papiki
04.05.13, 16:48
3-4 dni temu przy przewijaniu dostałam od syna z pięty w pierś. Wczoraj po południu zaczęła mnie bolec - typ bólu 'ogień w piersi', wieczorem miałam lekkie uczucie zimna i boleści stawowo-mięśniowe. Po paracetamolu trochę ból ustał, a przy karmieniu odczuwałam ulgę. Gorączki jednak nie miałam. Rano pierś mniej bolała, jednak od spodu (miejsce kopnięcia) jest czerwona i od brodawki widzę dwie pręgi w stronę pachy. Po kapuścianych okładach ból tylko maleje, nie ustaje. Pytanie jest następujące: czy paracetamol i kapusta pomogą w takim przypadku, czy jednak antybiotyk będzie niezbędny?
Jeśli to istotna informacja, to dodam, że karmię 21 mies. W tym czasie zaliczyłam już ból po kopniaku, ale mniejszy oraz mały zastój pokarmu.