aneta_k4
11.04.13, 10:34
Po 3 tygodniach wygibasów, odpychania, prężenia, nerwów kryzys chyba zażegnany. Rano ściągam z piersi 120 ml podaję butelką, następnie co 2-3 godziny przystawiam do wypełnionych piersi, do obu podczas jednego karmienia. Po południu znów ściągam 120 i podaję butelką. Potem znów pierś i w nocy. Laktacja się unormowała, dziecko znów ładnie i spokojnie ssie, przybiera w normie, butelka nie zaszkodziła, a pozwoliła przetrwać kilka trudnych tygodni. Więc do zaniepokojonych mam- spokojnie czasem wystarczy przeczekać i nie panikować:),nie bać się sięgać po wszystko co skutkuje, wspomaganie butelką, nie zawsze musi oznaczać odrzucenie piersi .