Pomocy. Nie chce jeść! Przeze mnie :(

13.04.13, 17:11
Witam. Wiem, że spadną na mnie teraz gromy i słusznie :( Jestem zdruzgotana, moja córka już od przeszło tygodnia nie je prawie wcale. Byłam u lekarza bo podejżewałam pleśniawkę, ale lekarka powiedziała że to nie to, badania krwi i moczu wyszły prawidłowo, ale przypomniałam sobie coś... To moja wina :(
Były chrzciny, więc wypiłam 2 lampki wina a najgorsze to chyba było to że zapaliłam papierosa. Za kilka godzin mała zrobiła kupę z pasmami śluzu z krwią, na drugi dzień zwymiotowała. Jednak kupy wróciły do normy. Jednak od tamtej pory je tyle aby z głodu nie umrzeć. Mam straszne wyrzuty sumienia, płaczę już drugi dzień. Mała po całym tym zdarzeniu całe dnie płakała, była niespokojna, wkładała paluszki do buzi a piersi nie chciała, teraz się uspokoiła, ale jeść nadal nie chce. Co mam robić? :( Pomocy.
    • mad_die Re: Pomocy. Nie chce jeść! Przeze mnie :( 13.04.13, 17:46
      No tak, a ile mała ma?
      i jak na wadze przybiera?
      Smoczki zna?
      Palenie szkodzi wszystkim, i Tobie i jej i o otoczeniu, więc z tym lepiej skończyc jak najszybciej.
      Po dwóch lampkach wina i odczekaniu trochę można karmić normalnie.
    • siven1987 Re: Pomocy. Nie chce jeść! Przeze mnie :( 13.04.13, 17:57
      Palenie to paskudny nałóg. Pytanie ile ma dziecko bo to moze wcale nie to.
      • szept_ciszy Re: Pomocy. Nie chce jeść! Przeze mnie :( 13.04.13, 18:08
        Prawie 3 miesiące.

        Do tej pory jadłam wszystko, ładnie przybierała na wadze po 150 do 200 gr

        Jestem palaczką, na czas ciąży i karmienia przestałam palić. Jednak ciągnie mnie, ale przysięgam tu i teraz że jeśli wszystko wróci do normy nie zapalę dokąd będę karmić.

        Strasznie podle się czuję, nie umiem tego opisać.

        Smoczków i butelek brak.
        • szept_ciszy Re: Pomocy. Nie chce jeść! Przeze mnie :( 13.04.13, 18:16
          A... no i ogólnie teraz to chce pierś, ale tylko pocyckać, gdy zaczyna się lać mleko, płacze i odwraca głowę :(
          • mad_die Re: Pomocy. Nie chce jeść! Przeze mnie :( 13.04.13, 21:20
            Może jej za szybko leci?
            Może ma pleśniawki?
            Spróbuj karmić ja na śpiocha, w ciemnym i spokojnym miejscu.
            Spróbuj pod górkę karmić.
            Spróbuj karmić chodząc.
            Jak się niepokoi przy jednej piersi, to ją ponoś, odbij, zmień pieluchę może i dostaw do drugiej piersi.
            Poświęć jej trochę czasu, poleżcie sobie, odpocznijcie, pośpijcie razem - oczywiście wcześniej nie pal i nie pij, bo spać z dzieckiem można TYLKO wtedy, jak się jest trzeźwym, niepalącym, nieużywającym.
        • yumemi Re: Pomocy. Nie chce jeść! Przeze mnie :( 13.04.13, 19:26
          Jednak ciągnie mni
          > e, ale przysięgam tu i teraz że jeśli wszystko wróci do normy nie zapalę dokąd
          > będę karmić.

          Najlepiej zapal juz nigdy, nawet jesli dziecko nie jest przy Tobie kiedy palisz, przekazujesz syf z papierosow. Jak sie ma dzieci to sie w ogole nie powinno palic, zaden z rodzicow.

