Wierciocha Ciag Dalszy:)

11.04.13, 10:34
Po 3 tygodniach wygibasów, odpychania, prężenia, nerwów kryzys chyba zażegnany. Rano ściągam z piersi 120 ml podaję butelką, następnie co 2-3 godziny przystawiam do wypełnionych piersi, do obu podczas jednego karmienia. Po południu znów ściągam 120 i podaję butelką. Potem znów pierś i w nocy. Laktacja się unormowała, dziecko znów ładnie i spokojnie ssie, przybiera w normie, butelka nie zaszkodziła, a pozwoliła przetrwać kilka trudnych tygodni. Więc do zaniepokojonych mam- spokojnie czasem wystarczy przeczekać i nie panikować:),nie bać się sięgać po wszystko co skutkuje, wspomaganie butelką, nie zawsze musi oznaczać odrzucenie piersi .
    • mad_die Re: Wierciocha Ciag Dalszy:) 11.04.13, 12:23
      aneta_k4 napisała:

      > Po 3 tygodniach wygibasów, odpychania, prężenia, nerwów kryzys chyba zażegnany.
      > Rano ściągam z piersi 120 ml podaję butelką, następnie co 2-3 godziny przystaw
      > iam do wypełnionych piersi, do obu podczas jednego karmienia. Po południu znów
      > ściągam 120 i podaję butelką.
      Potem znów pierś i w nocy. Laktacja się unormował
      > a, dziecko znów ładnie i spokojnie ssie, przybiera w normie, butelka nie zaszko
      > dziła, a pozwoliła przetrwać kilka trudnych tygodni. Więc do zaniepokojonych ma
      > m- spokojnie czasem wystarczy przeczekać i nie panikować:),nie bać się sięgać
      > po wszystko co skutkuje, wspomaganie butelką, nie zawsze musi oznaczać odrzuce
      > nie piersi .


      Jak dla mnie ściąganie i podawanie butelką pokarmu to utrudnianie sobie życia.
      i to że teraz dziecko piersi nie odrzuca, nie oznacza, że nie zrobi tego za kilka(naście) tygodni. Także z butelką i smoczkiem bym uważała...
    • malwina.okrzesik Re: Wierciocha Ciag Dalszy:) 14.04.13, 19:08
      Tak, czasem butelka może pomóc rozwiązać jakieś trudności. Ale warto starać się, aby była li tylko lekarstwem. To znaczy, że jak choroba (czytaj- problem) się skończy, staramy się jej już nie podawać.
Pełna wersja