chocolatemonster
01.05.13, 15:34
To forum (podobnie jak 'niemowlę') ma te magiczne właściwości,że każdy problem ,który tu opiszę 'się rozwiązuję'. Dziękuję Wam bardzo i oczywiście pomęczę jeszcze trochę.
Za tydzień wracam do pracy i dlatego od wczoraj zaczęłam odciągać i mrozić pokarm. Rano udało mi się ściągnąć 150 a po południu (już z trudem) 100. W nocy miałam wrażenie,że piersi są puste tzn.jak nacisnęłam mleko 'kropelkowało' ale Mała po przyssaniu była niespokojna,płaczliwa. Wydaje mi się,że mleka mam mniej,dodatkowo sutki i brodawki mnie bolą. Nie wiem czy to od odciągania czy od intensywnego zasysania. Mam też wrażenie,że Mała w nocy mniej nasiusiała (zmieniałam pieluchę o 2 w nocy i o 7 rano-mało było jak na 5 godzin). Czy to może jakiś kryzys laktacyjny (Mała ma 6 mcy)? Co powinnam robić żeby utrzymać laktację? Walczyłam długo o kp i średnio mi się uśmiecha zabawa w mm. Mała jest alergikiem i pediatra zaleciła jak najdłuższe kp. Ja też bardzo chcę dłużej pokarmić.