          Niemniej na pewno ten papieros nikomu nie zaszkodzil, bez przesady, ani to wino. Moze warto pojsc sprawdzic dziecku uszy?
          • mama.rozy Re: Pomocy. Nie chce jeść! Przeze mnie :( 13.04.13, 20:37
            rozumiem,że byłaś u tegp lekarza na badaniech w ciągu tego tygodnia,kiedy dziecko prawie nic nie je?i oni epowiedzieli,że badania sa dobre i wszystko jest ok?a córka w ciągu tego tygodnia,kiedy prawie nic nie je,nadal przybiera,a nie spada z wagi?
            śpi spokojnie,norlamalnie znaczy się,nie więcej,niż przecietnie,nadal moczy pieluchy,nie płacze z głodu tak,że podałabyś jej chociaż wody,skoro prawie nic nie je?
            • szept_ciszy Re: Pomocy. Nie chce jeść! Przeze mnie :( 14.04.13, 06:03
              > rozumiem,że byłaś u tegp lekarza na badaniech w ciągu tego tygodnia,kiedy dziec
              > ko prawie nic nie je?i oni epowiedzieli,że badania sa dobre i wszystko jest ok?

              Tak, byłam na badaniach w środę. Podniesione były jedynie PLT norma do 400 a jej wyszło 490, ale P doktor stwierdziła ze dzieci tak mają. Poza tym stwierdziła że wszystko jest ok.

              > a córka w ciągu tego tygodnia,kiedy prawie nic nie je,nadal przybiera,a nie spa
              > da z wagi?

              Nic nie przybrała.

              > śpi spokojnie,norlamalnie znaczy się,nie więcej,niż przecietnie,nadal moczy pie
              > luchy,nie płacze z głodu tak,że podałabyś jej chociaż wody,skoro prawie nic nie
              > je?

              W ciągu kilku dni strasznie płakała, wydawało mi się ze z głodu, dodatkowo wkładała piąstki do buzi i doiła. Jak już usnęła to spała, zawsze przesypiała całe noce, budząc się jedynie ze 2 razy na jedzenie i tym razem, z tym ze podoiła bardzo mało. Moczy pieluchy, ale już nie tak jak kiedyś, mogłabym jej wymieniać rano i wieczór.


              • szept_ciszy Re: Pomocy. Nie chce jeść! Przeze mnie :( 14.04.13, 06:10
                Dawałam jej czopki p/ bólowe i miałam wrażenie że one pomagały
                • siven1987 Re: Pomocy. Nie chce jeść! Przeze mnie :( 14.04.13, 06:27
                  Ale te czopki to konkretnie na co?
                  Przystawiaj jak najczęściej nos i przytulaj. Nie pal bo to paskudny nałóg i drogi. Przelicz sobie ile można kupić zamiast papierosów albo ile zaoszczędzić i np. wydać na wakacje pozniej.
                  • szept_ciszy Re: Pomocy. Nie chce jeść! Przeze mnie :( 14.04.13, 06:35
                    Czopki p/bólowe paracetamoc, bo tak płakałą że nie wiedziałam co zrobić, o dziwo- pomagał.

                    Nie palę, to był jednorazowy wyskok.
                    • gkoz Re: Pomocy. Nie chce jeść! Przeze mnie :( 14.04.13, 11:12
                      Na pewno to nie przez papierosa i wino ! Może rzeczywiście ucho boli, albo będą zęby chociaż to jeszcze wcześnie ns zęby, dziecko po 3 mcy zwalnia z przyrostami, wiele go ciekawi i krócej ssie, u nas pomagało karmienie na chodząco wręcz tańcząco :-) w nocy spał ze mną i co się poruszył dostawał pierś, spał u mnie na brzuchu
              • mad_die Re: Pomocy. Nie chce jeść! Przeze mnie :( 14.04.13, 11:11
                I nic jej poza tym nie było? Żadna infekcja? Szczepienie wcześniej? Choroba w domu?
                Nic zupełnie nie piła, czy piła, ale dużo mniej niż zwykle?
                Czy mała smoczki zna?
                • szept_ciszy Re: Pomocy. Nie chce jeść! Przeze mnie :( 14.04.13, 11:48
                  Nie, ani gorączki nawet. Szczepienie przed nami dopiero. Choroby też nie było. Przez kilka dni prawie nic cały dzień, jedynie raz na dzień i raz w nocy. Byłam w szoku że tyle godzin potrafi wytrzymać. Podawałam jej łyżeczką odciągnięte mleko, wszystko wylądowało na śpiochach :(
                  Płakała jakby była głodna i doiła piąstki :(
                  Przez sen w ciągu dnia próbowałam ją karmić, efekty były różne.

                  Smoczków nie używamy.
                  • szept_ciszy Re: Pomocy. Nie chce jeść! Przeze mnie :( 14.04.13, 12:04
                    No i mieliśmy chrzciny więc musialam zdjąć czapeczkę w zimnym kościele. Poza tym zauważyłam że bardzo brudzą jej się uszy, ale na ucisk nnie reaguje.

