Gronkowiec skóry a karmienie piersią

14.03.13, 20:50
W 2010 urodziłam dziecko, nie pokarmiłam prawie w cale bo miałam bardzo duże piersi z dużą ilością pokarmu, ale dziecko niestety nie potrafiło objąć jej w ogóle. Z tego wszystko dostałam zapalenia prawej piersi co skończyło się chirurgicznym oczyszczeniem ropnia.
Po jakimś czasie zaczęły na skórze pojawiać mi się wrzody co po posiewie wykazało gronkowca złocistego. Nie wiem czy miałam go już podczas zabiegu czy zaraziłam się w szpitalu.... ale teraz znów jestem w ciąży i zastanawiam się czy będę mogła karmić. Jak na razie od 8 miesięcy nie miałam aktywnej choroby, nie wiem jak będzie teraz podczas ciąży gdy organizm jest jednak osłabiony.
    • rulsanka Re: Gronkowiec skóry a karmienie piersią 15.03.13, 11:32
      Gronkowiec jest bakterią normalnie występującą na skórze. Atakuje, gdy masz osłabioną odporność. Wina jest więc nie w gronkowcu, ale słabej odporności. Zadbaj o siebie i będzie dobrze.
      Przy gronkowcowym zapaleniu piersi karmi się nadal, więc myślę, że nie ma przeciwwskazań przy gronkowcu skóry.
    • yumemi Re: Gronkowiec skóry a karmienie piersią 15.03.13, 14:33
      Karmi sie normalnie.

      aannkkhhaa napisał(a):

      > W 2010 urodziłam dziecko, nie pokarmiłam prawie w cale bo miałam bardzo duże pi
      > ersi z dużą ilością pokarmu, ale dziecko niestety nie potrafiło objąć jej w ogó
      > le

