bolesne karmienie przy niby dobrym ssaniu

27.04.13, 15:55
Wczoraj raniutko urodzilam:) z poczatku Jas nie mial w ogole odruchu ssania dopiero polozna go palcem poruszala to zaskoczyl. Nastepnie spal i spal...karmilam go po 6 i po 6 a potem po 4h. Pierwsze pzystawienie trudne kolejne ok. Ale bol. Budzic probowalam ale.na darmo. Odsypial chyba porod a dzis tylko piers...caly dzien;) tylko tak silnie chwyta i ssie ze malo cyckow nie poodgryza.Wiec raczej cos jest zle choc z zewnatrz ksiazkowo wyglada i wszyscy mowia ze dobrz...na jednej brodawce juz mam pecherzyki na czubku.piers trudno wyjac tak mocno trzyma i ssie. palca malo nie wchlonie. ale ja nie wiem czy on nie ma jezyka za bardzo w buzi a to by chyba wskazywalo na wedzidelko??? jak to sprawdzic?
    • mad_die Re: bolesne karmienie przy niby dobrym ssaniu 27.04.13, 17:04
      Po pierwsze GRATULACJE!
      Po drugie - ssanie na poczatku moze bolec, niestety. To zasysanie samo w sobie moze byc bolesne, ale potem, w miare uplywu czasu bol powinien mijac.
      Bardzo zle, ze polozna palcem w buzi mu gmerala, tak sie nie robi - dziecko samo by zassalo, jesli nie 5 minut po porodzie to pozniej na pewno.
      Dobrze go dostawiasz? Pokombinuj z pozycja, moze futbolowa bedzie lepsza na ten czas?
      Pecherzyki smaruj mlekiem lub lanolina.
      No i dobrze dostawiaj do piersi malucha.
      Wedzidelko sprawdz u lekarza lub sama obejrzyj:
      www.ivillage.com/babies-your-baby-tongue-tied/6-a-127430
      • arathlo Re: bolesne karmienie przy niby dobrym ssaniu 27.04.13, 17:39
        futbolowa moja ulubiona;)
        dzieki:*
        • maria_curia Re: bolesne karmienie przy niby dobrym ssaniu 30.04.13, 00:24
          Mnie bolało dość długo, chyba ze dwa miesiące, mimo że początkowe problemy ze ssaniem minęły.
          • maff1 Re: bolesne karmienie przy niby dobrym ssaniu 30.04.13, 18:52
            czasem pozornie dziecko ładnie ssie, ale wyrabia jakieś figle językiem. Bez zaglądnięcia do "środka" nie da sie tego stwierdzić.
            Dobry spec od laktacji powinien to zauważyć.
            Polecam Ulę Skrzypiec z poradni Bona Mater.
            • arathlo Re: bolesne karmienie przy niby dobrym ssaniu 08.05.13, 18:12
              Hejka. Nadal boli, mniej już- pęcherzyki i ranki się pogoiły, opuchlizna wokół brodawek zeszła- to takie zwykłe atrakcje dla mojego karmienia, które razem z bólem zwykle (tzn dwa razy) mijały w około tydzień. A teraz nadal trochę boli, ale nie zawsze. Czuję, że Maluch inaczej ssie niż poprzednicy, tzn. nie ciągnie całego napływu, a parę łyków a trochę ssie na pusto i znów parę łyków. Dziś wybrałam się do przychodni zważyć go i obejrzeć wędzidełko- przybrał od 27.04 to jest w 12 dni 300g- niby w normie, ale bez szału (zważywszy, że urodził się duży i że rodzeństwo przybierało początkowo po 300 i 400g tygodniowo) no i dr powiedziała, że wędzidełko rzeczywiście trochę krótkie, ale nie do cięcia na razie. Poradziła masować, że może się rozciągnie i kontrolować ssanie i wagę. Czy mam tak robić czy jednak walczyć o podcięcie od razu? Niemniej powiedziała, że moze być trudne bo jest blisko naczyń. Wołać doradcę czy poradzę sobie sama?
              • arathlo Re: bolesne karmienie przy niby dobrym ssaniu 10.05.13, 12:06
                uppuję się, bo czekam na odp ;)
                chociaż chyba coraz lepiej idzie przystawianie, dziobek otwiera się jakoś szerzej niż w zeszłym tygodniu i już raczej zy nie boli cały czas, jak wcześniej a tylko przy "zasysaniu"...tak więc może się uda wypracować technikę
                • mad_die Re: bolesne karmienie przy niby dobrym ssaniu 10.05.13, 15:11
                  dostawiaj go jak najlpiej sie da, buzia szeroka
                  i z czasem mu sie poprawi
                  ale gdybys nie widziala poprawy w ssaniu i przyrosty tez bylyby marne, to idx ciąć
                  • mruwa9 Re: bolesne karmienie przy niby dobrym ssaniu 10.05.13, 15:37
                    ja w ogole nie rozumiem tych cyrkow z wedzidelkami..podciecie wedzidelka jezyka u noworodka to dwie sekundy (doslownie) roboty, a roznica w ssaniu, i dla matki, i dla dziecka-kolosalna. A tu kaza sie meczyc, masowac, stresowac kiepskimi przyrostami.. komu i czemu to sluzy?? Mozna bylo w minute (jedno ciachniecie nozyczkami) rozwiazac problem raz a dobrze, jeszcze na poloznictwie.
                    • arathlo Re: bolesne karmienie przy niby dobrym ssani 10.05.13, 16:20
                      A to ja mowilam w szpitalu,pisalam tu zreszta jeszcze ze szpitala. Mowilam ze boli,ze moze wedzidelko. Nikt go nie obejrzal,pielegniarka spojrzala z wierzchu i mowi ze pieknie i ze pewnie tak mocno ssie albo brodawka sie przyzwyczaja.
                      Natomiast moja dr ktora potwierdzila moje przypuszczenia powiedziala ze niestety jak.w szpitalu nie zrobia tego to nie bardzo chetnie sie potem.ktos podejmuje tego. No.i ze nie jest takie ewidentne do ciecia i ze moze byc klopot bo.jest blisko naczyn.
                      Generalnie zamierzam tak.jak mad_die mowi. Dziekowac:)
                      ps. a jaka sie czuje wspaniala ze wyczulam.temat wedzidelka to hoo hooo:P
Inne wątki na temat:
Pełna wersja