maniusza
26.07.04, 12:04
ale jestem szczęśliwa. jak wszystkie, zostałam po porodzie nastraszona przez
położną co mogę jeść a co nie (przy czym "co mogę" było bardzo, bardzo
króciutkie...) ale zaczęłam stopniowo rozszerzać dietę. I... nic!!! nie
jadłam tylko do tej pory kapusty, papryki, czekolady i orzechów (ale o
bardziej zeby d... nie rosła). jadłam kalafiory, przyprawiałam potrawy
czosnkiem, brokuły, truskawki... aha cytrusów nie jadłam bo mnie nie ciągnie.
no i jogurty, serki... mniam!
Mój synek ma 8 tygodni i dpukać jest spokojny, bez kolek.
Piszę to wszystko żeby zachęcić wszystkie mamy do eksperymentowania - powoli,
po jednym produkcie. jeżeli się okaże że źle działa - po prostu nie jeść,
próbować inne rzeczy. Nie zakładajmy że dziecko jest alergikiem i będzie
miało kolki, bo zwariujemy.
Pozdrawiam serdecznie