                    Zadam głupie pytanie, aż mi wstyd, ale moje pierwsze dziecko nie miało takich problemów.
                    Więc gdy zaglądam małej do buzi w miejscu trzonowych zębów ma białe punkciki, lekarka powiedziała że to nie pleśniawka, tylko śluzówka robi takie złudzenie, ja myślałam że to zęby ehhh... Na odczepnego dała flumycon, pędzlujemy 4 razy dziennie już kilka dni, ale poprawy nie ma, ani to nie znika.
                    • mad_die Re: Pomocy. Nie chce jeść! Przeze mnie :( 14.04.13, 12:24
                      No to idź jej uszy zbadać, bo jak uszy bolą to ssać nie idzie - może ją faktycznie w kościele zawiało?

                      A gdzieś w buzi ma jeszcze takie białe plamki? Na podniebieniu albo języku?

                      Dostawiaj ją jak najczęściej do piersi, nawet jak zje kilka łyków to będzie dobrze. Krótko, ale często. Ona musi sikac, bo inaczej się odwodni. Może spróbuj jej strzykawką lub kubeczkiem podać mleko?
                      • mama.rozy Re: Pomocy. Nie chce jeść! Przeze mnie :( 14.04.13, 12:47
                        jesli do jutra młoda nie zacznie lepiej jeśc,to zmieniłabym lekarza i poszła do innego
                        jak z tym sikaniem?
                        mierzyas temp?
                        • szept_ciszy Re: Pomocy. Nie chce jeść! Przeze mnie :( 14.04.13, 13:48
                          Mój mąż również mnie namawia na zmianę lekarza, bo ta nas typowo zbyła :(

                          Już się umówiłam na wizytę prywatną jutro, podobno dobra lekarka. Zobaczymy co powie. Dam znać. Wstyd będzie mi powiedzieć o tych papierosach i winie :(

                          Udało mi się ją na siłę nakarmić rano, niewiele, bo pare łyków, wiercenia przy tym było i marudzenia :( Później po spacerze (po 3 godz) na pół śpiąco troche więcej. Sika.
                          • siven1987 Re: Pomocy. Nie chce jeść! Przeze mnie :( 14.04.13, 13:59
                            Lekarza zmien jak ten tak olewa. Moze jednak ucho boli i nie ma jak przy tym jeść. Mój znowu ma takie dni ze albo je w trybie ciągłym albo co 4-5h cały dzien i noc. Przybiera ok, sika. Jezeli u ciebie sika i robi kupy to jest szansa ze sie nie odwodni.
                            • mama.rozy Re: Pomocy. Nie chce jeść! Przeze mnie :( 14.04.13, 16:02
                              to zależy
                              jeżeli sika więcej,niż przyjmuje,to się odwodni
                              autorko wątku-papierosy i alkohol to naprawdę rzecz pośrednia,żadne zdrowe dziecko nie reaguje tak na takie incydenty(bo to było raz tylko,prawda?).coś małej ewidentnie jest i trzeba to skontrolowac
                              • siven1987 Re: Pomocy. Nie chce jeść! Przeze mnie :( 14.04.13, 16:29
                                Pytanie czy mocz ma normalny kolor czy ciemniejszy? Jezeli dziecko zdrowe to po lampce wina czy jednym papierosie nic sie nie powinno dziać. A moze ktos na tych chrzcinach był przeziebiony?
    • malwina.okrzesik Re: Pomocy. Nie chce jeść! Przeze mnie :( 14.04.13, 19:34
      Spokojnie, proszę nie wpadać w panikę i nie obwiniać się bo nie ma za co.
      Papierosy szkodzą, alkohol też, to wiemy, ale bez przesady: taka jednorazowa słabość nie może wpłynąć na powodzenie karmienia piersią.
      Czy niepokój maluszka po chrzcinach to nie wynik raczej ogólnego zamieszania i napięcia w rodzinie? Przygotowania, goście, dużo ludzi i hałasu, tego malutkie dzieci zwykle nie lubią. A odreagowują całym sobą: czasem to gorączka, nocne wypłakiwanie, problemy brzuszkowe.

      Ja bym proponowała, po wykluczeniu problemów medycznych, np pleśniawek włączyć luz, wejść na trzy dni z małą do łożka. Polegiwać w kontakcie ciało do ciała, spokój, dużo odpoczynku i wrócicie do normalności.
      I zapomnieć o tym co było. Poczucie winy nie jest dobrym doradcą.
      • szept_ciszy Re: Pomocy. Nie chce jeść! Przeze mnie :( 14.04.13, 21:33
        > Czy niepokój maluszka po chrzcinach to nie wynik raczej ogólnego zamieszania i
        > napięcia w rodzinie?