      Tzn nie bylo w stanie zassac otoczki? Jesli masz bardzo duze piersi, sa metody zeby karmienie ulatwic, wazne zeby dziecko od poczatku uczyc ssac, bez smoczkow i innych.
      • aannkkhhaa Re: Gronkowiec skóry a karmienie piersią 15.03.13, 19:20
        Właśnie tak jak piszesz nie potrafiła objąć otoczki. Dostałam prawie depresji bo nastawiłam się na karmienie bardzo, smoczków nie używałam, z położną bardzo walczyłyśmy o moje karmieniem ale po tygodniu wprowadziłam mm bo dziecko nie przybierało a miałam takie zastoje, że nawet laktatory różnej maści nie pomagały.
        Mam nadzieję, że tym razem się uda choć patrząc już teraz na rozmiar mojego biustu to z wielkością może być powtórka z rozrywki...
    • yumemi Re: Gronkowiec skóry a karmienie piersią 15.03.13, 21:06
      Piers nie moze być nabrzmiala, warto wcześniej troszkę ręka osiągnąć. Ale otoczki nie musi całej łapać, ważne zeby złapalo tyle ile potrzebuje. Wielkość otoczki nie ma znaczenia. Przy dużych piersiach problem dotyczy raczej znalezienia odpowiedniej pozycji. Wyglada na to ze problem był dość typowo taki z załapaniem piersi- czy dziecko od porodu miało kontakt ze smoczkami, kapturkami itp?
      Możesz wcześniej poczytać o przystawianiu, odpowiednich pozycjach do karmienia przy dużych piersiach itp.
      • aannkkhhaa Re: Gronkowiec skóry a karmienie piersią 15.03.13, 21:26
        Od urodzenia nie miało kontaktu ze smoczkiem, po kilku dniach niepowodzeń spróbowałam z kapturkiem, ale też nic to nie dało.
        Dzięki za odpowiedzi, zapoznam się ze wspomnianymi wątkami nt karmienia.
        Pozdrawiam
        • arathlo Re: Gronkowiec skóry a karmienie piersią 18.03.13, 13:27
          A co to są bardzo duże piersi? Ja też mam duży biust, F. Mam koleżankę z biustem G i obydwie z powodzeniem karmiłyśmy. Hmm...wychodzi to jak krytyka. Ale tak nie jest. Z pierwszym mi wyszło krócej niż chciałam i też miałam depresję niemal z tego tytułu i wiem jak to jest :( Ale rozmiar biustu raczej nie jest przeszkodą, a już na pewno nie otoczki. Ja też mam sporą otoczkę- gdzieś ze 4cm od brodawki, więc razem z brodawką średnica to blisko 10cm! nie wyobrażam sobie tego wszystkiego w buzi dziecka! ;) Ale skoro dziecko jadło to się nie przejmowałam ile ma tej otoczki w buzi, przecież to tylko teoria :)
          Rzeczywiście jak mi piersi "wezbrały" to dzieciaki miały trudności, w dzień trochę ściągałam ręką do umywalki czy zlewu ;) Ale w nocy obchodziłam się bez tych zabiegów, zwykle pozwalałam najpierw na chwilę płytkiego ssania- na tym etapie jakby nie złapała, samo sikało, a potem albo sama zasysała więcej piersi albo poprawiałam.
          Myślę, że musisz być pozytywnie nastawiona, że DA SIĘ, nie myśleć za wiele o poprzednich doświadczeniach, choć wiem, że to trudne i na pewno konsultować się z inną położną/doradcą. Najlepiej poszukaj kogoś poleconego w Twoim regionie.
          Ostatnio usłyszałam nowinkę, że za kolejnymi razami się organizm trochę uczy i nawały są mniejsze i rzeczywiście tak było w moim przypadku, tego życzę. A Tobie polecam od razu, od początku nie dopuszczać do takich nabrzmiałych piersi, żeby dziecko miało szansę się uczyć ssania w łatwiejszych warunkach i żeby nie dopuszczać do zastojów jeśli masz takie tendencje. Bo niestety jak już zrobi Ci się zastój i pierś będzie twarda to dziecko rzeczywiście może nie chcieć ssać i to może być błędne koło. Próbuj też różne pozycje. Mnie się wydaje, że najłatwiejszą dla dziecka pozycją do zassania jest pozycja spod pachy.
          • katriel Re: Gronkowiec skóry a karmienie piersią 19.03.13, 11:26
            > A co to są bardzo duże piersi? Ja też mam duży biust, F.
            Po pierwsze, F to nie rozmiar. To pół rozmiaru. Bez podanego obwodu nie daje żadnej
            informacji. Biust 65F a 95F to dwie zupełnie różne sprawy. (Nie mówiąc już o tym, że
            nie mamy pojęcia, czy piszesz o F polskim czy brytyjskim.)
            Po drugie, "biust F" zazwyczaj (tzn. w strefie najczęściej spotykanych obwodów) wcale
            nie jest szczególnie duży. Może nie większość (choć nie znam statystyk), ale duża
            część kobiet ma większy (choć duża część tej dużej części o tym nie wie i nosi sporo
            za małe miski albo miski teoretycznie dobre, ale przy zbyt szerokim obwodzie).
            Po trzecie, co do meritum masz rację: kobiety z naprawdę dużymi biustami też mogą
            karmić piersią. Ale bywa to kłopotliwe i może wymagać pomocy. Podobnie zresztą jak
            karmienie małym biustem (wtedy się np. ciężko wygodnie ułożyć).
    • katriel Re: Gronkowiec skóry a karmienie piersią 19.03.13, 11:34
      Chyba nie pomogę, ale podzielę się doświadczeniami przyjaciółki.
      Przyjaciółka jest nosicielką gronkowca złocistego. Ma troje dzieci, z których dwoje
      (najmłodsze i najstarsze) zaliczyły dość nieprzyjemne historie szpitalne w okresie
      noworodkowym. Za każdym razem wyglądało to tak samo: dziecko się rodzi, zasysa,
      wszystko jest dobrze przez parę dni, potem zaczyna źle wyglądać, źle ssać, leje się
      przez ręce, matka się niepokoi, wraca do szpitala, w badaniu wychodzi CRP na
      poziomie 300, w posiewie tylko ten gronkowiec, lekarze wzruszają ramionami, widać
      to to. Matka pyta czy może karmić; w posiewie z mleka, oczywiście, gronkowiec.
      Nikt się nie odważy powiedzieć "tak, może pani". Przyjaciółka też się nie odważyła
      karmić na własną odpowiedzialność. Dwoje dzieci ma butelkowych, parę dni ssały.
      A środkowa dziewczynka karmiona piersią 10 miesięcy - ona akurat takich przygód
      nie miała. Widać odporna na gronkowca.
    • malwina.okrzesik Re: Gronkowiec skóry a karmienie piersią 20.03.13, 10:27
      Wygląda na to, że problemem nie jest gronkowiec (nie ma przeszkód żeby karmić), tylko problemy z przystawieniem dziecka do piersi i z opróżnianiem jej. Bywa że maluch na początku jest "niedopasowany" do dużego biustu mamy, ale przy dobrym "prowadzeniu" wierzę, że może nauczyć się ssać każdą pierś. Warto aby rozjerzała się Pani już teraz za jakimś specem od laktacji, który udzieli wskazówek jak się za to zabrać. Wiele zależy równiez od dziecka - wielkości jego buzi, temperamentu
      Jeśli przystwienie dziecka nie bedzie mozliwe, trzeba skupić sie na systematycznym odciaganiu mleka - może poprzednio lejek odciągacza był za mały? wtedy nie obejmuje dobrze otoczki i ssanie nie jest efektywne? firma Medela produkuje lejki do odciagacza w róznych rozmiarach.
      • arathlo Re: Gronkowiec skóry a karmienie piersią 22.03.13, 12:04
        Obwód mam duży, 85. A z tym F to tak strzelam, bo E było za małe ostatnio. W tej chwili mam stanik Bravado miękki. Jak się ogarnę z karmieniem to pójdę na brafitting to się dowiem dokładnie jaki ja mam rozmiar i kupię sobie porządny stanik wreszcie...
        Niemniej żaden stanik ze sklepów sieciowych na mnie nie wchodzi :( a piersi od czasów przed ciążą urosły mi ze dwa razy i większe są ze dwa razy od głowy dziecka. Więc jednak upieram się, że nie są małe ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja