spróbuj przystawić dziecko na śpiocha,u mnie to działało...nieraz cały dzień miałam obolale i twarde piersi,a ona nie chciała ssać...a może spróbuj pod prysznicem ściągnąć ręcznie...mi to nie działało ale spróbować nie zaszkodzi... Ja w pewnym momencie też miałam wrażenie że jest coraz gorzej,ale trochę pomogły te leki na refluks,aha i nie podaję jej nic z cukrem...po herbatkach był taki horror w nocy że chodziliśmy po ścianach...po sinlacu tak samo-lekarz twierdzi że to nasila refluks i dlatego...teraz walczymy z katarem,ale takim mega,a oprócz tego ją coś wysypało...z tym rozszerzaniem diety to ja osiwieje Odpowiedz Link Zgłoś
awita5 Re: Do sepia6347 27.03.13, 13:59 Jak tam u Was? U nas posiew moczu ok, krew ok, a z karmieniem gorzej...może przejdziemy na priva? Odpowiedz Link Zgłoś
sepia6347 Re: Do sepia6347 09.04.13, 12:23 Hej no niestety jakby gorzej... :(( Zalozylam priv forum.gazeta.pl/forum/w,244939,143773631,143773631,Maluchowe_problemy.html Ale nawet pisac nie mam kiedy za bardzo bo jest tylko krzyk.... Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Chciałam nieśmiało przypomnieć, 25.03.13, 23:12 że prywatne pytania do konkretnych osób zadajemy na priv. Jeśli na forum, to proszę o precyzowanie tematów w taki sposób, by każdy mógł się wypowiedzieć, bez tworzenia indywidualnych wątków. Odpowiedz Link Zgłoś