        Być może... Przypomniało mi się jak kiedyś przyszła do mnie rodzinka: mama, tata, brat i babcia. Każdy do niej mówił, brał ją na ręce. Jestem pewna że emocjonalnie to "odchorowała" rozdrażnienie, brak apetytu i nawet podniesiona temp 37.4 ale wtedy przeszło po jednym dniu. Miała wtedy miesiąc.
        • szept_ciszy Byłam u lekarza 15.04.13, 18:48
          Pani doktor dokładnie oglądnęła dziecko. Zaglądnęła do buzi, na gardło, na te "pleśniawki", które nie są pleśniawkami, zaglądnęła do uszu, popytała o to co jem itd...

          Gardło zaczerwienione i uszy też, mamy antybiotyk.
          Ja mam wykluczyć z diety mleko, póki co.... Poza tym zrobić posiew z moczu i usg brzuszka.

          No i tak... Lżej mi na sercu że to nie moja wina była, mimo to zrobię tak jak tu przysięgałam, nigdy więcej papierosów dokąd będę karmić. Ale z drugiej strony myślę o tym że postanowiłam karmić piersią aby chronić moje dziecko przed infekcjami a tu co...
          Ale lubię karmić piersią i czuc tę bliskość. Lubię kiedy razem śpimy, nie muszę pędzić do kuchni po butlę, wyciągam cyca i spimy dalej :)

          Oby wszystko wróciło do normy.
          • szept_ciszy Re: Byłam u lekarza 15.04.13, 19:22
            no i jeszcze przypomniało mi się że w tym feralnym okresie to właśnie ja byłam chora. Bolało mnie gardło, miałam zatkany nos i uszy. W całej tej gonitwie człowiek zapomina o sobie.
            • mama.rozy Re: Byłam u lekarza 15.04.13, 20:02
              dbaj o siebie,wtedy mala tez skorzysta
              dobrze,że się wyjaśniło
              trzymajcie się dzielnie obie:)
              • szept_ciszy Re: Byłam u lekarza 15.04.13, 20:41
                Dziękuję wszystkim za cenne rady, wsparcie oraz za to że nikt mnie nie zlinczował hehe :D
                Chociaż na tamtą chwilę wszystko bym przyjęła bo sama sobie tak nawymyślałam, że gorzej już nikt by nie umiał.
                • z888 Re: Byłam u lekarza 17.04.13, 13:33
                  Hej, karmienie jednak chroni w dużym stopniu przed infekcjami, naprawdę. Przy karmieniu starszego dziecka miałam ze dwa razy okropny katar i udało mi się go nie zarazić - oczywiście prócz piersi starałam się nie kichać - serio, zatykałam nos po prostu :) - i myłam wciąż ręce, po każdym oczyszczaniu nosa. A nawet jak się dziecko zarazi, co miałam ostatnio przy młodszym, to dzięki piersi lżej chorobę przechodzi niż reszta rodziny, bo walczy nie całkiem samo, tylko przy pomocy twoich przeciwciał. Rotawirusa też najlżej ze wszystkich domowników przeszedł u nas niemowlak - wszystkich pozarażał, a sam miał się dobrze i sobie brykał.
          • yumemi Re: Byłam u lekarza 17.04.13, 14:10
            mimo to zrobię tak jak t
            > u przysięgałam, nigdy więcej papierosów dokąd będę karmić.

            A potem co? potem juz bedzie ok palic majac male dziecko?

            Dobrze wiedziec ze jakis powod problemow byl, bo wiadomo ze to nie jednorazowa dawka alkoholu i papierosa:)
            Zdrowia zycze!
            • szept_ciszy Re: Byłam u lekarza 18.04.13, 20:15
              Moja córusia już lepiej je. Antybiotyk odstawiliśmy po 2 dawkach, bo jej szkodził, a kolejny lekarz stwierdził że nic wielkiego nie widzi i widocznie oraganizm sobie sam poradził. Z ogromną ulgą wyrzuciłam antybiotyk do kosza. Mała je, jest wesoła, dobrze śpi. A dziś co godzinę nawet się dopominała, nie wiem czy to przez temperaturę, czy nadrabia straty :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja